FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Na Wyspę

Odcinek 7


Chris stoi na pomoście.

Chris: Witam drodzy telewidzowie! To ja Chris McLean i mam dla was streszczenie poprzedniego odcinka!

Oberwał z czegoś w głowę.

Chris: Hej! Co to miało znaczyć?

Odrzucił to czym dostał.

Chris: Od razu lepiej. Więc.. Poprzednio w Totalnej Porażce: Powrót na Wyspę! Do programu powróciła Jo i trafiła do swojej macierzystej drużyny, czyli Toksycznych Szczurów. Z powodu ciągłego przegrywania Szczurów zarządziłem roszady i tak, więc Lightning i Scott zamienili się zespołami. Podczas zadania Cameron wykazał się bohaterskim wyczynem i to dzięki niemu po raz kolejny już to Larwy zwyciężyły w wyzwaniu. Ahh, te Larwy. Na ceremonii pożegnaliśmy zakochaną Dakotę, która znalazła fałszywego Chris'a. Biedna... Kto odpadnie w dzisiejszym odcinku? Czy powrót Jo będzie udany? Dowiecie się tego...

Wpadł na stojącego obok Owen'a.

Chris: Owen? Co ty tu robisz?!

Owen: Mogę zadebiutować? Kocham ten program!

Owen wskoczył do wody i zmoczył Chris'a.

Chris: Oglądajcie ten program! Grrr!

<INTRO>

Domek Zmutowanych Larw

Scott śpi po jednej stronie chatki, natomiast reszta po drugiej. Wszyscy i tak nie mogli spać, bo Scott cały czas chrapał.

Mike: Czy on kiedyś przestanie?

Cameron: Chyba nie.. Chrapie już od dwóch godzin!

Scott otwiera oczy i dalej udaje swoje chrapanie.

Scott: <Pokój Zwierzeń> To moja taktyka. Nasza drużyna będzie nie wyspana, no i przegramy. A naszą ofiarą będzie...

Dawn: Oj, niech on już przestanie!

Anne Maria: O co wam chodzi?

Rzuca swoim lakierem w Scott'a, który nagle zrywa się z łóżka.

Scott: Hej! Co wy robicie? Próbuję spać!

Cameron: Nie wiedziałem, że to kiedyś powiem, ale... Dzięki, Anne Mario!

Anne Maria: Drobiazg!

Scott: Grr!

Mike: Hej! Widział ktoś dzisiaj Zoey?

Wszyscy zaczęli się rozglądać po domku.

Plac przed domkami

Brick i Lightning szukają czegoś w krzakach.

Brick: Lightning! To był najgłupszy pomysł jaki dotąd wymyśliłeś!

Lightning: Sh-Boom! Musi tu być, czuję to!

Brick: <Pokój Zwierzeń> Czemu muszę być w drużynie z takim idiotą?

Lightning zaczyna grzebać w ziemi.

Brick: Nie znajdziesz tam jej!

Lightning: Skąd wiesz? Może zapadł się pod ziemię!

Brick popukał się w głowę. Z chatki Larw wyszli zdenerwowani zawodnicy tej drużyny.

Mike: Hej, co tam robicie?

Brick: Szukamy...

Anne Maria: Czego?

Brick: Nie czego, tylko kogo.

Lightning: Tego gościa Jo!

Brick: Obudziliśmy się rano, a jej już nie było.

Dawn: Dlatego szukacie jej w ziemi?

Lightning: Jasne! Musi tam być!

Mike: Wiecie co. To się robi podejrzane. Nie ma ani Jo, ani Zoey.

Brick: To Zoey też nie ma? Kurcze!

Scott: Phii, wielka strata.

Wszyscy: Zamknij się!

Ich krzyki przerwał jednak głos Chris'a.

Chris: Agrhhh.

Mike: Chris? To ty?

Chris: Tak! Witam was!

Dawn: A gdzie ty właściwie jesteś?

Chris: Nie ważne!

Mike: Masz coś wspólnego ze zniknięciem Zoey i Jo?

Chris: Pewnie, że tak!

Brick: Gdzie oni są?

Chris: I to jest właśnie wasze dzisiejsze wyzwanie! Musicie je odnaleźć!

Cameron: Dostaniemy jakieś mapy?

Chris: Po co? W lesie na pewno natraficie na strzałki, które doprowadzą was do zguby!

Brick: Ale to nie fair! Nas jest dwóch, a Larw aż pięcioro!

Chris: Macie pecha, nie musieliście tyle przegrywać..

Brick: Łatwo powiedzieć..

Nastąpiła chwila ciszy. Po chwili odezwał się Chris.

Chris: No na co czekacie? Ruszajcie!

Larwy z wyjątkiem Dawn zaczęli biec. Po chwili zatrzymali się.

Cameron: Dawn? Chodź!

Dawn nawet się nie poruszyła.

Mike: Dawn?

Cameron: Co się dzieje, Dawn?

Dawn: To nie fair, że Szczury mają takie braki w zespole.

Anne Maria: No i co z tego?

Dawn: Musimy ich zabrać ze sobą!

Wszyscy: CO?!

Brick: Dawn, mówisz poważnie?

Dawn: Tak!

Scott: Nieee! Ona bredzi! Chodź, Dawn!

Złapał ją za rękę i Larwy pobiegły do lasu.

Brick: Świetnie, Lightning. To którędy biegniemy?

Lightning'a jednak już nigdzie nie było.

Brick: Świetnie, znowu gadam do siebie..

Pobiegł do lasu.

Las

U Zmutowanych Larw

Larwy dalej zastaniawiały się o co chodziło Dawn. Nie mogli zrozumieć, dlaczego chciała iść ze Szczurami.

Mike: Dawn! Po co chciałaś iść ze Szczurami?

Dawn: Nie rozumiecie? Nie można zostawiać zakochanych samych!

Wszyscy: CO?!

Anne Maria: Brick i Lightning? Nieee...

Dawn: Oczywiście, że nie! Jeden z nich jest zakochany w...

Wszyscy: W kim?!

Dawn: Nie wiem w kim. Ale miałam wizję i jeden z nich...

Scott: Okej, okej. Chyba każdego z nas nic nie obchodzą Szczury, prawda?

Wszyscy oprócz Dawn przytaknęli.

Scott: No, więc idziemy. Nie ma co się nimi przejmować.

Dawn: Nie masz racji!

Scott: Mam. Idziemy!

Wszyscy zdecydowanie poszli za prowadzącym grupkę Scott'em. Jednak po chwili Dawn odłączyła się od grupki i skręciła w jedną z bocznych uliczek.

U Toksycznych Szczurów

Brick wisi nad przepaścią, a Lightning próbuje go wciągnąć.

Lightning: Kolo! Jak mogłeś potknąć się o liście?

Brick: Normalnie, przecież tu wiszę!

Lightning: Lightning zaraz Cię uratuje!

Wciąga Brick'a.

Brick: Nareszcie!

Lightning: Kolo, możesz coś dla mnie zrobić?

Brick: Jasne!

Lightning: Mógłbyś już więcej nie potykać się o liście?

Brick nie zdążył odpowiedzieć, bo przed nimi pojawiła się Dawn.

Dawn: Chłopaki! Nic wam nie jest?

Brick: Na szczęście nie, dzięki.

Lightning: Hej! A skąd wiedziałaś, że mieliśmy kłopoty?

Dawn: Miałam wizję. Jeden z was jest zakochany, chłopaki. Przyszłam was ostrzec.

Lightning: Jestem zakochany? W kim?

Dawn: To chyba ty powinieneś wiedzieć, lightning...

Brick: Co ty wygadujesz?! Nikt z nas nie jest zakochany!

Dawn: A więc to ty...

Brick: Wcale nie jestem zakochany! Chodź, Lightning!

Lightning i Brick wstali i poszli dalej.

Dawn: Hmmm...

Chwilę później szli już razem.

U Zmutowanych Larw

Larwy w chwili, kiedy zorientowały się, że zgubiły Dawn niezwykle się zdenerwowali.

Scott: Mówiłem, żeby jej nie zgubić!

Mike: Wcale nie mówiłeś!

Scott: Jasne.. Zwalaj na mnie!

Cameron: Uspokójcie się! Dawn nie ma, ale nie ma sensu się kłócić!

Scott i Mike: Jasne!

Mike: <Pokój Zwierzeń> Scott mnie wkurza...

Scott: <Pokój Zwierzeń> Mike mnie wkurza...

Po chwili okazało się, że brakuje również Anne Marii.

Cameron: Świetnie, ją też zgubiliśmy!

Scott: Było na nią uważać!

Mike: Nie zwalaj wszystkiego na Cameron'a!

Po chwili z drzewa na chłopaków spadła Anne Maria i cała sterta jakichś ubrań.

Anne Maria: Ał! Chociaż miałam miękkie lądowanie.

Chłopaki: Nie bardzo!

Anne Maria: Oj, przepraszam.

Kiedy już wszystkim udało się wydostać ze sterty ubrań...

Anne Maria: Musimy to wszystko zabrać!

Chłopaki: CO?!

Anne Maria: Przyda mi się.. Wam też!

Scott: Po co nam kobiece ubrania?

Anne Maria zastanowiła się chwile.

Anne Maria: Nie mamy czasu! Zabierajmy te rzeczy i chodźmy po naszą wygraną!

Anne Maria poszła dalej. Chłopaki, niechętnie, ale wzięli ubrania o które prosiła Anne Maria.

Amfiteatr

Do amfiteatru wbiegają Szczury i Dawn.

Dawn: Chłopaki, czekajcie!

Lightning: O tak! Wygrałem! Wygrałem! Sh-Boom!

Brick: Wy.. graliśmy?

Lightning: Jasne, jasne.

Dawn: To w takim razie gdzie jest Jo?

Po chwili przybiegły też Larwy.

Anne Maria: Nieee. Przegraliśmy! Wszystko przez was!

Cameron: Przez nas? To ty kazałaś nam targać te ubrania!

Anne Maria: Przynajmniej mamy miłą pamiątkę!

Nagle pojawił się Chris.

Chris: Witajcie, witajcie! Szczury w końcu coś wygrały!

Brick: Jej, nie będziemy na ceremonii!

Chris: Wcale nie... To jeszcze nie koniec dzisiejszym wyzwań!

Grupowe westchnienie.

Chris: Pora na drugie!

Po chwili Chef przyprowadził przywiązane do drewnianej deski Jo i Zoey.

Mike: Zoey!

Brick: Jo!

Wszyscy: Hę?

Zdenerwowany Brick podrapał się po głowie.

Brick: Cieszę się, że Cię widzę! Hehe.

Jo: Daruj sobie!

Mike: Więc co mamy zrobić?

Chris: Musicie przeprowadzić dla swoich przyjaciółek totalnie nowy styl!

Jo: Nowy styl? Ja nie chcę!

Chris: Musisz. Widzę, że Larwy znalazły ubrania, które miały być dla zwycięzcy, dlatego Szczury dostaną coś innego!

Chef przyniósł Szczurom jakieś stare szmatki.

Lightning: To nie fair! Nie znam się na modzie!

Chris: Więc może czas się na niej poznać? Do roboty! Macie tylko 2 godziny! I pamiętajcie! Nie możecie ich rozwiązać!

I odszedł.

Mike: Skoro nie możemy ich rozwiązać, to jak mamy je przebrać?

Zoey: Życzę wam powodzenia, Larwy! Mam nadzieję, że nie zrobicie ze mnie brzydkiego kaczątka.

Jo: i tak już nim jesteś.

Zoey: Grr!

Zadanie II

U Toksycznych Szczurów

Brick i Lightning rozmyślają w co ubrać Jo.

Brick: Wiesz co, Lightning? To będzie bardzo trudne.

Lightning: A może ubierzemy ją w jakąś różową kieckę?

Jo: NIE!

Lightning: Okej, okej.

Brick: To co zrobimy? Mamy tylko 2 godziny!

Złapał za igłę. Nagle pojawiła się Dawn.

Dawn: Nie rób tego!

Zabrała mu igłę.

Jo: Hej! Co ty robisz?!

Dawn: On nie może dotykać takich rzeczy. Jest zakochany!

Jo: Zakochany? W kim?

Brick: Zamknij się, Dawn!

Jo: No, szeregowy. To w kim się zakochałeś?

Brick: Powtarzam po raz kolejny. W nikim!

Jo: Już nie udawaj.

Brick: NIE!

Zaczął szyć.

Lightning: Kolo, nie denerwuj się.

Brick ukuł Lightning'a.

Lightning: Ał!

U Zmutowanych Larw

Scott, Mike i Cameron rozmyślali, w co ubrać Zoey. Natomiast Anne Maria rozmawiała z samą zainteresowaną.

Anne Maria: Będziesz miała nowy strój. Zazdroszczę.

Zoey: Dzięki. Nie oczekuje zbyt wiele, ale...

Cameron: Hej! Może zamiast gadąć, pomogłybyście nam?

Anne Maria: Po co? Przecież i tak dobrze sobie radzicie.

Scott ukuł się igłą.

Scott: Ał! Nienawidzę szyć!

Anne Maria: Do tego nie potrzeba nagrody Nobla.

Mike: Chyba coś mam!

Pokazał reszcie dziurawą sukienkę.

Anne Maria: Koszmar?

Zoey: Eeee, bardzo ładne, Mike.

Mike: Dzięki, Zoey!

Anne Maria: Ehh, najwyraźniej muszę wam pomóc.

Scott: Dzięki!

Anne Maria: Za chwilę wrócę!

Pobiegła do chatki.

Cameron: Już nam chyba nie pomoże..

Wrócili do szycia.

U Toksycznych Szczurów

Brick i Dawn dalej się kłócili.

Dawn: Uspokój się! Przecież dobrze wiemy, że jesteś zakochany!

Brick: Wcale nie!

Wziął farbę i zamoczył w nim pędzel.

Dawn: Co chcesz zrobić?

Brick przez przypadek pomalował Jo twarz.

Brick: Ojj..

Jo: Ty idioto!

Zabrała mu pędzel i też go pomalowała.

Jo: I co teraz?

Brick zabrał jej pędzel i pomalował jej brwi.

Lightning: Jo, wyglądasz koszmarnie!

Jo: Nie obchodzi mnie to!

Po chwili sznury, do których była przywiązana Jo odwiązały się.

Jo: Świetnie!

Chris: Jo proszona za kulisy!

Jo: Trzymajcie kciuki!

Poszła za kulisy.

Dawn: I co Brick? Czujesz się lepiej?

Brick: NIE! I odczep się ode mnie!

Dawn: Więc przyznajesz się, że jesteś zakochany?

Brick: TAK! Jestem zakochany w Jo!

Złapał się za głowę.

Lightning: Nasz Brick jest zakochany! Nananana!

Brick: Grr!

Brick zaczął go gonić po obozie.

U Zmutowanych Larw

Cameron, Scott i Mike siedzieli na ziemi obok Zoey.

Mike: W Anne Marii jednyna nadzieja.

Scott: A jak nie, to dzisiaj ona nas opuści..

Zoey: Chłopaki, chyba idzie!

Nagle pojawiła się przed nimi Anne Maria z kuferkiem i ciuchami.

Anne Maria: Czas na metamorfozę! Haha!

Zanim się obejrzeli, Zoey była już gotowa. Chłopcy o mało nie padli z wrażenia.

Mike: Jejku...

Cameron: Anne Mario? Jak ty to zrobiłaś?

Anne Maria: Mam swoje sposoby.

Sznury do których Zoey była przywiązana odwiązały się. Zoey wstała.

Zoey: Chyba na mnie czas..

Chris: Zoey proszona za kulisy!

Zoey: Trzymajcie za mnie kciuki!

Puściła oczko i poszła.

Mike: Extra...

Scott: Laska...

Mike uderzył Scott'a.

Scott: Sorki. Tylko żartowałem.

Anne Maria: Chodźcie, bo zaraz się zacznie!

I wszyscy poszli.

Reklama

Chris: Siemka! Lubisz filmy? A może kręci Cię przygoda i dobra zabawa? To show odmieni twoje życie!

Pojawiają się urywki z serii Filmy Totalnej Porażki.

Chris: Dodaj swoją postać i sprawdź czy zajdzie daleko! Tylko w serii Filmy Totalnej Porażki prowadzonej przez Marksa00!

Prze ekran przewijają się sylwetki postaci.

Chris: Nie możesz tego przegapić, ziom! Zgłoszenia przyjmuję tylko do 10-11 lipca!

Pojawia się logo "Filmów Totalnej Porażki".

Wyniki

Pojawia się ekskluzywne intro i po chwili pojawiają się Chris, Chef i Lindsay w jury.

Chris: Witajcie po reklamach! To ja Chris McLean.

Chef: Witamy w Totalnie Nowym Stylu!

Chris: Oczywiście, Chefie! Lindsay, a ty co o tym sądzisz?

Lindsay: Jaa? Dawajcie już te modelki!

Chris: To wspaniałe podejście, Lindsay! Więc zacznijmy! Na początek zapraszamy kandydatkę z numerem 1... Jo!

Na scenę wychodzi Jo.

NewJoHQ.png

Jo: I co? Podobam się wam?

Chris: Jo... Chyba nic się nie zmieniłaś!

Jo: I co z tego?

Chris: No dobrze.. Nie jest źle, ale... 2 punkty.

Chef: Też daję 2 punkty.

Lindsay: Eeee.. 6?

Chris: Świetnie! Jo, zdobyłaś 10 punktów! A teraz pora na kandydatkę z numerem 2... Zapraszamy Zoey!

Na scenę wychodzi Zoey.

NewZoeyHQ.png

Chris i Chef spadli z krzeseł.

Lindsay: Eeee, też mam tak zrobić?

Chris wstał.

Chris: Nie, nie trzeba. Wyglądasz pięknie, Zoey! 10 punktów!

Chef również wstał.

Chef: Podzielam zdanie naszego Chris'a! Też daję 10 punktów!

Lindsay: Daję 2 punkty!

Wszyscy: CO?!

Lindsay: Jesteś ładniejsza ode mnie!

Zaczęła płakać.

Zoey: Serio? Dziękuję!

Chris: Czyli to Zoey będzie miała utrudnienie w następnym zadaniu!

Zoey: Utrudnienie?Jak to? Przecież wygrałam!

Chris: Jasne! Lepsza modelka powinna mieć trudniej.

Jo: Haha! Mam duże szanse! Co mamy robić?

Chris: Zaraz zobaczycie. Chodźcie!

I wszyscy poszli za Chris'em.

Zadanie III

Zoey i Jo stoją przed torem przeszkód.

Chris: Witajcie! Każda modelka powinna być w centrum uwagi. Dlatego przygotowaliśmy dla was ten tor!

Jo: Phii, tor przeszkód. Łatwizna.

Chris: Nawet wtedy gdy...

Z pierwszej przeszkody wypadają paparazzi i robią zdjęcie Jo.

Jo: Grr!

Chris: Haha! Zadanie jest łatwe. Pierwsza z was, która przekroczy linię mety wygra!

Zoey: A co z moim utrudnieniem?

Chris: Chefie!

Chef przynosi Zoey szpilki.

Zoey: Mam biec w szpilkach?

Chris: Taak. Nie możesz ich zdjąć do końca zadania!

Dziewczyny ustawiły się na linii startu.

Chris: Jesteście gotowe? To ruszajcie!

I pobiegły do pierwszej przeszkody, którą było wielkie błoto.

Jo: Łatwizna.

W chwili przeskoku Jo, pojawili się paparazzi tym samym oślepiając ją fleszami. Jo wpadła do bagna.

Jo: Grr! Nie daruję Ci tego McLean!

Zoey z kłopotami, ale po chwili udało jej się przeskoczyć.

Zoey: W tych szpilkach jest niewygodnie!

Pobiegła dalej. Następną przeszkodą był bóbr.

Zoey: Co tu robi ten bóbr?

Bóbr zaczął biec w stronę Zoey, która po chwili znalazła się w wodzie. W tym czasie Jo ominęła bobra i pobiegła dalej do następnej przeszkody, czyli metalowym manekinów.

Jo: Manekiny? Też coś!

Wskoczyła na jednego z nich, ale tylko nabiła sobie ogromnego guza.

Jo: Ał..

Chris: Haha! Proszę o powtórkę! Błagam!

Wszyscy: NIE!

Chris: Okej, okej.

W tym czasie cała mokra, Zoey przybiegła do przeszkody i Jo.

Zoey: Co się stało Jo?

Mike: Nic! Biegnij!

Zoey pobiegła do ostatniej przeszkody, czyli sterty ubrań.

Zoey: Co to ma być?

Ze sterty ubrań wybiegł ogromny, zmutowany niedźwiedź. Zoey zaczęła uciekać.

Zoey: Chris! Czy ty oszalałeś?!

Chris: Wiedziałem, że się ucieszysz!

W tym czasie Jo z bolącą głową dochodzi do mety.

Jo: Ale mnie boli...

Nagle pojawia się Zoey i niedźwiedź.

Jo: Oooł..

Jo pada na ziemię, a zaraz za nią na metę wpada Zoey, która wrzuciła niedźwiedzia do wody.

Zoey: Przegrałam?

Chris: Nie jestem pewny... Powtórka!

Na powtórce widać podającą na ziemię Jo na mecie i przekraczającą ją Zoey.

Chris: Mamy zwycięzcę! Jo!

Podnosi jej rękę.

Chris: A Larwy... Zapraszam na ceremonię!

Szczury: TAK!

Wkurzone Larwy poszły do swojej chatki.

Przed Ceremonią

W domku Larw siedzą Anne Maria i Zoey.

Zoey: Dziękuję za ten mój nowy styl! Nigdy ci tego nie zapomnę!

Anne Maria: Spokojnie, na ma za co.

Zaczęła lakierować jej włosy.

Anne Maria: Musisz ładnie wyglądać przy Mike'u!

Po chwili do domku wchodzi Scott.

Scott: Hej dziewczyny...

Usiadł na swoim łóżku ze zmartwioną miną.

Zoey: Co się dzieje, Scott?

Scott: Nie mogę w to uwierzyć, nie mogę...

Anne Maria: O co chodzi?

Scott: Dostałem Sms'a od Dakoty...

Pokazuje dziewczynom Sms'a od Dakoty, w którym widniała wiadomość: "Scott, mam nadzieję, że mnie nie zabijesz, ale całowałam się z Mike'iem i... Przepraszam. Wybacz mi, proszę."

Zdziwione dziewczyny opadły na łóżko.

Zoey: Jak on mógł...

Anne Maria: A to drań!

Zoey: Zabiję go!

Scott: Spokojnie, wydaje mi się, że Mike nic nie zrobił...

Zoey: Co ty mówisz?! Mike nic nie zrobił? Zrobił, właśnie zrobił!

Anne Maria: I co teraz zrobisz?

Zoey: Wyeliminuję go!

Anne Maria: Świetny pomysł!

Scott: Ale dwa głosy wam nie wystarczą.

Zoey: Scott! Ale przecież ty możesz na niego zagłosować!

Scott: Ja.. Masz rację!

Zoey: Więc mamy 3 głosy! Brakuje jednego...

Scott: Zaraz to załatwię!

I wybiegł z domku..

Tymczasem przed domkiem siedzieli Cameron, Dawn i Mike.

Mike: Więc głosujemy na Scott'a, tak?

Cameron: Oczywiście! To przez niego przegraliśmy!

Z domku wychodzi Scott.

Scott: O hej.

Ceremonia

Chris stoi przed zawodnikami z tacą pianek.

Chris: Witajcie na waszej drugiej ceremonii! Jak mogliście przegrać?

Mike: To przez...!

Scott: Nie ważne. Dawaj już te pianki.

Chris: Spokojnie, za chwilę wszystko się wyjaśni...

Wszyscy wyprostowali się i czekali na werdykt.

Chris: Pierwsza pianka jest dla...

...

...

... Anne Marii! Tylko ona dzisiaj nie nawaliła.

Rzuca piankę Anne Marii, a ona ją łapie.

Anne Maria: Dzięki!

Chris: Następna bezpieczną osobą jest...

...

...Dawn! Nikt na ciebie nie zagłosował.

Rzuca piankę Dawn, a ona ją łapie.

Dawn: Huu, a już się bałam.

Chris: Jak widać nie było czego. Kolejna pianka trafia do...

...

...Cameron'a! W sumie dzisiaj nie nawaliłeś, ale nie mogłeś czuć się bezpieczny.

Rzuca piankę Cameron'owi, a on ją łapie.

Cameron: Bardzo się bałem! Dziękuję!

Chris: Pozostały trzy osoby i tylko dwie bezpieczne pianki.. Jedna z nich jest dla...

...

...

...Zoey! Nowy styl Ci służy, kochana.

Rzuca jej piankę, a ona ją łapie.

Zoey: Dziękuję! Jestem bezpieczna!

W podskokach podbiegła do reszty bezpiecznych osób.

Chris: Taaak... Scott, a może Mike? Ostatnia bezpieczna pianka jest dla...

...

...

... Nikogo! Ponieważ obydwoje dostaliście po trzy głosy, żegnamy dziś dwie osoby!

Scott: Nie zupełnie.

Wyjmuje z kieszeni złotego Chris'a.

Chris: Brawo, Scott! Już z daleka widać, że ten nie jest fałszywy. A więc program opuszcza dzisiaj tylko Mike!

Zoey: Żegnaj, zdrajco!

Mike: Ale ja...

Scott: Przykro mi, będziemy tęsknić!

Mike: Grrr!

Port Wstydu

Mike siedzi już w katapulcie.

Mike: Mogę powiedzieć coś Zoey?

Chris: Pomyślmy...

Wystrzelił Mike'a.

Chris: Nieeee! Haha! Mamy kolejnego przegranego!

Zoey: Dobrze mu tak!

Zaczęła płakać i oparła się na ramieniu Cameron'a.

Cameron: Nie wytrzymam tego ciężaru!

Razem opadli na pomost.

Chris: Haha! Czy Zoey pogodzi się z eliminacją swojego ukochanego? Czy Scott dalej będzie taki wredny? Oglądajcie... Totalną Porażkę.. Powrót naaaa Wyspę!

Eksluzywny Klip

Mike dalej leci gdzieś ponad drzewami.

Mike: To niesprawiedliwe! Gdyby nie ten głupi Scott!

Do jego rąk wpada zdjęcie Scott'a.

Mike: Co to tu robi?

Zdjęcie zaczęła się z niego śmiać.

Mike: Zamknij się! Swetlana da sobie radę!

Uderzył w drzewo.

Podobał Ci się odcinek?
 
0
 
1
 
0
 
1
 

Ankieta stworzona dnia sty 12, 2013, o godzinie 20:52.
Oddanych głosów: 2

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki