FANDOM


Tori : Witajcie moi drodzy widzowie. Nawet nie macie pojęcia jak wygodnie można tutaj żyć . O.. Masuj dalej ..

Okazuje się ,ze Hank masuje ramiona prowadzącej .

Hank ; Nie jestem tym zadowolony.

Tori : Nie pytam cię o zdanie ! A właśnie. Nasi kochani uczestnicy mieli okazję być na plaży. Odbyli sobie imprezkę , zobaczymy jej efekty. Szopy musiały pozbyć się pierwszej osoby z drużyny – Ellen. Tak Niemka musiała odpaść. I to jej słownictwo. Co się wydarzy i jak potoczą się ich losy ? Zobaczymy w dzisiejszym odcinku Wyspy Totalnej Porażki – Nowi Na Wyspie !

Hank : Pff


Opening

Muzyka : I wanna be famous 

Kamera wylatuje z nory szopa , następna wylatuje z dziwnego mrowiska , kolejna wylatuje z paszczy węża . Kamera ląduje w domku Tori  która kąpie się w wannie z pieniędzmi a obok niej stoi Hank który ją pilnuje.   . Za zasłoną stoi Dominica i wykrada pieniądze , ale zostaje wykopana przez Hanka za okno . Kamera leci dalej na plac gdzie Ember odgrywa jakąś scenkę z Hernando . On nagle zaczyna fałszować a ta go kopie . Kamera leci dalej na boisko , gdzie Rocky próbuje okiwać Leilę ,ale to  mu się nie daje i dziewczyna strzela gola .Wściekły cieka w stronę szatni . Kamera leci do szatni , gdzie Cilia próbuje rozweselić Cataline a ta siedzi ze wściekłą miną .  Kamera leci do lasu gdzie Nikita siedzi wokół zwierząt. Przychodzi John i siada obok niej rozweselajac ją. Nagle Znajduje ich pedro i próbuje wystraszyć i zwierzęta rzucają się w pościg . Przy skale siedzi Noel i zbiera dziwne okazy . Nagle Pedro na niego wpada i zlatują w dół wodospadu . Na dole na pieńku siedzi Richard , który ciągle gada przez komórkę i przegląda papiery . Za nim chłopaki wpadają do wody a w neigo uderza Ari skacząca z liany . Kamera przenosi się do stołówki gdzie siedzi związana Georgia i Lorenzo . Próbuja się wydostać , ale nagle wyskakuje Rouse z miotaczem laserowym i Billy ze zdjęciem Margaret i zaczynają całować związanych . Kamera leci na plażę , gdzie Cassie i Joqline urządzają sobie dla zabawy sesję zdjęciową . Nadle przychodzi Marcus i Cassie rzuca się na niego ,zeby go udusić . Kamera leci dalej gdzie Poul znajduje pieniek i siada na niego wyobrażając sobie ,żę jest na rodeo . Kamera leci do domku gdzie Olivier tłumaczy Eleen ,ze nie powinna tak robić , ta jednak uderza go i zmusza do robienia pompek . Na końcu pojawia się Davis , który jedzie skuterem wodnym , ale nagle uderza w skałę i leci uderzajac w wychodek . Kamera zostaje obrócona i pokazuje się Bucky , który macha do widzów . Na chwilę zakrywa kamerę i pojawia się widok wszyskich zawodników na wyspie siedzących przy ognisku . Widać całął wyspę i pojawia się napis Wyspa Totalnej Porażki - Nowi na Wyspie


Domek Szopów

Wściekłe szopy.png

Minął kolejny dzień . tylko szopy spędziły czas w swoim domku .

Olivier : Co za bałagan , no co to za bałagan ma być ?

Hernando : Ziom to jest moje i spadówa od tego .

Olivier : Ty jesteś niewychowanym barbarzyńcą.

Hernando : Ziomal zostaw moje rzeczy .

Nagle budzi się Cassie i Leila , które nie mogą znieść smrodu ..

Olivier : To jest przerażające !

Nagle szczypcami wyciąga coś z jego łóżka ..

Olivier ( W pokoju zwierzeń ) : Ona naprawdę wymaga nieco opieki. On jej tutaj nie dostanie.

Zapach rozniósł się po całej chatce i dziewczyny zerwały się z nóg.

Cassie : Błe.. Co to za zapach !

Zatyka sobie nos.

Leila : Miałam gorsze . Nie jesteś lepszy Hernando .

Zdejmuje swoją skarpetę , a Cassie i Olivier mdleją

Hernando : Hoho , czuje ,że mam konkurencję .

Leila : Chyba nie powinnyśmy ich gazować.

Rouse : Gazujcie , gazujcie ! Odstraszcie złe istoty z kosmosu !

Hernando : Zapodawaj ze mną ziomalko , chyba jej odbiło . W mózgu się coś przewróciło i do chrzanu się zrobiło

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Gostek jest spoko , ale jego tzw. rap , nie za dobry .

Leila : Nie dzięki , ja nie zapodam. A tak właściwie to gdzie są pozostali ?

Las

Wściekłe szopy.png

Ember : Cóż to jest ? Czy to trucizna ?

Chwyta za butelkę ..

Ember : Wypije to , to jest moja ostatnia nadzieja. Ma dusza kona w objęciu miłości , lecz miłość ma nie zazna spokoju .

Otwiera butelkę i łyka ..

Ember : Oszukana ! Zdradzona ..

Pada na ziemię , po cwili podnosi się i wyciąga rękę .

Ember : Nie ugnę się . Moje cierpienie nie ma końca , a ja musze odejść .

Pada i nie rusza się przez chwilę .Zza drzew scenkę obserwował Richard , który podszedł do niej .

Richard : Wspaniałe przedstawienie.

Zaczyna bić brawo .

Ember ( W pokoju zwierzeń ) : Co on tutaj robi , to zamknięta próba.

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Dziewczyna ma naprawdę wielki talent. Dziwie się czemu ona bierze udział .

Ember : Hej , nie można mieć prywatności ?

Richard : Wybacz mi , ale to było wspaniałe .

Pomaga jej wstać z ziemi .

Ember : Dziękuję , to naprawdę miłe .

Richard : Szkoda , że twój talent się tutaj marnuje.

Ember ; Czy ja wiem ? Może ktoś mnie zauważy ?

Richard : Na to możesz liczyć .

Ember ( W pokoju zwierzeń ) : Co za niezręczna scena. Jan a niego nawrzeszczałam .

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Ona wspaniale okazuje swoje emocje. Co za dziewczyna .

Richard : Naprawdę. To było cudowne przedstawienie .

Domek Ptaków

Wściekłe szopy.png

Chłopacy włamali się do domku ptaków i grzebali im w rzeczach .

John : nie powinno nas tutaj być !

Cały drżał ze strachu .

Pedro : Mój kochany paziu . To jest nasz cel.

Marcus : Jeśli tylko cos znajdziemy i wykorzystamy przeciwko nim .

Otwiera torbę Cassie ..

Marcus : Pamiętniczek , no to będzie nocna lektura .

Pedro : Ja mam coś ciekawszego .

Pokazuje mu to co jest w torbie .

Marcus : Na serio ? jak ona to przemyciła ?

Pedro : Umie grać.

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : To jest zbyt cudowne ! Cassie , Georgia strzeż się. Twoje plany nam się przydadzą. A konkretnie to mi. Musze się pozbyć mojego niby wspólnika.

Pedro ( W pokoju zwierzeń ) : To oczywiste ,ze mu nie ufam i nie ze wszystkim się z nim dzielę .Informacja to ważna rzecz i trzeba wiedzieć jak ją wykorzystać .

Plaża , po imprezie

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Wszyscy leżą i śpią , kilku siedzi przed ogniskiem

Rocky ; Co myśmy robili ? Ja jestem wykończony i głowa mnie boli ..

Chwyta się za głowę .

Billy ; To były moje upojne chwile ..

Georgia : Że co ! Nic takiego nie było !

Rocky : Ciszej …

Odchodzi od dwójki i idzie się napić wody .

Georgia : Ty masz w końcu zrozumieć ! Zostaw mnie w spokoju , albo licz się z tym ,że na kolejnej eliminacji zostaniesz wykopany !

Podchodzą Lorenzo i Davis

Lorenzo : Hej , kiedy śniadanie ?

Davis : To ty możesz coś jeść ?

Georgia : Nie wiem kiedy ! Zostawcie mnie w spokoju !

Nagle od tyłu tuli ją Ari ..

Ari : Ja cię pocieszą . Daj kamienia !

Georgia : Nie ma nikogo normalnego !

Georgia ; Wbij sobie do głowy ty psychopatyczny człowieku , że ja nie będę twoja !

Odrzuca dziewczynę i odchodzi .

Billy ( W pokoju zwierzeń ) : Zaczynam sadzić , że mnie nie lubi. Ale ja si nie poddam . Wiem !

Billy : Napisze jej wiersz !

Davis ze śmiechu zaczął pluć wodą ..

Lorenzo : Ej , nie po kurtce ..

Davis : Wy mnie rozbrajacie. Ty chcesz jej wiersza napisać ?

Billy : Tak , to będzie dowód mojej miłości .

Davis : Pamiętaj ,że ona lubi róże i natręctwo. Ona to kocha !

Billy : A ja ją zostawiłem ! Kochanie zaczekaj !

Wstał i pędem pobiegł za nią .

Lorenzo ; Posłałeś ją w paszczę lwa.

Davis : A co mi tam , niech ma jeszcze ubaw.

Lorenzo : Pewnie .

Davis : Ty lepiej zobacz się w lusterku .

Podaje mu lusterko i widzi odbicie swojej twarzy . Widać dziwna krostę . Zamiera w bezruchu .

Lorenzo : Co to jest ?

Ari : On jest słodki i włochaty ..

Zaczęła go drapać i ścisnęła.

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Ciekawiej być nie może . Psychopata goni za swoją miłością , a teraz ta wycisnęła mu pryszcza. Czy spotka mnie coś lepszego . Haha !

Lorenzo ( W pokoju zwierzeń ) : Dlaczego ja ?

Lorenzo : Jak ty mogłaś mi to zrobić ! Jak !

Tymczasem na brzegu plaży .

Catalina : Och , to była zabawa .

Cilia ; No , wspaniała.

Położyły się na piasku .

Catalina : Szkoda ,że nie ma tutaj Cassie i Ember. Zgrana byłaby z nas paczka .

Cilia : Szkoda ,ze trafiłyśmy do innych drużyn .

Catalina : No , one to mają styl i byłybyśmy nierozłączne !

Cilia : Gra się jeszcze nie skończyła.

Catalina : To nie tylko gra , to jest przygoda ! ‘

Nagle wstała wskazała na wchodzące słońce.

Catalina ; Wygram ta grę !

Nagle fala wody wpada na nią . Cilia się śmieje.

Cilia : Choć , mam tutaj ręcznik ..

Catalina : Dzięki ..

Nagle słychać głos Tori i wszyscy biegną w stronę portu.

Port

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Tori : Wow , co to za fajne statki . O rany ! Są gotowe ?

Bucky : Pytam się ponownie ? Dlaczego nie operuję kamerą .

Zanurza go w wodzie .

Tori : Cicho i zrób to . Zaraz uczestnicy przyjdą .

Ari : My tu czatujemy !

Wyskakuje spod pomostu .

Tori : Rany , jak mnie wystraszyłaś ..

Lorenzo : Nie tylko ciebie .

Nikita : Możemy już zacząć . Mam ciekawsze rzeczy do roboty. Na przykład lenić się !

Billy : Wiersz , wiersz ..

Georgia : Więc co dzisiaj robimy ?

Nagle z wody wychodzi Bucky ..

Bucky : Gotowe , a ja nigdy nie będę się tym zajmował .

Rouse : A co to ?

Bucky : Nie ruszaj !

Nagle spada s powrotem do wody .

Olivier : Nikt mu nie pomoże ?

Wyciąga pomocną rękę i w tym samym czasie Cilia.

Cilia : Ow..

Olivier ; Ja . Przepraszam …

Tori : Nie będziecie mi się rozczulać ! Wchodzić na statki .

Wszyscy wchodzą do swoich motorówek . Zaczynają je przeglądać .

Cassie : A jak one się uruchamia ?

Tori : Normalnie , kluczyki , silnik ..

Cassie : Właśnie o to mi chodzi ! Nie działa !

Tori : Naprawdę nigdy bym na to nie wpadła .

Wszyscy westchnęli .

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Typowe. Dokładnie wredna jak Chris .

Hernando ( W pokoju zwierzeń ) : Ziomy , ja chce na imprezkę , a nie rajdowac po morzu ziom !

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Chyba się zakochałem .. Nigdy nie znałem tego uczucia !~

Tori : Macie za zadanie dopłynąć do wyspy Iksos , położonej w tamtym kierunku. Potem gdy dotrzecie. Do wyspy wykradniecie dla mnie małą pamiątkę z wioski dzikusów . Pamiątką tą jest kapelusz przywódcy. Jest bardzo ładny i chce go mieć !

Pedro : i mamy ryzykować życie dla spełnienia twojej zachcianki ?

Tori : Mniej więcej tak .

Pedro : Lubię ryzyko . To mi wystarczy.

John ( W pokoju zwierzeń ) : Boje się ..

Tori : Te łodzie są dla waszej dyspozycji. Ja życzę wam powodzenia ! i wielu trupów.

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Dziwnie to brzmi , ale wyzwanie to wyzwanie .

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Jeśli tylko mnie tkną , poczują mój nowojorski styl przetrwania. Nie dam sobie w kaszę dmuchać .

Lorenzo ( W pokoju zwierzeń ) : Myślicie ,że on zejdzie ?

Dominica ( W pokoju zwierzeń ) : Mój Richard jest szczęśliwy ! Chyba coś sobie uświadomił !


Wyścig wodny

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Obie drużyny wystartowały .

Rouse : Płyńmy , ku chwale ziemi ! Zestrzelić ich !

Cassie : Płyniemy i nie dekoncentrujcie nas ..

Zaczyna strzelać w stronę drużyny ptaków .

Noel : Na pewno nie dam wam satysfakcji.

Wyjmuje małe miny z kurtki i rzuca w stronę łodzi szopów . po chwili wybuchają .

Noel ( W pokoju zwierzeń ) : Nie wiadomo kogo można spotkać na swojej drodze , więc lepiej się ubezpieczać .

Rocky : Mocny towar.

Davis : Trzymajcie się przyśpieszamy !

Dominica ; Dajmy czadu ! Juhuu !

Ciągnie za wajchę i ich łódź przyśpiesza .

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Wychowałem się na morzu , więc wygrana to kwestia czasu .

Nikita : Nie podoba mi się to !

Marcus : Mini bomby tak ? Daj mi działko na chwilę .

Zdejmuje mini działko ..

Marcus : Przyśpiesz tym .

Rouse : Ja mam pomysł !

Wyskakuje z łodzi.

Cassie : Staram się , ale ta łódka nie wyciśnie więcej .

Catalina : Nie ma prawie paliwa ..

Marcus : Więc mam tylko kilka strzałów.

Zaczyna celować w silnik łodzi drużyny ptaków i bezbłędnie trafia .

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Ha , to było banalne. Polowałem na większe sztuki . Myślicie ,ze skąd mam bliznę .

Ember ( W pokoju zwierzeń ) : ma szczęście i tyle.

Łódź ptaków zwalnia , a szopy ich wyprzedzają .

Leila : Narka lozerze !

Rocky : Co wyście zrobili !

Billy : Trafił , trafił !

Georgia : Noel potrzebuję narzędzi masz jakieś ?

Noel : Łap

Rzuca w nią narzędziami .

Cilia : Ostrożniej .

Georgia zaczyna naprawiać łódź , ale nagle na pokład wskakuje Rouse .

Rouse : Teraz cię mam !

Lorenzo : Oh noł !

Chwyta za Lorenzo i rzuca się z nim w wodę .

Ari : Popłynę za nią ! Łii !

Wskakuje też do wody .

Dominica ; Co te idiotki robią !

Georgia : Odpalaj . Powinno zadziałać .

Rocky ( W pokoju zwierzeń ) : Ha , niby ona umie to naprawić .

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Oby nic się Lorenzo nie stało .

Odpalają łódź i płynie dalej. Drużyna Szopów dotarła na wyspę .

Richard : Ja będę pilnował łodzi z Ember i Olivierem .

Marcus : Nie ma czasu , więc ruszamy !

Nagle o brzeg dociera druga łódka

Wyspa Iksos

Plaża , blisko wioski dzikusów

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

W innej części wyspy ląduje Ari wraz z Rouse i Lorenzo .

Ari : Gdzie my jesteśmy ? O kokosy !

Lorenzo : Powietrza ..

Rouse : Różowa landynka nie może oddychać ! Szubko !

Lorenzo : Nooo !

Zaczyna mu robić usta - usta . Ari bierze w ręce dwa kokosy .

Ari : to nie pora na buzi - buzi !

Zaczyna tłuc kokosem o żółwia.

Lorenzo ( W pokoju zwierzeń ) : Mam je bakterie na języku. Nigdy tego nie domyję !

Rouse : Rouse utrzyma kosmitę przy życiu !

Ari : Ja ! mleczko !

Zaczyna pić sok z kokosa , gdy nagle jacyś dziwnie przebrani ludzie mierzą ich włóczniami .

Ari : O , takim czymś babcia kurom łby odrzynała. One biegały bez głowy !

Rouse : A ja tyle żyłam w nieświadomości ! To pewnie regenerujący się gatunek !

Lorenzo : No to jestem ugotowany .

Związują ich i zaprowadzają do swojej wioski .

Przy miejscu cumowania

Rocky : Dotarliśmy w końcu !


Las

Wściekłe szopy.png

Cassie : To był dobry pomysł !

Marcus : Mogłem zostać przy łodzi .

Cassie ; Nie marudź , idziemy .

Popchnęła go lekko , a on wpadł w pułapkę .

Cassie : O rany !

Nikita : Ty dziewczyno lepiej uważaj !

Cassie : Myślisz ,ze nie zauważyłam tej pułapki ?

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : jest wredna , ale niech nie sabotuje zadania !

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : Wiem ,ze to nie było miłe . Ale przez tego typa odpadłą Joqline ! jestem tego pewna. Nie zasługiwała na to !

Marcus : Ech , muszę się jakoś ..

Wyciąga nożyk i wychodzi z pułapki. Tymczasem John zaczyna panikować ..

John : Cienie , złe mroczne. Nie powinnyśmy iść dalej !

Pedro : Co ty bredzisz ?

Nagle widać jak liny związuję Pedro , Cassie , Johna i Leilę .

Leila : Co to ma być !

Tubylec : Mamy obiad .

Zaczyna masować isę po brzuchu , po czym wychodzi więcej ludzi z jego bandy. Marcus chwyta za Hernando i ucieka z nim za krzaki .

Cassie : Typowe . Zaraz , nei ciągnijcie tak !

Hernando : I co my ..

Zatyka mu usta.

Marcus : Cicho ..

Po paru minutach odchodzą z złapaną drużyną .

Marcus : Mam pomysł ..

Hernando ( W pokoju zwierzeń ) : W planowaniu to jest mistrzunio !

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Jeśli mi się uda ,to zyskam sojusznika . A on przyda mi się do mojego planu eliminacji najsilniejszych graczy. Mam na myśli Pedro o Cassie. Haha ..

Zabójcze ptaki.png

Tymczasem u ptaków , które poszły inną drogą .

Noel : Ruszajmy !

Cilia : Hmm , czy jest coś czego nie masz w swojej kurtce ?

Wyciąga więcej kanapek , które sprzedaje innym .

Rocky : Ale opłatę masz za wysoką .

Noel : Interesy muszą się kręcić .

Dominica : Przedsiębiorczy , lubię takich . Nagle wypiękniałeś .

Noel : Richard jest bogatszy .

Dominica ; Racja.

Po chwili namysły kupiła od niego , ale nagle strzała przebiła jej kanapkę ..

Dominica : Co to było ?

Noel : Nie mam ..

Nagle w szyje dostaje strzałką usypiającą .

Rocky : Wszyscy ..

Nim się spostrzegli zostali uśpieni wszyscy i zabrani do wioski .


Wioska dzikusów

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Widać jak w kotle siedzi wiele osób z drużyn .

Cassie : On jest na wyciągnięcie ręki ..

Zaczyna grzać mocniej .

Lorenzo : Nie pisałem się na saunę ..

John ; Oni nas chcą ugotować . Ja nie wiem co mam robić !

Pedro : Ucisz się !

Leila : Krzykami nic nie zdziałamy !

Rocky ; Chętnie bym ich ..

Leila : Opanuj się ..

Dominica : On ma rację !

Nagle wrzucają do gara pokrojone warzywa i leją więcej wody .

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Skończę jako zupa . Nie na to liczyłam .

John ( W pokoju zwierzeń ) : To jest okropne, oni nas zjedzą .

Nagle tubylcy rozeszli się do swoich domków i zaczęli spać. Po chwili widać skradającego się Marcusa z Hernando .

Marcus : Daj mi chwilę .

Zaczął koziołkować i skakać . Po czym chwycił za kapelusz i rzucił w stronę Hernando .

Marcus : Zabierz go ..

Ten mu odmachał i pobiegł w stronę statków.

Marcus : Teraz czas na .Ucieczkę !

Łamie pale przy kotle , wskakuje do niego i turlają się w stronę statków.

Cassie : A ty , jak ?

Marcus : Trzymajcie się !

Zaczęli się kręcić , po czym tubylcy się obudzili i rozpoczęli pogoń .


Ponownie na plaży , ucieczka z wyspy

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Ember : Myślicie ,ze im się coś stało ?

Richard : Nie jestem pewien , ale nie przejmujmy się innymi .

Siada bliżej niej .

Olivier : O , jakie to mile. Podobacie się sobie !

Ember : Nie !

Richard : No coś ty .

Olivier : Pewnie , ale będę uprzejmy i się nie spytam co się stało .

Nagle słychać odgłos kręcącego się kotła.

Ember ; Co to jest ?

Catalina : Coś leci w naszą stronę ! Odpalał łódź !

Georgia : Pewnie .

Nagle wielki czarny kocioł ląduje na plaży .

Rocky : Ruszajcie się .

Lorenzo : Pomocy !

Georgia : Co się stało ?

Nagle z buszy wychodzi kilkudziesięciu dzikusów .

Cassie : Ruszajmy !

Hernando : Czekajcie !

Nikita ; Co za powolny człowiek .

Nagle koło niej ląduje włócznia ..

Nikita : Ruszajcie , ruszajcie !

Po chwili dobiega do łodzi i odpływają z wyspy. Tak samo jak drużyna ptaków.

Cassie : Nie ma paliwa .

Rouse : Xostaniemy tutaj na zawsze ! Pomożecie mi w badaniach !

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Nie no , co to za porąbane zadanie było .

John : Nie chcę spędzić tutaj całego zycia.

Nagle płynie wielki prom .

Tori : I nie spędzicie .

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Pierwszy raz cieszę się na jej widok .

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Nie zawiodła nas.

Tori : Więc , komuś udało się zabrać kapelusz ?

Leila : Więc były komplikacje i ..

Hernando ; Ja z pomocą Marcusa zdobyłem kapelusz !

Tori : Naprawde , o jaki śliczny ! Wygrywacie to zadanie i waszą dzisiejszą nagrodą będzie te 10 pudeł pizzy . Coś normalnego do zjedzenia.

Lorenzo : No to po mnie ..

Dominica : Znowu , ta drużyna jest do bani

Billy : Wierszyk .

Nagle wysunęły się podesty i zawodnicy weszli na łódkę i popłynęli w stronę wyspy.

Eliminacja

Zabójcze ptaki.png

Tori : Witam was moje drogie ptaszki. Musicie się pożegnać z kolejną osobą . Kto to będzie ? Głosujcie proszę !

Catalina ( W pokoju zwierzeń ) : Przykro mi , ale nie pasujesz tutaj .

Dominica ( W pokoju zwierzeń ) : Hmm idiota czy laluś ?

Georgia ( W pokoju zwierzeń ) : Proszę ,żebyś tylko ty wyleciał !

Rocky ( W pokoju zwierzeń ) : Nie ma dla ciebie miejsca na tej wyspie !

Billy ( W pokoju zwierzeń ) : Wiersz , musze napisać wierszyk . Tylko o czym .. Wiem !

Lorenzo ( W pokoju zwierzeń ) : Ała , wszystko mnie boli . mogła mi pomóc !

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Niestety to twoja ostatnia chwila w telewizji

Ari ( W pokoju zwierzeń ) : Bam , bam, bam ,bam !

Tori : Więc mam wszystkie głosy. A żołędzie dzisiaj dostanie Davis .

Davis : Oczywiście .

Tori : Cilia i Catalina .

Cilia : Cieszę się

Tuli się do Cataliny .

Catalina : Ja też się cieszę .

Tori : Noel , Rocky i Georgia. Też jesteście dzisiaj bezpieczni .

Podchodzą i odbierają swoje żołędzie .

Tori : Więc został nam Billy, Dominica , Lorenzo i Ari

Dominica : Czego wy ode mnie chcecie ?

Davis ; Ty już wiesz !

Spojrzał się na nią , a ta strzeliła focha.

Tori : Dominica , jesteś bezpieczna jak i Ari. 

Rzuca im żołędzia .

Tori : Zostały nam dwie osoby. A ten co przechodzi do kolejnego odcinka to …

….

….

Billy ! Lorenzo przykro mi , ale musimy się rozstać.

Lorenzo : Nie , to wszystko przez ta dziewczynę i was !

Noel : Nie wytykaj palucha , bo jeszcze ktoś ci go zabierze .

Tori : Armata czeka na odstrzał !

Rocky : Nareszcie ktoś porządny !

Tori podchodzi z Lorenzo do armaty. Chłopak wchodzi do niej .

Tori : Chcesz coś jeszcze powiedzieć ?

Lorenzo : Tak , nie jestem landryną i lubię dziewczyny !

Nagle z hukiem został wystrzelony z wyspy.

Tori : To było dziwne .. Ale trudno . Piękny i boski przystojniak odpadł z tej gry ! Ale szczerze , to nie ma szans mi dorównać . Co nie ludzie ? Pewnie.

Ari : Do kogo ty mówisz ?

Tori : Wynocha mi z kamery. No , więc to koniec i zapraszam na kolejny odcinek Wyspy Totalnej Porażki – Nowi Na Wyspie !

Klip specjalny

Widać jak leci Lorenzo , ale trafia w nocy w ta sama wyspę .

Lorenzo : Nie no , znowu tutaj wylądowałem !

Nagle podchodzi tubylec i go rzuca do kotła .

Lorenzo : Zaraz czekajcie !

Tubylec : My głodni , ty posiłek !

Lorenzo : Jestem zbyt piękny , żebyście mnie gotowali .

Zaczęli z nim biec do lasu .

Lorenzo : Nie !!!

Znika w ciemnościach i pokazuje się księżyc.


Odcinki Wyspy Totalnej Porażki - Nowi Na Wyspie
Nowi zawodnicy , nowy prowadzący , coś jeszcze nas zaskoczy ? | A jednak to będzie dla nas szok ! | Śmieciowe żarcie w stylu obozowym | Ty będziesz królem tego zamku ! | Wodny wyścig z niespodzianką | Sportowe wyzwanie czyli potworna gra w piłke | Straszna noc w lesie | Uwaga , statki nadlatują ! Ratuj się kto może ! | Polowanie na wilka | Śnieg w czerwcu ? | Miłosna powieść o biedaku i księżniczce | Dalej , dalej w niebiosa ! | Stara dobra zabawa , czyli skok z klifu z nagorszym wrogiem | Śledczy na tropie , winni uciekają | Gokardowe zderzenie | Grasz w drużynie , czy wolisz jednak solo ? | Zabłyśnij w talent show ! | Odzew dzikich zwierząt | Rozkoszny dzień wśród dzikusów | Potwór z groty na górze Chupakabra | Aj , aj kapitanie ! | Dzień luzu , czyli spotkanie z przegrańcami | Walcz do samego końca | Żegnaj wyspo w odjazdowym stylu

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki