FANDOM


Totalna Porażka: Drugi raz w Trasie – odcinek 11


Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce. Byliśmy w Las Vegas. Uczestnicy musieli zebrać jak najwięcej żetonów Chrisa McLeana. Afrykańskie Lwy w końcu postanowiły wykorzystać Zoey i Lindsay do pomocy w zadaniu. Na nieszczęście tej dwójki, Natalie zauważyła, jak wyciągają żetony z drużynowego worka. Potem wybuchła kłótnia między dziewczynami. Ostatecznie Podróżnicy przegrali i to właśnie Natalie musiała wyskoczyć z samolotu. A mogła nie zaczynać kłótni. Została szczęśliwa trzynastka uczestników. Kto wyleci następny? Czy tajemnice w drużynach zostaną kiedyś ujawnione? Tego dowiecie się oglądając Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

<intro>

Pierwsza Klasa

Lightning: Drużyna Chłopaków znowu górą!

Duncan: No. Pierwsza klasa jest super!

Alejandro: To jak chcemy tu częściej wracać, musimy mieć dobrą strategię. W drużynie Podróżników jest teraz tyle samo osób, co u nas, więc łatwo będzie ich pokonać. A gdy wszyscy z tej drużyny wylecą, zdążymy już pewnie dojść do rozwiązania drużyn. A z pozostałymi też damy sobie radę.

Orlando: A jak zamierzasz zrobić, żeby Podróżnicy ciągle przegrywali?

Alejandro: Przecież i tak już są najsłabszą drużyną. Im jest ich mniej, tym mają gorzej. Myślę, że bez problemu my i Afrykańskie Lwy będziemy zdobywać pierwsze i drugie miejsca.

Druga Klasa

Heather: Znowu tutaj. Może zacznijcie się trochę bardziej starać?

Courtney: Uważasz, że my nic nie robimy?

Heather: Tak, bo to prawda. Gdyby nie Lindsay i Zoey, to znowu musielibyśmy kogoś wywalić.

Lucas: Ale na początku dobrze nam szło.

Heather: Bo staraliśmy się wygrać.

Ashley: Cały czas się staramy.

Heather: Ale jednak trochę za mało. A Sierra to już w ogóle nic nie robi!

Sierra: Słucham?

Courtney: Nie zwalaj winy na Sierrę. To, że tęskni za Codym nie oznacza, że już nic nie robi.

Sierra: Właśnie.

(pokój zwierzeń)Sierra: Mimo wszystko Heather ma trochę racji. Z tęsknoty za Codym przestałam aż tak angażować się w zadania. Ja po prostu chcę do niego wrócić!

Trzecia Klasa

Jennifer: No i znowu przegraliśmy. Wiedziałam, że tak będzie.

Andrew: A skąd to wiedziałaś?

Jennifer: Bo… Tak czułam.

(pokój zwierzeń)Jennifer: A tak na serio – bo jesteście bandą frajerów! Ale jeszcze poczekam, aż im to powiem.

Jennifer: O co wtedy chodziło Natalie? Na ogół chyba się nie kłóci z innymi.

Zoey: Sama nie wiem.

Lindsay: Może zdawało jej się, że pomagamy innym.

Jennifer: A pomagałyście?

Zoey: Oczywiście, że nie!

(pokój zwierzeń)Zoey: Nie lubię kłamać. I to nawet bardzo. Ale tylko w ten sposób zostanę dłużej w programie. Zależy mi na tym.

Hiszpania

Chris: Buenos Días! Jesteśmy w Hiszpanii!

Alejandro: Wreszcie jakieś sensowne miejsce! Nigdzie nie czuję się tak dobrze jak w Hiszpanii.

Courtney: Nie tylko ty stąd pochodzisz.

Chris: A czy to ważne, że urodziliście się w tym kraju? Przejdźmy do pierwszej części zadania. Dzisiaj będziecie zmagać się z bykami. Fajnie, prawda?

Heather: Przecież one mogą nas zabić.

Chris: Niestety mamy tylko mechaniczne byki.

Heather: To nie jest tak źle.

Chris: Wracając do zadania. Każdy z was będzie musiał wejść na mechanicznego byka, który będzie symulował jazdę na nim. Słyszeliście chyba o takich. I jeszcze z drużyny Podróżników i Chłopaków jedna osoba będzie musiała dwa razy wykonać zadanie. Musi być tyle samo osób w drużynach, ponieważ na koniec podliczymy czas żeby sprawdzić, kto wygrał. Mam nadzieję, że rozumiecie. Są trzy byki, więc jest po jednym dla każdej drużyny. Zaczynajcie!

Heather: Więc… Kto chętny?

Courtney: Ja się nie boję.

<Courtney idzie w stronę mechanicznego byka>

Alejandro: Ja chcę pierwszy!

<Alejandro wsiada na byka>

Jennifer: A od nas kto idzie pierwszy?

Andrew: Ja mogę. Mogę też za drugim razem.

Jennifer: Ok. Chętnie popatrzę jak zlatujesz.

Andrew: Haha. Bardzo śmieszne. Sama pewnie nie będziesz lepsza.

<Andrew po kilku sekundach spada>

Jennifer: Hahaha! Wytrzymałeś zaledwie kilka sekund!

Andrew: Taka mądra jesteś? Teraz może ty wejdziesz na tego byka?

Jennifer: Nie ma sprawy. Na pewno będę lepsza od ciebie. Lindsay i Zoey też. No i cała reszta uczestników.

<w tym momencie Courtney spada z byka>

Courtney: Aaa!

Jennifer: Nigdy nie wytrzymasz tyle, co ona.

(pokój zwierzeń)Andrew: Ja wiem co Jennifer planuje. Chce, żeby drużyna myślała, że jestem najsłabszy, a wtedy przy głosowaniu odpadnę. Sprytne, ale tak nie jest. Udowodnię im to.

<trochę później, połowa osób już wykonała zadanie>

Courtney: Kto teraz?

Ashley: Ja spróbuję. A po mnie kto jeszcze zostanie?

Heather: Jeszcze ja. Jakoś dam radę.

Jennifer: Od nas już wszyscy byli?

Zoey: Tak. Nam trochę szybciej poszło.

Andrew: To ja idę drugi raz.

Jennifer: Nic z tego. Byłeś najgorszy. Mi najlepiej poszło z całej drużyny, prawda?

Lindsay: Ona ma rację.

Andrew: Teraz się poprawię.

Jennifer: Nie ufam ci. Ja idę.

<Jennifer drugi raz wsiada na byka, w tym czasie Duncan spada>

Duncan: Auć! To bolało.

Alejandro: Ty byłeś ostatni, tak?

Duncan: Tak.

Alejandro: To pozwólcie, że ja wejdę drugi raz.

<Heather spada z byka>

Heather: Nie!

Alejandro: Nic ci się nie stało?

Heather: Jeszcze żyję.

(pokój zwierzeń)Heather: Właśnie. JESZCZE żyję!

<po chwili, wszystkie drużyny już skończyły>

Chris: No dobra. Wyniki są takie. Najlepiej poradzili sobie Chłopacy. Będą mieli łatwiej w drugiej części zadania. Natomiast najgorsi są Podróżnicy. W sumie to była niewielka różnica z Lwami. Dosłownie kilka sekund.

Lightning: Tak! Znowu wygrywamy!

Chris: Teraz chodźcie za mną na arenę.

Ashley: Jaką arenę?

Chris: Zaraz się dowiesz.

Arena

Chris: Tutaj rozegra się druga część zadania. Zabawicie się w matadorów.

Heather: Słucham?!

Lindsay: A co to jest matador?

Courtney: To osoba walcząca z bykami na arenie. A wracając do zadania. Nie będziemy chyba walczyć z prawdziwymi bykami? Już tamto zadanie mogło nas zabić.

Chris: Jak już wcześniej wspomniałem, nie udało mi się uzyskać zgody na skorzystanie z prawdziwych byków. Tak mniej więcej zrozumiałem to, co powiedzieli na mojej rozprawie sądzie.

Heather: Czyli, że będą mechaniczne byki?

Chris: Tak, ale one też chcą wam zrobić krzywdę. Każda drużyna będzie musiała pokonać tego byka. Obojętnie w jaki sposób. Ci, którzy zrobią to najszybciej, wygrywają. Chłopacy zaczynają. Reszta osób może usiąść na widowni.

Drużyna Chłopaków

<drużyna jest sama na arenie, reszta siedzi na widowni>

Duncan: Mam pewne obawy.

Alejandro: A jakie będziemy mieli ułatwienie?

Chris: Waszego byka można łatwiej zniszczyć.

(pokój zwierzeń)Alejandro: Już nie mógł nam tego w inny sposób ułatwić?

Chris: I jeszcze jedno. Co to za walka bez czerwonej płachty?

<Chris rzuca płachtę na arenę, którą łapie Alejandro>

Alejandro: To ten byk będzie teraz za mną najbardziej gonił?

<na arenie pojawia się mechaniczny byk, który od razy zauważa czerwoną płachtę>

Alejandro: Chyba mnie zauważył…

<byk zaczyna biec w jego stronę>

Alejandro: Aaa!

<wszyscy z drużyny rozbiegają się w różne strony>

Alejandro: Weźcie to ode mnie! Ja nie chcę jeszcze umierać!

Lightning: Przecież to nie jest prawdziwy byk! Nie zrobi ci chyba wielkiej krzywdy.

<w tym momencie Alejandro zostaje staranowany przez byka>

Duncan: Musiało boleć.

Alejandro: Co ty nie powiesz… Au…

Lightning: Lightning się rozprawi z tym byczkiem!

<Lightning biegnie w stronę byka, który również próbuje go zaatakować>

Orlando: Może odwrócę jego uwagę tą płachtą?

<Orlando zabiera płachtę od Alejandro>

Lightning: Możemy spróbować. Pokonanie go chyba nie będzie takie łatwe.

<Orlando odwrócił uwagę byka od Lightninga, który teraz próbuje go przewrócić>

Lightning: Dobra, pomóżcie mi!

<Duncan i Orlando podbiegają do byka i cała trójka powala go na ziemię>

Duncan: Trzeba go teraz jakoś zniszczyć zanim wstanie.

<Lightning kopnął w głowę byka, która odleciała>

Duncan: Na przykład w ten sposób.

Chris: Udało wam się. Myślałem, że będziecie się dłużej z tym męczyć. Teraz Afrykańskie Lwy.

Afrykańskie Lwy

Courtney: Mam pewne obawy…

Heather: Jedyna nie jesteś.

<na głowę Heather spada czerwona płachta>

Chris: Wybaczcie. Znowu zapomniałem.

<na arenie pojawia się drugi mechaniczny byk>

Chris: Waszego już nie da się tak łatwo pokonać.

Ashley: Super…

<byk biegnie w stronę Heather, która trzyma płachtę>

Heather: Aaa! Ja tego nie chcę!

<Heather odrzuca płachtę, Sierra ją łapie, cała drużyna jest już rozproszona po arenie>

Sierra: O jejku… Co ja mam z tym zrobić?

<po chwili byk podbiega do Sierry, która przed nim ucieka i odrzuca ją w stronę widowni>

Sierra: Aaa! Powiedzcie Cody’emu, że go kocham!

<Sierra upada gdzieś na widowni>

Ashley: To dopiero musiało boleć.

<przez jakiś czas byk biegał za Heather, Ashley, Courtney i Lucasem, każdemu udawało się uciec>

Chris: Ehh. Chyba już nic z tego nie będzie.

<Chris naciska pewien przycisk i byk się wyłączył>

Courtney: Co się stało?

Chris: Za długo to trwa. I tak nic więcej nie zrobicie.

Heather: Już przegraliśmy?

Chris: Jeszcze nic nie wiadomo. Zobaczymy jak sobie poradzą Podróżnicy.

Wielcy Podróżnicy

<na widowni, obok Heather siada Sierra z zabandażowaną ręką>

Heather: Co ci się stało?

Sierra: Złamałam rękę. I w ogóle jestem cała poobijana.

<na arenie>

Chris: Czerwona płachta dla was.

<Chris rzuca płachtę, którą łapie Andrew>

Andrew: Dzięki mnie możemy wygrać.

Jennifer: Chyba przegrać.

Andrew: Jeszcze zobaczymy. Pewnie będę musiał cię dodatkowo chronić.

Jennifer: Nie jestem takim tchórzem jak ty. Po za tym prędzej skorzystam z pomocy dziewczyn.

<w tym czasie na arenie pojawia się mechaniczny byk>

Jennifer: To zobaczymy, czy sobie tak dobrze poradzisz. Lindsay, Zoey, możemy się gdzieś oddalić. Andrew twierdzi, że sobie poradzi.

<dziewczyny pobiegły, byk kieruje się w stronę Andrew>

Andrew: Ja nie chcę umierać…

<Andrew zaczyna uciekać przed bykiem>

Jennifer: Wiedziałam! Nie dasz rady!

Andrew: Sama nie będziesz lepsza! Aaa!

<w tym momencie Andrew zostaje powalony przez byka>

Jennifer: Dobra, ja spróbuję coś zrobić.

<Jennifer bierze płachtę od leżącego Andrew>

Andrew: Nie pomożesz mi?

Jennifer: Nie mam czasu. Idę wygrać zadanie.

<byk zauważa Jennifer i biegnie w jej stronę>

Jennifer: Dobra, zaczynam się bać… Może jak podejdę do muru i gdy ten byk podbiegnie, to się odsunę? Spróbujmy.

<Jennifer robi tak, jak powiedziała, po chwili byk do niej podbiega, a ona odskakuje w bok i mechaniczny byk rozbił się o mur>

Jennifer: Udało się?

Zoey: Tak! Byk się zniszczył!

Chris: O, nie spodziewałem się, że ktoś na to wpadnie. No cóż. Muszę to powiedzieć. Wielcy Podróżnicy wygrywają!

Jennifer: Tak! Znowu! Widzisz Andrew. To dzięki mnie wygrywamy.

Andrew: Jeszcze zmienisz zdanie…

Lightning: A my? Też pokonaliśmy tego byka.

Chris: Ale Podróżnicy zrobili to najszybciej. A z Lwami spotkam się na ceremonii.

Ashley: Super…

Ceremonia

Chris: Dzisiaj wam coś nie wyszło.

Heather: Nie tylko dzisiaj. Już nikomu to nie zależy na wygranej.

Courtney: Nieprawda! Po prostu mieliśmy pecha.

Chris: Innym razem pogadacie. Głosy są już policzone. Pierwsze paczki z orzeszkami wędrują do Lucasa i Courtney.

<Chris rzuca im orzeszki>

Chris: Ostatnią bezpieczną osobą jest Ashley.

Ashley: Spodziewałam się takiego wyniku.

Chris: Zostały jeszcze Heather i Sierra. A ostatnią paczkę orzeszków otrzymuje… Heather!

Heather: Uff… Przez chwilę myślałam, że odpadnę.

Sierra: Co? Czemu ja?

Courtney: Ostatnio się nie sprawdzałaś. No i nie gadasz tu z nikim. I masz złamaną rękę.

Sierra: W sumie racja. Zaraz… Mogę teraz wrócić do Cody’ego!

Heather: Właśnie. Nic złego ci się nie stało.

Sierra: No to z drogi ludzie! Sierra skacze!

<Sierra z rozpędu wyskakuje z samolotu>

(z oddali)Sierra: Lecę do ciebie Cody!

Chris: I odpadła kolejna osoba. Co wydarzy się w kolejnym odcinku? Kto wygra, a kto przegra? Tego dowiecie się oglądając Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki