FANDOM


Totalna Porażka - Przetrwaj lub zgiń 2 - Odcinek  5 


Bobbie : Nie mam czasu na ckliwe wprowadzenia. pastwię się teraz nad druzyną Opuszczonych , Patrze i się śmieję z tej przedniej zabawy i szykuję moją mroczną zemstę przeciwko Valiorowi. Zniszczył moje marzenie , Quan będzie należął do mnie ! Mhahaha !

Opening

Muzyka : Durrara Ending

Pojawia się kilka zdjęć , Sala treningowa , wnętrze niemieckiego bunkra , most na wulkanie, wioska dzikich tubylców oraz kryształowa grota . Ekran zaczyna zjeżdżać na dół odkrywając kolejne postacie. . Tło jest szare i nieco splamione krwią. Kamera zaczyna zjeżdżać , widać Ember , która stoi i przygląda się obrazkowi i płacze. Na plecach ma swoją gitarę elektryczną Jej nogę z boku wtrzyma Asthon z pistoletami w dłoniach. Tą dwójkę trzyma na sobie Egir , który ponuro się śmieje . Następnie jest Lurous , odziany w swoją spódniczkę i mieczem , na jego ramieniu siedzi Aisha , która się nieco ślini na jego widok , ale on na to nie zwraca uwagi. . Za nogę Lurousa trzyma się Hekror i cieszy się Jest nieco włochaty i widać jego pazury . Ich obu trzyma Yukimura, który nie jest tym wszystkim zachwycony. W ręce trzyma swoją włócznię Jego nogę trzyma Bob i przygląda trzymającej się obok Clary , spogląda na nią z przerażeniem , ona ma w dłoni swój nóż . Z zakłopotaniem tą dwójkę trzyma Emily owinięta lianami . Potem Keven trzyma ją , w drugiej ręce trzyma talerz z jedzeniem i mała trutkę na nim Jego natomiast trzyma na ręce Wukong , a drugą ręką trzyma Elvirę i patrzą na siebie z zauroczeniem. Ich ogony się krzyżują tworząc serce . Pokazana do góry nogami Catharina strzela z łuku płonącą strzałę w stronę dynamitu. . Poniżej widać siedzącą Einthe , która wymachuje toporem i aż od niego iskrzy . Na nią trzyma dziwnie patrzący Serensen , z którego kurtki wystają włócznie yari , jego trzyma Lisa , która na skwaszoną minę .Zaraz pod nią widać Kiyoko , która trzyma miecz Lisy i swój i ledwo co trzyma Lisę Pod nimi widać jak Milda walczy z Kiltadeiną na śmierć i życie , obraz przechodzi pokazuje producentów różnych fikcji . Od prawej stoi Johnny369 , który trzyma w ręce dziwne narzędzie , na niego dziwnym spojrzeniem przygląda się Rafix2804 , którego trzyma SpectraVonVon123 Dalej jest Mmichael , który ściska rękę Aikkoxd , na którego ma spaść Wwwojtek17 , który jest potknięty przez Vamelię , która chce się rzucić na ForeverNTM , Dalej stoi LadyDreamy z Esotheryą i śmieją się z wszystkich . Pojawia się czarny ekran i widać jak spada kropla krwi na serca , a potem nóż , który je tnie . Pojawia się napis Totalna Porażka – Przetrwaj lub Zgiń 2


Sfera mroku , Ruiny Asgardu

Einthe : Co się dzieje !

W końcu otwiera oczy i widzi dziwnie zniszczony wymiar , który przypomina Asgard

Einthe : To miejsce ! To ruiny mojego domu ..

Nagle za jej plecami pojawia się cień ..

Egir : Właśnie ! Mroczne związanie !

Nagle dziwne mgła otacza Einthe i Slepjnira .

Einthe : Co ty knujesz ..

Egir : Udowodnię ,że jestem lepszym podopiecznym niż ty. Córeczko bogów.

Einthe : A co z moim ukochanym , co ty o nim wiesz !

Egir : Że nie jest ciebie wart .. To jest zwykła kanalia !

Einthe ze złości rzuciła się na Egira , ale ten zasadził jej kopniaka chwycił za rękę i unieruchomił .

Egir : Rozumiem , że to był dla ciebie szok . ja w armii Lokiego , ale ty nic o tym nie wiesz nic !

Einthe : Wiem ,że byłeś zdrajcą , zdradziłeś nasze światy i pomogłeś Lokiemu w zniszczeniu świata.

Próbuje się wyrwać , ale nie może ..

Egir : Ty nic nie wiesz naiwna dziewczyno .

Nagle chce jej podać jad ..

Egir : Wiesz co to jest ?

Einthe ; Puszczaj !

Uwalnia z siebie niesamowitą moc i ciosa piorunami na wszystkie strony , Egir znika w mroku , po czym siada na zniszczonym drzewie ..

Egir : Siła władcy bogów była zaklęta w tym drzewie , czy pamiętasz ?

Einthe : Święte drzewo , było skupiskiem mocy .. Ty to robisz tylko po to by mnie zdenerwować !

Egir : Znasz tylko połowę swojego medalu . Wilki na nią!

Egir zamienia się w wilka po czym ucieka w stronę pałacu Odyna

Einthe : Wezwałeś pomagierów , no to zaczniemy zabawę . Mjølnirze do mnie !

Nagle chwyta swój młot w dłoń i zaczyna atakować wilki

Einthe ( W swoich myślach ) : Mrocznie stwory z Walheimu . postarał się . jeszcze te dziwne cienie z Alfheimu ..

Polana , w środku lasu

Kitdelena : Spotykamy się Milda , w końcu !

Milda : Tak , wiesz jak bardzo chcę cię rozszarpać na strzępy !

Obie zaczęły krążyć w kółko ..

Kitdelena : nie widziałam cię od czasów wojny w Outhworldzie ..

Milda : Ja niestety muszę patrzeń na twoją gębę , gdy spoglądam się w lustrze ..

Kitdelena : Ha ! Ale twoje szpetne usta nie pochodzą do mnie ..

Milda : W tym się zgadam , są wystarczająco dobre ,żeby cię zabić !

Kitdelena : Nie rozśmieszaj mnie ! Hahaha ! Nie było momentu , kiedy siostrzyczko mogłaś mnie zaatakować .

Milda : Bo wtedy nie miałam tego ..

Zdejmuje swoją opaskę na ustach i widać jej obślizgłe , ostre zęby , łuskowatą skórę i nieprzyjemny zapach ..

Kitdelena : Co ty zrobiłaś , nie mogę znieść tego swotu ..

Milda : Coś pewna siebie jesteś , Ha , rozgryzę twoją czaszkę i pobawię się twoimi kośćmi .

Kitdelena : prędzej ja ci rozszarpię brzuch ..

Milda : Zobaczymy ..

Nagle wystawia swoja dłoń , a z niej wyrastają dziwne czarne pazury …

Milda : Rozpoczynamy zabawę .

Kitdelena wyjmuje swoje sztylety i przyjmuje pozycję do ataku .

Kitdelena : Zaraz zaznasz smaku porażki , sprawdzę jak tam twoja chęć do wypicia krwi .

Milda : To jest u mnie w porządku ..

Nagle wbija w ziemię rękę po czym wyjmuje królika i wysysa z niego wszystkie płyny , po czym jego martwą powłokę wyrzuca ..

Milda : Pierwszy posiłek za mną , teraz czas na twoją krew !

Obie zaczęły biec w swoją stronę i nagle. .

Wioska

Wszyscy poza Asthonem , który śpi w chatce walczą z okrutnym Kosiarzem .

Serensen : Szarża włóczni !

Serensen robi wyskok , po czym atakuje przeciwników swoją włócznią . Tnie głowy kilku nieumarłych .

Valior : Całkiem niezłe ..

Serensen : Jak dla mnie jesteś zdrajcą ..

Emily : Związanie !

Nagle spod ziemi wyłaniają się korzenie i związują zwłoki ..

Ember : Duchowa pięść ..

Ember zaczyna grać ostrą muzykę po czym dziwna fala energii przebija ciała nieumarłych.

Kosiarz : To jest dopiero początek zabawy ..

Wyjmuje swoją kosę i atakuje Valiora ..

Valior ( W swoich myślach ) : Cholera ..

Nagle zatrzymuje jego cios kosą ..

Valior : Mimo ,ze jesteś iluzją to robisz wrażenie.

Kosiarz : To jeszcze nie koniec . Mhahaha ! Wyssanie duszy ..

Valior : Co się dzieje .. !

Nagle pojawia się niebieska mgła ..

Valior : Ghh

Ember : Trzeba coś zrobić ! Ty kosiarzu . Zmierz się z moją muzyką !

Wyskakuje w powietrze i uderz gitarą w kosiarza .

Valior ( W swoich myślach ) : Moja dusza , on chciał wyssać mi duszę .

Ember ( W swoich myślach ) : Było blisko , a doszłoby do katastrofy .

Serensen : Mgliste uderzenie !

Chwyta za włócznię , po czym wystrzeliwuje kilka ostrzy w stronę kosiarza .

Kosiarz : To nie zrobi na mnie wrażenia !

Chroni się kosą , po czym przecina je .

Kosiarz : Co !

Nagle włócznie eksplodowały .

Serensen ( W swoich myślach ) : Ha , Po nim .

Nagle dym owija arenę , po czym reszta drużyny rozprawiła się z umarlakami .

Valior : to była dobra walka.

Emily : Ale wyczuwam ,ze to nie iluzje . To prawdziwe istoty .

Podeszła do martwych zwłok , po czym zagapiła się ..

Emily : Tyle cierpienia . tyle zniszczenia . Czas uzdrowić ich .

Podnosi zdobytą broń z walki szamana .

Emily : Uzdrowienie !

Nagle miejsce zostaje otoczone dziwną zieloną aurą , która otacza i jakby usuwa splamione zgnilizną i odrazą teren .

Ember : To było łatwe .

Nagle wyskakuje kosiarz , który atakuje Serensena , po czym dochodzi do wymiany ciosów.

Kosiarz : Nie ma tak łatwo . Wypaczenie !

Uderza go w brzuch , po czym ciska w niego trucizną .

Serensen : Zostaw mnie !

Wbija w jego czaszkę końcówki włóczni , ale on nic z tego nie robi .

Valior : Idę .

Podbiega i obcina mu ręce , a Ember chwyta go .

Valior : Nie masz ze mną szans !

Valior ( W swoich myślach ) : On jest groźniejszy niż się wydaje .

Kosiarz : Ksa !

Nagle się powiększa ..

Kosiarz : Ujrzyjcie moją prawdziwą moc !

Kości z jego ramienni wyrosły na nowo , a kosa stała się bardziej rdzawa , po czym ukazały się starożytne napisy .

Kosiarz : Nie tylko stracicie wasze ciała , ale wasze dusze będą cierpieć .

Ember ( W swoich myślach ) : Moja dusza już cierpi .

Emily : Nie zadziałało .. Nie .. jestem beznadziejna .

Serensen : Moje ciało , nie mogę nim poruszyć .. Co za ból .

Chwyta się za włócznię , po czym chce wstać i walczyć , ale się przewraca .

Ember : Zostań tutaj , Emily .

Asthon w końcu się obudził .

Asthon : Czy coś przespałem ?

Cała trójka spojrzała się na niego z wielką pogardą .

Ember : Pomóż wnieść Serensena i opłaczcie jego rany .

Dżungla , bardzo blisko ruin

Elvira : To było cholerne przeżycie. Te dwa cepy śmiały mnie powalić.

Wukong : Masz i ochłoń trochę .

Podaje jej ogonem Ananasa , ta go bierze i spopiela w dłoniach .

Elvira : Nie dawaj mi tutaj tych nędznych warzyw !

Wukong : To są owoce. Zobacz jakie pyszne !

Rzuca w nią pomarańczami .

Elvira : Jeśli jeszcze raz tak zrobisz , przywiążę cię do drzewa i będę ci kapała lawą prosto w oczy i Omni regum ashante !

Wukong : To ostatnie nie miało sensu , ale wiem ,ze beze mnie nie będziesz w stanie przeżyć .

Elvira ( W swoich myślach ) : On na serio zasługuje na śmierć ! Przy nim nie mogę być sobą .

Elvira : Ruszmy , musimy w końcu znaleźć spokojne miejsce , gdzie spotkam kogoś i poznęcam się nad nim .

Oboje pośpieszyli i po kilku minutach wychodzą z dżungli. Elvira się wywraca .

Elvira ; Ty ! zabije cię ogniem piekielnym , usmażę cię jak ..

Wukong : Rozejrzyj się ..

Elvira unosi głowę i rozgląda się . Widzi ruiny dziwnej świątyni , przed która stoi dziwny posąg mrocznego akolity . Oboje postanowili ruszyć w stronę miejsca .

Elvira : To miejsce , owiane chaosem i zniszczeniem . Połączone dodatkowo niesamowitą mocą .

Wukong : To nie dla mnie ..

Chce uciec , ale Elvira chwyta go ogonem .

Elvira : Nie tak szybko. Rozejrzymy się .

Sfera Mroku , Pałac Odyna w Asgardzie

Witać miotającą piorunami Einthe , ciosa wilkami jak popadnie.

Einthe : Nie wyszła z wprawy.

Nagle od tyłu rzuca się wilk .

Einthe ( W swoich myślach ) : Jeszcze jeden , to łatwo pójdzie .

Chwyta , rzuca nad sobą i przygniata młotem.

Einthe : Zobaczymy , na co cię jeszcze stać. Chwyta swój młot po czym leci w stronę pałacu i wyważa drzwi .

Egir : Jak miło cię widzieć . Wilki , nie dały odpowiedniej zabawy ?

Einthe : Ja już wiem o co ci chodzi !~

Egir : Czyżby ? Chyba nie.

Einthe : Zdradziłeś mój lud i swoich braci. Jak możesz patrzeć w swoje odbicie.

Egir ( W swoich myślach ) : Niczego nie pojmuje.

Chwycił za dziwny kamień , wstał z tronu Odyna i szyderczo się zaśmiał .

Egir : Pewnie wiesz , ze to jest iluzja.

Einthe : Nie podchodź , nie będę miała dla ciebie litości !

Unosi rękę i widać zbierającą się błyskawicę .

Egir : Muszę ci jednak wszystko wyjaśnić.

Opowieść Egira

Egir wysyła kruka , który siada na ramieniu Einthe i nagle widać wizję z przeszłości .

Tęczowy most , Asgard około 1300 lat temu

Widać prawdziwy Asgard . Widać jak Einthe siedzi na mitycznym tęczowym moście.

Einthe : Ciekawy jest ten świat. Naprawdę.

Nagle podchodzi do niej Loki .

Loki : Rzeczywiście , wspaniały. Ty musisz być Einthe . Miło cię w końcu poznać .

Einthe : A ty jesteś ? ty jesteś panem tego mostu .. Jak się nazywał ?

Loki : Nie jestem nim . Zwą mnie Loki . Jestem jednym z wielu bogów.

Einthe : Loki .. jesteś jednym z dzieci dziadka ? .

Loki : Zgadza się .

Einthe : Miło cię było spotkać.

Oboje się śmiali .

Loki : Chciałbym ci coś podarować . Oto mały dar ode mnie .

Kucnął i przystawił rękę do jej czoła , po czym coś jej zrobił i zniknął .

Pałac Odyna Asgard około 1300 lat temu

Nagle wbiega Einthe do pałacu .

Einthe : Wybacz mi , nie chciałam się spóźnić .

Elrick : Witaj moja kochana .

Einthe : Jak miło ..

Daje jej buziaka w policzek.

Odyn : Nie po to zebrałem wszystkich bogów ! Tutaj znajduje się zdrajca naszego ludu !

Nagle Einthe przedziera się przez bogów i widzi związanego Lokiego ..

Thor : Ten człowiek dopuścił się karalnego czynu ! zdradził nasz świat i chciał doprowadzić do Ragnaroku !

Loki : I tak nie utrzymałbyś władzy w swoich rękach. Jesteś za stary Odynie i czas ,żeby młodzi bogowie przejęli tą krainę .

Spojrzał się na Einthe , która wpadła w ręce Elricka .

Elrick : nic ci nie grozi .

Einthe : On mnie przeraża .

Odyn : Nie bój się dziecko . Skazuję tego zdrajcę na wieczną karę . Jomurgard , mityczny wąż przez tysiąclecia będzie cię raził jadem prosto w oczy !

Loki : Ty głupcze , jeszcze dosięgnie cię mój gniew !

Wyrwał się z okowów , po czym rzucił się i wyrwał Einthe z rąk Elricka po czym wyleciał z pałacu . Za nim wyleciał

Egir : Już idę .

Elrick : Nie tak szybko !

Nagle zrobiło się zakłopotanie .

Thor : Mam ruszyć za nimi , mój ojcze ?

Odyn : Nie , to będzie próba , niech młodzi dowiodą swojej wartości .

Thor : Ale ojcze , on jest zbyt potężny .

Odyn : oni muszą sami z tym sobie poradzić .

Tęczowy most , Po ucieczce Lokiego .

Loki : Czas na mój plan ! Opętanie umysłu !

Nagle Einthe otoczył dziwny obłok i straciła przytomność .

Loki : teraz czas na realizację mojego planu !

Nagle od tyłu chce go uderzyć Egir , ale mu się to nie powodzi .

Loki : Głupcze , nie wiesz co cię za to czeka !

Egir : Uciekasz się do głupich sztuczek .

Rzuca w niego śmiertelną trucizną , ale on omija wybuch i chwyta co za ręce .

Loki : Teraz czas na zdradę .

Nagle znika i rzekomo tworzy iluzję , którą niby zabił Egir .

Egir : Ty zawistniku ..

Nagle budzi się dziewczyna ..

Einthe : Co się stało , nie pamiętam nic .. Zaraz . Loki !

Egir : To nie moja sprawka .

Einthe : Ty zdrajco .. Jak mogłeś ..

Egir : Uwierz mi to nie ja !

Elrick : Nie wierz jemu . On całe życie spędził u boku mrocznych zakamarków. Mimo ,że macie to samo pochodzenie, Nie jest godzien by zwać się twoim bratem . Zdradził również swoją rodzinę !

Egir : Ty ..

Nagle przejście znika , po czym cała trójka ląduje w Midgardzie *( Ziemia )

Kontynuacja , ruiny pałaców

Egir ; Teraz już wszystko wiesz. Ta iluzja i ciemne moce Lokiego cię opętały. Mimo , że jestem zabójcą i wychowałem się w mroku , nigdy nie zdradziłem ciebie . Nigdy nie zaradziłbym swojego .

Upuściła ręce , po czym podeszła do niego .

Einthe ; Skąd mam ci wierzyć .

Egir : Nie chciałem ciebie nigdy skrzywdzić.. Elrick to fałszywy kłamca , a takich nienawidzę.

Einthe : Czemu mi nioby pomagasz !

Egir : Dla swojego spokoju . Już czuje ,ze słabnę , bo okazałem ci za dużo uczucie. Muszę wrócić do Moich rodziców .

Nagle dziewczynie poleciała łza , a Egir podszedł do dziwnego piedestału .

Einthe : Wybacz mi .. Nie wiedziałam .

Egir : Teraz nie czas na czułe słówka . Czas się przenieść .

Einthe : Kamienie runiczne Norm ..

Egir : Zgadza się , pozwalają przenieść się miedzy światami . ‘

Einthe : Ragnarok nie miał miejsca , ale i tak muszę to sobie wyjaśnić z ojcem .

Einthe ( W swoich myślach ) : Czas żebym dowiedziała się wszystkiego o tym wydarzeniu ., I tylko jeden człowiek może mi udzielić odpowiedzi.

Egir : Więc wracamy razem .

Oboje położyli ręce na piedestale .

Einthe : Dzięki ci za wszystko . I dzięki ,że oszczędziłeś śmiertelników.

Egir : To była tylko zabawa , mamy zresztą ważniejsze przeznaczenie. Przeznaczenie , które nie znajduje się w tym wymiarze .

Chwilę potem dziwne światło otula ich , po czym znikają , a mroczna kula przestaje lewitować , a kula pada na ziemię. Po chwili widać , jak dziwny promień pojawia się na ruinach zamku . unosi się w stronę nieba.

Wzgórze

Kiyoko : Już się czuję lepiej. To naprawdę mi pomogło .

Bob ; Uf .. Nie mam siły .

Lisa nieco odeszła i spojrzała w niebo .

Lisa ( W swoich myślach ) : Yukimura san .. Dlaczego ?

Nagle widzi blask wydobywający się z ruin zamku .

Kiyoko : Einthe chyba przegrała.

Lisa : Ona nie zginęła. To światło . Myślę , że spełniła swój największy cel .

Bob : Szkoda mi ich ..

Oboje przybrali smutne miny .

Kiyoko ; Nie załamujcie się , póki będziemy trzymać się razem damy radę !

Wystawia rękę

Kiyoko : Jeden za wszystkich ..

Lisa przykłada rękę

Lisa : I wszyscy za jednego !

Bob : Zawsze razem .

Wszystkim poprawił się nieco nastrój i nagle Kiyoko mogła normalnie chodzić .

Bob : to był cud .

Kiyoko : To nie cud , to tylko podarunek , od przyjaciółki z drużyny .

Wszyscy usiedli i nieco podbudowani odpoczęli i zajadali to co udało im się wynieść z zamku .

Las , blisko bunkru ..

Catherine : Ta idiotka , ona dała się zabić ! Haha !

Hektor : Ałuu ! Nie wyczuwam już Egira !

Catherine ( W swoich myślach ) : Pewnie odszedł i ta Einthe go zabiła. To i nawet lepiej .

Catherine ; Niedługo ruszymy , ale najpierw , uszykujmy sobie ..

Nagle pojawia idę dziwny obłok dymu , a z niego wyłania się dziwny czarny łuk z strzałami oraz obroża ..

Catherine : Zostawił nam zabaweczki .

Hektor zakłada obroże , po czym wyrastają mu szpony ..

Catherine : Zabawne zabaweczki , a zobaczymy co ten łuk potrafi .

Bierze , chce strzelić , ale boli ją ręką . Mimo wszystko celuje w drzewo i strzela Strzała po zetknięciu z drzewem spopiela je natychmiast .

Hektor : No to urządzimy polowanie ! Ałuu !

Wypluł kość ..

Catherine : Następnym razem , urządzimy sobie porządną ucztę ! Mhahaha .. Bob , miej się na baczności . Zabiję cię ! Nikt nie ma prawa być lepszy ode mnie nikt !

Hektor ( W swoich myślach ) : Ale ona ma pasję . Aż przyzywa we mnie zwierzęce instynkty !

Hektor : Ałuuu !!

Centrum Bobbiego

Bobbie : Zabawa zapowiada się przednio . Valior , niedługo zasmakujesz smaku zemsty . Lisa , nie rozśmieszaj mnie , to nie jest ckliwy romans . A ty Catherine ! To ma być nienawiść ? Co to ma być ! To są pojebane , nędzne kreatury , które nie zasługują na egzystencje. Nawet bogowie padają u mych nóg .

Odwraca się na swoim fotelu .

Bobbie : Zgodzisz się ze mną .. Elricku ..

Elrick : Wypuszczaj mnie ! Doznasz mojego gniewu .

Bobbie : Nie będziesz miał okazji .

Przecina mu policzek i zbiera jego krew do próbówki .

Bobbie : Krew boskiego .. nareszcie. Dobrze ,że ten głupiec Aikko przywrócił mnie do roli prowadzącego .

Elrick : Twoja głupota cię zniszczy !

Bobbie : Twoja zniszczyła cię dawno temu , teraz żegnam !

Rzuca mu pod nogi kamień runiczny i ten niespodziewanie znika.

Bobbie : Czas by ta krew przydała się w stworzeniu znacznie lepszego projektu . Quan , teraz ty będziesz mi potrzebny. Hahahahahah !a tych dwóch , można wykreślić z listy zawodników.

Otworzył dach i po chwili wysunął się

Bobbie : Czas na drugą fazę .

Po chwili obraz za kamery zniknął

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki