FANDOM


Tori : Witajcie ! Wiem ,ze poprawiam wam humor gdy mnie zobaczycie ! Tak jestem piękna ..

Bucky : Rób to wprowadzenie ..

Tori : Coś ty taki nerwowy mój pulchniasty przyjacielu ..

Bucky : Ty już wiesz dlaczego !

Tori : Coś go ugryzło . Musicie mu to darować . Wiec ostatnio nasi uczestnicy stracili swoje rzeczy ! Zabrałam im ich domki i zmieniłam ich położenie. Mogę się wtedy lepiej opalić ! Rocky został publicznie ośmieszony i zrezygnował z tego powodu z dalszej gry . Leila przez to miała wyrzuty sumienia. Się jej zebrało , a taka twarda była ! Ember Cassie i Richard odłączyli się od Szopów i zaczęli szukać domków na własną rękę . Moja burza okazałą się straszniejsza i wszyscy zawodnicy byli zmarznięci i mokrzy . Dziwna strategia Rouse okazała się skuteczna i Szopy jako pierwsze dotarły . jednak w niepełnym składzie . Druga drużyna dotarła cała i wygrała nietykalność ! A na eliminacji wszyscy uczepili się Oliviera , że nie powiedział o wymknięciu się ich . Marcus umie wykorzystać moment chwili . Jaki los zgotuje innym ? i kto tym razem okaże się frajerem , który poleci armatą ? Wszystko wyjaśni się tu i teraz w Wyspie Totalnej Porażki : Nowi na Wyspie !


Opening

Muzyka : I wanna be famous 

Kamera wylatuje z nory szopa , następna wylatuje z dziwnego mrowiska , kolejna wylatuje z paszczy węża . Kamera ląduje w domku Tori  która kąpie się w wannie z pieniędzmi a obok niej stoi Hank który ją pilnuje.   . Za zasłoną stoi Dominica i wykrada pieniądze , ale zostaje wykopana przez Hanka za okno . Kamera leci dalej na plac gdzie Ember odgrywa jakąś scenkę z Hernando . On nagle zaczyna fałszować a ta go kopie . Kamera leci dalej na boisko , gdzie Rocky próbuje okiwać Leilę ,ale to  mu się nie daje i dziewczyna strzela gola .Wściekły cieka w stronę szatni . Kamera leci do szatni , gdzie Cilia próbuje rozweselić Cataline a ta siedzi ze wściekłą miną .  Kamera leci do lasu gdzie Nikita siedzi wokół zwierząt. Przychodzi John i siada obok niej rozweselajac ją. Nagle Znajduje ich pedro i próbuje wystraszyć i zwierzęta rzucają się w pościg . Przy skale siedzi Noel i zbiera dziwne okazy . Nagle Pedro na niego wpada i zlatują w dół wodospadu . Na dole na pieńku siedzi Richard , który ciągle gada przez komórkę i przegląda papiery . Za nim chłopaki wpadają do wody a w neigo uderza Ari skacząca z liany . Kamera przenosi się do stołówki gdzie siedzi związana Georgia i Lorenzo . Próbuja się wydostać , ale nagle wyskakuje Rouse z miotaczem laserowym i Billy ze zdjęciem Margaret i zaczynają całować związanych . Kamera leci na plażę , gdzie Cassie i Joqline urządzają sobie dla zabawy sesję zdjęciową . Nadle przychodzi Marcus i Cassie rzuca się na niego ,zeby go udusić . Kamera leci dalej gdzie Poul znajduje pieniek i siada na niego wyobrażając sobie ,żę jest na rodeo . Kamera leci do domku gdzie Olivier tłumaczy Eleen ,ze nie powinna tak robić , ta jednak uderza go i zmusza do robienia pompek . Na końcu pojawia się Davis , który jedzie skuterem wodnym , ale nagle uderza w skałę i leci uderzajac w wychodek . Kamera zostaje obrócona i pokazuje się Bucky , który macha do widzów . Na chwilę zakrywa kamerę i pojawia się widok wszyskich zawodników na wyspie siedzących przy ognisku . Widać całął wyspę i pojawia się napis Wyspa Totalnej Porażki - Nowi na Wyspie

Domek Ptaków

Zabójcze ptaki.png

Wszyscy zmęczeni po nieprzespanej nocy wstali i ledwo co ruszyli . Widać było w nich całkowitą niechęć do czegokolwiek .

Cilia : Miałam okropny koszmar .. Śniło mi się ,ze utknęłam na obozie bez wyjścia ..

Davis :To nie sen .. To KOSMZAR !

Wystraszył ją , aż jej ciarki na plecach przeszły !

Cilia : AA !

Zakopała się pod kołdrę I się cała trzęsła.

Davis : Chyba nie jestem aż taki przerażający ..

Cilia : No trochę ?

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Pewnie nie widziała Dominici bez tapety . Haha !

Cilia : Musisz być taki okropny ?

Davis : Co ci w tym przeszkadza ? Przyzwyczaj się !

Z łózka wyskoczył nagle Billy

Billy : Moja kochana sobie śpi więc mordy w kubeł !

Davis : I tak się wynoszę . Mam lepsze sprawy do roboty . I sam masz mordę !

Ubiera koszulę i wychodzi trzaskając za sobą jak na złość drzwi .

Noel : Nosz ..

Leila : Jak ja go dorwę !

Zaczęli biec za nim . Reszta się nie przejmowała i został w domku .

Catalina : Moje włosy czekały na to !

Wyjmuje suszarkę i zaczyna je sobie suszyć ..

Catalina : Tamto wyzwanie było przeokropne !

Georgia : Prawie cię tam nie było !

Catalina : Wolałam siedzieć cicho . zresztą wygraliśmy to się liczy !

Georgia : Pewnie .

Podłącza suszarkę do kontaktu , ale nagle wyrywa ją Billy .

Billy : Nie ma powody ,żebyś sama sobie tym zawracała głowę .

Georgia : Jeśli nalegasz to proszę .

Wygodnie się rozsiadła a jej pomagier zaczął jej suszyć włosy .

Catalina ( W pokoju zwierzeń ) : Liczę ,że Pedro nie jest jej inspiracją .

Dziewczyny kontynuowały plotkowanie . Ari podeszła i usiadła po przeciwnej stronie i zaczęła się szarpać z butami .

Ari : Trochę ciszej ! Moje stópki wymagają pielęgnacji !

Zdjęła swoje buty i było widać na jej stopie olbrzymie krosty i opuchlizny ..

Ari : UU ! Nowa krostka !

Zaczęła ją wyciskać , a dziewczyny z hukiem wybiegły z domku .

Catalina ( W pokoju zwierzeń ) : Jak można doprowadzić się do takiego stanu ? ja się pytam JAK !

Georgia ( W pokoju zwierzeń ) : Nie dziwię się jej . Ona żyje w swoim małym świecie .

Cała trójka wybiegła bez słowa .

Ari : Cały domek dla ..

Nagle ktoś przez okno zasłonił jej usta i wyciągnął . Po chwili uciekł z dziewczyną . Wrócił się jednak i z zaciekawieniem zobaczył na ropę z krosty , która została na parapecie.


Domek Szopów

Wściekłe szopy.png

Od rana trwałą awantura miedzy wszystkimi członkami drużyny .

Cassie : Co ty sobie wyobrażasz ! Oskarżać mnie !

Pedro : Masz za duże mniemanie o sobie ! Powinnaś się poczuć jak jeniec .

Ember : Odwal się ty pozerki gangsterze !

Pedro : Ach tak !

Wyciąga pistolet i celuje prosto w Ember ..

Richard : Dajcie spokój ludzie . Powinniśmy się trzymać razem i wtedy ..

Cassie : Na pewno nie będę pertraktowała z tymi odmieńcami !

Richard : Myślcie rozsądnie ..

Cassie : Nie ! Rozsądek dawno się mnie trzymał !

Zaatakował Pedro i unieruchomiła mu jego rękę . Pedro nie był jednak też obojętny .

Pedro : tak chcesz się bawić !

Chwycił ją za druga rękę i uderzył o ścianę .

Rouse : Moje czujniki ! Jak ja teraz namierzę obcych ! Zaraz wam zetrę te uśmiechy !

Rzuciła się na tą dwójkę i zaczęli się okładać . Rouse dostał w nos , Cassie w palca od nogi , a Pedro prosto w brzuch . Richard próbował wszystkich rozdzielić . W międzyczasie John wyniósł Hernando na zewnątrz .

John : Tutaj nic ci nie grozi .

Hernando : Dzięki ziom ! Mam u ciebie dług . Moje ciało więcej nie zniesie.

John ; Trochę dziwnie się z tym czuję , ale jest tak dobrze .

Hernando : Ziom ! To co czujesz to duma i pomoc. Kumpli się nie zostawia w tarapatach .

John : Kumple .. Trochę przystopuj ..

Hernando : Nigdy nie miałeś ziomka , któremu możesz wszystko powierzyć ?

Przytaknął i westchnął . Usiadł na schodach od domku .

John : To jest takie inne .. ten świat jest ciekawy .. Taki inny .

Hernando : Powinieneś się zluzować i wyszaleć . To jest najlepsze na deprechę !

John : Wiem , ale nie wiesz jak to być w niewoli .

Westchnął . Po chwili wstał i poszedł przejść się samotnie po plaży .

Hernando : Spoko jest !

Wstaje i gdy się obraca drzwi od domku się wywarzają i spadają na niego .

Hernando : Dlaczego !

Ktoś podchodzi i zdejmuje wyważone drzwi .

Hernando : Nie wiem kto to ale ..

Uderza go czymś i ogłusza , po czym ciągnie jego ciało . Zza okna przygląda się Rouse , która głupio się uśmiecha i wyjmuje coś co przypomina karabin .

Rouse : Infiltracja ! Wiec w końcu się pojawili .

Naładowała broń i wszyscy z hukiem uciekli z przerażenia.

Przed domkiem Tori

Wściekłe szopy.png

Przerażone Szopy zaczęły dobijać się do domku Tori .

Marcus : Nie wiem co tutaj się dzieje .

Pedro : Ja pewnie się domyślam ! I gdzie do cholery jest John !

Zaczął walić mocniej w drzwi .

Nikita : Ona po nas przyjdzie ..

Zaczęła płakać i waliła w drzwi .

Tori : Co wy tam robicie !

Spojrzeli w górę i zauważyli Tori stojącą na balkonie.

Cassie : Rouse zdziczała !

Tori : I to mnie ma ruszać ponieważ ?

Nikita : Stanowi zagrożenie dla całej wyspy ! Ja nie chcę .

Uciekła w stronę plaży zostawiając za sobą .

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : Ma rację . Szkoda tylko ,ze okazała się beksą .

Richard : Więc nic z tym nie zrobisz ?

Tori : Żegnam was !

Zatrzasnęła drzwi od balkonu

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Według mojego instynktu , który mnie nigdy nie zawiódł i dzięki niemu zarobiłem fortunę w tym wieku . Czuję ,ze ona coś knuje.

Tori : Wszystko jest gotowe moi mali zamaskowani kosmici ?

??? : Rozkaz ! Nie wiedzą co ich trafi .

Jedne podchodzi i rzuca jej Hernando .

Tori : Zobaczymy co oni pomyślą o twoim zniknięciu .


Wieczór , plaża

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

John siedzi sobie na plaży i spogląda w piękny zachód słońca .

John : Takie piękne .. Nigdy nie widziałem czegoś takiego .

Nikita : Bo jesteś niewolnikiem swojego losu ..

Zza drzewa wyszła zrozpaczona Nikita i usiadła obok chłopaka.

John : Każdy ma swoje przeznaczenie ..

Nikita : W jakiej ty bajce żyjesz człowieku ! To jest prawdziwe życie ! Bajki są w książce albo w naszych snach .

John : Dla mnie to wszystko jest nowe .. Niezwykłe ..

Bierze piasek i przesypuje sobie przez dłoń .

John : niby zwykła rzecz , ale dla mnie ma taką wartość jak dla nikogo innego .

Spojrzała się na niego i poczuła się niezwykle ciepło ..

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : To była tylko chwila słabości . To wina Ufomaniakalnej .. Tak to przez nie straciła mój zdrowy rozsądek .

John : Pewnie się łudzę i gdy tylko będę miał okazję uwolnię się z węzłów .

Nikita : Powodzenia . idę sobie ..

Wstaje i odchodzi w stronę .

John : Żegnaj ..

Jego wzrok przykuł jednak dziwny szelest w sąsiednich krzakach .

John : Uważaj ..

Wstał i podbiegł do niej po czym ją popchnął . Ona upadła na piasek a on został schwytany w sieć .

Nikita : Co się do cholery dzieje ..

Nagle ktoś podbiegł do niej i związał jej usta. Ona cała zapłakana został porwana.

John : Nikita !

Próbował się wyszarpać z sieci , ale został ogłuszony bronią elektryczną . Widać było ciemną posturę i złowieszczo biały uśmiech i czerwone oko .

??? : To było zbyt łatwe ..

Leila : Co do ?

??? : Zbyt dużo widziałaś

Wystrzelił sieć i pochwycił również ją .

Leila : Zostaw mnie nie jestem niczemu winna !

??? : To się jeszcze okaże .

Leila : A nie można tego przedyskutować ? Mam bardzo dobre pieści .

??? : Ja tutaj rządzę .

Koło domków , wieczór

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Obie drużyny siedzą razem przed domkami i rozmawiają na temat zaistniałej sytuacji .

Georgia : Czy to nie dziwne ? Ari nam gdzieś zniknęła ?

Cassie : U nas też !

Marcus : To jest niepokojące ?

Cassie : Chociaż .. Rouse była przerażająca ..

Pedro : Bardziej się przejmuje moim niewolnikiem .

I po chwili przybiegł Noel

Noel : Była tutaj Leila ?

Ember : A coś się jej stało ? nie ,ze się ją interesuję ..

Noel : Ścigaliśmy .. i zgubiłem ją ..

Catalina : Zaraz !

Nagle Catalina wstała .

Catalina : Zaraz .. Wtedy w domku , byłam tylko ja z Georgią , Ari i Billy’m . Skoro Porwali tylko Ari , teraz zginęła Rouse to znaczy , że wyłapują po kolei i w jakiejś kolejności !

Georgia : Tylko w jakiej ?

Catalina : Może .. Świruski .. Nikita to chyba .. nie wiem .

Davis : Co ! Ona ?

Noel : Martwisz się ?

Szturchnął go w ramię , a on się zaczerwienił .

Davis : Nie odpowiadaj bzdur .

Catalina : Powinniśmy ich poszukać !

??? : A może ..

Wszyscy spojrzeli w górę .

??? : Czas na zabawę !

Nagle w powietrzu ujawnił się niewidzialny statek kosmiczny ..

Ember : To jest .. Ja chyba ..

Zemdlała ..

Noel : To jest ! Żyła złota !

Pedro : Hmm …

??? : Nie boicie się mnie ?

Cassie : Ja nie !

??? : Haha ! Co za pewna siebie dziewczyna . Skoro to was nie przeraża to czas na zabawę !

Nagle ze statku kosmicznego wystrzelił promień i wszystkich wciągało do środka .

Pedro : Nie ma mowy !

Wszyscy się chwytają wszystkiego co się da.

Cassie : To jest za silne ..

Marcus : Więc się nie opieraj i leć ! Pani niesamowita ..

Cassie : Co …

Nagle poczuła się dziwnie . Marcus się puścił i poleciał w górę .

Noel : Ja będę pierwszy !

Pedro : Żartujesz sobie !

Jak większość wlecieli prosto do statku .

??? : Czas na porządną dawkę emocji .

Rouse : Złapałam cię !

Zaczęła strzelać z karabinu .

??? : Dalej , szybciej !

W końcu dociera wystraszony . Zamyka się statek .

Rouse : Czekałam na to całe życie !

Wystrzeliwuje hak z nadgarstka . Statek leci a Rouse wisi na lince .

Rouse : Dorwę was !

Uderzyła o parę drzew i zaczęła się wspinać .

Rouse : Drzewo mnie ..

Nagle uderza o wzgórze ..

Rouse : Co mnie jeszcze ..

Po chwili lecąca mewa uderza jaw brzuch .

Rouse : Doigraliście się !

Zaczęła się wpinać po linie


Statek kosmitów

Był to ogromy stereotypowy statek kosmiczny . był w kształcie dysku . Był zrobiony w całości z metalu i mógł unosić się na niewielki dystans . Był średnich rozmiarów.


Kabina kapitana

Widać siedzącą wygodnie w foteli kapitana Tori oraz jej towarzysza Hanka.

Tori : Dobrze jest mieć znajomości w Hollywood !

Ktoś otwiera drzwi

Bucky : Nie mam siły ..

Tori : Weź no .. nasz gość specjalny chyba tego by nie zaprzepaścił .

Bucky : Sama tutaj wtargaj wszystkich .

Tori : Kostium zostaw .

Hank : Nie .. Lepiej w nim wygląda.

Przeglądał się w lusterku .

Bucky : Sam lepiej nie wyglądasz !

Tori : Opanujcie rumaki chłopaki i patrzcie jak zabawię z tymi bachorami !

Hank : Dobre kino w dobrym stylu .

Nagle coś piknęło .

Hank : Popcorn gotowy !

Bucky : Czy ja ?

Hank : Skoro tu jesteś ..

Bucky : Z masłem !

Wskoczył na fotel a Hank przewrócił oczami i poszedł po popcorn .


Sala tortur

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png


Ari leży przyczepiona do stołu operacyjnego . W łańcuchach na ścianie wisi John , Nikita i Leila .

Ari : Igły ! UUU !

Zaczęli się otrząsać z szoku .

John : Gdzie .. gdzie jesteśmy ..

Leila : Mam pustkę w głowie ..

Nikita : Czy to nie Rouse ?

Leila : Masz rację .. Co ty tutaj robisz ? Znaczy my ..

Ari : Był tutaj pan w masce . Pobrał rew do badania i obciął mi końcówki włosów i zaopiekował się stópkami !

John : Ja nadal nie rozumiem ..

Nikita : Może to powiem łatwiej . Jeśli zaraz się nie uwolnimy ktoś lub coś zrobi nam sekcję !

John : Eee..

Nikita : Pokroją cię nożem jak chleb .

John : No to trzeba się wynosić !

Zaczęli się szarpać za łańcuchy , ale to nic nie dawało . Jedynie nadgarstki ich bolały.

Nikita : Cicho coś słyszę ..

Leila :Czy to ?

Drzwi się otwierają i widać wyłaniającą się mgłę.

??? : Czas na sekcję ..

Wchodzi obrzydliwie wyglądający kosmita ze skalpelem .

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Teraz rozumiem ekscytacje sci – fi .. Arnorld , Jeck .. Szkoda ,że was nie słuchałam ! Ale i tak jesteście świrami .

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : To show jest do dupy .. Naprawdę ..

Ładownia

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png


Wszyscy nieprzytomnie leżeli w wielkim magazynie kosmitów.

Davis : Moja głowa .. Ał ..

Cassie : Zejdź ze mnie !

Davis : Bo tobie się coś stało poważnego !

Cassie : Przygniatasz mi nogę !

Davis : Jest mi tak niezmiernie przykro .

Cassie : Daruj sobie , rozpoznaję sarkazm .

Davis :Jaka wrażliwa .

Wstał z jej nogi , ona wyskoczyła jak sprężyna .

Davis : Rzeczywiście . Poturbowało cię mocno ..

Billy : Widziałem takie coś ! Jak w hangarze !

Georgia : Tylko ,ze to hangar kosmitów .. albo raczej hollywoodzkich ludzi .

Podeszła do skrzyni i wyjęła pistolet jaki mieli Marsjanie w Marsjanie Atakują .

Georgia : E .. nudne zabawki ..

Davis : Więc co robimy ?

Georgia :To dobre spostrzeżenie .

Nagle nie widomo skąd było słychać głos Tori .

Tori : To jest wasze dzisiejsze wyzwanie ! Musicie znaleźć swoich porwanych towarzyszy i uciec ze statku kosmicznego . Pierwsza drużyna , która opuści to miejsce wygra !

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Ciekawi mnie jednio .. Czy ona jest wrednym , podłym klonem Chrisa .

Ember ( W pokoju zwierzeń ) : Nuda .. Ale mam okazję sprawdzić się w roli ! Porwanej na statku ..

Pedro ( W pokoju zwierzeń ) : Zobaczą prawdziwego gangstera w akcji !

Catalina : Więc ..

Georgia : My idziemy w prawo , wy w lewo .

Pedro : Ja wolę na odwrót .

Spojrzał jej w oczy i pożarli się wzrokiem .

Georgia : Spoko ! Będzie jak chcesz !

Pedro :I dobrze . Lubię stawiać na swoim .

Obie drużyny się rozdzieliły i poszły w przeciwnych kierunkach .


Zabójcze ptaki.png

Ptaki poszły w kierunku wyznaczonym przez Georgię .

Catalina : Jak możesz tak łatwo mu ulegać ?

Georgia : Taki był mój plan .

Billy : Ty jesteś taka cudowna .

Georgia ; Dziękuję .

Przeciskają się przez wiele skrzynek .

Cilia : To strasznie niewygodne .

Georgia :Ale musimy się ..

Przez przypadek Davis ją zahacza swoją nogą i upada. Przerażony desperat zaczął jej pomagać , a Davis się tym nie przejął .

Billy ( W pokoju zwierzeń ) : On to zrobił jej specjalnie ! Widzieliście to ! Pewnie ,ze tak !

Georgia : Ał .. Moja kosta ..

Cilia : Nic ci nie jest ?

Podbiegła i pomogła jej wstać . A Billy podszedł do Davisa .

Billy : Chcesz dostać w twój ryj !

Davis : Czego ty chcesz ! Nic jej nie jest !

Cilia :Ale ostrożność nie szkodzi .

Bierze ją pod ramię i pomaga jej przejść . Zdenerwowany popycha go .

Billy : Jeszcze raz ja tkniesz to doświadczysz takiego bólu o jakim ci się nie śniło !

Davis : Huh .. będę czekał .

Odwrócił się od niego wzrok i szedł dalej . nie ukrywał swojej wściekłości .

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Albo jest się na łodzi , albo pod nią . Sam sobie szkodzi tylko . Zresztą nim się nie ma co przejmować !

W końcu , po tym jak przeszli kawał zauważyli wielkie drzwi .

Billy : Magazyn ?

bTak , tam się kryje coś , czym uciekniemy .

Pewna siebie podchodzi z Cilia i próbuje rozszyfrować hasło ,żeby wejść .

Georgia ; Jest tyle możliwych kombinacji .

Catalina :Daj mi się zająć .

Podeszła . Chwilę się zastanowiła i uderzyła pięścią o panel i drzwi się otworzyły.

Georgia : Proste i skuteczne .

Catalina : Tylko ręka boli ..

Cała drużyna weszła do środka.


Wściekłe szopy.png

Tymczasem Szopy zaczęły szperać w skrzyniach .

Pedro : Tutaj musi być coś cennego !

Zaczyna szarpać wieko od skrzynki .

Cassie : Uh .. Skup się na zadaniu ..

Pedro :Zsuń mi się z drogi krowo !

Uderzył ją swoim zadem i ta upadła .

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : To mój nadrzędny cel ! Wyeliminowanie go !

Richard :Hmm

Podszedł i zaczął czytać etykietkę ..

Richard : Oo ..

Ember : Co ?

Richard : Nie powinno się .. Ember zjada to co było w paczuszcze i po chwili na jej języku wyrastają grzyby ...

Richard : Coś ty narobiła !

Ember : Ndfo Krzy na mnie !

Richard : Rany ..

Marcus ; YY ..te fioletowe grzybki ci pasują ..

Ember : UGH A !

Uciekła od nich .


Kanały wentylacyjne

Zabójcze ptaki.png

Widać jak ktoś wbija się do nich .

Rouse :Możecie zniszczyć moje ciało ! Ale duchem będę was nawiedzała !

Słyszy kogoś , kto czai się w wentylacji ..

Rouse : Zanotować ! pierwsze spotkanie ..

Szykuje się do strzału , ale okazuje się że ..

Hernando : Ziomalka !

Rouse : Nie oszukasz mnie ty zmiennokształtny gadzie !

Hernando : Odłóż ta pukawkę ..

Rouse : Chcesz uśpić moja czujność co nie ? Ale nie ! Wielka Rouse nie odpuści tak łatwo !

Hernando ( W pokoju zwierzeń ) : Co by się działo . Chce ,żeby moje szpanerskie zegarki dostał mój brat.

Rouse : Atak !

Zaczęła strzelać na oślep , a przerażony raper zaczął uciekać .

Hernando : Noo !

Rouse : Więc chcesz uciekać ! Mój węch cię wykryje , a twój śluz pokaże mi drogę !

Hernando :Śluz ?

Zaczął grzebać po kieszeniach w spodniach i zauważył ,ze jego sok się rozlał .

Hernando : Przekichane ..

Zaczęła dalej strzelać , przerażony ponowił ucieczkę .

Magazyny

Zabójcze ptaki.png

Drużyna Ptaków weszła do magazynów , do których pokierowała wszystkich Georgia.

Cilia : Catalina , coś widzę to w złych barwach .

Catalina : Spokojnie ! tutaj jest nawet ciekawie !

Podeszła do dziwnego kokonu .

Catalina : Ciekawe do czego ..

Dotyka go i zaczyna się świecić . Po chwili wychodzi z niego zła kopia Cataliny .

Catalina ( W pokoju zwierzeń ) : Sądziłam ,że wyglądam lepiej .

Cilia :Są was dwie ..

Przestraszona odeszła i schowała się za skrzynkami .

Catalina ; To jestem ja i nie mogę być a ż taka …

Kopia chwyciła ją za rękę .

Catalina : Ale ścisk ..

Bierze ją i wrzuca do kokonu .

Catalina : Pomocy !

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Tata , jeśli nie przeżyję to chcę ci powiedzieć ,ze tęsknię i cię kocham !

Zła kopia odwróciła wzrok do dziewczyny . Ona się skuliła .

Cilia : Odejdź .. Odejdź proszę !

Kopia wskoczyła na skrzynię kucnęła , a z jej twarzy spływała ślina , która kapała jej na włosy .

Cilia : AA !

Zaczęła uciekać , a kopia ją goniła na czworaka. Na jej drodze stoi Billy .

Billy : Gdzie pędzisz ?

Cilia : Uciekaj !

Billy : Przed ..

Klon się wybija i przelatuje nad Billy’m ..

Billy :Dwie Cilię ?

Otrząsnął się i poszedł w inną stronę .


Ucieczka z sali tortur

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

??? : Więc , więc .. Kogo my mamy na stole jako pierwszego !

Ari : Yay ! Noże !

??? : Ty się nie boisz ?

Ari : Ale czego ?

Leila : Nie prowokuj go ..

??? : A może chcesz wiedzieć kim jestem ?

Nikita : Wypadałoby . będę wiedziała komu mam napluć w twarz ..

Podstawia jej nóż pod gardło ..

Nikita : Pamiętaj .. Przykazanie ..

??? : Więc ..

Tajemniczy porywacz odkrywa swoją twarz .

Valior : Tadam !

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : O rany .. To jest on !

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Czuję jak cała złość mija .. ohh ..

Ari ( W pokoju zwierzeń ) : Ciasteczko ?

Leila : Nie jestem zła za to ..

Valior : To mi się podobało nawet . Nie mam nic do was .

Podchodzi do pulpitu , postanawiając uwolnić ich z więzów .

John : Dzięki ..

Leila : Jesteś spoko !

Przybija mu żółwika .

Valior : Dzięki . A postaram się was odesłać do drużyn i trochę wam pomóc . Chyba nie byłem taki straszny .

Leila : Ty straszny ?

Nikita : Nigdy !

Valior : Dziękuję pomimo tego co wam zrobiłem .

Otwiera drzwi .

Valior : Wasi koledzy są na końcu tego korytarza . Skręcacie w prawo , prosto i wejście po prawej . Tam są magazyny.

Cała gromada wybiega , ale Valior zatrzymuje Johna .

Valior : Pamiętaj , wolność zawsze była w tobie , ale musisz mieć sposób jak ją uwolnić .

John : Rozumiem i dziękuje za uwolnienie.

Valior : To ? Drobna przysługa . Pamiętaj , nadzieja rozwija się jako pierwsza , tylko by ci nie umarła.

Po tych słowach zamknął mu drzwi przed nosem .

John : A co z tobą !

Valior : Ze mną będzie wszystko w porządku . Powodzenia w zadaniu ! uciekajcie .


Pokład kapitana

Wściekłe szopy.png

Wściekła prowadząca rzuca napojem o biurko . Właśnie obejrzała jak Valior wypuścił więźniów.

Tori : On normalnie nie umie trzymać języka za zębami !

Hank : Odpuść . On mógłby cię jednym ciosem zabić . A straty takiej pięknej i wymarzonej osoby jak ty to zbrodnia.

Tori : Oh .. jesteś taki ..

Bucky : Mdły i nijaki ?

Tori :A ty co ty tutaj jeszcze robisz ! Idź filmować !

Rzuciła się w ramiona Hanka i zaczęła się z nim całować .

Bucky :Pomyśleć ,że oni są dorośli .

Gdy miał wyjść włączył się alarm i drzwi się zatrzasnęły .

Bucky : Co jeszcze !

Tori :Zobaczcie !

Spojrzała zdenerwowana na pulpit i widziała Rouse niszczącą maszynerię pod podłogą .

Tori : To już przeszło ludzkie pojęcie ..

Zdenerwowana podeszła i otworzyła klapę i zeszła na dół .

Rouse :Giń ty ścierwojadzie !

Uciekał przed nią ile sił w nogach . Zauważył Tori , która schodziła .

Hernando :Uciekaj !

Rouse wyskoczyła i zaczęła strzelać .

Hernando : Ratuj !

Tori : Siebie ?

Hernando :Raper nie może zginąć !

Podbiegł do drabinki i zaczął się wspinać .

Strzeliła w prowadzącą . Ta o mało by nie złamała sobie nogi od upadku , ale Hernando ją uratował .

Tori : Mój bohaterze ..

Hernando : Spadamy !

Rouse : Nikt nie wyjdzie stąd żywy !

Strzeliła w silnik statki i spowodowała jego wybuch . Po chwili powstałą wielka dziura w ścianie i zaczęła wszystko wsysać .

Tori : AA ..

Hernando :Błagam .. chcę przeżyć !

Ostatkiem sił zaczął się wspinać . Rouse została wyrzucona przez wybuch i wyleciała z niego .

Tori : Jeśli przeżyjemy to dzięki tobie wygrają !

Hernando :Yrzymaj się .

Wspinają się dzielnie aż dochodzą na górę , a Hank zamyka właz.

Bucky : Cały panel nie działa .

Zaczął się iskrzyć a zza okna było widać dym .

Hank : Czas na ewakuację już !

Hernando : A co z innymi ?

Tori : Są dzielni . Uciekną ! Spadamy !

Hernando : Czy to kurczak ?

Podszedł i zaczął wcinać udko .

Hank ; To nie czas na żarcie !

Hernando : Ale jest pyszny !

Bucky :Moja krew !

Otworzyli kapsułę wylotową i weszli do niej

Tori :Zapinajcie !

Nerwowo zapinali pasy .

Bucky : Ruszmy !

Zamyka właz z Tori i wciska przycisk . po chwili ich kapsułą zostaje wystrzelona i uderza w wodę .


Ucieczka ze statku

Po tym jak opętana manią złapania kosmitów Rouse rozwaliła silniki statku zaczęła się wielka ucieczka uczestników z statku .


W rozpadającym się magazynie

Wściekłe szopy.png

Cassie : Łapcie się czego się da !

Richard : Tam !

Chwycili się za poręcz ..

Cassie :Oby to zadziałało ..

Nagle było słychać trzask . Skrzynie zaczęły się wywracać i wypadało z nich wiele dziwnych rzeczy.

Ember : Tso !

Cassie : Zostaw !

Ember pociągnęła za wajchę przy ścianie i cała podłoga zaczęła się ruszać .

Richard :Znowu ..

Otworzył się wielki właz . Wszystko zostało wciągane. Nikt nie miał siły by się utrzymać i wszyscy wylecieli do wody .



Korytarz – ucieczka

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Wszyscy pośpiesznie biegli do miejsca , o którym powiedział im Valior.

John : Kierujmy się !

Ari :Czuję trop !

Zaczęła biec na czworaka i wąchała jak pies .

Ari ( W pokoju zwierzeń ) ; Pamiętam polowanie z moim tatą ! Jak mnie nazywał swoją Pusią ! i dawał mi te przepyszne ciasteczka !

Ari :Niuch niuch ..

Nagle jeden z uciekinierów zatrzymał się . John podszedł do niej .

Leila : Boje się .

John :Przy mnie nie masz czego .

Wysunął do niej rękę .

Nikita : Proszę ..

Było widać łzę na jej oku ..

John :Zaufaj mi .

Podszedł i ją objął , a ona go przytuliła .

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Czuję takie ciepło .. Takie wyjątkowe uczucie .

John ( W pokoju zwierzeń ) : To było .. najpiękniejsze w moim życiu .

John : Chodźmy razem ..

Leila : No .. teraz mnie rozbroiliście ..

Podeszła i się przytuliła do nich .

Ari : Tulimy !

Leila : Ej nie zaczynaj ..

Ari : Okay ..

Smutna odeszła , a jej trochę się przykro zrobiło .

Nikita :A co mi tam ! Tulimy !

Cała czwórka się ściskała , ale nagle było słychać trzask .

John :Dobra musimy pędzić !

Zaczęli razem biec dalej . Nikita do końca nie puszczała jego ręki i była cały czas uśmiechnięta. Po tym jak dobiegli do zakrętu John zderzył się z Cilią .

Cilia : Ał .. Zlitujcie się ..

Leila : Co się stało ?

Cilia :Leila , jak dobrze cię widzieć .

Chowa się za nią . Po chwili przybiega zły klon Cilii .

Cilia : On chce mnie dopaść !

Klon zaczął wrednie patrzeć na nią .

Leila : Po moim ..

Ari : Galaretka !

Leila : Co ?

Ari : Ona jest z galaretki .

Zaczęła się ślinić , a klon zbarczył czoło i zaczął uciekać . Ale na próżno . Ari go dopadła i zaczęła go szarpać .

Ari ( W pokoju zwierzeń ) : Lubię to !

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Hura ! Ocalona ! Może nie jest taka zła jak się wydawało .

Cilia : Dziękuję , dziękuję , dziękuję !

Ari :Mniam ..

Zjada ją bez żadnych konsekwencji .

Nikita :Nie skomentuję .. ale powinniśmy chyba stąd uciekać .

Zaczęły iskrzyć światła i wszyscy się zasłonili .

Cilia : Tam jest magazyn niedaleko i reszta ptaków.

Nikita : A szopy też mogą ?

Jedna z lamp spadła . Wszyscy byli coraz bardziej przerażeni .

Cilia ;To nie czas , musimy uciekać ! Wszyscy !

Wszyscy pobiegli obiegli za Cilią


Magazyny

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Było słychać , jak drzwi się zatrzasnęły .

Georgia : Mam złe przeczucie !

Zaczęła pośpiesznie walczyć z kapsułą , która się zablokowała.

Georgia :Dawaj .

Nie maja pomysłu zaczęła starać się ją pchać .

Billy : Już pomagam !

Dołączył się , a za nim Catalina.

Catalina : Nic a nic nie drgnie ..

Georgia : Próbujmy dalej !

Zza rozwalonych skrzynek i powywracanych rzeczy przychodzi pomoc.

Billy : A ty po co ich sprowadziłaś !

Cilia : Dajcie spokój ! to zła pora na kłótnie .

Catalina : Pomóżcie.

Dołączyli się i wystarczyło siły , by otworzyć kapsułę .

Leila : Udało się !

Nikita ; To na co czekamy ?

Wszyscy pośpieszyli się . Całe stalowe konstrukcje zaczęły się zawalać .

Georgia : Dalej , dalej ..

Nerwowo wciskała przycisk aż kapsuła się zamknęła i wystrzeliła . Wszyscy odczuli ulgę .



Po kraksie , na wyspie

Statek rozbił się niedaleko wyspy. Wszyscy zawodniczy bezpiecznie pływali w wodzie . Wyłowili Szopy , które powpadały w wodę i wspólnymi siłami dopłynęli do brzegu wyspy.

Pedro ( W pokoju zwierzeń ) : Doigrał się ! Nikt nie powinien mnie porzucić ! Nikt !

John ( W pokoju zwierzeń ) : Oby to szczęście we mnie zostało .

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Chyba w końcu ktoś mnie zaakceptował z nowej drużyny ! Mam kumpelę !

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Jestem wdzięczna za pomoc Leili i Szopom .

Ember ( W pokoju zwierzeń ) : Modj Jęsxy ! Kueerwa ..

Tori : Wszyscy bezpieczni ?

Ember : PEwio !

Zaczęła się krztusić tymi grzybami i padła na ziemię i dostała padaczki ..

Richard :A miałem ją za rozważną wrażliwą dziewczynę ..

Zaklaskała i dwaj stażyści przyszli z noszami

Pedro : Gdzie jest ?

Nagle o piasek uderza Rouse .

Rouse : Misja wykonana !

Tori ( W pokoju zwierzeń ) : Moja granica cierpliwości .. przeszła .. WIELKIE OBLĘŻENIE !

Tori : A dla ciebie mam inne plany .

Hank i Bucky ją złapali i gdzieś zabrali .

Tori : A co się tyczy reszty .. Ptaki ! Widzimy się na eliminacji !

Wszyscy : CO !

Tori : Takie jest moje zdanie ! Dziękujcie Hernando !

Catalina : Ale my jako pierwsi !

Tori : MÓWIĘ CISZA !

Nikt nic więcej nie powiedział i drużyny się rozeszły jak gdyby nic . Ale było czuć , ze wszystkim to zadania sprawiło przykrość . Z wyjątkiem Mercusa , który się po cichu uśmiechnął .

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Pedro .. mam dla ciebie niespodziankę . Mhaha !

Eliminacja

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Tori : Oddaliście już głosy . To dobrze ..

Cilia : Szkoda żegnać jednego za nas ..

Tori : Nie , nie i jeszcze raz no way !

Wszyscy się zdziwili .

Leila : To po co było głosowanie ?

Tori : Po to !

Włącza telewizor i wyświetlają się wypowiedzi wszystkich osób z drużyny i ich głosy .

Davis – Ene due .. Wybór jest jeden ! Georgia !

Cilia – Ciężki wybór. Ale .. Billy ..

Catalina – To oczywiste ! Georgia ! Za kogo ona się uważa ?

Georgia – To będzie przyjemność . Papa Davis .

Billy - Nikt nie skrzywdzi mojej ukochanej ! Davis żegnaj !

Leila – Hmm .. Chciałabym ,żeby tutaj był Rocky .. Ale Noel jest jeszcze .

Noel – Definitywnie Leila !

Ari - Jak ja nie lubię pasiastych koszulek !

Georgia : Co !

Tori : Miałaś odpaść ..

Georgia : Miałam ! Ha !

Spojrzała się na nią ..

Georgia : Naprawdę ?

Tori : To było w moim zamiarze , ale …

Bucky wiezie przywiązaną i zakutą w kajdany Rouse.

Tori : Ta psychopatyczna , sadystyczna , pokręcona , nierozgarnięta , żyjąca we własnym świecie , podła , wredna , niemyśląca , głupia SU** ZNISZCZYŁA PLAN FILMOWY O WARTOŚCI 5 000 000 DOLARÓW !

Wszyscy aż zaniemówili .

Billy : Itak macie przechlapane ,ze na nią głosowaliście !

Bucky wsadził związaną Rouse do armaty .

Tori : HAHAHA ! Przepadnij !

Jak szalona zapaliła działo , które wystrzeliło dwa razy mocniej , niż zwykle !

Bucky : Nie za dużo tego ..

Tori : CISZA !

Bez słowa odeszła .

Valior : YY .. a co ze mną ?

Tori : A właśnie . Dziękuje ci za występ . Szkoda , że byłeś światkiem tego horroru .

Valior :To ? A .. nie no spoko . ja lecę już . Papatki i powodzenia !

Wskoczył na drzewo i zniknął wśród koron drzew .

Tori : A wy mnie zostanie .. Mam dość .

Odchodziła w dal płacząc .. po czym się zaśmiała jak histeryczka.


Klip Specjalny

Rouse :JEJ !

Leci nad Paryżem ..

Rouse :To wieża nadawcza obcych !

Leci przez Kreml w Rosji .

Rouse ;To na pewno siedziba alienów !

Leci przez Szanghaj w Chinach ..

Rouse : A to są kosmici ! Już nas zaatakowali !

W końcu uderza w rakietę . Rakieta zaczyna startować .

Rouse :Dalej dziecinko ! Ruszamy w przestworza !

Widać jak rakieta leci w niebo , po czym znika , a na niebie pojawia się gwiazdka i odbicie Rouse na księżycu .


Odcinki Wyspy Totalnej Porażki - Nowi Na Wyspie
Nowi zawodnicy , nowy prowadzący , coś jeszcze nas zaskoczy ? | A jednak to będzie dla nas szok ! | Śmieciowe żarcie w stylu obozowym | Ty będziesz królem tego zamku ! | Wodny wyścig z niespodzianką | Sportowe wyzwanie czyli potworna gra w piłke | Straszna noc w lesie | Uwaga , statki nadlatują ! Ratuj się kto może ! | Polowanie na wilka | Śnieg w czerwcu ? | Miłosna powieść o biedaku i księżniczce | Dalej , dalej w niebiosa ! | Stara dobra zabawa , czyli skok z klifu z nagorszym wrogiem | Śledczy na tropie , winni uciekają | Gokardowe zderzenie | Grasz w drużynie , czy wolisz jednak solo ? | Zabłyśnij w talent show ! | Odzew dzikich zwierząt | Rozkoszny dzień wśród dzikusów | Potwór z groty na górze Chupakabra | Aj , aj kapitanie ! | Dzień luzu , czyli spotkanie z przegrańcami | Walcz do samego końca | Żegnaj wyspo w odjazdowym stylu

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki