FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Na Wyspę

Odcinek Specjalny



<INTRO>

Jezioro Wawanakwa

Chris, Chef i reszta uczestników płynie ogromnym statkiem. Wszyscy oglądają szczątki wyspy Wawanakwa.

Chris: (płacze) Moja... moja wyspa.

Chef: (klepie Chris'a po plecach) Nie przejmuj się.. Znajdziesz sobie drugą.

Chris: NIE! JA CHCĘ SWOJĄ WYSPĘ!

Zoey: Ale...

Scott: Jej już nie ma?

Chris: No i? I tak mi ją odbudują!

Dzwoni telefon. Chris wyciąga i przykłada go do ucha.

Chris: (przez telefon) Jasne.. Super.

Chowa telefon.

Chris: Jednak nie odbudują...

Cameron: To co robimy?

Chris: Ja mam wiedzieć?!

Anne Maria: Emm.. Chyba jesteś prowadzącym, co?

Chris: No i? Chociaż chwila..

Spojrzał na uśmiechniętego Chef'a i również się uśmiechnął.

Chris: Mam plan.. Chcecie go poznać?

Wszyscy: TAK!

Chris: Wspaniale!

Odwrócił się i wcisnął czerwony guzik na sterze. Po chwili statek zaczął się niebezpiecznie kołysać, a zawodnicy wpadli do wody.

Chris: Oto mój plan! Hahaha!

Jo: Ty idioto! To jest ten twój plan!?

Dakota: Moje włosy!

Chris: Widzicie tamtą wyspę?

Wskazał jakąś wyspę przed nimi.

Chris: Popłyniecie tam.

Anne Maria: Czym?

Chris: A jak myślisz, kochana?

Cameron: Ale ja nie umiem pływać!

Chris: Życie. Radzę się pospieszyć, bo o tej porze rekiny zwykle mają porę kolacji. Ciao!

Razem z Chefem śmiejąc się popłynęli na daną wyspę.

Anne Maria: Świetnie! Głupie zadanie!

Zoey: Myślicie, że mówił serio z tymi rekinami?

Scott: Jasne. A ty oczywiście się nabrałaś.

Zaczął płynąć.

Cameron: Ratunku! Topię się!

Zaczął tonąć. Wszyscy przerażeni tylko patrzyli na to co będzie dalej. Po chwili obok Cameron'a pojawił się Brick, który szybko pojawił się z nim na wodzie. Wszyscy oprócz Scott'a zaczęli klaskać.

Scott: Też coś.

Brick: (do Cameron'a) Płyniesz ze mną. Sam sobie nie poradzisz.

Cameron przytaknął. Po chwili wszyscy płynęli już w stronę wyspy.

Zoey: Emm.. A widział ktoś w ogóle Jo?

Anne Maria: Nie? Nawet lepiej, że jej tu nie ma.

Brick: Jo? Mam nadzieję, że nic jej nie jest...

Wyspa

Tym czasem Chef oraz Chris dopłynęli do wyspy. Zeskoczyli ze statku.

Chris: Chefie... Masz może leżaczek?

Chef: Nie?

Chris: Świetnie... Jest na statku, przynieś go.

Chef: Super..

Kiedy Chef miał właśnie z powrotem wejść na statek, wyskoczyła z niego Jo.

Jo: Ehh! Piękny dzień dla frajerów!

Chris: Jo?! Ale jak ty.. Ty..

Jo: Myślisz, że jesteś sprytny, co? Kiedy tłumaczyłeś tym frajerom o co chodzi, ja wskoczyłam na wasz statek niezauważona. Jestem genialna, prawda?

Chris: Raczej nie.

Jo: Grrr!

Chris: No, ale nie zmienia to faktu, że jesteś pierwsza. Usiadź sobie, albo co tam chcesz i grzecznie poczekaj na resztę.

Jo: Grzecznie? Nie ma mowy!

Chris: Jeju, to niegrzecznie. Kumasz?

Jo usiadła na piasku, ściągnęła buta i zaczęła z niego wylewać wodę.

Jezioro Wawanakwa

Wszyscy nadal płynęli w stronę wyspy. Płynęli mniej więcej w takiej kolejności: Brick i Cameron, Lightning, Zoey i Mike, Anne Maria, Scott i Dakota, Staci, B i Sam.

Sam: Jejku, nie lubię pływać.

Scott: Wcale się nie dziwię, kupo mięsa.

Dakota: Nie obrażaj, Scott.

Scott: Co? Przecież mówię prawdę.

Dakota: Nie ważne.

Nagle przed Brick'iem i Cameron'em pojawiły się dwa rekiny.

Brick: Spokój! Nie ruszajcie się!

Zoey: Co? Czemu?

Sam zobaczył rekina.

Sam: Yyy! Rekin!

Dostał niesamowitego przyspieszenia i wyprzedził wszystkich przeciwników. Na jego nie szczęście popłynęły za nim rekiny.

Scott: Grubcio na coś się przydał.

Wszyscy powoli, ale bardzo uważnie zaczęli płynąć.

Wyspa

Chris siedział na leżaczku i popijał drinka.

Chris: Wspaniale, Chefie! Bardzo pyszny napój. Co to jest?

Chef: Pyszne? Cieszę się.

Chef schował do kieszeni środek przeczyszczający.

Jo: Boże, jak można tak długo płynąć...

Chris: Nikt nie jest taki sprytny jak ty.

Jo: Taaa. Jasne.

Po chwili na horyzoncie pojawił się Sam, który z tempie błyskawicznym pojawił się na brzegu. Rekiny, które płynęły za Sam'em również płynęły bardzo szybko, stąd po chwili znalazły się na jednej z palm.

Jo: Wow.. Nie spodziewałam się.

Chris: Moje rekinki!

Jo spojrzała na niego jak na idiotę.

Chris: Eh, nie ważne.

Sam wstał i otrzepał się z piachu.

Sam: Jea! Jestem drugi!

Chris: Brawo, Sam!

Po chwili do brzegu dopłynęli Brick oraz Cameron.

Cameron: Przeżyłem!

Całuje piasek.

Brick: 4 miejsce...

Jo: Słabo, cieniasie!

Chris: Cameron 3, Brick 4.

Do brzegu dopłynęli Mike, Anne Maria, Zoey, Scott i Dakota.

Mike: Nareszcie...

Anne Maria: Mój make-up!

Dakota: I mój!

Obie zaczęły płakać.

Chris: Jaasne? Mike miejsce 5, Anne Maria 6, Zoey 7, Scott 8, a Dakota 9.

Do brzegu dopłynęli Staci i Lightning.

Staci: Szkoda, że moja prababka nie wymyśliła wody...

Lightning: Lightning'a oszukano!

Scott: Było nas nie słuchać, idioto.

Chris: Nie ważne! 10 Staci, a Lightning 11. Słabo...

Lightning obrażony założył ręce.

Chris: No i 12 miejsce...

Z wody wyłonił się B z rybą na głowie.

Sam: O! Rybka!

Chris: Świetnie, teraz jesteśmy w komplecie.

Jo: Więc co mamy robić, McLean?

Zoey: A może tak odpoczynek, co?

Chris: Odpoczniecie na emeryturze.

Jęki i stęki.

Chris: No chyba, że nie chcecie wygrać miliona.. Trudno.

Wszyscy wyprostowali się i zaczęli słuchać Chris'a.

Chris: Ehh, wy naiwni.

Scott: Do rzeczy.

Chris: Na wyspie została ukryta walizka z kasą..

Mike: To wszystko?

Chris: A czego się spodziewałeś? Aha i niestety wygrana para będzie musiała podzielić się z partnerem.

Jo: Partnerem? Ja chcę sama!

Chris: Sory, życie. Będziecie biec parami tak jak dopłynęliście na wyspę. Czyli: Jo i Sam, Brick z Cameron'em, Mike z Anne Marią, Zoey ze Scott'em, Dakota z Staci, a Lightning z B. Zrozumiano?

Jo: Świetnie, dostałam najgorszego partnera w historii partnerów.

Scott: Mówisz o sobie?

Anne Maria, Dakota i Zoey zaczęły chichotać. Jo spojrzała na nie groźnie.

Chris: Aha i jeszcze coś. Po drodze na pewno natkniecie się na wzkazówki. Radzę wam dokładnie je przeczytać.

Scott: Super, chodź Zoey, skarbie.

Mike zawarczał.

Scott: Chris, mamy psa w naszej grupie.

Mike złapał Anne Marię za rękę i pobiegł w głąb lasu.

Anne Maria: Puszczaj!

Po chwili wszyscy byli już w lesie.

Las

Anne Maria i Mike

Mike dalej ciągnął Anne Marię za rękę.

Anne Maria: Puść mnie, palańcie!

Stanęli. Anne Maria spojrzała na swoje poranione nogi.

Anne Maria: Świetnie! Mogliśmy dłużej biec przez te krzaki!

Mike: Nie chciałem Ci nic zrobić...

Anne Maria: Wystarczy, że zrobiłeś Zoey!

Mike: Ale ja przecież nic nie zrobiłem!

Anne Maria: A Dakota?!

Mike: To ty nie wiesz, że to wszystko wymyślił Scott?

Anne Maria: Wiem, ale... Że jak?!

Mike: A więc nie wiedziałaś...

Anne Maria: Scott na pewno niczego nie wymyślił! Grr!

Pobiegła dalej.

Mike: Ehh..

Pobiegł za nią.

Zoey i Scott

Scott mimo wszystko starał się poderwać Zoey, ale nic z tego.

Scott: No, Zoey. Przecież dobrze wiemy, że mnie chcesz.

Zoey: Serio? A ja myślałam, że jesteś z Dakotą.

Scott: Z kim... Aaa. No tak.

Zoey: O, przypomniałeś sobie.

Scott: No, bo ona jest...

Zoey: A ja z Mike'iem, więc nie mamy o czym rozmawiać.

Spojrzała na drzewo i dostrzegła związany w rulon papier.

Zoey: Scott! Wskazówka!

Scott: Hę?

Spojrzał na drzewo.

Scott: Świetnie, to wchodź na drzewo, lala.

Zoey: SŁUCHAM?!

Spojrzała na niego groźnie.

Scott: Jasne, ale jak dasz mi buzii!

Wystawił dziubek w jej stronę.

Zoey: Umyj zęby, wtedy pogadamy..

Scott: Eh, moje ciężkie życie.

Zaczął wspinać się na drzewo.

Jo i Sam

Jo starała się jak najszybciej zgubić Sam'a. Jednak ten cały czas pożądał jej śladem.

Jo: Możesz mnie zostawić w spokoju?

Sam: Czemu? Przecież jesteśmy parą!

Jo złapała go za koszulkę, a ten opuścił konsolę.

Jo: Jeszcze raz wypowiesz to 4-literowe słowo, to...

Sam: To co?

Jo: Nic. Nie biję okularników.

Kopnęła jego konsolę, a ta wpadła do bagna.

Sam: Jesteś wredna, wiesz?

Jo: Jasne. Inaczej nie wygrałabym poprzedniego sezonu.

Zrzuciła go na ziemię i uciekła.

Sam: Chwila, ale to przecież Zoey wygrała sezon!

Nie otrzymał jednak odpowiedzi.

Sam: Eh..

Podszedł do bagna i zaczął wyławiać swoją konsolę.

Lightning i B

Lightning biegał po całym lesie i szukał wskazówki. B natomiast spokojnie za nim podążał, byle go nie zgubić.

Lightning: Sh-Boom! Ta wskazówka musi tu gdzieś być!

B klepnął go po plecach i podał mu wskazówkę.

Lightning: Emm.. Dzięki! Yoł!

Otworzył wskazówkę i zaczął czytać.

Lightning: "Uwa-żaj.. cie.. na.. dzi...kość?

B wzruszył ramionami.

Lightning: Nie umiem czytać! Zrob to za mnie!

Podał mu wskazówkę, a B oddał mu ją.

Lightning: No to mamy problem...

Brick i Cameron

W tym czasie Brick wspinał się na drzewo po pierwszą wskazówkę.

Cameron: Brawo, Brick! Świetnie nam idzie!

Brick wspiął się na drzewo, ale ktoś go z niego zepchnął.

Cameron: Co się dzieje?

Wskazówkę złapała Jo.

Jo: Haha, frajerzy!

Zeskoczyła z drzewa.

Cameron: Jo? Gdzie Sam?

Jo: Zgubiłam go. Nie był mi do niczego potrzebny. A teraz to ja wygram!

Już miała biec, ale Cameron podstawił jej nogę. Brick zabrał jej wskazówkę.

Brick: Nie martw się, skarbie. Podzielę się z tobą forsą.

Przebiegli po Jo i zaczeli uciekać.

Jo: Grr!

Dakota i Staci

Na ostatnim miejscu były dziewczyny. Dakota nie miała zamiaru nigdzie iść, a Staci nie miała wyboru i została razem z nią.

Dakota: I co? To był świetny pomysł z tym odpoczynkiem?

Staci: Odpoczynek wymyśliła moja prapra...

Dakota: O nic nie pytałam..

Staci: Ehh, chyba przesadzam ze swoimi opowieściami.

Dakota: Wiesz, że odkryłaś Amerykę? Jej, poznałam sławną osobę! Łi!

Staci: Nienawidzę siebie.

Dakota: Nie smutaj! Wszystko się ułoży! Ja Cię wszystkiego nauczę!

Staci: Serio? Będziesz taka miła?

Dakota: Jasne. Ale najpierw...

Staci: Co?

Dakota: Mały make-upik?

Staci: No nie wiem...

Dakota: Och, przestań. To jak?

Staci: No skoro chcesz...

Dakota: Łłiii!

Ucieszyła się i zabrała się do pracy.

Brick i Cameron

Brick i Cameron oddalili się na bezpieczną odległość i zaczęli czytać.

Brick: "Uważajcie na dzikie rośliny i milion, który macie przed nosem. Kierujcie się na południowy-wschód." Hmm..

Cameron: Skoro tam mamy północ... To za nami jest południe.. Teraz tylko...

Brick: (spojrzał w lewo) To chyba tam.

Cameron: Skąd wiesz?

Brick: Bo pisze tam: "Milion już blisko."

Cameron: No to chodźmy!

Brick schował wskazówkę do kieszeni i pobiegli w wyznaczone miejsce.

Zoey i Scott

Scott zeskoczył z drzewa i podał Zoey wskazówkę.

Zoey: Hmm..

Spojrzała na słodko uśmiechającego się Scott'a.

Zoey: Coś Ci jest?

Scott: A buzi?

Uderzyła go w czoło.

Zoey: OSZALAŁEŚ?!

Otworzyła wskazówkę.

Scott: Dzięki, nie musiałaś.

Zoey: "Uważajcie na dzikie rośliny i milion, który macie przed nosem. Kierujcie się na południowy-wschód." To gdzie jest...Scott?!

Scott właśnie szedł już w stronę znaku: "Milion już blisko".

Zoey: No brawo.

Scott: Chodź już! Nie chcę przegrać przez taką frajerkę!

Zoey: Grrr! Ta frajerka pokonała Cię w finale!

Scott: Fart...

Zoey: Grr!

Podbiegła do Scott'a i razem poszli dalej.

Jo

Jo właśnie szpiegowała Zoey i Scott'a.

Jo: Hmm.. Dzięki, frajerzy.

Po drodze potknęła się o konar drzewa.

Jo: Grr! Mam już tego dosyć!

Zaczęła biec, ale ostrożnie, żeby Scott oraz Zoey jej nie zobaczyli.

Anne Maria i Mike

Anne Maria dalej uciekała przed Mike'iem. Ten starał się ją dogonić, ale bez skutku.

Mike: Poczekaj chwilę!

Anne Maria: Nie mam zamiaru!

Mike dobiegł do niej i złapał ją za rękę.

Mike: Chcesz wygrać tę kasę?

Anne Maria: Z tobą? Nigdy! I puść mnie!

Mike puścił ją.

Mike: Kiedy ty coś wreszcie zrozumiesz?

Anne Maria: Ja nic nie muszę rozumieć!

Uderzyła go w twarz i pobiegła.

Mike: O co jej chodzi?

Zauważył znak: "Milion już blisko" do którego właśnie dobiegała Anne Maria.

Mike: Hmmm...

Pobiegł.

Lightning i B

Lightning'owi w końcu udało się przeczytać wskazówkę.

Lightning: Sh-Boom! Emm.. A co to jest ten południowy-wschód?

B: (facepalm)

Lightning: Więc?

B poszedł w kierunku południowo-wschodnim.

Lightning: Hmm.. A to nie jest przypadkiem wschodni-zachód?

B odwrócił się i wyciągnął kciuk w górę.

Lightning: Dobra.. Nie poganiaj Lightning'a!

Poszedł za B.

Dakota i Staci

W czasie kiedy drużyny próbowały zdobyć milion dolców, Dakota oraz Staci zrobiły sobie maseczki i opalały się przy bezchmurnym niebie bez słońca.

Dakota: Świetnie!

Staci: A może poszukamy tego miliona?

Dakota: Po co? On sam do nas przyjdzie!

Staci: Że co?

Dakota: Scott zawsze tak mówi, a potem wszystko czego pragnie, znajduje się!

Staci: To może pomożemy naszemu szczęściu?

Dakota: Niee! Za chwilę się tutaj pojawi!

Staci: Obyś miała rację...

Dakota: Ale wiesz czego mi brakuje?

Staci: Taak?

Dakota: Boskich chłopców!

Po chwili z drzewa niedaleko dziewczyn spadł Sam.

Sam: Mój kręgosłup.. Ał.

Dakota: Jej! Spełniło się!

Staci: To przecież Sam!

Dakota: No, ale przecież to chłopak!

Staci: Jasne, ty zajmij się nim, a ja poczekam na tego drugiego..

Dakota: Dzięki!

Sam: Dziewczyny? Co wy tutaj robicie?

Dakota: Opalamy się! Łłii!

Sam: Nie szukacie miliona?

Dakota: Przecież sam się znajdzie!

Sam: Alee...

Staci: Lepiej nie pytaj..

Dakota: Poczekasz tutaj na niego z nami?

Sam: No skoro chcecie...

Dakota: Łłii!

Polana

Brick i Cameron

Jako pierwsi dotarli tutaj właśnie oni.

Cameron: To co teraz?

Brick: Hmm..

Cameron: Spójrz!

Brick spojrzał na ogromną, zmutowaną roślinkę, która właśnie pożerała jednego ze stażystów. Na jej ogonie(?) wisiała walizka z milionem dolców.

Brick: Yyy...

Cameron: Może ty to zrobisz?

Brick: Co mam zrobić?

Cameron: Zabrać mój milion!

Brick: Twój?!

Cameron: To znaczy.. Nasz. Hehe.

Brick: Skoro to ma być nasz milion to też musisz coś zrobić!

Razem stanęli oko w oko z roślinką.

Zoey, Scott, Jo, Anne Maria, Mike, Lightning i B

Cała siódemka spotkała się po drodze.

Jo: Grrr! Nie wierzę, że muszę iść z wami!

Zoey: Wcale nie musisz.

Jo: Właśnie, że muszę!

Scott: No to w takim razie my idziemy bez Ciebie.

Cała szóstka przyspieszyła, a Jo została sama.

Jo: Świetnie! Poradzę sobie bez was!

Zamiast iść za nimi poszła całkiem inną drogą.

Brick i Cameron

W tym czasie Brick oraz Cameron myśleli co zrobić, żeby odebrać milion roślince.

Brick: Hmm.. Pomysły?

Cameron: Może poczekamy na resztę?

Brick: Mówisz poważnie?

Cameron: No przecież się z nami podzielą!

Brick: Jaaasne...

Podniósł Cameron'a i zaczął nim wymachiwać dookoła.

Cameron: Co robisz?!

Brick: Zaufaj mi!

Złapał go i zaczął biec w stronę roślinki. Ta westchnęła i....

Zoey, Anne Maria, Mike

Zoey starała się porozmawiać z Mike'iem. Niestety ciągle przerywała jej Anne Maria.

Zoey: (Do Anne Marii) Możesz coś dla mnie zrobić?

Anne Maria: Jasne?

Zoey: Możesz przestać mi przerywać!?

Anne Maria: Przecież ja nic nie robię!

Zoey: Chcę porozmawiać ze swoim chłopakiem!

Mike: Dziewczyny! Spokojnie!

Anne Maria: Skoro nie pamiętasz jego zdrad to wszystko jest okej.

Zoey: Jakich zdrad!?

Mike: DZIEWCZYNY!

Spojrzały na niego.

Mike: Zgubiliśmy się...

Lightning, B i Scott

Chłopcy stali właśnie oko w oko ze zmutowaną rośliną. Cameron i Brick wisieli na drzewie związani w pajęcze sieci.

Cameron: Brawo, Brick..

Brick: Nie ma za co!

Tym czasem Lightning próbował odebrać milion. Kiedy złapał już walizkę, roślinka spotrzegła go.

Lightning: Hehe, miła roślinka.. Lightning nie chce Ci zrobić krzywdy.

Zmutowana roślina złapała go, oplotła go siecią i rzuciła w Brick'a i Cameron'a.

Cameron: Booli...

Scott: Frajerzy..

Roślina spojrzała na niego i uśmiechnęła się szyderczo.

Scott: B?!

B jednak nigdzie nie było.

Scott: Cholera...

Scott zaczął krzyczeć na całą wyspę.

Jo

W tym czasie, Jo dalej szukała drogi do miliona.

Jo: To był jednak zły pomysł...

Po chwili pojawiła się przed nią karteczka. Podniosła ją.

Jo: "Milion już blisko, ale najpierw musisz odnaleźć swoich przyjaciół". Że niby kogo? Też mi coś...

Poszła szukać dalej.

Zoey, Mike i Anne Maria

Oczywiście, dalej błądzili.

Anne Maria: Brawo, Mike!

Zoey: Nie zwalaj wszystkiego na Mike'a!

Mike: Jasne, to moja wina...

Anne Maria: Widzisz? Przyznał się!

Zoey: On się wcale nie przyznał!

Mike: PRZESTAŃCIE JUŻ!

Zoey: Mike, ale...

Mike: Chodźcie za mną!

Nagle krzaki przed nimi zaczęły się poruszać.

Anne Maria: Co.. co...

Zoey i Anne Maria przytuliły się do Mike'a.

Mike: Eeee?

Z krzaków wyłoniła się Jo. Kiedy zobaczyła całą trójkę wybuchła głośnym śmiechem. Anne Maria i Zoey szybko odskoczyły.

Jo: No, no. Widzę, że ktoś tu ma wzięcie.

Mike: Daruj sobie.

Jo: Wiem gdzie musimy iść. Ale nie ma ociągania się!

Anne Maria: To w drogę!

I cała czwórka zaczęła iść dosyć szybkim tempem.

U reszty

Wszyscy (z wyjątkiem B) byli już związani i wisieli na drzewie. Roślinka trzymała w swoich łapskach nóż i widelec, aż tu nagle...

Jo: To chyba tutaj!

Na polanie pojawili się Jo, Mike, Anne Maria i Zoey.

Jo: To chyba...

Spotrzegła zmutowaną roślinkę.

Jo: Nie tutaj...

Mike spotrzegł walizkę.

Mike: To chyba jednak tutaj!

Anne Maria spojrzała na roślinkę.

Anne Maria: Jej, ktoś tu chyba nigdy nie używał żadnych kremów do twarzy.

Roślina złapała Anne Marię, związała i powiesiła na drzewie.

Mike: Jakiś plan?

Zoey: Nie wie... Aaa!

Roślinka złapała i ją.

Zoey: Mike! Zrób coś!

Mike: Ja? Co? A tak!

Zmienił się w Swietlanę.

Swietlana: Swietlana do usług!

Mimo wszystko roślina złapała i jego.

Jo: Świetnie zostałam już tylko ja...

Po chwili i ona była już związana.

Scott: Brawo, Jo..

Roślinka uśmiechnęła się szyderczo. Złapała Brick'a i oblizała go.

Brick: Fuuuuj.

Nagle ktoś zagwizdał. Było to B, który stał na drzewie z jakąś siecią.

Zoey: B!

Jo: Uwlonij nas, idioto!

B pokaząa kciuk w górę i rzucił siecią w zmutowaną roślinę zanim ta zdążyła wykonać jakiś ruch. B wszystkich uwlonił.

Zoey: Dziękujemy!

Mike: Świetnie, stary!

B pokazał kciuk w górę. Scott natomiast zabrał walizkę i zaczął uciekać.

Scott: Narka, frajerzy!

Jo: On ucieka z moim milionem! Łapać go!

Wszyscy zaczęli biec za Scott'em.

Las

Scott dalej uciekał przed resztą.

Jo: Oddawaj tę kasę, złodzieju!

Scott: Nikt mnie już nie pokona!

Nie zauważył jednak trampoliny, która była przed nim. Trampolina wystrzeliła go wysoko w górę.

Jo: Uwaga!

Wszyscy zaczęli krzyczeć i po chwili dołączyli do Scott'a. Kiedy byli wysoko w chmurach, któś złapał ich w sieć i lecieli teraz w stronę jeziora.

Sam, Staci i Dakota

Dakota właśnie malowała Sam'a. Staci cały czas się śmiała przez co Sam przeszkadzał Dakocie.

Sam: Przestań już!

Dakota: Ale jeszcze tylko usta, no!

Sam: Zostaw moje usta w spokoju!

Dakota: Chwila...

Sam: CO?

Dakota: Gdzie zgubiłeś swoje piersi?

Sam: Facepalm

Staci: Muszę to komentować?

Sam: Ani mi się waż!

Dakota: Skończone! Łłii!

Sam: Lusterko! Szybko!

Dakota już miała podać Sam'owi lusterko, kiedy całą trójkę porwała tajemnicza osoba.

Plaża

Chef, bo to on był tą tajemniczą osobą, wrzucił wielki, czarny worek do ogromnej kuli.

Chris: A gdzie reszta?

Chef wzruszył ramionami.

Chris: Wspaniale...

Po chwili do kuli wpadła cała reszta zawodników.

Chris: Hahaha! Witam, moje kochane robaczki!

Jo: Chris! ZAMORDUJĘ CIĘ!

Zoey: Zawsze mogło być gorzej..

Chris: Jasne, że mogło! A wasza trzynastka to totalna żenada!

Dakota: Dzięki, Chris! Hihi!

Staci: Moglibyście nas uwolnić z tego worka!?

Po chwili Staci, Sam i Dakota byli uwlonieni.

Jo: Więc o co tym razem chodzi, McLean?

Chris: Producenci stwierdzili, że nie nadajecie się do drugiego sezonu.

Wszyscy: JAK TO!?

Chris: Oglądalność nam spada.

Jo: Serio myślisz, że to nasza wina?!

Chris: A czyja? Hehe.

Jo: Grrr!

Zoey: Więc nie będzie drugiego sezonu?

Chris: Będzie.

Scott: Całe szczęście...

Chris: Ale to nie wy będziecie zawodnikami! Haha!

Jo: CO? JAK TO?!

Chris: Tak to. Ale żeby wasze odejście nie było takie nijakie... Pozwolę sobie was wystrzelić!

Wszyscy: NIE!

Scott: Ale przynajmniej mam swoją walizkę!

Jo: Nie jest twoja, lalusiu!

Zabrała mu walizkę, otworzyła i...

Jo: Ona jest pusta!

Scott: Możesz ją sobie wziąć. :P

Chris: A tak.. Zapomniałem tam dać moich milioników...

Jo: TY!

Chris: Też miło mi było was poznać!

Wystrzelił ich. Słychać było tylko krzyki oraz słowa: "Zabiję Cię, Chris!".

Chris: O wiele lepiej! Kto wystąpi w kolejnym sezonie? Jacy będą nowi zawodnicy? Jaką sezon będzie miał tematykę? Oglądajcie 2 sezon Toootalnej.. PORAŻKI!


Podobał Ci się specjalny odcinek? :D
 
1
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 12, 2013, o godzinie 21:09.
Oddanych głosów: 1

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki