FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Na Wyspę

Odcinek 13


Chris stoi na pomoście.

Chris: Poprzednio w Totalnej Porażce: Powrót Na Wyspę! Do programu powróciła Dakota, która od razu zrobiła trochę zamieszania swoją kłótnią ze Scott'em. Zadaniem dla naszej finałowej 5, było wcielenie się w kucharzy z MasterChef i ugotowanie specjalnie przygotowanych potraw. Nasz juror, czyli Pan Niedźwiedź niestety był strasznie wybredny i spodobało mu się tylko danie Brick'a, który tym samym otrzymał nietykalność. Program opuściła Jo po tym jak Dakota pogodziła się ze Scott'em. I znowu mamy finałową 4! Kto odpadnie następny? Ogl...

Pojawił się Chef.

Chef: Wszystko gotowe!

Wystawił kciuk w górę.

Chris: Świetnie! Oglądajcie Totalną Porażkę.. Powrót Na Wyspę!

<INTRO>

Domek Dziewczyn

Dakota próbuje rozpakować swoje rzeczy, a zdenerwowana Zoey stara się opanować gniew.

Zoey: Nigdy Ci tego nie daruję!

Dakota: O co chodzi?

Zoey: O romans!

Dakota: Z ki... Aaaaa.

Zaczęła chichotać.

Zoey: No i z czego się śmiejesz?!

Dakota: Przecież to nieprawda.

Zoey: Nieprawda?

Dakota: No przecież to wszystko wymyślił Scott'y. Nie powiedział Ci?

Zoey: CO?! Nie wierzę Ci! Kłamiesz!

Dakota: Nie musisz mi wierzyć... Ale niby dlaczego miałabym mieć z nim romans, skoro jestem ze Scott'em?

Zoey: I z tego powodu mam Ci uwierzyć? To żaden dowód!

Dakota: No dobrze. Mam dowód.

Wyjęła telefon.

Zoey: Skąd to masz?!

Dakota: Nie ważne, Hihi.

Podała telefon Zoey.

Zoey: Co to?

Dakota: Informacja dla Ciebie od Mike'a.

Zoey: Yhh!

Mike: Zoey, kochana. Eeee.. Przepraszam za to wszystko.. Nie miałem żadnego romansu z Dakotą! To wszystko wymyślił ten ***** Scott! Możesz wierzyć lub nie, ale... Kocham Cię.

Zoey upuściła telefon. Usiadła na łóżku i zaczęła płakać.

Dakota: Coś się stało?

Złapała telefon i usiadła obok Zoey. Przytuliła ją.

Dakota: To wszystko prawda, Zoey. Kamerował to przed wszystkimi przegranymi.

Zoey: Nie oto chodzi. Chlip. Wyrzuciłam go z programu mimo iż był niewinny!

Dakota: Więc co teraz musisz zrobić?

Zoey: Odpaść i szybko do niego wrócić?

Dakota: Niee... Musisz wygrać i pokazać mu, że Ci na nim zależy!

Zoey: Masz... rację.

Przytuliła Dakotę i znowu zaczęła płakać.

Dakota: <Pokój Zwierzeń> Pierwszy raz komuś pomogłam! Łłłii!

Domek Chłopców

Scott siedzi na łóżku i pisze coś w swoim dzienniku. Do domku wchodzi Brick.

Scott: Witam pana dwulicowego!

Brick: To do mnie?

Scott: A do kogo? Nikogo poza tobą tu nie ma!

Brick: Jesteś ty.

Scott: A myślisz, że chodziło by mi o mnie?!

Brick: Musiałem to zrobić. Kocham Jo.

Scott: A nasz sojusz?

Brick: Miłość jest ważniejsza. Zresztą ty powinieneś coś o tym wiedzieć..

Scott: Jasne! Ale nie licz już na pomoc z mojej strony!

Brick: Nie potrzebuję twojej pomocy. Nawet jeżeli teraz odpadnę, to i tak będę szczęśliwy.

Scott: Jesteś dziwny.

Brick: Może dlatego, że dla nie najważniejsza jest kasa?

Scott: Chyba zwariowałeś. Przecież oto tu chodzi! Jest kasa to są sposoby na zwycięstwo!

Brick: W końcu zrozumiesz, że nie to jest najważniejsze.

Scott: Jasne.. Za milion lat!

Wyszedł trzaskając drzwiami.

Scott: <Pokój Zwierzeń> Zwariował.. Ale w sumie... Coś w tym jest.

Brick: <Pokój Zwierzeń> Teraz na pewno będzie chciał mnie wyeliminować. A niech robi co chce.

Stołówka

Zawodnicy stoją w kolejce po jedzenie. Są zdziwieni, że Chef jest taki zadowolony i właśnie podaje im pyszną jajecznicę i tosty.

Zoey: Yyy.. Dobrze się czujesz, Chefie?

Chef: Taak. A co?

Zoey: Niic...

Usiedli przy jednym stole.

Zoey: Nie wydaje się wam to trochę dziwne?

Scott: Niby co? Normalnie się zachowuje.

Zoey: A zrobił nam kiedyś taką jajecznicę?

Scott: No nie, ale...

Brick: Rzeczywiście, to trochę dziwne.

Scott: Nie odzywaj się, zdrajco.

Chef: Uwaga, obozowicze! Chris oczekuje was na placu przed domkami!

Dakota: Jeszcze nie skończyliśmy!

Chef: Nie szkodzi. Nie zmarnuje się.

Niewinny uśmieszek.

Brick: Dobra. Idziemy.

I wszyscy wyszli ze stołówki i poszli w wyznaczone miejsce.

Plac przed domkami

Zawodnicy przychodzą w wyznaczone miejsce.

Zoey: No i gdzie ten Chris...

Scott: Spóźnia się. Jak zwykle.

Nagle pojawiła się wielka mgła i wyłonił się z niej Chris.

Chris: Siemacie, luzerzy! Jak nastroje przed półfinałowym wyzwaniem?

Scott: Nie wiem, może ty nam powiesz?

Chris: Yyy.. To może przejdę już do tego wyzwania?

Zoey: Wypadałoby.

Chris: Na początek podzielcie się w pary.

Dakota stanęła obok Scott'a. Zoey nie miała wyboru, więc stanęła obok Brick'a.

Chris: No, cieszę się, że szybko wam poszło. Od teraz działacie drużynowo, czyli parami.

Scott: Taaa. Streszczaj się.

Chris: Na początek zbudujecie sobie tratwę.

Dakota: A po co?

Chris: Pytania później. Możecie zbudować cokolwiek, ale musicie bezpiecznie i szybko dotrzeć na Wyspę Kości.

W oddali słychać głośny krzyk.

Scott: Fajne efekty specjalne.

Chris: To nie efekty specjalne...

Dakota: Więc co?

Chris: A czy to ważne? Cisza! Kiedy już dotrzecie na Wyspę.. Dowiecie się co macie zrobić dalej! Jakieś pytania?

Zoey: Chętnie bym jakieś zadała, ale i tak mi na żadne nie odpowiesz?

Chris: Świetnie. START!

Zawodnicy pobiegli na plażę.

Plaża

Zawodnicy przybiegli na plażę.

Scott: Myślałem, że będą na nas czekać jakieś materiały!

Brick: Serio? To nie w stylu Chris'a!

Strefa Ekipy

Chris: No jasne, że nie w moim stylu! Hahahaha!

Plaża

U Dakoty i Scott'a

Scott siedzi na piasku.

Dakota: Wiesz jak zbudować tę tratwę?

Scott: Nieee...

Dakota: Ja też... Hej! To jak ją zbudujemy?

Scott: Spokojnie. Za chwilę będziemy ją mieć.

Dakota: Skoro tak twierdzisz...

Położyła się na piasku, założyła okulary i zaczęła się opalać.

U Brick'a i Zoey

Brick przynióśł jakieś deski i liany.

Zoey: Brick! Jesteś genialny!

Brick: Jestem? Fakt.

Zoey: To co mam robić?

Brick: Nic. Zajmę się wszystkim.

Zoey: Ale to nie fair..

Brick: Spokojnie. Tak będzie lepiej.

I zabrał się do pracy.

U Dakoty i Scott'a

Dakota zaczęła się niecierpliwić, a Scott dalej siedział spokojnie na piasku.

Dakota: Scott'y! Jesteś pewny, że ta tratwa zaraz tu będzie?

Scott: Jasne. Spokojnie, mała.

Dakota: Nie wiem dlaczego, ale Ci ufam.

Scott: I to jest najważniejsze..

Nagle pojawił się Brick pchający tratwę z Zoey na pokładzie do wody.

Scott: O! Nasza tratwa...

Wstał i podszedł do Brick'a.

Dakota: Hę?

Podbiegła do Scott'a.

Scott: Brick słuchaj....

Wypchnął Brick'a, a ten padł na piasek. Skoczył na tratwę i wrzucił Zoey do wody.

Scott: Teraz to nasza tratwa!

Dakota: Łłiii! My hero!

Wbiegła na tratwę, a Scott zaczął wiosłować.

Scott: Bliżej wam do frajerowa, niż na Wyspę Kości! Hahaha!

Brick pomógł Zoey wyjść z wody.

Zoey: Grr! Co teraz zrobimy?

Brick: Musimy zrobić drugą tratwę...

Pobiegł do lasu.

Jezioro Wawanakwa, droga na Wyspę Kości

Scott wiosłuje, a Dakota opala się.

Dakota: Och, Scott'y! Jesteś wspaniały!

Scott: Mówiłem, że się uda?

Dakota: Następnym razem będę Ci wierzyła bezgranicznie!

Scott: <Pokój Zwierzeń> Czyżby wygrana była na wyciągnięcie ręki?

Nagle na horyzoncie pojawili się Zoey oraz Brick. Oboje wiosłowali..

Dakota: Scott!

Scott: Spokojnie! Jesteśmy już na miejscu!

Dopłynął do brzegu. Scott i Dakota szybko wybiegli z tratwy. Po chwili dotarli też Zoey i Brick.

Scott: No i co teraz mamy zrobić?

Nagle pojawił się Chef w stroju greckiego boga.

Chef: Witajcie...

Scott: Chefie?

Wszyscy zaczęli się śmiać.

Chef: Mówiłem, że to zły pomysł.. Grr!

Zoey: Co mamy robić dalej?

Chef: Na wyspie została ukryta skrzynia. Znajduje się w niej klucz, który otworzy wam drogę do sekretnej groty. Grotę otwierają dwa klucze, dlatego uważajcie. W grocie znajduje się wielki skarbiec, który musicie opróżnić.

Zoey: Niby gdzie mamy włożyć to złoto?

Chef: Nie możecie zapomnieć o skrzyni. To do niej naładujecie złota. Drużyna, która pierwsza wróci na Wawanakwę ze skrzynią pełną pieniędzy wejdzie do wielkiego finału! Jasne?

Zawodnicy pobiegli szukać skrzyni.

Las, Wyspa Kości

U Dakoty i Scott'a

Dakota szukała skrzyni, natomiast Scott nadal się obijał.

Dakota: Szukaj tej skrzyni! Teraz nikt nam jej już nie przyniesie!

Scott: Zaufaj mi..

Dakota: Co chcesz zrobić?

Scott: Spokojnie. Mamy dużo czasu. Nie przejmuj się.

Dakota: <Pokój Zwierzeń> Może skrzynia spadnie nam z nieba?

Scott: <Pokój Zwierzeń> Właściwie to nie mam żadnego planu. Ale może wydarzy się coś niezwykłego?

U Brick'a i Zoey

Brick wspiął się na drzewo i zaczął się rozglądać.

Zoey: Masz coś?

Brick: Nic nie widzę, ale.. Chwila!

Zoey: Masz coś?

Brick: Poczekaj!

Zeskoczył z drzewa.

Brick: Skrzynia jest niedaleko Scott'a i Dakoty!

Zoey: To może poszukamy drugiej?

Brick: Inaczej przegramy! Chodź!

Złapał ją za rękę i razem pobiegli.

U Scott'a i Dakoty

Dakota za namową Scott'a zaczęła się opalać.

Dakota: Ale tu wspaniała pogoda...

Scott: Dziwne.. Nie ma tu żadnych zwierząt?

Po chwili pojawił się Chris ze swoim helikopterem.

Chris: Może zaczęlibyście wreszcie pracować?

Scott: A po co?

Dakota: Właśnie? Po co?

Chris: Żeby wygrać?

Scott: Nie pali się...

Chris: Jak sobie chcecie...

Rzucił w nich kubeł zimnej wody.

Scott: Hej!

Dakota: Zimne! Aaaa!

Chris: To tak na ochłodzenie! Bierzcie się do roboty, bo inaczej was wyrzucę!

Scott: Grrr!

Scott: <Pokój Zwierzeń> Przegiął.

U Brick'a i Zoey

Niestety, Brick i Zoey nie mieli za dużo szczęścia. Zgubili się.

Zoey: Ehh, świetnie!

Brick: Przepraszam, Zoey.

Zoey: Nie szkodzi...

Zoey: <Pokój Zwierzeń> Jestem już tak blisko zwycięstwa! Grrr!

Po chwili pojawił się Chris ze swoim helikopterem.

Chris: Jak wam idzie?

Zoey: Bardzo fajnie, wiesz!

Brick: Zgubiliśmy się...

Chris: Nie chciałem tego robić, ale...

Rzucił im mapę.

Zoey: Czemu to robisz? TY?!

Chris: To logiczne. Dla oglądalności.

Poleciał.

Zoey: A ten tylko o jednym.

Brick złapał mapę.

Brick: Hmm... Tam blisko była właśnie ta grota.. Tam!

Pokazał uliczkę w lewo i razem z Zoey tam pobiegł.

U Scott'a i Dakoty

Scott dalej nic nie robił. Dakota postanowiła działać sama.

Dakota: Może byś mi pomógl, co?

Scott: Niee.. Świetnie sobie radzisz.

Dakota: Grrr!

Potknęła się o kamień i upadła.

Scott: Uważaj, skarbie.

Dakota: Grr!

Kiedy wstała, zobaczyła przed sobą skrzynię.

Dakota: Mam szczęście!

Już miała dotknąć skrzyni, kiedy pojawili się Brick i Zoey.

Zoey: Tam!

Podbiegła i zabrała Dakocie skrzynię.

Zoey: Haha!

Podała skrzynię Brick'owi.

Brick: Tym razem wam się nie uda!

Nagle przed nim pojawił się Scott.

Scott: Jesteś tego pewny?

Zabrał mu skrzynię, złapał Dakotę za rękę i pobiegli w stronę groty.

Zoey: Uciekają! Za nimi!

Zoey i Brick pobiegli za swoimi rywalami.

Przed grotą

Dakota i Scott dobiegli do groty.

Dakota: Szybko! Wyciągaj klucz!

Scott: Nie da rady.. Otwiera się na specjalne hasło...

Dakota: Głupi Chris!

Skrzynia otworzyła się.

Scott: No brawo, skarbie.

Zabrał klucz i otworzył grotę.

Dakota: To nasza szansa!

Wbiegli do groty. Chwilę później przybiegli Zoey i Brick.

Zoey: Za późno!

Brick: Spokojnie! Mam plan...

Grota, skarbiec

Dakota pakuje złoto do skrzyni, a Scott ją trzyma.

Scott: Robi się ciężka.

Dakota: To dobrze!

Scott: Hmm.. Nie możemy wyjść tym samym wejściem.

Dakota: Czemu?

Scott: Na pewno czekają tam na nas Brick i Zoey.

Dakota: To co zrobimy?

Scott spojrzał na Dakotę, a potem na drugie wejście/wyjście.

Dakota: Jesteś genialny.

Scott: Wiem.

Wybiegli.

Wyjście z groty

Dakota i Scott wybiegli z groty. Zatrzymali się.

Scott: Nie ma ich.

Dakota: To super! Wracamy!

Zoey: Nie tak prędko!

Zjechali na lianach prosto w Scott'a i Dakotę i zabrali im skrzynię.

Brick: Dziękujemy za pomoc!

Pobiegli.

Scott: Świetnie...

Wstali i ruzyli za rywalami.

Plaża

Zoey i Brick przybiegli na plażę. Byli bardzo zdenerwowani. Poza tym nigdzie nie było ich tratw.

Zoey: Gdzie są nasze tratwy?!

Pojawił się Chris ze swoim helikopterem.

Chris: Musicie zbudować nowe! Hahaha!

Zoey: Jesteś podły! Grr!

Chris: Dziękuję.

Odleciał.

Brick: Musimy teraz współpracować..

Zoey złapała skrzynię i razem z Brick'iem pobiegła do lasu.

Tym czasem pojawili się Dakota i Scott.

Dakota: Zabrali naszą tratwę!

Scott: No teraz to przesadzili...

Pobiegł do lasu.

Las

W lesie Zoey oraz Brick budowali tratwę.

Brick: Brakuje mi parę drewna. Zaraz przyniosę. Poczekasz?

Zoey: Jasne. Ale wracaj szybko.

Brick pobiegł po drewno. Jednak długo nie wracał..

Zoey: Dziwne. Zaczynam się bać.

Nagle pojawił się Scott.

Scott: Oo, moja ukochana przyjaciółka!

Zoey: Nie zbliżaj się do mnie!

Scott: A już myślałem, że odpłynęliście bez nas!

Stanął bliżej niej.

Zoey: Idź sobie!

Nagle przybiegł Brick.

Brick: Zostaw ją!

Scott: Skoro tak bardzo tego chcesz...

Złapał skrzynię i zaczął uciekać.

Brick: Hej!

Scott: Narka, frajerzy!

Brick szybko dokończył tratwę i razem z Zoey pobiegli na plażę.

Plaża

W tym czasie, kiedy Scott był w lesie, Dakota właśnie skończyła robić tratwę.

Dakota: Nawet nie wiedziałam, że jestem taka zdolna!

Usiadła na tratwie i zaczęła czekać na Scott'a.

Dakota: No gdzie on jest?

Po chwili w końcu się pojawił. Zaraz za nim, była drużyna Brick-Zoey.

Scott: Świetnie, Dakota! Wypływamy!

Zaczął pchać tratwę w stronę wody. Po chwili obie tratwy były już w wodzie.

Scott: No to teraz wyścig!

Brick: Nie masz szans!

Zoey i Brick zaczęli wiosłować. To samo zrobił Scott.

Jezioro Wawanakwa, wyścig

Teraz wszyscy próbowali wiosłować jak najszybciej. Nawet Dakota, która była bardzo zdeterminowana.

Scott: Nie macie szans!

Brick: Jeszcze zobaczymy!

Zaczęli wyprzedzać Scott'a i Dakotę.

Scott: I tak to my mamy skrzynię!

Zoey: Grrr!

Brick: <Pokój Zwierzeń> Szans nie ma, ale...

Dakota: <Pokój Zwierzeń> Może wygramy, hihi!

Plaża

Chris stoi na mecie i ze zniecierpliwością czeka na zawodników.

Chris: Już za chwilę się tutaj pojawią!

Po chwili do brzegu dopłynęła drużyna Scott-Dakota. Scott miał problem z wyciągnięciem skrzyni, a Dakota chciała mu pomóc.

Chris: Więc kto wygra?

Scott'owi udało się wreszcie wyciągnąć skrzynię.

Scott: Czas na finał! Chodź, Dakota!

Dakota już chciała dobiec do Scott'a, ale potknęła się i upadła. Zaczęła trzymać się za swoją nogę, która najwyraźniej ją bolała.

Dakota: Scott! Ał!

Scott był już przy mecie. Odwrócił się i zobaczył obolałą Dakotę..

Scott: Co mam zrobić!

Zoey i Brick pojawili się na plaży.

Scott: Kurcze..

Dakota: Scott! Proszę.

Scott chwilę zaczekał.

Scott: No dobrze!

Podbiegł do Dakoty.

Dakota: Dzięki.

Pomógł jej wstać.

Zoey: Brick! Łap ich skrzynię!

Zoey przekroczyła linię mety. Natomiast Brick walczył z ciężką skrzynią.

Dakota: Scott! Biegnij po naszą skrzynię!

Scott: Ale...

Dakota: Szybko!

Scott podbiegł do Brick'a i rzucił się na niego. Razem ze skrzynią przekroczyli linię mety.

Chris: Uuu...

Dakota: Scott! Nic Ci nie jest?

Kulejąc podbiegła do ukochanego.

Scott: Tak.. Chyba.

Chris: No to mamy problem..

Zoey: Jaki?

Chris: W następnym odcinku miał być finał, ale...

Ktoś zadzwonił do niego na komórkę.

Chris: Halo? Tak, ale... Rozumiem. Jasne. Tak.

Wsadził telefon do kieszeni.

Chris: Więc wiemy już wszystko! Pierwszą finalistką zostaje Zoey!

Zoey: Ja? Jeeeej!

Scott: Ale ona przecież nie przekroczyła linii ze skrzynią!

Chris: Właściwie to ta skrzynia nie była wam do niczego potrzebna...

Scott: Świetnie.

Dakota: A drugi finalista?

Chris: Drugiego finalistę poznamy w dogrywce, czyli w następnym odcinku! Natomiast Dakota musi zadowolić się 4 miejscem..

Dakota: Też coś.

Scott: Ja chciałbym powiedzieć, że rezygnu....

Dakota: SCOTT! MASZ TO WYGRAĆ! DLA MNIE!

Scott: Yyy...

Scott: <Pokój Zwierzeń> Nie chcę już być wredny! No, ale skoro ma wygrać dla Dakoty...

Chris: Tak, Scott?

Scott: Nic nie mówiłem...

Chris: To świetnie! Dobiega koniec naszego odcinka! Kto zostanie drugim finalistą? Brick czy Scott? Kto wygra? Dowiecie się tego w finale Totalnej Porażki: Powrót Na Wyspę!


Podobał Ci się odcinek?
 
1
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 12, 2013, o godzinie 21:06.
Oddanych głosów: 1

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki