FANDOM


Przygoda Totalnej Porażki

ODCINEK 4



Chris siedzi przed kamerami i ogląda poczynania uczestników show. Obok niego stoi Kunegunda, przebrana za króliczka.

Chris: Witajcie, ziomy! Ostatnio nasi uczestnicy mieli za zadanie...

Kunegunda: Chrisiak? Fajny ze mnie króliczek, co kotku? :*

Chris: Może być... Więc...

Kunegunda: Tylko "może być"? Czyli ci się nie podoba!

Chris: Nie, tego nie powiedziałem.. Ostatnio...

Kunegunda: Powiedziałeś! Nie kłam!

Chris: Nic nie mówiłem!

Kunegunda: A więc podoba ci się czy nie?

Chris: No, może być...

Kunegunda: MOŻE BYĆ?!

Chris: Nie lubię królików!

Kunegunda: Ja nie jestem królikiem! Jestem Kundziowym króliczkiem! Łłii!

Zaczęła skakać wokół Chris'a.

Kunegunda: Kic, kic, kic!

Chris: O boże! Oglądajcie... PRZYGODĘ... TOTALNEJ... PORAŻKI!

Kunegunda: Kic, kic, kic!

Chris zrobił się czerwony i wybuchł głośnym śmiechem.


<INTRO>

Muzyka: http://www.youtube.com/watch?v=cSnkWzZ7ZAA&feature=g-vrec

<Początek zwykły: pojawiają się kamery i zwierzątka. Następnie kamera pokazuje opalające się Pearl i Sonyę. Po chwili podbiega do nich Junior i oblewa je kubełkiem zimnej wody. Wściekła Pearl zaczyna go gonić. Natomiast Sonya niczego nawet nie zauważyła. Następnie kamera pokazuje Kimmy, która demoluje willę Chris'a. Wściekły Chris wybiegł z domku w samych bokserkach i zaczął krzyczeć na uciekającą Kimmy. Temu wszystkiemu z ukrycia przygląda się Misty, która po chwili wyciąga swój notes i zaczyna w nim coś pisać. Po chwili obok niej pojawił się Todd, który wystawia "dziubek" w stronę Misty. Ta uderza go notesem w głowę, a ten spada z drzewa. Kamera idzie dalej na szczyt góry, gdzie Darryl i Ricardo popychają się dla zabawy. Po chwili niedaleko nich przefrunął orzeł, a chłopaki wpadli do jeziorka. Kamera przechodzi przez całą długość gęstego lasu i pokazuje wariującą na lianie JoJo. Następnie kamera pokazuje uciekającą przed Johan'em, Kunegundę. Po chwili na Lucy na swoje lasso złapała Johan'a, a Kunegunda wpadła w błoto. Następnie kamera pokazuje Austin'a pozującego do zdjęć Denis'owi i David'owi. Po chwili do Austin'a podbiega Alfie i zaczyna go całować oraz przytulać. Podekscytowani David oraz Denis robią zbliżone zdjęcia wkurzonemu Austin'owi. Po chwili na jego głowę spada ciasto kremowe. Następnie kamera pokazuje Chef'a siedzącego na jednej z figurek Chris'a i robi na drutach. Obok niego niespodziewanie pojawia się JoJo i naciska jakiś guzik. Wszystko wybucha i pojawia się logo: Total Drama Adventure.>

Ranek, godzina 6.30

U drużyny Rozbitków

Rozbitkowieptp

Drużyna Rozbitków zmęczona po całej nocy budowaniu szałasu nie miała na nic ochoty. Posiłkowali się jedzeniem, które jakieś dwie minuty temu przyniósł im Chef.

Johan: Jestem... wykończony.

Junior: O, yes! Przydałby się mały seks z dziewicą...

Austin: Przestańcie! Nie wiem jak wy, ale ja się wcale nie zmęczyłem!

David: Bo nic nie robiłeś?

Austin: Ty, mały. Cicho.

David się rozpłakał.

Junior: Ale co prawda, to prawda, ziom. Nic nie robiłeś tylko nas opier*******!

Austin: A ty przestań przeklinać. Wystarczy, że nic nie robisz.

Junior: A ty? Co robiłeś?

Austin: Koordynowałem waszą pracę, łamagi.

Johan: Uspokójcie się! Austinek musi odpoczywać! <3

Austin: O, słuchaj go, bo dobrze gada.

Johan: Ehh...

Junior: Wiem! Może zrobimy imprezkę, co?

Johan: Super pomysł! Tylko nasza drużyna! Impreza!

David: A co to jest impreza?

Junior: Coś wyje**** w kosmos! Kur** miałem nie przeklinać!

Austin: Tylko nasza drużyna? Ty serio jesteś taki głupi?

Junior: Ej, no. Ej. Bez dupeczek to nie impreza!

Austin: No co ty?

David ponownie się rozpłakał.

Austin: Eh, z kim ja jestem w drużynie....

Johan: Ze mną!

Uwiesił się Austin'owi na szyi.

Austin: Ehh..

Austin: <Pokój Zwierzeń> Totalna beznadzieja...

U drużyny Owadożerców

Owadozercyptp

W drużynie nikt już nie spał. JoJo i Denis gdzieś poszli, a Todd pisał wiersze i podsłuchiwał szepczące coś do siebie Lucy i Misty.


Lucy: Ale po co mam to zrobić?

Misty: A chcesz wygrać?

Lucy: No tak, ale...

Misty: Ale? To przecież nie jest trudne!

Lucy: To może JoJo się tym zajmie?

Misty: JoJo dostała już swoje zadanie.

Lucy: To może... ty?

Misty spojrzała na nią podejrzliwym wzrokiem.

Misty: A co? Boisz się?

Lucy: Nie, ale...

Misty: A może się w nim zakochałaś, co?

Lucy zaczerwieniła się.

Misty: <Pokój Zwierzeń> Wiedziałam! Cholera!

Lucy: Nie, nie...

Misty: To w czym problem?

Lucy: Dobrze, zrobię to...

Wstała z ziemi i pobiegła gdzieś.

Misty: No... Jest dobrze..

Todd: Co tam, Misty? ^^

Misty: Odczep się!

Todd: Ale powiedz, proooszę!

Misty: Nie!

Todd: I tak wiem, że kazałaś Lucy sab...

Misty spoliczkowała go.

Misty: A powiedz komuś o tym to zabiję!

Todd: No co ty! Przecież i tak nikt mi nie uwierzy!

Misty: A tu akurat masz rację.

Todd: No to może pocałujesz swojego księcia na białym koniu, co?

Misty: Później, ok? Muszę iść!

Pobiegła gdzieś.

Todd: Później! Extra!

Zaczął nucić jakąś piosenkę i wrócił do pisania.

U drużyny Tubylców

Tubylcyptp kopia

Darryl opowiadał Alfie i Pearl straszne historie. Nie bardzo mu to jednak wychodziło. Ricardo jak zwykle nigdzie nie było.

Pearl: Trochę to nudne, pokrako.

Darryl: Serio? Ale znam świetne kawały!

Alfie: Może lepiej nie? :D

Pearl: Może porozmawiamy o naszej następnej ceremonii?

Alfie: Przecież dopiero co wyeliminowaliśmy Kimmy!

Pearl: No i? Nasza drużyna nie jest zgrana, nie to co reszta tych pokrak.

Alfie: Ale chyba nie jest tak źle, co? :D

Darryl: Obawiam się, że jest... To może wywalimy Ricardo, co?

Pearl: A może ciebie, co? język

Darryl: Jestem wartościowym uczstnikiem, także sory.

Alfie: Hmmm... Mam plan!

Pearl: No?

Alfie: Oj, zapomniałam. :}

Facepalm.

Tymczasem Ricardo był na plaży i rozmawiał z kimś przez telefon.

Ricardo: (przez telefon) Rozumiem... Okej, spoko...

Lucy: Heej?

Ricardo odwrócił się i spojrzał na Lucy.

Ricardo: (przez telefon) Muszę kończyć. Pa.

Lucy: Przeszkadzam?

Ricardo: Nie, właśnie miałem kończyć.

Lucy: Rozumiem...

Ricardo: Słucham? Chcesz coś? Pomóc ci w czymś może?

Lucy: Nie, nie...

Ricardo: To.. Przepraszam, że zadam to pytanie.. Ale. Co tu robisz? Podsłuchujesz mnie?

Lucy: Ja? Skądże! Chciałam ci tylko powiedzieć, że...

Nagle usłyszeli głos z megafonu. To oczywiście był Chris.

Chris: (przez megafon) Hej, ziomy! Zapraszam was na polanę! Biegiem!

Kunegunda: (przez megafon) Szybciutko, kociaczki! Kundzia jest głodna! <3

Ricardo: To idziemy?

Jednak zanim Lucy zdążyła odpowiedzieć, Ricardo biegł już w stronę polany.

Lucy: Tak, jasne.

Pobiegła za nim.

Polana

Po chwili wszyscy byli już na polanie. Kiedy po Ricardo pojawiła się Lucy, Misty podeszła do niej i szturchnęła w łokieć.

Lucy: Przepraszam...

Chris: Witam was serdecznie! Znowu!

Johan: Chris... Nie da rady przełożyć tego zadania?

Chris: Niech pomyślę... Nie?

Johan: Ochh...

Chris: Ale nie martw się! Dzisiaj większość drużyny będzie miała wolne! Ale na początek musicie wykazać się sprytem i doskonałym zmysłem drapieżnika!

JoJo: JoJo kocha drapieżniki! Takie milusie i słodziusie! Hihi!

Chris: To doskonale sobie poradzisz! Chefie, Kunegundo!

Po chwili Chef w stroju wojskowym i Kunegunda w stroju króliczka pojawili się na polanie.

JoJo: Jaki słodki króliczek! <3

Podbiegła do Kunegundy i objęła ją w pasie.

JoJo: Puszysty króliczek! <3

Chef odciągnął JoJo od Kunegundy.

JoJo: Spoko, już nie będę. :D

Chris: No mam nadzieję..

Darryl: Mów już o tym całym zadaniu...

Chris: Widzicie polanę?

Wszyscy spojrzeli na Chris'a jak na idiotę.

Pearl: Nie.

Chris: No tak.. Głupie pytanie..

Misty: No co ty? :P

Chris: No.. Każda osoba, która opuści polanę, czyli wyjdzie poza słupki, które ustawił Chef automatycznie odpada z wyzwania.

Misty: Ale jakiego znowu wyzwania?

Chris: Musicie uciekać przed Chef'em, który będzie chciał was upolować. 3 najlepsze osoby, czyli jedna osoba z każdej drużyny, weźmie udział w drugiej części wyzwania. Możecie uciekać gdzie chcecie, byle nie poza polanę.

Pearl: Przepraszam, ale czy jest szansa, że i przy tym zadaniu się nie ubrudzę?

Chris: Jasne! Chefie! Zademonstruj nam co się stanie z osobą, którą uda ci się upolować!

Chef odbezpieczył broń i obrał na cel Kunegundę, która żarła właśnie trawę.

Kunegunda: Mmm, słodka!

Chef trafił w nią zwykółą lotką od której Kunegunda padła na ziemię i zasnęła.

Chris: Przyjemnie, co? Hahaha! Gotowi?

Wszyscy zaczęli jęczeć i przeciągać się.

Chris: Świetnie! START!

Zawodnicy rozbiegli się. Chef podążył za nimi.

Chris: Komu uda się przechytrzyć Chef'a? Kto zaśnie i już nigdy się nie obudzi? Dowiecie się tego już niedługo! Ale najpierw reklamy!

Reklama

Kunegunda stoi w kuchni i trzyma w rączkach słit rushooowy fartuszek. ^^

Kunegunda: Witam was, kociaki! <3 To ja, wasza Kundzia! Możecie mnie również oglądać w Przygodzie Totalnej Porażki i Vamelia i Forever Totalnej Porażki! A teraz witam was w: "Wpierdalaj z Kundzią!" Dzisiaj pokażę wam jak przygotować pizzę za jedyne 24 grosze i przeżyć najlepszy orgazm na świecie! To naprawdę bardzo proste!

Kunegunda: Najpierw pożyczamy lub wyciągamy z kieszeni telefon komórkowy. Na przykład Szajsung, bo często się ścina. Następnie dzwonimy do pizzerii. Polecam Da Grasso, bo mają świeże mięcho! Mięcho w pizzy to podstawa!

Kunegunda: (przez telefon) Halo? Cześć, słodziaczku! Kundzia zamawia pizzę! Jaką? Najdroższą czywiście! I ma być dużo mięcha! Jaki adres? To jest ulica....

Po chwili Kunegunda stoi już w przedpokoju i czeka na swoją pizzę.

Kunegunda: Zaraz się nażrę jak świnka! Chrum, chrum!

Ktoś zadzwonił dzwonkiem.

Kunegunda: Mój boy i moja pizza przyszły jednocześnie!

Otwiera drzwi.

Dostawca Pizzy: Dobry.. Pani zamawiała pizzę?

Kunegunda: Oczywiście, kochaniutki!

Dostawca Pizzy: Rozumiem.. No to będą dwie duże pizze czyli 84 zł.

Kunegunda: Pamiętajcie! Jeżeli chcecie mieć tak atrakcyjną figurę jak ja, musicie zamówić dwie duże pizze! Nigdy jedną! Jedną to się nawet nie najecie. ^^

Dostawca Pizzy: Płaci pani kartą czy gotówką?

Kunegunda: Och, kochaniutki.. Ale ja nie mam ci czym zapłacić. ._.

Dostawca Pizzy: Po cholerę pani zamawiała tę pizzę?

Kunegunda: Bo byłam głodna? He-He-llo! Taka figura sama się nie utrzyma! Latami musiałam na nią pracować.

Dostawca Pizzy: Ale ja przecież...

Kunegunda: Mam pomysł! Może zje pan ze mną romantyczną kolacyjkę? Tylko ja, pan i seks o północy?

Dostawca Pizzy zmieszał się.

Dostawca Pizzy: Nie, ja mam jeszcze dużo pracy...

Kunegunda: Och! Chodź, nic się nie stanie!

Złapała go za rękę i mocnym ruchem wrzuciła do przedpokoju. Zamknęła drzwi. Słychać było tylko cichutkie krzyki...

Po chwili kamera przeszła do pokoju Kunegundy, w którym leżała ona z wcześniej wspomnianym Dostawcą Pizzy.

Kunegunda: Mówiłam, że to proste? Oczywiście! Mam pizzę i orgazm jak talala! Do zobaczenia w kolejnym odcinku "Wpierdalaj z Kundzią!" Żegnajcie, kocurki wy moje!

Pocałowała kamerę zostawiając na niej ślady szminki.

Zadanie I

Polana była bardzo duża, stąd wszyscy zawodnicy rozproszyli się po wszystkich kątach. Chef zdołał jak na razie schwytać Davida, który przyległ do nogi Chef'a i płakał oraz Pearl i Alfie, które wpadły w błoto. Reszta zawodników rozproszyła się tak, żeby nie uciekać wraz z kolegą lub koleżanką z drużyny.

U Lucy i Ricardo

Lucy nadal nie zdążyła powiedzieć o niczym Ricardo. Ten starał się wygrać to wyzwanie.

Ricardo: Słuchaj, nie mam czasu na pogaduszki! Muszę to wygrać!

Przyspieszył i zgubił Lucy.

Lucy: Ale... Kurde! I jak ja mam mu...

Za jej plecami pojawił się Chef. Odwróciła się, a ten strzelił lotką w jej nogę. Dziewczyna oczywiście zasnęła, a Chef pobiegł dalej.

U Misty, Todd'a i Juniora

Misty: (Do Juniora) Możesz przestać za nami łazić?

Junior: Spoko, ziomalko!

Dalej szedł za nimi.

Misty: Głuchy jesteś? Spieprzaj!

Junior: Spoko, ziomalko.

Nadal podążał ich krokiem.

Todd: Junior, serio?

Junior: Co serio, ziom?

Misty: Serio musisz za nami łazić?

Junior: No, miałem trzymać się z kimś z innej drużyny.

Misty: To może znajdziesz sobie innych lamerów, co?

Junior jako jedyny zauważył Chef'a, który czaił się w krzakach.

Junior: Spoko, już mnie tu nie ma!

I uciekł.

Misty: Nareszcie!

Na drodze Misty i Todd'a stanął Chef.

Chef: Witam.

Todd: Ojj...

Po chwili leżeli już na ziemi i smacznie sobie spali.

JoJo, Darryl, Austin i Denis

Dzięki JoJo chłopaki wpadli na pomysł, żeby być niedaleko końca polany i zmusić Chef'a do przekroczenia linii.

JoJo: No to czekamy! ^^

Jednak Chef nie nadchodził..

Austin: To był głupi pomysł, świrusko!

Denis: To ty go przecież wymyśliłeś.

Austin: Nie zwalaj wszystkiego na mnie! Grr!

Darryl: A właśnie, gdzie jest Johan? Już cię nie kocha?

Austin: Zniknął! I bardzo dobrze! Działał mi na nerwy!

Po chwili w końcu pojawił się Chef. Darryli i Austin spanikowali i schowali się za Denisa. JoJo natomiast, gdzieś zniknęła.

Austin: Mówiłem, że nas zostawi! Mówiłem!

Darryl: Ale ty...

Denis: CISZA!

Chef: Dobrze mówi. Zaraz będziecie sobie smacznie chrapać.

Już miał wycelować w Denis'a, kiedy JoJo wskoczyła na Chef'a i spadła z nim na ziemię.

Austin: Wow.. Ta to ma pomysły.

JoJo: Uciekajcie! Ja sobie z nim poradzę!

Chef jednak przez nieuwagę JoJo wsadził jej lotkę w dupę i trafił w uciekającego Austina. Darryl i Denis szybko zwiali, a Chef zacżął biec za nimi.

U Johana i Ricardo

Chłopaki chodzili w kółko bez celu. Po chwili wpadł na nich Junior, a potem również i Darryl z Denisem.

Junior: Ziomale, gdzie jest Chef?

Chef: Tutaj!

Odwrócili się. Tym razem Chef był już przygotowany i wcelował w Junior'a. Miał zamiar trafić również w Ricardo, ale kiedy lotka leciała w jego stronę, Darryl w ostatniej stronie przyjął ją na klatę i padł na ziemię.

Ricardo: <Pokoj Zwierzeń> WHAT? Co on chciał mi pokazać tym swoim bohaterskim czynem?

Darryl: <Pokój Zwierzeń> Chraaap, chraaaap.

Po chwili niespodziewanie pojawił się Chris.

Chris: Brawo, Johan! Brawo, Denis! Brawo, Ricardo! Wasza trójka już za chwilę zmierzy się w finałowym wyzwaniu! Chefie, zanieś tę dwójkę do tamtych klatek.

Kamera pokazuje klatki z logami drużyn. Wszyscy schwytani zawodnicy już w nich byli.

Chris: A teraz pora na drugie wyzwanie!

Z krzaków prosto na Chris'a wskoczyła Jo..

Jo: Mam cię, McLean!

Chris: Zabierzcie ode mnie tę wariatkę!

Jo: Oddawaj moją kasę!

Chris: Jaką kasę?

Jo: Tą co pożyczyłam ci na...!

Nie zdążyła dokończyć, bo Chef zdążył potraktować ją usypiającą lotką.

Chris: Fiuu.. Dzięki, Chefie.

Johan: Wszystko wporzo?

Chris: Tak.. Idziemy!

Ricardo i Denis pomogli Chris'owi wstać i razem z Johan'em poszli w stronę lasu.

Zadanie II

Tymczasem Ricardo, Denis i Johan stali na linii startu.

Chris: Więc rozumiecie? Najpierw musicie znaleźć skrzynię w tym lesie. Kiedy ją otworzycie, dowiecie się co macie zrobić dalej.

Denis: Są trzy skrzynie, tak?

Chris: Są, a może nie są.. Nie pamiętam. :D

Ricardo: Nie pomagasz...

Chris: Gotowi?

Johan: Jestem gotowy!

Chris: W takim razie START!

Uczestnicy rozbiegli się.

Tymczasem Lucy, Misty oraz JoJo właśnie się obudziły.

JoJo: Patrzcie, reszta jeszcze śpi! Może dorysujemy im wąsy, co? ^^

Lucy: O, super! U mnie na farmie dorysowywałam wąsy świnkom! Ale był wtedy słodkie!

Misty: Boże, z kim ja mam sojusz... Dziewczyny, macie przecież misje! To znaczy, zadanie!

JoJo: Mamy? ^^

Misty: Tak! Ty masz zabawić się kosztem Denis'a, a nasza Lucy...

Lucy: Przecież wiem co mam zrobić. :P

Misty: To może zaczniecie pracować, co?

Lucy: Jak? Przecież jesteśmy zamknięci w tej klatce!

JoJo: Serio?

JoJo była już na zewnątrz i uśmiechała się do dziewczyn.

Misty: <Pokój Zwierzeń> No, widzę, że moje sojuszniczki nie są jednak takie głupie i naiwne jak sądziłam...

Misty: No, brawo JoJo! Lucy, może dołączyć do koleżanki, co?

Lucy spojrzała na Misty, otworzyła drzwiczki i wyszła z klatki.

Lucy: Chodź, JoJo...

Misty: Bardzo dobrze! Idźcie i przynoście mi tylko najlepsze nowiny!

Dziewczyny pobiegły do lasu.

Misty: Taaa...

Todd: Fajnie je sobie owinęłaś wokół palca, skarbie.

Misty: Znowu podsłuchujesz?!

Todd: Usłyszałem rozmowę.. To chyba nie grzech, co?

Misty: Grrr! Więcej tego nie rób!

Misty: <Pokój Zwierzeń> Może go też wciągnąć do sojuszu? Hmmm...

U Denisa

Tymczasem Denis szukał skrzyni. Oczywiście nie spieszył się zbytnio i często się zatrzymywał.

Denis: Hmm... Gdybym był skrzynią, to gdzie bym się schował...

Po chwili z drzewa prosto na plecy Denisa wpadła JoJo.

JoJo: Witam ochroniarza Denisa! Stęskniłeś się, co?

Denis: Wiesz... Nie.

JoJo: Oj, wiem, że tak! Pomogę ci szukać tej skrzynki!

Denis: Poradzę...

JoJo w tym czasie wbiegła na drzewo i zaczęła rozglądać się dookoła.

JoJo: Widzę! Jest przy tamtym jeziorku! Szybko!

Denis: Jest? Świetnie! Biegniemy!

JoJo zeszkoczyła z drzewa i razem z Denisem pobiegli tam.

U Ricardo

Ricardo nie mógł nic znaleźć, dlatego postanowił, że odpocznie chwilę. Po chwili podeszła do niego Lucy.

Lucy: Heej, Ricardo..

Ricardo: Lucy? Co tu robisz? I czemu przychodzisz właśnie do mnie? Znowu?

Lucy: Jaa... Przyszłam ci pomóc. Hehe.

Ricardo: Zaraz... Przecież nie jesteśmy w jednej drużynie, co nie?

Lucy: No nie.. Ale nie chcę, żebyś wyleciał..

Ricardo: Rozumiem?

Lucy: To chcesz, żebym ci pomogła, czy nie?

Ricardo: Jasne, chodź.

Ricardo: <Pokój Zwierzeń> Kolejna do zmanipulowania niewiasta.. Bosko. *_*

Ricardo potknął się o konar drzewa i wylądował przy jakiejś kartce papieru.

Ricardo: Ałłł...

Lucy podniosła kartkę.

Ricardo: Dzięki, że mi pomogłaś...

Lucy: Proszę. Nasza skrzynia jest niedaleko jeziorka...

Ricardo: Jeziorka?

Lucy: Tak, wiem gdzie to jest. Chodź.

Pomogła Ricardo wstać i razem pobiegli w stronę jeziorka.

U Johana

Tymczasem Johan nadal szukał skrzyni.

Ktoś: Pssst!

Johan spojrzał w stronę krzaków, które poruszały się. Rozpoznał w nich Jo.

Jo: Idioto! Mówię do ciebie!

Johan: Jo? Co ty tu robisz?

Jo: Ukrywam się. Nie widzisz, cwaniaczku?

Johan: To może wiesz, gdzie jest skrzynia?

Jo: Jaka znowu skrzynia? Chwila, skrzynia?

Johan: No, muszę ją znaleźć...

Jo: Widziałam taką..

Johan: Widziałaś? Gdzie?!

Jo: Powiem, ale nie za darmo...

Johan: Czego chcesz?

Jo: Nie wiem... Dobra, idziemy!

Wstała i pobiegła. Johan pobiegł za nią.

Tajemnicze jeziorko

Jako pierwszy dotarli tutaj Johan i Jo. Johan podbiegł do jednej ze skrzyni i zaczął ją otwierać. Co nie było takie łatwe...

Jo: Dajesz, leszczu! Szybciej!

Po chwili przybiegła reszta, czyli Denis, Ricardo, Lucy i JoJo.

JoJo: O, dla każdego po jednej skrzyni! Jak miło! ^^

Denis i Ricardo dopadli skrzyń. Cała trójka otworzyła skrzynie w tym samym momencie.

Denis, Ricardo i Johan: "W skrzyni są klucze, które pomogą wam w dotarciu do drużyn..."

Chłopcy spojrzeli na siebie wrogo.

JoJo: No to biegniemy!

Złapała Lucy za rękę i zaczęła biec w stronę polany.

Jo: Grrr! Szybciej, idioto!

Pobiegła. To samo zrobiła pozostała trójka, która oczywiście przedtem zabrała klucze od klatek.

Polana

JoJo i Lucy dobiegli do stojących na polanie Chris'a, Misty, Chef'a i Kunegundę.

Chris: Taak.. A gdzie reszta?

Misty: Już biegną!

Jednak po chwili dobiegła do nich Jo.

Chris: Jo? Nie mam tych pieniędzy!

Jo: Leszczu, nie wk************************************* mnie!

Kunegunda: Jejku, nawet ja nie znam takich przekleństw. ^^

Jo: Zamknij się, ty góro sadła! Chris!

Kunegunda: Koleżanko! To, że nie podoba ci się moja słit figura to nie znaczy, że możesz mnie w taki sposób obrażać!

Jo: Hahaha, i co mi zrobisz? Pewnie mnie zjesz, co? Hahaha!

Kunegunda: A to!

Kunegunda zabrała Chef'owi lotkę, złapała Jo i wsadził jej tę lotkę do dupy, a następnie wsadziła ją do jednej z armat i wystrzeliła baaaardzo daleeeko..

Chris: Dzięki?

Kunegunda: Nie ma za co Chrisiaczku! <3

Przytul.

Chris: Gnieeeciesz...

Tymczasem w biegu na prowadzeniu zdecydowanie był Denis. Za nim ociągał się Ricardo, a kilka metrów dalej był Johan. Denis dobiegł do mety pierwszy.

Chris: Otwórz klatkę swojej drużyny, ziom!

Kunegunda: Tuli-tuli! <3

Denis spojrzał na otwartą i pustą klatkę swojej drużyny.

Denis: Chyba nie muszę. :]

Chris: Zostaw mnie!

Kunegunda: Nieeee, nieeee. <3

Ricardo i Johan wbiegli na metę równocześnie.

Chris: Otwierajcie klatki!

Ricardo podbiegł do klatki i otworzył drzwiczki. Johan natomiast szukał swojego klucza..

Johan: Oh, nie...

Austin: Co jest?

Johan: Chyba... zgubiłem klucz...

Ricardo Hahaha, masz problem, kolo!

Austin: Świetnie! Brawo, idioto!

Drużyna Tubylców wyszła z klatki.

Chris: Brawo! Owadożercy znowu zwyciężają! Natomiast z drużyną Rozbitków, Kunegunda spotka się na ceremonii!

Kunegunda: Zapraszam kochani, hihi. ^^

Chris: Możesz mnie już puścisz?

Kunegunda: Jasne.

Puściła go, a ten szybciutko uciekł.

Kunegunda: Looffcia mnie. <3

Przed ceremonią, pokój zwierzeń

Austin: Bay, bay, Johan. <3

Junior: Mam ten... Mętlik w głowie? Lol, ale słownictwo, bosh. Johan, czy może beksa David? Sam już nie wiem choć należę do tego "tajnego" sojuszu Austina... Hmm..

Johan: Grr! Oszukali mnie! Głosuję na David'a!

Zaczyna wypisywać jego imię na papierze czerpanym.

David: Mam głosować na.... Ojej, zapomniałem.

Zaczyna płakać.

Ceremonia

Wszyscy czekają aż Kunegunda w końcu przyjdzie na ceremonię.

Junior: Gdzie jest big ziomalka?

Nagle Kunegunda w końcu się pojawia.

Kunegunda: Tutaj, ogryzku! Stęskniłeś się za mną? To miiiiłe! łap swojego kokoska, skarbie!

Rzuca Junior'owi kokosa. Ten łapie go.

Junior: Dzię-Dzięki. Thanks, znaczy.

Kunegunda: Nie rozumiem co mówisz, ale Austinek też dostanie kokoska!

Rzuca mu kokosa.

Austin: To było oczywiste.

Kunegunda: Zagrożeni! Ojej! ... Program opuści dzisiaj....

...

...

...

...

...

...

...

...

...

... Płaksa David!

Rzuca mu kokosa. Zszkowany David łapie go.

Kunegunda: Przykro mi, Jochaneczku złoty.

Johan: Ehh... No cóż...

Lot Wstydu

Johan wsiadł już do balonu.

Austin: Ej, zaczekaj! Mam coś dla ciebie.

Podszedł do Johan'a i dał mu jakąś kartkę.

Johan: Czy to...

Austin: Tak, mój autograf. Tylko nie zgub go, bo to jeden taki egzemplarz.

Johan: Łłiii!

Johan przytulił kartkę i pomachał drużynie na pożegnanie.

Johan: Żegnajcie, przyjaciele!

Kunegunda: I to już koniec dzisiejszego odcineczka! Oglądajcie nas....

Przed Kunegundą pojawił się Chris.

Chris: Nie dam ci tego powiedzieć! Oglądajcie Przygodę... Totalnej...

Kunegunda i Chris: POOOORAŻKI!

Chris: Ej, no!

Kunegunda: Hihi! ^^

Przytuliła Chris'a. Ten nie potrafił wywinąć się z jej uścisku.


Jak Ci się podobał odcineczek, co? :D
 
0
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 0
Cieszysz się z eliminacji Johan'a?
 
0
 
1
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 1
Jak Ci się podobała Jo w roli cameo?
 
1
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 1
Coś się zmieniło, co do twojej ulubionej drużyny? :D
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 0
Kto jest twoim faworytem? :D
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
1
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 1
A kto nie jest twoim faworytem? xD
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
0
 
1
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 13, 2013, o godzinie 12:37.
Oddanych głosów: 1

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki