FANDOM


Totalna Porażka: Drugi raz w Trasie – odcinek 6


Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce. Uczestnicy odwiedzili szwedzką fabrykę czekolady, w której musieli znaleźć logo swojej drużyny zrobione z czekolady. Kolejny raz zwyciężyły Afrykańskie Lwy, ale to Drużyna Chłopaków odniosła klęskę i Jo musiała pożegnać się z programem. Lightning też doznał szoku, gdy uświadomił sobie, że Jo to dziewczyna. Czy Afrykańskie Lwy będą ciągle wygrywać? I co dzisiaj będziemy robić? Tego dowiecie się oglądając Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

<intro>

Pierwsza Klasa

Ashley: Znowu jesteśmy na pierwszym miejscu!

Heather: I mamy dużą przewagę osób w drużynie.

Gwen: Lepiej się tak ciągle nie cieszcie. Przecież kiedyś pewnie przegramy. Może nawet dzisiaj.

(pokój zwierzeń)Gwen: Mówię serio. Przez to, że tyle razy wygraliśmy, większość ludzi z drużyny będzie przekonana, że jesteśmy niepokonani i w końcu przestaną się starać w zadaniach. Przynajmniej ja tak sądzę.

Heather: Pff. Nie narzekaj tyle. Jak ci się nie podoba to możesz nawet teraz iść do Chrisa i powiedzieć, że odchodzisz.

Gwen: Chciałabyś. Wytrzymam z wami mimo wszystko.

Druga Klasa

Zoey: Tutaj nie jest tak źle.

Jennifer: No nie jest, ale na pewno lepiej będzie w pierwszej klasie.

Andrew: Może dzisiaj będzie coś łatwego i uda nam się wygrać.

Jennifer: Czy ty myślisz, że możemy wygrać tylko najłatwiejsze zadania?

Andrew: No chyba na to wygląda.

<reszta drużyny patrzy się na niego obrażona>

(pokój zwierzeń)Jennifer: W sumie to on ma rację. Ale ja tego nie przyznam przy całej drużynie, bo na razie nie widzi mi się odejście z programu przez głosowanie obrażonej drużyny.

Trzecia Klasa

Duncan: Mam nadzieję, że to jest pierwszy i ostatni raz, kiedy tu siedzimy.

Lightning: Lightning też ma taką nadzieję.

Orlando: Jakoś damy radę.

Alejandro: Wystarczy, że będziemy zajmować drugie miejsce. Afrykańskie Lwy będą myśleć, że są najlepsi i nikt ich nie pokona, a z drużyny Wielkich Podróżników ludzie będą odpadać jeden po drugim.

Duncan: Dobra, ale fajnie by było posiedzieć trochę w pierwszej klasie.

Orlando: No kiedyś tam pewnie trafimy.

Alejandro: Ale na razie zgadzacie się na ten mały podstęp?

Duncan: Ja tak.

Orlando: Ja też.

Lightning: Lightning też się może zgodzić.

Alejandro: Dobra. To miejmy nadzieję, że Podróżnicy jak byli przegranymi, tak nimi zostaną, a Lwy będą sobie dobrze radzić z zadaniami.

Amazonia

Chris: Witajcie w Amazonii!

Courtney: Byliśmy tu ostatnim razem, gdy podróżowaliśmy.

Chris: Czy ktoś powiedział, że nie możemy odwiedzić tego samego miejsca? I wykonać tego samego zadania?

Ashley: Zacznij się trochę przykładać do tych zadań.

Chris: Myślicie, że mam milion pomysłów na przeróżne zadania? No cóż. Będzie musieli znaleźć gdzieś głęboko w dżungli ukryty skarb. A dokładniej ukryty przez Chefa. I nie jest to prawdziwy skarb, tylko jakaś chińska podróbka.

Heather: Daleko mamy tego szukać?

Chris: Kilka kilometrów, może więcej. I uważajcie na Zing-Zingów!

Heather: Przecież to byli aktorzy.

Chris: Ale teraz jesteśmy w innej części Amazonii i tutaj na serio są groźni tubylcy, którzy nie lubią gości. No i dostaniecie krótkofalówki, ponieważ nie chcę stracić zbyt szybko kilku uczestników. Więc jeśli będą kłopoty, to mówcie. Chef po was prędzej, czy później przyjdzie.

Wielcy Podróżnicy

Jennifer: Lepiej się postarajcie!

Natalie: Tam dalej są chyba trzy różne drogi.

Jennifer: Więc chodźmy prosto.

Andrew: Czemu? Przecież to byłoby banalne.

Jennifer: Droga prosto wygląda najbezpieczniej.

Andrew: I pewnie tam są ci tubylcy.

Natalie: Nie przesadzaj.

Jennifer: Idziemy prosto.

Afrykańskie Lwy

Heather: Oni poszli prosto, więc my nie powinniśmy za nimi iść.

Courtney: Jak myślicie, którędy teraz?

Heather: Może ty masz jakiś pomysł Gwen?

(pokój zwierzeń)Heather: To zadanie to najlepsza okazja żeby wykopać Gwen. Gdy ona wybierze złą drogę i przegramy, to będzie wiadome kto dzisiaj odpadnie. Przynajmniej ja będę bezpieczna. Chyba.

Gwen: Czemu ja?

Heather: Wykaż się trochę. Ostatnio jesteś jakaś nieobecna w zadaniach, a potem, jak już siedzimy w pierwszej klasie, to tylko na nas narzekasz.

Cody: Przestań Heather.

Sierra: Cody, nie broń jej.

Gwen: Dobra. Jak chcesz to proszę. Idziemy w lewą stronę.

Heather: Ok.

<Lwy skręcają w lewą stronę>

Drużyna Chłopaków

Alejandro: To dla nas zostaje prawa strona.

Duncan: Nie podoba mi się to, co Heather zrobiła.

Alejandro: Spokojnie. Jeśli wpadną w ręce tubylców i przegrają to wszyscy nie będą od razu głosować na Gwen. Heather też pewnie będą chcieli wywalić. To ona kazała Gwen wybrać drogę.

Lightning: Nie gadajmy już tyle, tylko chodźmy dalej.

<Chłopacy idą w prawą stronę>

Duncan: Ciekawe, jak długo będziemy tego szukać.

Alejandro: Pewnie zostaniemy tu na noc. Już jest prawie wieczór.

Wielcy Podróżnicy

Andrew: I będziemy tak ciągle iść prosto?

<nagle pojawia się Chris>

Chris: Gratulacje!

Jennifer: O co ci chodzi? Już wygraliśmy?

Chris: Wybraliście najłatwiejszą drogę do przebycia.

Jennifer: Ha! A nie mówiłam?

Andrew: Dobra, miałaś rację.

Chris: Wasza droga do skarbu jest najkrótsza, więc możecie sobie dłużej pospać.

Lindsay: Mam tutaj zasnąć?!

Zoey: A jeśli coś na nas w nocy napadnie?

Chris: Poradzicie sobie. W końcu macie najłatwiej.

Afrykańskie Lwy

Cody: Mam nadzieję, że tubylcy są na innej drodze.

Lucas: Ja też. Jeszcze nie chcę umierać.

Heather: Po co się tak martwicie? Chris pewnie znowu nas tylko nastraszył.

<nagle słychać jakieś szelesty>

Ashley: Co to było?

Gwen: No nie mówcie, że wybrałam złą drogę.

<zza krzaków wyskakują Zing-Zingowie>

Sierra: Aaa! Nie zjadajcie mnie!

Heather: Widzisz Gwen, przez ciebie mamy kłopoty.

Gwen: Ty mnie zmusiłaś do wybrania drogi!

Ashley: Oni do nas idą…

Lucas: Za nami też są.

Cody: Myślicie, że to będzie boleć?

<Zing-Zingowie otaczają całą drużynę, dalej nic nie widać, słychać tylko krzyki>

Drużyna Chłopaków

Duncan: Słyszeliście to?

Orlando: No. Ktoś krzyczał.

Lightning: Pewnie ci tubylcy złapali jakąś drużynę.

Alejandro: Ciekawe kogo?

Orlando: Mam nadzieję, że Podróżników.

Duncan: Ja też.

Alejandro: No ja też nie chcę, żeby Zing-Zingowie zjedli moją dziewczynę.

Duncan: Czy wam też się wydaje, że ta dżungla robi się coraz większa?

Alejandro: I ciągle te kręte drogi.

Orlando: I te dziwne odgłosy.

Afrykańskie Lwy

<wszyscy są przywiązani do drzewa>

Courtney: Co oni sobie myślą?

Ashley: Właśnie. Mnie nie można ot tak sobie zjeść.

Heather: Nie zapominajcie, że jesteśmy tutaj przez Gwen.

Gwen: To nie moja wina! Zmusiłaś mnie do tego.

Ashley: Musimy stąd jakoś uciec.

Heather: A niby jak?

Ashley: Nie wiem. Coś wymyślimy.

Cody: Chyba trochę tu zostaniemy.

Courtney: Na razie nie są zbyt zainteresowani.

Ashley: Zaraz! Kto z was ma krótkofalówkę?

Heather: Ja mam. Jak się tego używa?

Wielcy Podróżnicy

Andrew: Może chwilę odpoczniemy?

<znowu pojawia się Chris>

Chris: Chcecie odpocząć?

Jennifer: Ty nas podsłuchujesz?

Chris: Nieważne. Drużyna Chłopaków was dogania, ale oni też zamierzają odpocząć.

Natalie: A Afrykańskie Lwy?

<nagle odzywa się krótkofalówka Chrisa>

(z krótkofalówki)Heather: Chris! Pomóż nam!

Chris: Hehe. Złapali was?

(z krótkofalówki)Ashley: Tak. I to nie jest śmieszne! Naszykowali sobie jakieś noże.

(z krótkofalówki)Heather: Zrób coś!

Chris: Dobra. Chef do was pójdzie.

Jennifer: A my wygrywamy!

Andrew: Drużyna Chłopaków nas przecież dogania.

Jennifer: No i co? Niech myślą, że to my jesteśmy najbliżej skarbu.

(z krótkofalówki)Ashley: Aaa! Oni do nas idą!

<połączenie w krótkofalówce przerwało się>

Chris: No cóż. Poradzą sobie. Chyba.

Afrykańskie Lwy

Heather: Walczmy z nimi!

Courtney: Jak chcesz z nimi walczyć?

<Ashley kopnęła jednego z tubylców, który się przewrócił>

Ashley: Na przykład tak.

<inni zaczęli kopać Zing-Zingów, niektórzy zaczynają uciekać>

Ashley: Tchórze! Boją się związanych ofiar!

<Heather złapała nóż od jednego tubylca>

Heather: Rozetnę te sznury.

<Heather zaczyna rozcinać sznury, inni ciągle odganiają od siebie Zing-Zingów>

W środku dżungli

<jakiś czas później, przybiegają Podróżnicy>

Chris: Brawo! Jesteście pierwsi! Teraz szukajcie skarbu.

Jennifer: Tak! Wciąż możemy wygrać!

<przybiegają Chłopacy>

Chris: Wy też zacznijcie szukać skarbu.

Alejandro: A gdzie są Lwy?

Chris: Zing-Zingowie ich złapali. Chef po nich poszedł.

Afrykańskie Lwy

<Heather rozcięła sznury>

Heather: Dobra, możemy już uciekać!

<przybiega Chef>

Ashley: Nie za późno trochę?

Chef: Czy wy myślicie, że wiem, gdzie dokładnie jesteście? Lepiej biegnijcie do skarbu, bo pozostałe drużyny już tam są.

Courtney: Co?! I czemu nie wybrałaś prawej strony, Gwen?

Gwen: I znowu cała wina idzie na mnie.

(pokój zwierzeń)Gwen: Ciągle mam pecha do tych drużyn.

<Lwy biegną dalej, a Chef próbuje powstrzymać tubylców>

W środku dżungli

Alejandro: Znalazłem ten skarb!

Chris: Gratulacje! Drużyna Chłopaków odlatuje dzisiaj stąd pierwszą klasą!

Lightning: Super!

Chris: Wielcy Podróżnicy zajmują drugie miejsce.

Jennifer: Już miałam nadzieję, że wygramy…

<przybiegają Afrykańskie Lwy>

Chris: Już się uwolniliście? Mam dla was złe wieści. Dzisiaj przegraliście i ktoś z was wyleci.

Ashley: No świetnie.

Jennifer: Jak wy tutaj tak szybko przybiegliście?

Chris: Oni mieli najkrótszą drogę, ale z tubylcami.

Heather: Przynajmniej Gwen już nie będzie musiała na nas narzekać.

Gwen: Jeszcze nic nie wiadomo.

Chris: To spotykamy się po waszym pierwszym głosowaniu.

Ceremonia

(pokój zwierzeń)Heather: Papa Gwen! (stempluje)

(pokój zwierzeń)Courtney: Wiem, że to jest spisek Heather, ale i tak głosuję na Gwen. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Gwen: Mam nadzieję, że nie tylko ja jestem na tyle ogarnięta, żeby zagłosować na Heather. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Cody: Ja nigdy nie zagłosuję na Gwen! (stempluje)

(pokój zwierzeń)Sierra: Nie możesz być z nami w drużynie, bo mój Cody się rozprasza. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Lucas: (stempluje)

(pokój zwierzeń)Ashley: Sprytne zagranie, Heather. (stempluje)

Chris: Pierwsze paczki z orzeszkami wędrują do Lucasa, Cody’ego i Sierry.

<Lucas, Cody i Sierra łapią paczki>

Chris: Kolejnymi bezpiecznymi osobami są Ashley i Courtney.

Ashley: Nawet nie czułam się zagrożona.

Courtney: Ja też nie.

Chris: Zostały jeszcze Gwen i Heather. A ostatnia paczka orzeszków jest dla… Heather!

Heather: Tak!

Gwen: Serio? Chyba wiecie, że ona to zaplanowała, prawda?

Courtney: Wiem, ale i tak bym na ciebie głosowała.

Chris: Gwen, czas wyskoczyć.

Gwen: Ehh…

<Gwen wyskakuje z samolotu>

Chris: Afrykańskie Lwy pierwszy raz przegrały, a Skok Wstydu wykonała Gwen. Kto wyleci następny? Czy szczęście już opuściło Lwy i teraz będą ciągle przegrywać?

Ashley: My to słyszymy!

Chris: Tego dowiecie się w następnym odcinku Totalnej Porażki: Drugi raz w Trasie!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki