FANDOM


Totalna Porażka: Drugi raz w Trasie – odcinek 2


Chris: W poprzednim odcinku. Przywitaliśmy 20 uczestników, którzy będą walczyć o półtora miliona dolarów podróżując dookoła świata. Na początek polecieliśmy do Afryki, gdzie wystarczyło tylko przejść przez dżunglę i nie dać się zjeść lwom. Proste, prawda? Na koniec zostały utworzone 3 nowe drużyny: Afrykańskie Lwy, Wielcy Podróżnicy i Drużyna Chłopaków. Dzisiaj odbędzie się druga część zadania, po której ktoś wyleci. Oglądajcie Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

<intro>

Afryka

Chris: Czas na drugą część wyzwania.

Orlando: Ej! Czemu w naszej drużynie jest najmniej osób? Byliśmy tu pierwsi!

Chris: Pokazaliście, że sobie radzicie, więc bez jednej osoby nic wam się nie stanie.

<Drużyna Chłopaków nie jest zadowolona>

Chris: Waszym drugim zadaniem będzie zebranie jak największej liczby bananów. Wiem, że głupie, ale zapomniałem zabrać jedzenie, więc jeśli nie chcecie głodować, to lepiej się postarajcie.

(pokój zwierzeń)Ashley: Pewnie specjalnie „zapomniał”.

<drużyny rozbiegły się w różne strony>

Afrykańskie Lwy

Gwen: Do gorszej drużyny już chyba nie mogłam trafić.

Heather: Nie narzekaj. I tak pewnie pierwsza z naszej drużyny wylecisz.

Courtney: Chyba widzę jakieś drzewa bananowe! Biegnijmy w lewą stronę!

<wszyscy skręcają w lewą stronę>

Drużyna Chłopaków

Alejandro: Widzicie coś?

Lightning: Niestety nie.

Brick: Mam nadzieję, że tego nie przegramy.

Jo: A co trudnego może być w szukaniu bananów?

Orlando: A to, że możemy ich nie znaleźć.

Duncan: To może przestaniemy gadać i zaczniemy biec? Będzie szybciej.

<cała drużyna zaczyna biec>

Wielcy Podróżnicy

Zoey: Chyba coś widzę!

Andrew: No, ja też. Chodźmy tam!

Jake: W drugą stronę też są jakieś drzewa. Możemy się rozdzielić.

Jennifer: Czy to na pewno dobry pomysł? Jak tam nic nie będzie, a potem nie będziemy mogli się znaleźć?

Jake: Warto spróbować. Może akurat dzięki temu wygramy.

Jennifer: No dobra. To kto idzie z Jake’em?

Natalie: Ja z nim pójdę.

Lindsay: Też mogę z wami iść.

Jennifer: Lepiej żeby coś tam było.

<drużyna się rozdziela i idą w dwie różne strony>

Afrykańskie Lwy

Cody: Wow! Dużo tych bananów tutaj jest!

Ashley: Jak my je wszystkie zabierzemy?

Sierra: Mogę nam upleść kosze z tych bambusów.

Courtney: O, to dobrze. To niech reszta zbiera banany.

Gwen: Przecież wiemy, co mamy robić.

<Sierra zaczyna pleść kosze, a reszta drużyny zbiera banany>

Drużyna Chłopaków

Lightning: W końcu coś znaleźliśmy!

Alejandro: Może nie jest tego dużo, ale mamy jeszcze szansę, żeby nie przegrać.

Jo: To zamknijcie się i zbierajcie! Tam dalej widzę następne drzewa.

<drużyna zbiera banany, a potem idą do następnych drzew>

Wielcy Podróżnicy (Jake, Natalie i Lindsay)

Lindsay: Tutaj chyba nic nie ma.

Jake: Nie! Musi coś być! Inaczej możemy przegrać.

Lindsay: To po co chciałeś się rozdzielać?

Jake: Myślałem, że to będzie dobry pomysł i dzięki temu szybciej znajdziemy banany.

Natalie: Skoro nic tutaj nie ma, to wracajmy do reszty osób.

Jake: No dobra…

<idą do reszty drużyny>

Wielcy Podróżnicy (Jennifer, Andrew, Zoey i Dakota)

Zoey: Trochę jest tych bananów.

Jennifer: Mam nadzieję, że oni też coś znaleźli, bo sami możemy nie dać rady tego zabrać.

Andrew: Ale spróbujmy.

Jennifer: No przecież nie będziemy tutaj stać i na nich czekać!

<zaczynają zbierać banany>

Przy samolocie

Chris: Chyba idzie do nas jakaś drużyna.

<do Chrisa podchodzi Drużyna Chłopaków>

Chris: Brawo! Jesteście tutaj pierwsi! Ale to nie znaczy, że wygracie.

Alejandro: Zebraliśmy tego jak najwięcej się dało.

Chris: Widzę, że te banany wam z rąk prawie wylatują. Zostawcie je tutaj, Chef je zaraz policzy.

<cała drużyna odkłada banany we wskazane miejsce>

Jo: Czemu tak mało masz tych bananów? Zjadłeś je po drodze?

Brick: Eee… Daliście mi ich tak mało.

(pokój zwierzeń)Brick: Tak naprawdę, to prawie wszystko zgubiłem po drodze. Na szczęście biegłem ostatni, więc nikt nie zauważył.

<chwilę później przybiegają Afrykańskie Lwy>

Orlando: Ej, skąd macie te kosze?

Ashley: Sierra je zrobiła.

Alejandro: Tak szybko?

Heather: Dziewczyna ma talent.

Chris: Wy chyba macie tego więcej. Zaraz je policzymy.

Wielcy Podróżnicy (Jake, Natalie i Lindsay)

<przybiegają tam, gdzie wcześniej była druga część drużyny>

Natalie: Już ich tutaj nie ma!

Lindsay: Gdzie teraz są?

Natalie: Pewnie już do Chrisa poszli.

Jake: Przecież oni tego mało zebrali.

Natalie: Nie mieli jak tego więcej zabrać.

Lindsay: To my możemy wziąć resztę!

(głos z megafonu)Chris: Wracajcie już! Za długo zbieracie te banany!

Jake: No nie! Teraz pewnie przegramy!

<cała trójka wraca do Chrisa z kilkoma bananami zabranymi w czasie rozmowy>

Przy samolocie

Jennifer: Gdzie oni są? To aż śmieszne, że mamy tego tak mało w porównaniu do innych!

Dakota: Czuję się jak jakaś totalna idiotka. To wszystko przez ten głupi pomysł z rozdzieleniem się. Nienawidzę przegrywać!

<przychodzą Jake, Natalie i Lindsay>

Andrew: Wiedziałem. Nic nie znaleźli!

Jake: No mamy kilka bananów.

Zoey: To i tak za mało.

Chris: Dobra, policzyliśmy już banany Afrykańskich Lwów i Drużyny Chłopaków. Oczywiście wiadomo, że Wielcy Podróżnicy mają tego najmniej. A zwycięzcami są… Afrykańskie Lwy! Dzisiaj będziecie spać w pierwszej klasie!

<cała drużyna cieszy się z wygranej>

Courtney: Super! Wiedziałam, że możemy wygrać!

Chris: Drugie miejsce i drugą klasę zdobywa Drużyna Chłopaków.

Duncan: Lepsze to niż przegrana.

Chris: A w ostatniej klasie będą Wielcy Podróżnicy. Dzisiaj też kogoś wyeliminujecie.

(pokój zwierzeń)Jennifer: Super. Zapowiada się, że naprawdę jestem w drużynie przegranych.

(pokój zwierzeń)Jake: To wszystko moja wina. Nie zdziwię się, jak mnie wywalą.

Ceremonia

Chris: Witajcie na swojej pierwszej ceremonii. W tym sezonie, tak jak ostatnim razem, gdy podróżowaliśmy dookoła świata, będziecie stemplować paszporty tych osób, które chcecie wyrzucić z gry. Oczywiście głosujecie w pokoju zwierzeń.

(pokój zwierzeń)Jennifer: Przez ciebie przegraliśmy. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Natalie: Według mnie i tak byśmy przegrali, więc głosuję na… (stempluje)

(pokój zwierzeń)Andrew: Głosuję na Jake’a. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Lindsay: (stempluje)

(pokój zwierzeń)Dakota: Ośmieszyłeś naszą drużynę! (stempluje)

(pokój zwierzeń)Zoey: Wybacz… (stempluje)

(pokój zwierzeń)Jake: Ehh… (stempluje)

Chris: Ponieważ w samolocie było bardzo dużo paczek orzeszków, postanowiłem że będziecie je dostawać za bycie bezpiecznym. Pierwsza paczka jest dla Zoey!

Zoey: Dziękuję!

Chris: Kolejne paczki wędrują do Lindsay i Dakoty.

<Lindsay i Dakota łapią paczki z orzeszkami>

Chris: I jeszcze dla Natalie i Andrew.

Andrew: Wiedziałem, że nie odpadnę!

Chris: A ostatnia paczka pysznych orzeszków wędruje do… Jennifer!

Jennifer: Tak!

Chris: Przykro mi Jake, łap spadochron.

<Jake łapie spadochron>

Jake: Rozumiem was. Gdyby nie ja, to byśmy zebrali więcej bananów.

Natalie: Do zobaczenia Jake!

Jake: Papa.

<Jake wyskakuje z samolotu>

Chris: I wyleciała pierwsza osoba. Kto będzie następny? Gdzie teraz polecimy? Tego dowiecie się w następnym odcinku Totalnej Porażki: Drugi raz w Trasie!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki