FANDOM


Totalna Porażka - Przetrwaj lub zgiń - Odcinek 7 


Bobbie : Ostatnio w przetrwaj lub zgiń . Uczestnicy zaczeli badać nieznane im regiony i zaszywający się w górze Quan i penelope moga liczyć na walkę z dwiema łowczyniami. Lee Sin śledzi Tiarę , którą goni Joania i chce ją rozerwać na strzepy. Także Veneida sama chce się zmierzyć z Drawnem i Lebrikiem i idzie po nich ,zeby wpadli w jej pułapkę. Co za emocje i ile walk nas czeka. Ile będziemy mieć ofiar ? 3 , 2 moze nawet więcej. oglądajcie nas.


Opening

Muzyka : Durrara Ending

Pojawia się kilka zdjęć , Wszyscy uczestnicy na arenie , pustynia , dżungla , wnętrze wieżowca oraz system jaskiń w górze. Ekran zaczyna zjeżdżać na dół odkrywając kolejne postacie. . Tło jest szare i nieco splamione krwią. Kamera zaczyna zjeżdżać , widać Tiarę , która stoi i przygląda się księdze. Jej nogę z boku wtrzyma Vayne z kuszą w dłoniach. Tą dwójkę trzyma na sobie Jolie , która przygląda im się z pogardą , na jej ramieniu siedzi orzeł. Następnie jest Fabiusz , odziany w swoją zbroje i mieczem i jedną ręką trzyma Jolie. Za nogę Fabiusza trzyma się Lee Sin i cieszy się , w dłoni trzyma zamazane zdjęcie. Ich obu trzyma Veneida , która nie jest tym wszystkim zachwycona. W ustach trzyma swój mały sztylet. Jej nogę trzyma Joania i przygląda trzymającego się obok Drawna , ale ten ma odwróconą głowę. Z zakłopotaniem tą dwójkę trzyma Oksan z łańcuchami na ramionach. Potem Miriam trzyma go , ale wydaje się być nieobecna. Ją natomiast trzyma na ręce Quan , a druga ręką trzyma Penelope i patrzą na siebie z zauroczeniem. Obok tej pary zakochanych stoją Lebrik i Zebrik i trzymają się za dłonie i spoglądają na siebie z uśmiechem. Pokazana do góry nogami Naomi skacze z radości .Całkiem na dole stoi odwrócony tyłem Marcin , pokryty ogniem. Z boki spada kropla krwi i ekran zostaje zamazany. Pojawia się serce z sztyletem i z napisem Totalna Porażka – Przetrwaj lub zgiń


Dżungla , pogoń

Tiara : Jak daleko to może być , przecież powinno być bliżej !

Joania : Nie uciekniesz mi .

Coraz bardziej zmęczona ucieka w popłochu , aż nagle spada ze skarpy i ląduje koło jeziora.

Tiara : Woda , musze wziąć łyka ..

Pije ją i wstaje.

Tiara : Domek , jedyna nadzieja.. Szybko ..

Joania : Nie uciekać mi !

Chwyta za pieniek drzewa i rzuca w jej stronę .

Tiara : Czy ty nigdy się nie męczysz..

Joania : Ja być niczym olbrzym , ja umieć więcej . ja roztrzaskać twoja czaszka o skała .

Tiara : Ty nauczyć się lepiej mówić. Na serio brzmisz strasznie durnowato !

Joania : Nikt nie będzie mówić ,że jestem durnowata..

Zaczyna biec w jej stronę , Tiara się złowieszczo uśmiecha , nagle ziemia się zapada , a Joania wpada w dziurę – pułapkę.

Joania : Ty się bać , ty uciekać ode mnie.

Tiara : Tak , mam więcej takich zasadzek , więc uważaj. A teraz lecę po broń i cię odbije. Spokojnie tutaj siedź.

Biegnie do domku nad jeziorem , tymczasem ona jest w dole .

Joania : Nie dać się łatwo , ja wyjść.

Próbuje wychodzić i wychodzi jej to.

Tiara : Nic , nic pożytecznego. Nie to , nie tamto. Chyba ktoś tutaj był i szperał w tych rzeczach.

Lee Sin : W rzeczy samej dobra dedukcja.

Pojawia się w oknie , Tiara wystraszona odsuwa się od niego..

Tiara ; Kolejny wróg , nie dość ,że mam na głowię mutantkę , to jakiś mnich mnie nawiedza.

Lee Sin : Czas chyba zacząć zabawę . Tak chciałem walczyć i mam okazję.

Wskakuje do środka , chwyta za krzesło i rzuca w jej stronę . Ona się schyla , chwyta się deski.

Lee Sin : No i co takiego planujesz mi zrobić ?

Tiara : Pułapka , która widać nie zadziałała , ale teraz zadziała.

Lee Sin : Młoda i całkiem sprytna.

Podłoga się nagle zapada , zostają tylko ściany , Tiara , chwyta się lin wystających z sufitu i spokojnie zjeżdza na ziemię.

Tiara : Co się !!

Lee Sin : Niespodzianka.

Nagle ją kopie i spada na ziemię .

Tiara : Jak to zrobiłeś , powinieneś upaść i zostań zgniecionym ?

Lee Sin : Ja się dziwię ,że tak długo przeżyłaś . Podobno twoja drużyna się rozpadła. Biedna , sama błąka się po dżungli.

Tiara : Nie tylko ja się tutaj błąkam.

Nagle Joania chce taranować Sina , ten skacze nad nią i podstawia nogi przez co traci równowagę , ale nie zderza się z drzewem.

Joania : Ty być lepszy przeciwnik. Ja chcieć więcej !

Lee Sin : Proszę . Myślałem ,że zabiła cię . Widać mało ekscytujące i śmiercionośne te pułapki.

Tiara : Wypchaj się , coś ty mi zrobił . Cała noga mnie boli.

Lee Sin : Jesteś unieruchomiona , a teraz czas zająć się nią.

Joania : Kim być ?

Lee Sin : Kim jestem . Cóż , powitajcie ślepego mnicha z Tybetu !

Tiara : Co ? Nie widzisz.

Lee Sin : Zgadza się. Nie każdy dobry wojownik musi widzieć .

Joania : Ty nie zobaczysz swoich kości ! Ja rozgnieść obu .

Lee Sin : Dawaj mamucie .

Joania : AGRR !

Zaczęli szarżować na siebie nawzajem aż nagle ..



Góra , blisko jaskini

Jolie : Zbliżamy się do wejścia , orzeł je wypatrzył.

Naomi : Lodowato , ja zaraz zamarznę ..

U góry , obserwuje ich Quan

Quan : Proszę weź chwyć za tamten kołek i pociągnij na mój znak.

Penelope : Zgoda .

Naomi : Ty tam , widzę cię !

Jolie : Haha , w końcu mamy , ty ..

Naomi : Co się dzieje ..

Jolie : Żółty , nie daruję mu tego .. Właśnie twoi bracia wraz z białymi nas niszczą ..

Naomi : Biała , tak to ona . nie będę miała litości..

Quan : Zauważyli , ciągnij !

Ciągnie do siebie i nagle skały zaczęły się ruszać i spowodowały lawinę kamienna . hałas nieco wystraszył kozy i nagle z jednej spada Naomi .

Jolie : Chwyć się . Nie mogę cię stracić ..

Naomi : Nie przejmuj się mną. Ja i tak nie sądziłam że będę tutaj tak długo.

Skały są coraz bliżej . partnerki chwytają się i biegną pomiędzy skałami , w tym czasie pozostałe kozy zostają rozjechane lub zmiażdżone przez skały.

Quan : Chyba po nich …

Nagle wyskakuje Jolie i rzuca się na Quana , ten upada , ale udaje mu się ją zrzucić na bok . Oboje wstają ..

Jolie : Nie , jak tak można … Zabiłeś kolejne zwierzęta..

Quan : To jest krąg życia . Silniejszy przetrwa . Widze ,że pałasz nienawiścią do nas .

Jolie : To jest za mało powiedziane. Zginiecie , ty i ta twoja zabawka.

Penelope : Nie jestem jego zabawką.

Quan : Nie masz pojęcia przez co ona przeszła. Wystarczająco dużo wycierpiała.

Jolie : Wycierpiała , ona nie wie czym jest prawdziwe życie !

Penelope : Ale poczułam ten smak i chcę się od tego uwolnić !

Jolie ; Zamknij się !

Jolie zaczyna szarzować. Quan skutecznie ją blokuje .

Jolie : Bez tej zabawki nie umiałbyś walczyć ?

Quan : l To jest mój atut. Przywitaj się z terakotowym wojownikiem , strażnikiem cesarza !

Penelope : Cesarza ?

Quan : Nie mówiłem ci ale pochodzę prosto od strażników rodu Sima z Dynastii Jin , wiec sztukę wojenną mam we krwi. Penelope schowaj się .

Penelope : Nie ! Nie ucieknę znowu.

Nagle wyskakuje Naomi i ląduje przed Penelope ze swoim kryształem ..

Naomi : Liczę na to .

Penelope : Taka mała a się nie pokaleczy tym ?


Miasto , ulica

Drawn : Asfalt , elektryczność , zupełnie jak w domu.

Lebrik : Masz rację . Nie powinniśmy czekać na Joanię.

Drawn ; Poradzi sobie , ja w nią wierze. Mała , oby do mnie wróciła.

Tymczasem w wieżowcu na parterze..

Fabiusz : Więc , kto na nich zapoluje i tutaj ich przywlecze.

Veneida ; Zostaw to mnie. Ruszaj na piętro i rozpalaj pułapki .

Rycerz idzie na górę , a zabójczyni zakrywa się kapturem i zawiązuje bandane i idzie skradając się .

Lebrik : Naprawdę.

Drawn : Nagle stanął i zamknął oczy .

Lebrik : Co się stało ?

Drawn : Po lewej

Nagle słychać sztylet , Lebrik robi akrobację , a Drawn.

Drawn : Wyjdziesz , czy będziemy cię szukać .

Lebrik ; AA , widzę ją ..

Drawn : Nie podchodź do niej !

Lebrik skacze i uderza w drzewo , Veneida traci równowagę , ale skacze na ramiona lebrika i odskakuje . Drawn podbiega i chce ją trafić nożem , ale chybia.

Veneida : Zebrik , tyle czekałam .

Lebrik : Zebrik to mój brat , wiesz gdzie on jest ?

Veneida : Ha , więc to naprawdę nie ty. Wiedziałam ,że nie mógłbyś udawać .

Lebrik : Udawać ?

Spojrzał na ziemię i potem na nią z pogardą ..

Lebrik : Coś ty mu zrobiła !!!!!

Veneida : Mhahaha , więc czas poznać prawdę , zabiłam go z największa przyjemnością . Nie był wymagającym przeciwnikiem.

Lebrik uronił łzy , chyba jako jeden z chłopaków na arenie ..

Lebrik : Zabiłaś .. ty potworze ..

Zaczyna biec w jej stronę , ta go odpycha , a on upada. Wyciąga sztylet i chce go zabił , ale Drawn blokuje ją .

Drawn : Jesteś całkiem porządną rywalką . Zobaczysz jak to jest kogoś wtopić .

Veneida : Liczyłam ,że Oksan cię zabije , ale się myliłam. Był zbyt miękki dla swojego przyjaciela .

Drawn : O czym ty mówisz , nienawidziliśmy się .

Veneida ; Masz problem ze swoimi uczuciami. On wiedział co mu zrobiłeś , ale to on cie ocalił ..

Drawn : Chcesz mi namieszać w głowie !!

Odpychają się od siebie i odskakują .

Veneida : Pożar , gdy chciał się zemścić wybuchł pożar , z którego on cię wyprowadził . jednak mimo wszystko uratował cię za to co ty mu zrobiłeś. Byłeś jego katem i nie sądziłam ,że naprawdę jesteś taki podły.

Lebrik : Jest jaki jest , ale nie mydl mu oczu . Pomógł mi ..

Veneida : Naiwniak . On chciał cię tylko wykorzystać przeciwko mnie .

Drawn : Kim ty jesteś , że tak mówisz.

Veneida : Mhahahahaha , poznaj nienawiść w czystej postaci , nazywam się Veneida , pani mrocznej strony serca ! Teraz oboje zginiecie !

Veneida wyciąga dwa pręty które wydłuża i rusza na przeciwników.

Drawn : Uważaj !!!

Veneida z niesamowitą szybkością atakuje ich , oni ledwo robią uniki , ale udaje im się . Lebrik wykopuje z jej ręki jeden pręt.

Veneida : To mnie nie powstrzyma.

Wyciąga dłoń przed siebie i wychodzi pręt z drugiej strony i ponawia swój atak.

Lebrik : Musimy coś z nią zrobić ! Nie damy jej rady wręcz.

Drawn : Myślę . Zaraz , odsuń się mam plan łap fiolkę ..

Lebrik chwyta za fiolkę i odchodzi nieco dalej od nich .

Veneida : No dalej , zrób to !

Trafia w jego torbę i nagle wybucha i rozpyla się dziwny ciemnozielona mgła.

Drawn : Wypij to szybko.

Wypija to i mgła nic mu nie robi .Veneida wynurza się z dymu , ciężko dyszy .

Veneida : Co to jest !

Drawn : Mój atut . Nie przewidziałaś tego !

Veneida : Przewidziałam , ale nie z takim skutkiem.

Zaczyna uciekać i wyrywa Lebrikowi fiolkę z rąk i kieruje się do wieżowca.

Veneida : Gońcie mnie , jeśli macie odwagę .



Walka w dżungli

Joania : Nie mieć szans .

Lee Sin : Zobaczysz dzikość tygrysa !

Lee Sin robi skok i kopie Joanię w brzuch , ta nic z tego nie robi . Zamachuje się maczugą i chce go uderzyć , ale nie trafia. Sin robi unik .

Joania : Haha , knypek przegrać ze mną .

Lee Sin : Zwykłe ataki nie zadziałają . Więc czas na moje tajne techniki .

Zza pleców wyciąga wachlarz . Dziewczyny zaczynają się z niego śmiać .

Lee Sin : MILCZEĆ !!!

Nagle podnosi wachlarz i celuje w Joanię , w którą leci wycelowany w nią promień energii .Osłania sie maczugą , ale zamienia się w popiół .

Tiara : Nieprawdopodobne , akcelerator energetyczny , skąd go masz !

Lee Sin : Mieszać magię z technologią to nie lada wyczyn . umiem walczyć i stosuję wszystkie chwyty.,

Joania : Ja nie bać się wachlarza.

Tiara : Stój głupia !

Joania , biegnie w stronę Sina . ten sobie z tego nic nie robi . ponownie unosi wachlarz. I celuje w Joanię w którą trafia . ta zostaje rażona i pada na ziemię . Mnich chowa wachlarz.

Tiara : To jest koniec ! Mój i jej !

Joania : Ja nie móc , ja musieć żyć , dla knypka.

Lee Sin : Twój knypek Drawn walczy z Veneidą i właśnie obrywa od niej . Haha.

Podchodzi do niej chwyta ją za głowę . unosi i wykopuje ją o drzewo z taką siłą ,że całe drzewo z domem się zawala na nią .

Lee Sin ; Jedna z głowy. Teraz ty ..

Tiara : Zaraz , czekaj .. Nie zabieraj tą rękę .

Nagle Sin dostaje w ramię małym odłamkiem kryształu i zaczyna krwawić .

Joania : Mój ostatni prezent .. Ja żegnać ..

Lee Sin : Coś ty mi zrobiła. AGR !

Rzuca Tiarą o ziemię i podbiega do Joani , , wyjmuje wachlarz i ustawia na pełną moc i celuje w nią . Joania zaczyna skwierczeć aż w końcu nadyma się i wybucha. Krez rozlewa się wszędzie. Z tego wyłania się Sin z mrocznym uśmiechem.

Tiara : Okrucieństwo nie ma granic.



Widok przechodzi na kabinę Bobbiego

Bobbie : Okrutne . To jest zabawne. Mamy dwóch całkiem dobrych graczy. Liczyłem ,ze Quan coś więcej pokaże , ale Lee Sin , no ciekawe. Nie jest tak cofnięty w rozwoju. Tiara nie ma co liczyć na przeżycie. No i jak te dwie rasistki zwalczą tamtą dwójka . I co za świństwo rozpylił Drawn ; Dowiecie się w następnym odcinku Przetrwaj lub zgiń .

Klip specjalny z Joanią

Joania : Joania zniszczyć wszyskich , ja byc najpotężniejsza. Ja mieć siłe i moc. ja niszczyć kamień jedną dłonia. Jeśli ja umrzeć , ja chcieć by tata dumny i matka dumna z Joani i jej siły. Ja kochać taka być i ja zostać soba do końca . ja kończyć bo inni chcieć też mówić. Ja nie lubić innych .

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki