FANDOM


Powrót Wyspy Totalnej Porażki

Odcinek Specjalny

Intro

Centrum Wyspy, po imprezie

Był ranek po bardzo długiej imprezie na wyspie z powodu wygranej LeShawny

LeShawna: Jestem taka zmęczona !

LeShaniqua: Nie wymiękaj ! Mogłyśmy dłużej balować !

LeShawna: Może, tylko nie pamiętam, kiedy pojawili się tamci !

LeShaniqua: No wiesz...

LeShawna: Na początku było nas 24, potem przypłynęłaś ty, a potem nagle nasza liczba urosła !

LeShaniqua: Bo Chris przyprowadził tu tą całą 12 z poprzedniego sezonu...

LeShawna: To akurat wiem, ale przecież jest tu jeszcze kilku ludzi, których nie znam, na przykład on !

Pokazuje na chłopaka, który przytula się do Beth

LeShawna: No dobra, jego akurat znam, ale kim jest ta dziewczyna obok... Jak on się nazywał ?

LeShaniqua: To jest Josh, prowadzi Polowanie na Gwiazdy razem z tą dziewczyną, którą nie bardzo kojarzę...

Kamera kieruję się na Josha, który trzyma mikrofon i rozmawia z innymi o imprezie, jego partnerka również z kimś rozmawiała, lecz ktoś rzucił w nią piłką, przez co ta upadła

Blaineley: Ha ! Masz za swoje !

Dziewczyna: Auu !

Josh: Przestań, Blaineley ! Wiem, że nadal masz do nas urazę, po tym jak wyleciałaś, ale nie musisz się na niej mścić !

Blaineley: Ja mam urazę do was, nie dlatego, bo wyleciałam, tylko dlatego, że zerwałeś ze mną i poszedłeś do tej lafiryndy !

Josh: To wcale nie tak !

Dziewczyna: Lafiryndy ? Za kogo ty się masz ?

Blaineley: Za dziewczynę lepszą i mniej sztuczną niż ty !

Dziewczyna: Ja przynajmniej nie idę do kiepskiego show, aby się pocieszyć !

Blaineley: Wystąpiłaś już w show ! I tam nawet przytyłaś ze stresu !

Dziewczyna: Nie przypominam sobie !

LeShawna: Czekajcie ! Jak ty się w ogóle nazywasz ?

Blaineley: Jesteś tak kiepska, że ludzie o tobie zapominają !

Dziewczyna: Ciebie za to pamiętają za pewien filmik od Geoffa !

Blaineley: Grr !

LeShawna: Więc ?

Dziewczyna: Jestem...

Blaineley: Plastikiem ?

Dziewczyna zatkała usta Blaineley

Dziewczyna: Nazywam się Jennifer Whitney Simons ! I jestem lepszą prowadzącą niż ta oto Blaineley ! Ugryzłaś mnie !

Blaineley: Jaka szkoda, że nie zostałaś Top Model ! Przynajmniej nie byłoby cię tutaj !

Jennifer: Jaka szkoda, ze nie możesz się wreszcie zamknąć ! Ty i tak nie przeszłabyś nawet castingów !

Blaineley: Ja nie potrzebuję takich programów ! Jestem naturalnie piękna !

Jennifer: Naturalnie ? To ty znasz to słowo ?

Blaineley: A za kogo ty mnie masz ?

Jennifer: Blondi, plastik, sztuczny biust i sztuczna twarz... Sama dobierz sobie określenie !

Blaineley: Czekaj, mówisz o sobie, czy o mnie ?

LeShawna i LeShaniqua rozmawiają o tej sytuacji

LeShaniqua: Jak myślisz, która wygra ?

LeShawna: Nie bardzo mnie to...

LeShaniqua: Moim zdaniem, ta nowa Jennifer pokona Blaineley.

LeShawna: A nie sądzisz, że trzeba je uspokoić ?

LeShaniqua: Nie bardzo...

LeShawna: Idę pogadać z Joshem. Może on je rozdzieli...

LeShaniqua: Wątpię...

LeShawna podeszła do Josha

LeShawna: Nie powinieneś ich rozdzielić ?

Josh: Nie ! Chcę zobaczyć jak one walczą !

LeShawna: Ale jedna z nich to twoja aktualna dziewczyna, a druga to twoja była...

Josh: I ?

LeShawna: Ehh...

W tym czasie Jennifer i Blaineley zaczęły się bić

Jennifer: Pożałujesz tego idiotko !

Blaineley: Nie nazywaj mnie idiotką, idiotko !

Jennifer: Ty ***

Blaineley: Puszczaj mnie !

W pewnym momencie dziewczyny (głownie LeShawna, Zoey, Gwen oraz Bridgette) rozdzieliły je

Blaineley: Puszczajcie mnie ! Chcę jej dołożyć !

Jennifer: Zaraz się przekonamy, kto tu komu dołoży !

W domku

Courtney i Duncan rozmawiają ze sobą

Duncan: Dlaczego ze mną zerwałaś ?

Courtney: Mam swoje powody...

Duncan: Przecież miałaś zamiar do mnie wrócić !

Courtney: No tak, ale przez zerwanie Alejandra z Heather mam zamiar znów byc jego dziewczyną !

Duncan: Znów ?

Courtney: Przecież... A po co ja w ogóle z tobą gadam !

Courtney poszła do reszty

Duncan: Ehh...

Centrum Wyspy

Walka niestety nadal trwała

Tyler: Na kogo stawiasz ? Ja na tą nową, Jennifer.

Lindsay: A nie na mnie ?

Tyler: Lindsay, to jest walka i now iesz, ty się tu nie liczysz...

Lindsay: Jak to się nie liczę, może powinnam przestać z tobą chodzić Noah ?

Noah: Mnie w to nie mieszajcie...

Tyler: Ja jestem Tyler.

Lindsay: Co ?

Noah obrócił się, a gdy ponownie spojrzał, Lindsay i Tyler zaczęli się całować

Noah: Ehh...

Bójka się skończyła remisem

Josh: No co jest ? Walczcie dalej !

Bridgette: Ale ty wiesz, że to twoja dziewczyna ?

Josh: I właśnie dlatego to nagrałem !

Bridgette: Aha ?

Jennifer i Blaineley trochę ochłonęły i nie odzywały się do siebie

LeShawna: Wszystko okej ?

Jennifer: Tak. Dzięki. Gdzie Josh ?

Gwen: Lepiej żebyś nie wiedziała...

Jennifer: Jak to ?

Zoey: Nagrał sobie twoją walkę z Blaineley i ogląda ją po raz kolejny... Jak można chodzić z kimś takim ?

LeShawna: Cii ! Dasz sobie radę ! Jesteś twarda.

Jennifer: Tak... Jeszcze raz takie coś i niech wraca do tej pustej blondyny !

Bridgette: Masz coś do blondynek ?

Jennifer: Nie, skąd. Tylko do jednej, brzydkiej i plastikowej...

Bridgette: Okej, okej. Zrozumiałam.

Gwen: Dobrze, że chociaż skończyłyście się bić...

Jennifer: Wiem...

Nagle ktoś włączył muzykę, a cała wyspa zaczęła się trząść

LeShawna: Co się dzieje ?

LeShaniqua: Kto włączył muzykę ?

Stażysta 1: My !

Za nimi stało grono stażystów, którzy brało udział w Totalnej Porażce

Gwen: To ich jest aż tyle ?

Dakota: Czekaj, pamiętam cię !

Wskazała na jednego z nich

Stażysta 15: Ja ?

Dakota: To ty mi zabrałeś komórkę, gdy byłam stażystką !

Stażysta 15: Bo byłaś leniwa, to musiałem wyznaczyć ci karę !

Stażysta 8: Ona była stażystką ?

Stażysta 23: Jest jedną z nas !

Stażysta 16: Zdrajczyni !

Stażysta 3: Zabrać ją stąd !

Stażystka 20: Wali mnie to !

Wszyscy na nią spojrzeli, a ona przestraszona ukryła się w tłumie

Stażysta 1: Czas się zabawić !

Stażyści wzięli Dakotę i włączyli muzykę tak głośno, że wyspa zaczęłą pękać

Dakota: Nieee !!!

LeShawna: To co robimy ?

Nagle przypływają Chris z Chefem

Chris: Uciekajcie ! Zaraz możecie zginąć !

Bridgette: Czym mamy uciec ?

Chris: Macie do dyspozycji 8 statków. Każdy może zmieścić po pięć osób ! Wsiadajcie !

Cały tłum zaczął wsiadać do statków

Brady: Beth ! Chodź ze mną !

Beth: Nic nie widzę ! Gdzie jesteś ?

Brady: Tutaj !

Bridgette: Courtney, szybko !

Courtney: Ale ja chcę być z Alejandro !

Geoff: Nie mamy czasu !

Courtney: Okej !

Courtney zbulwersowana wsiadła do statku z Bridgette i Geoffem

Chef: Wiesz, że jest ich za dużo na osiem statków pięcioosobowych ?

Chris: Poradzą sobie !

Statki zaczęły odpływać, a w pewnym moemencie przerażona Dakota uciekła przed stażystami

Dakota: Nie ! Ja też chcę płynąć z wami !

Dakota wskoczyła na pokład statku Chrisa

Chris: Wynocha stąd !

Zoey: Chris, a co będzie ze stażystami ?

Chris: To są stażyści, ja za nich nie odpowiadam !

Mike: A to nie jest tak, że...

Nagle przybiega masa stażystów

Stażyści: Uciekamy ! Ratuj się kto może !

Chris: Wszyscy ! Szybko ! Płyńcie !

Nagle wszytskie statki z wielką szybkością odpłynęły, zostawiając stażystów na rozpadającej się wyspie

Stażystka 20: Co za za*** show ! Dzwonię do matki !

Zadzwoniła, po czym przypłynął statek i wszyscy zaczęli się cieszyć

Stażystka 20: Co wy ? Myślicie, że popłyniecie ze mną ?

Stażyści : Tak !

Stażystka 20: To się grubo mylicie !

Statek odpłynął, a wyspa się zawaliła

Morze, Statek 1

Do tego statku trafili LeShawna, LeShaniqua, Harold, Gwen oraz Trent

LeShawna: Ale się cieszę, że trafiłam do statku z wami ! Co nie ?

LeShaniqua i Gwen spojrzały na siebie z odrazą

LeShaniqua i Gwen: Taak...

LeShawna: No co jest ! Nie cieszycie się ?

Trent i Harold podchodzą do LeShawny

Trent: To ty nie pamiętasz, co się stało w zadaniu, gdy LeShaniqua przyjechała tam ?

Harold: Nas, co prawda, wtedy nie było, ale oglądaliśmy to w kurorcie.

Trent: Naprawdę nie licz, że się pogodzą.

LeShawna: Okej...

Trent: Nie zrozum nas źle, po prostu nie chcemy tu... jakby to powiedzieć...

Harold: Wybuchu emocji i eksplozji statku...

LeShawna: Spokojnie. Rozumiem was, ale tak bardzo bym chciała, żeby one się pogodziły...

Harold: My też...

Trent: Czekajcie. Czy ktoś z nas ma plan, gdzie możemy dopłynąć ?

LeShawna: Chyba nie...

Gwen: Wy zdajecie sobie sprawę, że teraz Chris obmyśla, kto będzie w następnym sezonie ?

Harold: Że też na to nie wpadłem !

Trent: Więc gdzie możemy się udać ?

Harold: Najlepiej by było, gdybyśmy dopłynęli do studio !

LeShaniqua: To fajnie, że trzeba będzie tam dojechać, chyba że wynajdziesz coś, co pozwoli nam płynąć po ziemi, kujonie.

Harold: Nie jestem kujonem ! Jak chcesz, to sama coś wymyśl !

LeShaniqua: Nie ja od tego tu jestem !

Harold: A niby kto ?

Gwen: Każdy powinien coś tutaj robić, jesteśmy teraz drużyną !

LeShaniqua: A co ty takiego zrobiłaś ?

Trent: No sory, ale więcej niż ty.

LeShaniqua: Zamknij się !

Morze, Statek 2

Na tym statku znaleźli się Geoff, Bridgette oraz Courtney

Courtney: I tyle ? Ktoś tu musi jeszcze być !

Bridgette: No właśnie... Nie wiem jak ci to powiedzieć, ale jest tu jeszcze...

Courtney: Co ?!

Obok nich pokazuje się Duncan

Courtney: Jak mogliście ?

Duncan: Też za bardzo się nie cieszę z twojego widoku...

Courtney: Zamknij się !

Bridgette: I jest nas czwórka !

Geoff: Ciekawe, czy ktoś jeszcze z nami...

Nagle wyskakuje Eva

Bridgette: Nieeeeeeeeeeeeee !!!

Geoff: Nie rób nic mojej dziewczynie !

Eva: Nie zamierzam jej nic robić !

Geoff: To ty nie jesteś mutantem, który chcę pożreć moją dziewczynę ?

Eva: Oczywiście, że nie ! A teraz słuchajcie, musimy to wygrać !

Courtney: Wygrać ? Z nim ? To się nie uda...

Eva: Musimy odnaleźć łódź Chrisa i popłynąć za nią !

Bridgette: To całkiem dobry pomysł !

Eva: Bądź cicho ! Kazałam ci się odzywać ?

Bridgette skuliła się w kącie, a Geoff ją przytulił

Eva: To do roboty !

Jednak nikt nie chciał z nią współpracować. Wystraszona Bridgette całowała się z Geoffem, a Courtney szukała lornetką statku, w którym jest Alejandro

Morze, Statek 3

Na tym statku znaleźli się Heather, Jo, Blaineley, Josh i Jennifer

Jennifer: Co ? Dlaczego ona tu też musi być ?

Blaineley: Bo jestem gwiazdą, w przeciwieństwie od ciebie !

Jennifer: Jak ja dawno się nie całowałam z Joshem...

Jennifer pocałowała Josha

Josh: WOW ! To było odjazdowe !

Dalej zaczęli się całować, na co pozostała trójka patrzyła z lekkim obrzydzeniem

Heather: Szkoda, że ja zerwałam z Alejandro...

Jo: A nie ma go gdzieś tu ? Wydawało mi się, że tu wchodził...

Blaineley: Wpadłaś...

Heather: Co ? Pff... On tu wszedł, ale zobaczył mnie i postanowił wyjść ! A właśnie, pójdę się porozglądać, czy nie ma gdzieś żadnej wskazówki...

Heather uciekła od dziewczyn

Jo: Oni wszyscy są dziwni... Tylko my tu zostałyśmy normalne !

Blaineley: Grr ! Ta Jennifer działa mi na nerwy ! Jak ona mogła specjalnie pocałować Josha na moich oczach ! To było takie sztuczne i w ogóle...

Jo: No tak...

Tymczasem pod pokładem

Heather: Żyjesz tam ?

Alejandro: Tak. Dzięki Heather, że mnie ukryłaś...

Heather: Nie ma sprawy !

Alejandro: Tylko pamiętaj, że nie możesz dopuścić do wyjawienia naszego sekretu !

Heather: Okej. Możesz na mnie liczyć.

Alejandro: Nie wątpię.

Morze, Statek 4

Na tym statku znaleźli się Tyler, Lindsay, Ezekiel, Brady oraz Justin

Brady: Gdzie jest Beth ?

Tyler: Chyba popłynęła innym statkiem...

Brady: Jak to ? BETH !!!

Brady zaczął krzyczeć, lecz nic nie usłyszał w zamian

Justin: Koleś, ucisz się ! Ja tu się pielęgnuję !

Brady: Jak mam się uciszyć, kiedy Beth może coś grozić !

Justin: Normalnie ! Przestań mówić, albo ja i moi podwładni coś zrobimy !

Brady: A niby co takiego ?

Justin: Lindsay ! Ezekiel !

Lindsay i Ezekiel przybiegli jak psy

Justin: Uciszcie go ! Już !

Ezekiel: Się robi, szefie !

Justin: Ty możesz zwracać się do mnie jedynie mówiąc królu, a nie szefie ! Fuj ! Obrzydliwe !

Ezekiel: Co takiego, kolo... to znaczy Królu !

Justin: I o to chodzi ! A obrzydliwy jesteś ty ! Zjeżdżaj stąd !

Ezekiel: Tak jest !

Brady: I to są ci twoi podwładni ? Phi !

Justin: Brać go !

Po chwili Brady był przywiązany do słupa i miał zakneblowaną buzię

Justin: Widzisz ? Nie zadzieraj ze mną !

Tyler: Ja bym to lepiej zrobił !

Justin: Serio ?

Tyler: No pewnie !

Justin: A więc chcesz zostać moim kolejnym podwładnym ?

Tyler: W sumie...

Justin: Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie: Kto jest najbardziej przystojnym facetem na całej Ziemi ?

Tyler: Ale ja nie jestem...

Justin: Odpowiedz, że ja i mamy to z głowy !

Tyler: Okej... Ty ?

Justin: Co ? Dziękuje ! A teraz rób to co Lindsay i Ezekiel.

Tyler: No dobra, a jak coś zrobię nie tak ?

Justin: To skończysz jak tamten facet !

Kamera przenosi się na związanego Brady'ego

Tyler: No dobrze...

Morze, Statek 5

Tutaj znaleźli się DJ, Beth, Ann Maria, Katie oraz Sadie

Beth: Gdzie są moje okulary ?

Katie: Czy to one ?

Sadie: Tylko uważaj, bo są...

Beth: Daj mi je szybko !

Katie podała jej zniszczone okulary, a ta nie zauważyła różnicy

Beth: Nareszcie wszystko widzę !

Sadie: Serio ?

Beth: Oczywiście Katie !

Sadie: Ja jestem Sadie !

Beth: Chyba coś ci się pomieszało ! Ty jesteś Katie, a tamta to Sadie !

Katie: Chyba te okulary trochę ci się popsuły...

Beth: A gdzie Brady ?

Katie: No więc...

Beth porozglądała się, a za chwilę Ann Maria zmieniła się w Heather, a DJ zmienił się w Bradyego

Beth: Brady !

DJ: Co ?

Beth: Nie udawaj ! Jesteśmy przecież parą !

DJ: CO ?!

Katie: To jest DJ !

Beth: Akurat. Wiem, że on ci się podoba, Sadie, ale nie musisz mi mieszać w głowie ! Najpierw udajesz, że jesteś Katie, a potem mówisz, że Brady to DJ ?

Ann Maria: Ale wy jesteście nie normalni !

Beth: Nie marudź Heather !

Ann Maria: Co ?

Beth: Chodź tu do mnie DJ !

Beth zaczęła gonić DJa po całym statku

DJ: Nieee ! Ja jestem DJ !

Beth: Mnie nie okłamiesz !

Katie: To co robimy ?

Sadie: Nie wiem.

Ann Maria: A ja chyba wiem...

Morze, Statek 6

Na tym statku znaleźli się Izzy, Owen, Noah, Cody, Pan Kokos i Sierra

Sierra: Tak się cieszę, że się tu razem znaleźliśmy !

Cody: Ja też !

Noah: A ona nadal ciebie męczy ?

Sierra: Hej ! To wcale nie tak !

Cody: Właśnie. Teraz już jesteśmy parą !

Noah: Na serio ? Jak ty możesz chodzić z kims takim jak ona ?

Sierra: Że co to niby ma znaczyć ?

Noah: To, że jesteś...

Cody: Idealna i najlepsza jaka może być !

Sierra: Naprawdę ? Dzięki.

Cody i Sierra całują się, a reszta wymiotuje

Owen: Ale oni są dziwni, co nie Panie Kokosku ?

Izzy: Oddaj mi go ! Źle go trzymasz !

Owen: Wcale nie ! On jest zadowolony !

Noah: Ale skoro uważacie go za jednego z was, to jest nas za dużo.

Sierra: Jak to ?

Cody: No tak, jest nas sześć, a powinno być pięć.

Sierra: Daj mi tego kokosa !

Wyrwała go z rąk Owena i wyrzuciła

Sierra: I po sprawie !

Owen: Nieeeeeeeeeeeeeeeee !!! Dlaczego ?

Izzy: Moje dziecko ! Moje jedyne dziecko !

Sierra: Znajdziecie sobie nowe !

Noah: Akurat.

Morze, Statek 7

Na tym statku znaleźli się Zoey, B, Cameron, Mike oraz Dawn

Zoey: Ale mamy fajną drużynę !

Mike: Oczywiście, przecież ty w niej jesteś...

Zoey: Hihi, przestań. Przecież nie o to mi chodziło ! B, Cameron i Dawn to nasi przyjaciele i dlatego musimy to wygrać ! Wtedy będziemy mieli największe szanse na zdobycie miliona !

Cameron: A czy ktoś z nas ma jakiś pomysł co do miejsca, gdzie dopłyniemy ?

B wzrusza ramionami

Dawn: Jeżeli będziemy kierować się zgodnie z naturą, to ona sama doprowadzi nas do celu.

Zoey: Taak...

Dawn: Zaufajcie mi !

Mike: Czy na pewno o to ci chodzi ?

Dawn: Co ?

Mike pokazuje na tornado, do którego się zbliżają

Dawn: To niemożliwe ! Kto mógł tak rozgniewać naturę ?

Spojrzała na statek poruszający się za nimi

Dawn: Scott !

Mike: Uciekaj !

Wszyscy próbowali się jakoś skryć, lecz było za późno i statek wpadł do tornada

Morze, Statek 8

Na tym statku znaleźli się pozostali, czyli Scott, Lightning, Sam, Staci oraz Brick

Lightning: O nie ! W drużynie Lightninga są sami frajerzy ! I jak on ma z nimi wygrać ?

Scott: Zamknij się, Sha-głąbie ! Mam plan, który pomoże nam zwyciężyć !

Brick: Czyli szpiegowanie innego statku ? A jak oni przegrają, to my też !

Scott: Nie przegrają...

Staci: Moja praprapraprapraprapraprapraprapraprapraprapraprababcia była pierwszym szpiegiem na całym świecie, a mój pra...

Scott: Zamknij się, idiotko ! Ja przez nią zwariuję !

Nagle Sam przychodzi i rozwala wszystko swoją grą

Sam: Tak ! Zaraz zostanę Mistrzem Karate !

Scott: Jak widzę tylko wy we dwójkę mi się przydacie ! Gaduły i gierkomaniaka się musimy jakoś delikatnie pozbyć...

Po chwili Staci i Sam zostali uwięzieni pod pokładem

Staci: Mój praprapraprapraprapraprapradziadek wynalazł raz lek na klaustrofobię !

Sam: 20 level ! Co ? A tekie coś w ogóle jest ?

Scott: I tą dwójkę mamy z głowy !

Nagle wszystko zaczęło się kręcić

Scott: Co się u diabła dzieje ?

Brick: Wpadliśmy do tornada ! Już po nas !

Scott: Co ? O nie ! Jak mogłeś do tego dopuścić ?

Brick: Ja ? To nie był mój pomysł, aby szpiegować tych którzy też tu wpadli !

Wszyscy: Aaaa !!!

Morze, Statek 5

Beth nadal goniła DJa, aby go pocałować, a Katie, Sadie i Ann Maria rozmawiały i robiły sobie makijaż

Katie: Ile oni jeszcze będą tak się gonić ?

Ann Maria: Za długo by zliczyć...

Sadie: Szczerze, ja jej nawet nie lubię !

Katie: Kogo ? Beth ?

Sadie: Tak. Jest głupia i próbuje mi ciebie podkraść !

Ann Maria: Ja też jej nie lubię !

Katie: Ale ty jej jeszcze nie poznałaś ?

Ann Maria: I co z tego ?

Na ich nieszczęście Beth to wszystko słyszała

Beth: Jak to ? Nie lubicie mnie ?

Katie: Ja nic takiego nie mówiłam !

Beth: Dzięki, Sadie. A ty, Katie, myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami !

Sadie: Wiesz...

Beth: I co chcesz teraz powiedzieć ?

Nagle Pan Kokos spadł prosto na głowę Beth

DJ: Tak, wybacz Beth, ale... Nareszcie !

Nagle Mike i Dawn spadli z kawałkami swojego starego statku i rozbili się z statkiem tej drużyny

Chris: Ratownicy zaraz przybędą ! I niestety zostajecie wszyscy zostajecie pozbawieni szansy na udział w programie !

Wszyscy: O nie !

Mike: Gdzie Zoey ?

Dawn: Obawiam się, że może być z nimi niedobrze...

Tornado, Statek 8 i 7

Scott, Cameron, Lightning, Zoey, Brick oraz B kręcili się w tornadzie i próbowali coś wymyśleć

Zoey: Gdzie jest Mike ?

Cameron: Z tego co widziałem, to wypadł razem z Dawn !

Scott: Musimy się jakoś uratować !

Lightning: Lightning nie chce umierać z frajerami !

Zoey: B, masz jakiś plan ?

B pokiwał głową twierdząco i pokazał na statek

Zoey: Ludzie wsiadajcie na statek ! Szybko ! Może jeszcze uda nam się uratować !

Wszyscy wskoczyli na statek i wypadli z tornada, lecz na szczęście nic im się nie stało

Brick: Żyjemy !

Lightning: Co to za smród ?

Zoey: Też to czuję !

Scott: On chyba dochodzi stąd !

Scott otwiera klapę, a siedzą tam Sam i Staci w wymiocinach

Zoey: Co wam się stało ?

Staci: Zawsze na karuzelach wymiotuję ! Mam to w genach przez moją praprapra...

Brick: Cicho, Staci. Nie wspominaj o swoich krewnych !

Sam: Tak 40 level !

Cameron: Okej, trzeba się jakoś dostać na brzeg !

Scott: No to myślcie, geniusze.

Brick: Na pewno wymyślą coś lepszego od ciebie !

Scott wystawił mu język

Zoey: Damy radę ! Nie martwcie się ! Musimy tylko współpracować !

Cameron: No to kto ma jakiś plan ?

Cisza

Zoey: Ehh...

Pustkowie

Drużyna ze statku 2 właśnie przypływała na brzeg

Eva: Już się zbliżamy do brzegu !

Wszyscy: Juhu !

Bridgette: Eva, co...

Eva: Ekhem...

Bridgette: Emm... Kapitanie, jak my mamy wylądować nie rozbijając się ?

Eva: Przecież statek nie jest nasz, więc po co go ratować ?

Nagle cały statek się przechylił i zaczął się chwiać

Geoff: Ewakuacja !

Geoff i Bridgette przytuleni wyskoczyli

Eva: Courtney, Duncan zabierzcie wszystko co potrzebne.

Courtney: Czyli ?

Eva: Jedzenie, głąby !

Cała trójka wyskoczyła razem z jednym wielkim pudłem, lecz przy lądowaniu pudło spadło na Duncana

Duncan: Czy ja jeszcze żyję ?

Eva: No pewnie, w końcu ja wami dowodziłam !

Courtney: To tłumaczy, dlaczego jesteśmy na pustkowiu !

Eva: Gdzie ?

Rozejrzała się, a tam było pustkowie, to z Totalnej Porażki w Trasie

Bridgette: Raczej Chris nam pomoże ?

Geoff: Powinien... ale przynajmniej mamy jedzenie !

Courtney: To jest jedyne co mamy i nie zjesz mi tego w godzinę !

Geoff: Okej...

Tymczasem po innej stronie pustkowia, przypływał statek 3

Heather: Co ? Znowu pustkowie ?

Jennifer: Może wyrzucimy Blaineley i zostawimy tu...

Blaineley: Chyba śnisz...

Jennifer: O tak...

Josh: Bijcie się ! Od tej całej wycieczki nic ciekawego nie robiłyście !

Heather: Wycieczki ?

Josh: A niby co to według ciebie jest ?

Jo: To jest walka o milion !

Heather: Właśnie.

Josh: To dlaczego jeszcze się nie bijecie ?

Blaineley: Pasujecie do siebie... on głupi, ty też...

Jennifer: Zamknij się ! Ty zresztą wcześniej z nim chodziłaś...

Blaineley: No i ?

Jennifer: Pewnie ci smutno, że nie jesteś z nim...

Blaineley: Zamknij się albo ja coś ci zrobię !

Jennifer: Phi ! Zrób to dla Josha i zacznij się bić !

Blaineley: Mam ciebie dość ! Idę stąd !

Jennifer: Nie, to ja stąd idę ! I zabieram Josha !

Obie poszły w dwie różne strony

Heather: No i zostałyśmy same...

Jo: Nie będę gadać z tobą, laleczko.

Heather: Odezwał się goryl...

Jo: Ehh...

Alaska

Na Alaskę wypłynęła drużyna 4

Justin: Dlaczego tu jest tak zimno ?

Brady: To Alaska.

Justin: Czyli, że jest tu zimno cały czas ?

Tyler: No raczej...

Justin: Jak mogliście mnie tu doprowadzić !

Brady: My nie mieliśmy jak...

Tyler: ...w końcu nas związałeś.

Brady: A cały statek zostawiłeś Lindsay i Ezekielowi !

Justin: A wy zrobilibyście to lepiej ?

Tyler: Chyba nie...

Brady kopnął Tylera

Tyler: Znaczy tak ! No pewnie, że tak !

Justin: Świetnie ! Lindsay, Ezekiel rozwiążcie ich !

Brady i Tyler zostali rozwiązani

Justin: Teraz prowadźcie !

Brady: Byłem raz na statku i wiem coś o nich...

Statek zaczął płynąć w zupełnie inną stronę

Justin: To tak ma być ?

Brady: No jasne !

Justin: Uff ! A już myślałem, że...

Cały statek zaczął się kręcić

Tyler: Kolo, co ty robisz ?

Brady: Nie mam zielonego pojęcia !

Lindsay: Juhu ! Karuzela ! Muszę wsiąść na konika !

Lindsay wsiadła na Ezekiela

Ezekiel: Ale ja nie jestem koniem !

Lindsay: Cii ! Psujesz całą zabawę !

Nowy Jork

Statek 1 i 8 dopłynęły do portu

LeShawna: O hej wam !

Zoey: Cześć ! Wy też idziecie do studia ?

Harold: Tak !

LeShaniqua: I to my będziemy pierwsi !

Scott: Akurat. My jesteśmy od was lepsi !

LeShaniqua: Tylko jedno o tym zadecyduje...

Widok na Scotta i jego drużynę

LeShaniqua: Wyścig !

Wszyscy ruszyli

Scott: Taksówka !

Nagle wszyscy zaczęli biec do taksówki

LeShawna: Tak ! Jesteśmy lepsi !

Brick: O nie !

Zoey: Uciekają !

Cameron: Musimy coś wymyśleć !

Scott: Co powiecie na limuzynę ?

Wszyscy wsiedli do limuzyny i zaczęli ich gonić

Scott: Lightning ! Gaz do dechy !

Lightning: Shi-bam !

LeShawna: O nie ! Doganiają nas !

Gwen: Skąd oni wzięli limuzynę ?

LeShawna: LeShaniqua, ty prowadź !

LeShaniqua: Zjeżdżaj dziadku !

Odepchnęła starszego pana prowadzącego taksówkę, przez co wypadł on z niej

LeShaniqua: Ups !

Pustkowie

Kolejna przypłynęła tam drużyna 6

Owen: Gdzie jest Pan Kokos ?

Izzy: Nasze jedyne dziecko !

Sierra: Nie sądziłam, że aż tak wam na nim zależy !

Owen: A może zrobiłaś to celowo ?

Sierra: Chciałam pozbyć się jednego pasażera i padło na niego...

Izzy: Następnym razem padnie na ciebie !

Sierra: A gdzie jest ten twój szop ?

Izzy: On był adoptowany i znalazł sobie kogoś zamiast mnie !

Cody: Lepiej nie wchodź im w drogę, Sierra.

Sierra: Okej. Może znajdziemy tu innych przyjaciół !

Wzięła Cody'ego za rękę i pobiegła

Izzy: Ona pewnie planuję pozbyć się kolejnej osoby ! To zadanie dla Izzy-szpiega !

Izzy pobiegła za Sierrą i Codym

Noah: Z kim ja muszę tu wytrzymywać !

Owen: Ze mną kolo !

Przytulił go, po czym puścił bąka

Owen: Sory !

Noah: Ehh...

Studio

Nagle przyjeżdżają obie grupy, pierwsza limuzyną, druga taksówką

LeShaniqua: Szybko ! Musimy zdążyć przed tamtymi !

Scott: Za późno ! Nie zauważyłaś, że zawsze jesteśmy krok przed wami ?

LeShaniqua: A czy ty zauważyłeś tego pryszcza na nosie ?

Scott: Grr !

Obie drużyny wbiegły do studia, lecz nikogo tam nie było

LeShawna: Jak to ?

Zoey: To niemożliwe !

Mike: A jednak...

Zoey: Mike !

Pojawiają się Mike, Dawn, Katie, Sadie, Ann Maria, Beth, DJ, Pan Kokos oraz Dakota

Cameron: Co wy tu robicie ?

DJ: Rozbiliśmy się, więc Chris nas wykluczył z zadania... no oprócz Dakoty.

Dakota: Ja uciekałam przed stażystami, potem byłam na statku Chrisa, a potem Chris mnie tu z nimi zostawił !

LeShawna: Czyli to pułapka ?

Trent: Chyba na to wygląda...

LeShaniqua: To twoja wina, kujonie. Ty pierwszy na to wpadłeś, żeby to przyjechać !

Harold: A skąd ja miałem wiedzieć, że to pułapka ?

Gwen: Czekajcie... Patrzcie tu !

Na ekranach jest ukazane pustkowie ze wszystkich stron, na niektórych są uczestnicy

Cameron: Czyli wiemy, kto będzie w następnym sezonie...

Scott: A kto nie...

LeShawna: Chyba że uda nam się popłynąć tam !

Nagle wszystkkie drzwi się zamykają uniemożliwiając ucieczkę

Gwen: Czyli jednak nie popłyniemy.

Lightning: Shi-bam ! To zadanie dla Lightninga !

Scott: A co ty zrobisz, głupku ?

Lightning: To ja mam coś robić ?

Scott zrobił facepalm

Brick: Ehh...

Trent: Czyli zostało nam zobaczyć jedynie jak tamci zostaną uczestnikami...

Gwen: Niestety...

Wszyscy usiedli i oglądali

Pustkowie

Podczas gdy Heather próbowała skontaktować się z Alejandrem, Jo wszystko obserwowała. W pewnym momencie przybiegli Sierra, Cody i Izzy

Sierra: Izzy ? Co ty robisz ?

Izzy: Izzy jest tajnym szpiegiem, aby szpiegować Sierrę...

Sierra: Szpiegowałaś nas ?

Izzy: Wydało się ! Teraz Izzy musi zrezygnować z kariery szpiega !

Heather: Tylko ich tu brakowało !

Następnie przychodzą Josh, Jennifer, Courtney, Duncan, Eva, Geoff, Bridgette oraz wystraszona i brudna Blaineley

Heather: A jej co się stało ?

Jennifer: Przez przypadek wpadła do ruchomych piasków, a potem skorpiony ją zaatakowały...

Blaineley: Zrobiłaś to celowo ! Ty mnie wepchnęłaś do piasków i obrzuciłaś skorpionami

Jennifer: Nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, więc namówiłam Bridgette, która na szczęście też ciebie nie lubi !

Jennifer i Bridgette przybiły piątkę

Jo: A oni tu skąd się wzieli ?

Courtney: Geoff zjadł wszystko, a oni powiedzieli, że macie jeszcze dużo jedzenia....

Nagle przybiega Owen krzycząc i trzymając Noaha za rękę

Noah: Uspokój się, przecież tylko żartowałem !

Owen: Czyli nie ma czegoś takiego jak gigantyczny burger z czekoladową polewą ?

Noah: Nie !

Owen: Uff ! Już się bałem, że będę musiał go zjeść !

Wszyscy patrzą na niego zdziwieni

Owen: No co ? Mama kazała mi zrzucić kilogram, albo sprzeda piwniczkę z serami !

Jo: Dziwisz się, grubasie ?

Owen: No pewnie ! Nigdy jeszcze mi nie kazała chudnąć, nawet wtedy, gdy z głodu zjadłem naszego kota !

Heather: Mam dość tych zwierzeń !

Nagle przylatuje Chris

Chris: Witajcie nasi nowi zawodnicy !

Heather: Nowi ?

Chris: Tak ! Zostajecie uczestnikami naszej nowej edycji !

Wszyscy: Co ?

Jo: A w ogóle to gdzie będziemy walczyć o milion ?

Chris: Tu, na pustkowiu !

Heather: Serio ? Tutaj ?

Chris: Producenci uznali, że warto wykorzystać program do zareklamowania tego miejsca, a zresztą to miejsce nie obciąży naszego budżetu, tak jak Samolot, czy Wawanakwa... Dlaczego ja wam to mówię ?

Courtney: Też się zastanawiamy !

Duncan: Na szczęście będzie nas tylko 15...

Chris: A raczej 16.

Heather: Jak to ?

Chris: Nie zgrywaj się. Wiemy, że ty wiesz o tym...

Heather: Czyli o czym ?

Chris z facepalmem na twarzy otwiera pudło znajdujące się na statku i otwiera je. Okazuje się, że w środku był Alejandro

Courtney: Ukryłaś Alejandro ? Przecież nie jesteście już parą !

Heather: Co ? Ja...

Pocałowała Duncana

Heather (pokój zwierzeń): Myślałam, że zwymiotuję, ale to było jedyne sensowne wyjście, jakie wpadło mi do głowy.

Heather: Okej ! Podkochiwałam się w Duncanie, a on się o tym dowiedział, więc musiałam mu pomagać !

Duncan: Serio ? Ekstra !

Duncan (pokój zwierzeń): Świetnie ! Najpierw byłem z Courtney, potem z Gwen, potem znowu Courtney, a raz nawet z Lindsay... znaczy z nikim ! Teraz będę z Heather ! I już nawet nie tęsknię za Courtney !

Courtney (pokój zwierzeń): Heather i Duncan ? To nie może być prawda ! Coś mi tu nie gra...

Chris: A więc mamy 16 osób, które wezmą udział w następnym sezonie...

Nagle przypłynął statek z Lindsay, Ezekielem, Bradym, Justinem i Tylerem i rozbił się

Courtney: Wszystko okej ?

Chris: No pewnie ! A więc ta piątka dołącza do naszej 16 i mamy teraz 21 uczestników !

Grupa: Tak !!!

Courtney (pokój zwierzeń): Mam teraz szansę bycia z Alejandro i nikt nie może tego zepsuć !

Eva (pokój zwierzeń): Tym razem nie zrezygnuję tak jak poprzednio i wygram ten milion ! Słyszycie ? To ja będę zwycięzcą !

Heather (pokój zwierzeń): Nie mogę... zwymiotuję ! Muszę cały czas być z tym Duncanem i tym denerwować Courtney ? Dam radę !

Blaineley (pokój zwierzeń): Co za idiotyzm... Jennifer i Josh także wystąpią w sezonie ! Muszę ich natychmiast wyrzucić !

Brady (pokój zwierzeń): Dlaczego ? Beth ! Czemu nie mogę być z nią w programie ? Wygram to dla niej, dla nas !

Bridgette (pokój zwierzeń): Znowu z Geoffem ! Musimy być tym razem w jednej drużynie, żeby nikt mi go nie zabrał ! Nie mogę się dać wywalić tak jak wtedy !

Chris: Znamy już skład naszego nowego show ! Kto wygra ? Bridgette, Duncan, Geoff, Courtney, Eva, Jo, Heather, Alejandro, Blaineley, Josh, Jennifer, Owen, Noah, Izzy, Cody, Sierra, Tyler, Lindsay, Brady, Ezekiel czy Justin ? Oglądajcie...

Pustkowie !

Totalnej !

Porażki !

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki