FANDOM


Totalna Porażka - Przetrwaj lub zgiń 2 - Odcinek  13 


! Uwaga !

Wszyscy niżej wymienieni użytkownicy wyrazili zgodę zna swój występ ! Proszę o nieedytowanie tekstu i proszę o wasze opinie ! Miłego czytania ^^

Bobbie : Witajcie w świecie jutra ! Tak , to jest mój wspaniały mały świat . Ech .. Jadka producentów. Znamy pary i zobaczymy co z tego wyniknie. Więc nie przedłużam i zaczynamy ! Niech poleje się krew !

Opening

Muzyka : Durrara Ending

Pojawia się kilka zdjęć , Sala treningowa , wnętrze niemieckiego bunkra , most na wulkanie, wioska dzikich tubylców oraz kryształowa grota . Ekran zaczyna zjeżdżać na dół odkrywając kolejne postacie. . Tło jest szare i nieco splamione krwią. Kamera zaczyna zjeżdżać , widać Ember , która stoi i przygląda się obrazkowi i płacze. Na plecach ma swoją gitarę elektryczną Jej nogę z boku wtrzyma Asthon z pistoletami w dłoniach. Tą dwójkę trzyma na sobie Egir , który ponuro się śmieje . Następnie jest Lurous , odziany w swoją spódniczkę i mieczem , na jego ramieniu siedzi Aisha , która się nieco ślini na jego widok , ale on na to nie zwraca uwagi. . Za nogę Lurousa trzyma się Hektor i cieszy się Jest nieco włochaty i widać jego pazury . Ich obu trzyma Yukimura, który nie jest tym wszystkim zachwycony. W ręce trzyma swoją włócznię Jego nogę trzyma Bob i przygląda trzymającej się obok Clary , spogląda na nią z przerażeniem , ona ma w dłoni swój nóż . Z zakłopotaniem tą dwójkę trzyma Emily owinięta lianami . Potem Keven trzyma ją , w drugiej ręce trzyma talerz z jedzeniem i mała trutkę na nim Jego natomiast trzyma na ręce Wukong , a drugą ręką trzyma Elvirę i patrzą na siebie z zauroczeniem. Ich ogony się krzyżują tworząc serce . Pokazana do góry nogami Catharina strzela z łuku płonącą strzałę w stronę dynamitu. . Poniżej widać siedzącą Einthe , która wymachuje toporem i aż od niego iskrzy . Na nią trzyma dziwnie patrzący Serensen , z którego kurtki wystają włócznie yari , jego trzyma Lisa , która na skwaszoną minę .Zaraz pod nią widać Kiyoko , która trzyma miecz Lisy i swój i ledwo co trzyma Lisę Pod nimi widać jak Milda walczy z Kiltadeiną na śmierć i życie , obraz przechodzi pokazuje producentów różnych fikcji . Od prawej stoi Johnny369 , który trzyma w ręce dziwne narzędzie , na niego dziwnym spojrzeniem przygląda się Rafix2804 , którego trzyma SpectraVonVon123 Dalej jest Mmichael , który ściska rękę Aikkoxd , na którego ma spaść Wwwojtek17 , który jest potknięty przez Vamelię , która chce się rzucić na ForeverNTM , Dalej stoi LadyDreamy z Esotheryą i śmieją się z wszystkich . Pojawia się czarny ekran i widać jak spada kropla krwi na serca , a potem nóż , który je tnie . Pojawia się napis Totalna Porażka – Przetrwaj lub Zgiń 2


1 walka MMichel vs AikkoxD

Obaj chłopacy pojawiają się na szczycie wieżowca , gdzie pośrodku znajduje się basen . Wokół jest pełno parasoli , leżaków i rośliny .

Michael : Więc zaczynamy ?

Aikko : Nie musimy tego robić !

Spokojnie podchodzi do Michaela.

Aikko : Naprawdę mam pokojowe zamiary .

Podnosi ręce do góry. Michael przygląda się i zaczyna się śmiać .

Michael : Rozbawiasz mnie !

Ścisnął tarczę i zaczął szarżować , Aikko wiedząc ,ze podstęp nie wypalił wyciągnął miecz.

Aikko : Więc chcesz się zabawić , spoko !

Michael biegnie , ale Aikko rzuca w nim stojącym obok leżakiem .

Michael : Tym próchnem chciałeś mnie pokonać ?

Odsłonił tarcze i zrobił zamach mieczem. Żeby uniknąć ciosy wskoczył do wody .

Aikko : Dobrze ,że ty z tą tarczą utoniesz !

Michael : Na pewno ?

Rzucił w niego tarczą , ale zatrzymał ją swoim mieczem . Tarcza się odbiła i wróciła do jego rąk .

Aikko : No proszę ..

Michael : Zabawa się zaczyna !

Rzucił ponownie tarczą , ale chybiła.

Aikko : Hahaha !

Na jego twarzy pojawił się uśmieszek . Trafił w główną rurę i po chwili cała woda zaczęła wypływać .

Aikko : Niedobrze ..

Poziom wody zaczął się opadać .

Michael : Teraz tylko jedno .

Wziął palmę , wyjął z niej roślinę i założył doniczkę na głowę .

Michael : Czas na polowanie !

Aikko : Serio ? A jak w niej były robaki ?

Michael : To nie jest prawdziwe .

Aikko : Racja . Żryj !

Wyskoczył z wody i uderzył prosto w tarcze , miecz zrobił wgniecenie. Po tym wyciągnął mała butelkę zapalną .

Michael : Zapłacisz !

Zamachuje się i przecina Aikko policzek . Na szczęście nie przyjął wszystkiego na siebie.

Aikko : Krew ?

Ociera sobie twarz ..

Michael : Liczyłem , że na więcej ciebie stać .

Zaczął panicznie się rozglądać i rzucił w niego butelką , która wybuchła.

Aikko : Co za emocje .

Założył sobie okulary przeciwsłoneczne .

Aikko : Ale ..

Z dymu wyłania się tarcza , ale zrobił unik .

Aikko : Zupełnie jak Fabiusz …

Michael : Przez ciebie się nawdychałem .

Odkaszluje .

Aikko : Nie sądzisz ,że coś szybko nam to idzie ?

Michael : Im szybciej to skończymy , tym szybciej inni się wykażą .

Aikko : Masz rację .

Wziął kolejne butelki i rzucił je . Michael je przeciął i od wybuchów się cały poparzył .

Aikko : To już prawie .. Ostatnia …

Rzuca swoja ostatnią buteleczką . Michael rzuca tarczą . Tarcza przebija butelkę , ale leci dalej . Po chwili rzuca swoim mieczem , ale Aikko tego nie zauważa.

Michael : Poświęcenie .. Tego mi trzeba.

Aikko : To jest głupie.

Zatrzymuje tarczę , ale nie zauważa miecza i przebija mu klatkę piersiową ..

Aikko : Ku***

Michael : Złapany ..

Aikko : Co za pech ..

Zaczyna dyszeć i wyjmuje miecz z piesi . Pada za ziemię i nie może się podnieść .

Michael : następnym razem lepiej planuj podstęp .

Podchodzi do niego .

Aikko : Cieszę się .. ,że to ty wygrałeś ..

Uśmiechnął się , po czym Michael podniósł miecz i wbił go ponownie w drugie płuco . Aikko rozpłynął się w powietrzu .

Michael : Dzięki .. kumplu ..

Stanął na krawędzi dachu , wbił miecz w ziemię i usiadł ..

Michael : Ale to było zaje***** !!!!

2 walka Johny369 vs LadyDreamy

Dreamy ląduje w wielkim garnku , a Johny zawisa na wieszakach w kuchni ..

Johny : AAAA !

Zaczepił o hak spodniami i się nieco wpiły …

Dreamy : Co ty tam stękasz ? Nie musisz tego przezywać .

Zaczęła rąbać maczugą w garnek , żeby się wydostać .

Johny : Ten ból ..

Sięgnał nogą po jeden z noży ..

Johny : Dalej ..

Sięga i palcami od nóg łapie i chwyta go w ręce. Po chwili przecina nim pasek .

Johny : Oh no dajcie spokój ! Spodni nie zdejmę ..

Dreamy : Johny ! Ja nadchodzę ..

Wbiła tak mocno ,ze kolce maczugi przebiły garnek ..

Johny : AA ! bez spodni , mogę przeżyć !

Rozpiął spodnie , zszedł z haku i zrzucił je . Po chwili zauważył fartuch kucharski i go założył .

Dreamy : Nareszcie !

W końcu wybija dziurę ..

Dreamy : Teraz w tobie wybiję otwór !

Dziwnie się na niego spojrzała ..

Dreamy : Szybciej trafiłeś na zmywak niż sądziłam .

Johny : Nie masz czegoś no nie wiem ? Ciekawszego !

Dreamy : Ale to nie byłaby zabawa !

Ścisnęła maczugę i rozwaliła blat . Johny się przeraził . Założyła torbę z nożami i zaczął uciekać .

Dreamy : Dlaczego uciekasz ? Ja się tobą zajmę ..

Schował się za kątem i zaczął wyciągać noże .

Johny : Świruj dalej ..

Obok niego przelatuje gazówka , kilka patelni i spory kawał mięsa krowy ..

Johny : Co ona do cholery robi ?

Dreamy : Znajdę cię !

Zaczęła tłuc coraz mocniej , gdzie popadnie.

Johny : Mam jedną szansę .

Wzdycha głęboko i wychodzi z kąta ..

Johny : Kame hame !

Wziął 40 noży w obie ręce i rzucił wszystkimi w Dreamy . Większością chybił , a pozostałe wbiły się w maczugę .

Dreamy : Z nożem !

Dreamy wyciągnęła parę noży .Johny z paniki chwycił za torbę i zaczął dalej rzucać . Jeden nóż przebił jej dłoń .Drugi trafiony wbił się w nogę . Pozostałe chybiły i powbijały się w ścianę .

Dreamy : Moja nóżka !

Johny : Jaka celność , nosz ..

Dreamy : Krew ..

Wyciera i wącha . W jej oczach pojawił się obłęd .

Dreamy : masz coś na swoją obronę ?

Johny : To że cię skopię !

Zaczął biec w jej stronę . Ona rzuciła go jednym z jego noży .

Johny : Ups ..

Dreamy : Kawabunga !

Nóż trafił w oko Johnego ..

Johny : Moje oko !

Dreamy : Nie , to twój nos …

Johny : Jak mogłaś ?

Dreamy : Masz za swoje !

Kulawo podbiegł i rąbnęła maczugą w głowe Johnego z całeś siły , aż krew się polała .

Dreamy : Jestem boska !

Puściła maczugę . Z ciałą Johnego sączyłą się krew , a Dreamy zaczęła tańczyć makarenę . Po chwili Ciało Johnego znika.

3 walka LadyAnn176 vs Rafix2804

Ann i Rafix lądują na dwóch różnych końcach parku . Lady spada na polanę , jej wilk do stawu , a Rafix na drzewo

Rafix : Mm dość spadania na swoje siedzenie !

Ann : Twoje siedzenie będzie moje !

Rafix : Dlaczego dostałem psychopatkę !

Zaczął się szarpać . Ann wstała i zaczęła wołać swojego wilka.

Ann : Lucy ! Czas się zabawić !

Zaczęła się głośno śmiać .

Rafix : Jak dorwę się do łuku .

Gałąź się złamała i Rafix spadł na ziemie .

Rafix : Dajcie spokój !

W tym czasie wilk dopłynął do brzegu stawu i otrzepał się z wody .

Ann : Dobry wilczek .. A teraz ..

Rafix ; Pa !

Wstał , wziął łuk i zaczął uciekać między drzewami . natrafił na nieprzyjemną niespodziankę .

Rafix : No dajcie spokój .. Sprzątajcie po zwierzętach .

Z jego prawej strony skoczył wilk , ale ten strzelił w niego .

Rafix : Prawie zawału dostałem ..

Wilk pada nieprzytomny ..

Rafix : On nie żyje ?

Odsunął się i chciał uciec .

Ann : Ruszaj moja towarzyszko ..

Wilk się podnosi . jego oczy robią się czerwone , a z pyska leci piana.

Wilk : Ałuu ! Gr ..

Skoczył na Rafixa i zaczął go srapać swoimi pazurami .

Rafix : Puszczaj mnie !

Zaczyna się szarpać i daje kopa prosto w pysk wilka.

Rafix : Nie chciałem ..

Z oddali widać zakapturzoną Ann ..

Ann : Ave satan ..

Uderzyła w ławkę , która się rozwaliła . Wzięła kawałek deski .

Ann : Wbije ci to prosto w serce !

Zaśmiała się . Wilk zawył i zaczął ponownie szarpać się z Rafixem .

Rafix : Koniec litości !

Chwyta za strzałę i wbija prosto głowę wilka . Wilk zaczyna skomleć i ucieka.

Ann : Mój wilczek ..

Wilk podbiega , ale w połowie drogi pada.

Ann : Śmierć zawitała szybciej niż sądziłam . Biedny ..

Rafix chwycił za łuk .

Rafix : Nie ruszaj się !

Napiął łuk wycelowany w satanistę .

Ann : Nie strzelisz ?

Rafix : Nie kuś mnie ..

Ann : Poczuj jak to jest odebrać komuś życie .. Poczuj się jak to jest wyrwać duszę z czyjegoś ciałą a z niego ma się po sączyć krew . Jak serce przestaje bić i słychać krzyk niewinnej ofiary ..

Rafix : Ja .. ja…

Jej słowa wzruszyły nim ..

Rafix : Nie powinienem .. Co mam robić !

Ann : Niezdecydowany , nigdy nie osiągnie celu .

Nie wiedząc co robić strzelił . Ann wysunęła rękę a strzałą wbiła się w jej dłoń .

Rafix : Nie mogę inaczej .. Nie chcę wiedzieć jak się ginie !

Ann : Jesteś słaby ..

Wyciąga drugą rękę strzałę i liże wypływającą z rany krew ..

Ann : Czas byś i ty stracił nieco krwi . Za mojego towarzysza !

Zaczęła biec . Rafix z paniki zaczął strzelać . Ann wszystkie strzały mijała . Gdy miała go dorwać , zasłonił się rękami , ale Ann zniknęła .

Rafix : Co się stało ?

Ann : Nie myślałeś ,że zabije cię od razu ?

Zaczął się panicznie rozglądać i wbiegł między drzewami . Zapanowała dziwna atmosfera. Wśród krzaków widział skradający się cień .

Rafix : Przestań ! Mam tego dosyć!

Padł na ziemię .

Rafix : Przestań !

Ann : baw się , to takie śmieszne przecież !

Nagle dostał strzałą w bark ..

Rafix : Dlaczego mnie to spotyka ..

Z krzaków wyłoniła się Lady . Skoczyła na Rafixa i wbiła mu w usta pręt , prowadząc do jego śmierci ..

Ann : Nikt nie będzie zadzierał z ciemnością .

Wstała i kopnęła jego zwłoki . Po chwili zniknęły .

Ann : Słabeusze nie są godni spotkanie ze mną .

Założyła z powrotem swój kaptur .

Ann : Mhahahahaha !

Odeszła między drzewami . jej osobę spowiła mgła i zniknęła .

4 walka Lukaninho vs Esotherya

Esotherya i Lukaninho lądują w dwóch niesamowicie wygodnych fotelach stojących przy blacie recepcji .

Lukaninho : Co za relaksujące miejsce ..

Esotherya : Może pięć minut przerwy ?

Lukaninho : Jasne ..

Oboje się położyli wygodnie na fotelach .

Lukaninho : O jaka wygoda …

Esotherya : Jestem taka wypoczęta …

Nagle pojawia się hologram Bobbiego .

Bobbie : Nie przeszkadzam państwu ?

Esotherya : Wynoś się , nie mam zamiaru oglądać twojej szpetnej gęby.

Bobbie : Nie jestem szpetny , tylko tajemniczo zakryty .

Lukaninho : Innymi słowy troll chowa się za maską .

Bobbie ; Jeśli zaraz nie poleci krew to ..

Lukaninho : To co ?

Esotherya : Przestań !

Zdenerwowana wstała i uderzyła toporem w leżak . Luka uniknął ciosu i uciekł za kontuar .

Lukaninho : Odbiło ci !

Nieco się spocił i skoczyła mu adrenalina.

Esotherya : Nikt nie będzie rozkazywał wikingowi !

Wbija topór w biurko , topór o niecały centymetr przeciąłby głowę .

Lukaninho : Cholera ..

Esotherya : Prawie ..

Zaczęła wyszarpywać , a Luka wstał .

Lukaninho : Ej ty !

Esotherya : Co ?

Lukaninho : Orientuj się !

Rzucił w jej twarz piłką , odbiła się i wróciła.

Lukaninho : To było zabawne ..

Zaczął się z niej śmiać . Po chwili z piłki wyszły kolce i przebiły mu ręce .

Lukaninho : AAAA !

Esotherya wyjęła topór z mebla.

Esotherya : Tego się nie spodziewałam .

Lukaninho : Jak tak można ! Ja uwielbiam sport ..

Udało mu się wyjąć piłkę . jednak na jego rękach zostały ślady po kolcach .

Lukaninho : Cały krwawię ..

Esotherya : Nie cały , nie przeżywaj .

Lukaninho : Trzeba być twardym i się orientować !

Rzucił piłka w stronę dziewczyny , ona to zignorowała i przebiła toporem . jeden z kolców jednak trafił ją .

Esotherya : Za to ..

Lukaninho : Padasz !

Podbiega i chce jej dać kopa , ale to on cierpi . Przebija mu nogę toporem .

Esotherya : Jak ja mogłam ..

Spogląda na leżącego i krwawiącego Lukę .

Esotherya : Muszę to skończyć ..

Widok jest jednak tak okropny ,ze nie może spojrzeć .

Lukaninho : Taka porażka .. straciłem swoja twarz .

Esotherya : Jednak z drugie strony czuję ..

Rzuca toporem w Lukaninho , który znika.

Esotherya : Ulgę ..

Pada na ziemię i zamyka oczy .

5 walka ForeverNTM vs Wwojtek

Oboje spadają do dwóch pojemników z zmielonym mięsem ..

Forever : Możemy to skończyć szybko ? Co to jest !

Wyciera się z mi

Wojtek : Wiesz , chyba nawet tak .

Forever : Obrzydliwe

Wojtek : Jak zimno …

Obu marzną dupy i nie mogą wyjść .

Forever : Chyba .. prawie ..

Dosięga krawędzi kadzi z mięsem , ale się przylepia do lodu ..

Forever : Moje ciało odmawia mi posłuszeństwa !

Wojtek : Zaraz ..

Forever : Do czego są te guziki ?

Wziął jakiś polot i wciskał .

Forever : Jakaś zabawka ?

Przypatrywał się przyciskom i się tym bawił .

Wojtek : Już prawie. Sięgam ..

Nagle usłyszał dziwny hałas . Z góry wyłoniły się dwie wielki mikser ..

Wojtek : Czy to mózg mi zamarz , czy to naprawdę się dzieje ?

Forever : Do tego był ten czerwony guzik ..

Wojtek : Żesz ..

Dosięgnął i miał w końcu wyjść , ale został dorwany i został ubity jak bita śmietana.

Forever : Togo to bym chyba nikomu nie podał .

6 walka Vamelia vs SpectraVonVon123

Obie lądują na linie trzymająca windę .

Vamelia : Co za chory człowiek mógł nas tutaj wysłać !

Spectra : Ten sam co jest złem .

Vamelia : Chyba nie będziemy musiały walczyć ?

Spectra : Ja liczę na to ..

Vamelia : Dobra .. To jak się mamy wydostać ?

Zaczynają się rozglądać .

Spectra : Tam jest chyba ..

Sięga po to i nagle słychać pękającą linę .

Spectra : Co to ..

Spogląda w górę .

Vamelia : Nie ruszaj się !

Widać ledwo co trzymającą się linę .

Spectra : No to koniec !

Vamelia : Chyba coś wypróbuję .

Puszcza się liny i skacze do ściany . Ledwo co się jej opiera.

Spectra : Dobrze ci idzie !

Vamelia : Tylko dwie ściany .

Na spokojnie dostaje się do drzwi od windy .

Vamelia : Nie mam siły , żeby to otworzyć !

Nagle koło niej przelatuje sztylet i wbija się w wnęke .

Vamelia : MOGŁAŚ MNIE ZABIĆ !

Spectra : Otwieraj a nie ..

Vamelia : No dawaj ..

Chwyta wściekła za sztylet i zaczyna się szarpać .

Vamelia : Otwórz się .

Spectra nie chcą tracić czasu skoczyła również na ściankę i zaczęła się wpinać .

Spectra : Coś trzeba wymyślić .

Wzięła drugo sztylet i otworzyła klapę .

Vamelia : Ty oszustko !

Wyjmuje sztylet i rzuca w plecy Spectry ..

Spectra : Moje ramię ..

Vamelia : Okłamałaś mnie ! Sama chciałaś się wydostać !

Spectra ledwo się trzyma liny i się ześlizguje. Winda nieco odpadła .

Spectra : Przykro mi , ale jedna tylko stad wyjdzie .

Wchodzi przez otwór . Vamelia zaczyna się szybko wspinać po lince , ale jest za późno .

Vamelia : Nie !

Rzuca wachlarzami , które chybiają . Lina w końcu nie wytrzymuje i winda spada .

Spectra : Obym to przeżyła !

Spectra uderza o sufit windy , a Vamelia zostaje zatrzaśnięta przez podłogę . Winda zlatuje na sam dół i roztrzaskuje się . Vamelia znika a Spectra która ocalałą się ledwo co podnosi ..

Spectra : Przykro mi ..

Podeszła do otworu .

Spectra : To nie miało się tak skończyć .

Zaczęła drapać i wydrapała rysunek Vamelii po czym zniknęła.

Sala przegranych – po walkach

Widać szóstkę przegranych zawodników siedzących na ławce.

Aikko : Dobrze ,że to było udawane co nie ?

Johny : Udawane , czy też nie ! Ona była psycholką !

Aikko : Eee .. Wątpię .

Vamelia : Jak mogła mnie tak oszukać ?

Wstała i zaczęła krążyć cała ze złości .

Vamelia ; Ty mi powiesz !

Wskazała na wojtka .

Wojtek : Ja ?

Vamelia : Jak mogłeś do tego dopuścić ?

Wojtek : O co ci chodzi ?

Vamelia : Jak mogłeś dać mu dojść do finałowej rundy !

Wojtek : Ale to on mnie pokonał .

Vamelia : Łżesz !

Zaczęli się ze sobą szarpać .

Lukaninho : Tylko ja tutaj jestem tym co zasłużył na finał .

Dostał z obu stron z pięści od Rafixa i Johnego .

Bobbie : Więc jak pójdzie wygranym .. Dowiemy się tego dopiero przed finałem bo na razie .

Wszyscy wyparowują .

Bobbie : Czas by nasze główne atrakcje wzięły się do roboty !

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki