Fandom

TotalDramaPolishFanFick Wiki

Mezopotamsko-egipska katastrofa cz.2

3500stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Totalna Porażka: Podróż po Historii - Mezopotamsko-egipska katastrofa cz.2

(Chef i Mama Dj'a siedzą w namiocie)

Chef: Widzi pani, taka cisza..

Mama Dj'a: Taaak racja, co z dzieciakami?

(Chef patrzy na zegarek)

Chef: Już są na terytorium Egiptu..

Mama Dj'a: W końcu dałeś im łatwe wyzwanie, dotrzeć na koncert.

Chef: Łatwe, po drodze spotkają ich 3 wyzwania

Mama Dj'a: C-co?

Chef: Tak

(wstał)

Chef: Zabierać się do pracy już czas. Ty będziesz oceniać na wyzwaniach 1 i 3.

Mama Dj'a: Czemu ja?

Chef: Bo ja biore wyzwanie 2 i metę

Mama Dj'a: Eh..Ok..

(poszła się przygotować)

Chef: Mam już to po dziurki w nosie. Ale..Ostatnio w Totalnej Porażki w Mezopotami zaowndików czekało z pozoru łatwe zadanie. Jak się okazało przerosło to Kevina który zniszczył mój samolot. Przez to wyleciał z programu. Razem z nim znikli Paula z Diego. A z gry wyleciał Jarosław. Co nas dziś czeka? Czy zawodnicy wykonają postawione przed nimi wyzwanie? To wszystko już za chwilę. W Totalnej Porażce Podróży po Historii!

<intro>

Masz jakiś problem?; Granica Egipska

(Drużyna z problemami, która była w trójkę stała na przejściu granicznym)

Carlos: Dotarliśmy...

Jennifer: Brawo Einsteinie

Carlos: Dobra chodźmy na przejście graniczne

Jennifer: Mhmm...Gdzie Alex?

(Rozglądają się za nią)

Carlos: Alex!?

Jennifer: Psycholko?

Carlos: OO tam!

(Zboaczył Alex na przejściu granicznym)

Jennifer: Biegniemy!

(Dobiegli tam, a Alex w najlepsze rozmawiała z Izzy)

Jennifer: Ty tu pracujesz?

(Mimowolnie rzuciła do Izzy)

Izzy: Pracuje? Ukrywam się! Mahahaha!

Alex: Troche cukru, masz pożyczyć?

Izzy: Jasne!

(Dała jej całe kilo)

Alex: Wooho!

Izzy: A teraz paszporciki

(Wszyscy westchneli. Dali Izzy paszporty a ona wbiła pieczatkę)

Izzy: Dajcie czadu!

(Krzyknęła i wybiegła z odporawy, bo zauważyła że krązy policja)

Jennifer: No nic idziemy...!

Bezwględni Kartageńczycy; na odprawie

(Na odprawe zdązyli, tyle że ze strony zachodniej)

Fernando: To niemożliwe!

Alice: Co?

Lukas: Właśnie?

Fernando: Popatrzcie tam..

(Wskazał palcem na miejsce, gdzie czekała ich kontrola, tam był Justin)

(Christina się śliniła z wrażenia)

Alvaro: Ekhem

(Nie podziałało)

Joanna: Chodź!

(Prosto w tył głowy oberwała Christina od Joanny)

Christina: Ej!

Alice: Bóg będzie zły!

(Pierwszy do Justina zagadał Fernando)

Fernando: Sierra Just!

Justin: Hej

(Powiedział cichutko)

Lukas: Mów głośniej..

Justin: Sorki, ale podpisałem kontrakt i nie mogę sobie uszkodzić głosu..

Fernando: Jesteś nie modny i masz kontrakt?

Justin: Jasne

(Alvaro szturchnął Fernando, by się schylił)

Albaro: Zagadaj go my sobie przejdziemy

(Powiedział na ucho)

Fernando: Mhmmm

(Zaczeli się schylać i przechodzić dołem)

Fernando: Znasz nowe pismo FerniMOda?

Justin: Co?

(Przeszli już wszyscy)

Fernando: FerniModa

Justin: Nie...

Fernando: No..Ja też nie!

(I przebiegł przez bramę)

Justin: Ej..Ej...

(Zaczął cicho krzyczeć)

Fernando: Jeszcze jedno Justin. Zjedz Snickersa i przestań gwiazdorzyć

Masz jakiś problem? Trasa

(Szli przez pustynię..)

Jennifer: Ciekawe jaki to ma być koncert...

Carlos: Chef mówił, że specyficzny

Jennifer: To akurat wiem

Carlos: To o co ci chodzi?

(Alex wskoczyła na plecy Carlosowi)

Alex: Dawaj, mućka!

Carlos: Mh...

(Przewrócił się z nią na plecach)

Alex: Ah..Idź poćwiczyć

<Jennifer> Program głupi i głupszy wysiada!

(Alex zabrała na barana Carlosa)

Carlos: Nie! Mam lęk wysokości

Jennifer: Z Jarkiem nie miałeś

Carlos: Właśnie, wtedy się go nabawiłem

Jennifer: Alex pobawimy sie w mućke i idiotę?

Alex: Pewnie!

(Alex skakała ze szczęscią, a Carlos miał pełno w gaciach)

Jennifer: To biegnij a jak powiem stop to się zatrzymaj.

<Jennifer> Taka prawda że wole wariatke od tego kujona

Carlos: NIe!

(Alex pobiegła tak, jak jej powiedziała Jennifer)

Alex: Muuuu!

<Alex> Cukier <3

Jennifer: Alex chamuj!

Alex: Ok, Jeni!

(Stanęła ja wryta..A Carlos poleciał na wydme)

Jennifer: (śmiała się)

Alex: Wygrałam?

Jennifer; Tak xD

Alex: Wooho!

Carlos: Ekh...

(Wstał z wydmy)

Carlos: Tam!

(Pokazał punkt kontrolny z wyzwaniem)

Jennifer: Na przód!

Bezwględni Kartageńczycy; W trasie

(Drużyna ostatnich zwycięzców miała się b.dobrze)

Alice: To nie humanitarne

Christina: Co znowu?

Fernando: Rydzyka się na słuchała...

Alice: Skąd go znasz?

Fernando: W moim kraju to morda zakazana i niezbyt modna

Lukas: Przy Tobie wszyscy są nie modni

Fernando: Co ty nie powiesz?

Joanna: Jezus!

Alice: Nie wzywaj Boga nadaremno

(LUkas sprawdza notatki)

Lukas: Dzisiaj ma być 6 koncertów w Kairze..!

Chrisstina: Będzie grupa Ave Shatan?

Alvaro: Kto tam śpiewa?

Lukas: Pisze że będą gwiazdy

Alice: Może ministranci?

Joanna: To nie gwiazdy..

Alice: To może Frddy Mercury?

Alvaro: On nie żyje..

Alice: Świeć panie boże nad jego duszą...

Joanna: Zamknij się

<Alice> Pewnie ostatni raz byłas w kościele, gdy była na chrzcier...

Fernando: Ziomki! A raczej looserzy..Biegnijcie!

Wszyscy: Gdzie?

Fernando: Przed siebie!

Wszyscy: Nie..?

Fernando: Chcecie przegrać?

Wszyscy: Nie

Fernando: To biegniemy..

(Pobiegł a reszta ruszyła za nim)

Wyzwanie 1

(Jak się okazało obie drużyny zjawiły się tak samo jak było planowane)

Mama DJ'a: Idą..

(Zawodnicy też się ucieszyli na jej widok)

Mama Dj'a: Oto czeka was 1 zadanie

Wszyscy: Mhmmm

Mama Dj'a: Musicie tutaj zbudować mini piramidę macie na to 30 minut, aby były równe szanse, chce 3 osoby od Kartageńczyków

Joanna: Ja!

Christina: Ja moge...

Alvaro: Skoro nikt nie chce..

Mama Dj'a: Świetnie! Więc Joanna, Christina i Alvaro kontra Carlos, Alex i Jennifer

(Zawodnicy się przygotowali)

Mama DJ'a: Do dzieła, gotowi start!

(Obydwie dryżuny zaciekle ruszyły do budowania)

Jennifer: Lenie, Carlos po piasek, Alex po piasek!

Carlos: A Ty co bd robiła?

Jennifer: Dowodzić!

Carlos: Chwilunia..STOP...Tu wszędzie jest piasek..

Alex: Ha, właśnie!

(Alex zaczęła kopać jak pies i robiła szybko kupkę piasku)

(Druga drużyna szybko pracowała, Alvaro, Christina i Joanna wzięli muszle i kopali dołu_

Alvaro: Jedziemy!

Christina: Nie..Bo kopiemy..

Alvaro: Nie bądź taka do przodu, bo Cię z tyłu zabraknie...

Joanna: Szybciej łamagi

(Mama Dj'a zerknęła na zegarek)

Mama Dj;a: Pozostało 5 minut a macie podobne budowle...

(Joanna zaczęła wypacać 5 poty)

Alvaro: Kurcze

Jennifer: Frajerzy..

Carlos: mam..Dośc...

(Wzdychał zmęczony kujon)

Mama DJ'a: STOP!

(obydwie trójki nagle przestały)

Mama Dj'a: Będzie remis..

Carlos: Czemu?

Mama Dj'a: Milimetr nie robi różnicy.

(Drużyny głęboko westchnęły)

Mama DJ'a: W nagrode macie po GPS'ie dla drużyny, z kolejnymi punktami...

(Obydwie drużyny wzięły po sprzęcie)

Masz jakiś problem?

(Drużyna znów wędrowała po bezdrożach Egiptu)

Alex: GPS!

(Klika w niego jak szalona)

Alex: Świetna gra!

Jennifer: Tak..Pobijesz niedługo rekord...

Carlos: Zabawne...

Jennifer: Zamknij się!

<Jennifer> Ta wariatka, żyje w swoim świecie

Alex: Chcesz zagrać?

(Daje GPS pod nos Carlosowi)

Carlos: Jasne..

(Zabiera mu go i się śmieje)

Alex: Dobry jesteś, koleżko!

Carlos: Yhy...

Jennifer: Chodźmy

(Idąc po drodze zauważyli chodniki)

Carlos: kair?

Jennifer: Raczej, kolejny punkt kontrolny...

Alex: Przerwe gre!

Bezwględni Kartageńczycy

(Szli w wesołym humorze, śpiewając sobie jakąś nutkę)

Alice: To może teraz jakąś koledę?

Lukas: Ta odrazu Disco-polo...

Alvaro: Disco? Disco nie jest złe..

(Wszyscy się dziwnie popatrzyli na niego)

Alvaro: Pożartować nie można?

Christina: Z pogrzebu się nie żartuje..

Fernando: Ja Cię nieznam!

Alice: To jest Alvaro, poznajcie się

Fernando: Alfredy..

(Wyciąga rękę)

Alvaro: I kto tu jest rąbniety?

Christina: Alex..

Joanna: Pozytywnie walnięta po prostu...

(Weszli na droge betonową)

Alice: Może droga do kościoła?

Joanna: Raczej, nie

Alice: Czemu tak sądzisz?

Lukas: Bo w Egipcie jest islam, chyba

(ALice zatarła ręcę i wyjęła wodę świeconą)

Alice: A..! Niewierni!

Alvaro: Idźmy tam

Wyzwanie 2

(Na wyzwanie dotarły obie ekipy a w punkcie kontrolnym czekał DJ)

Jennifer: Czy widzicie to samo co ja?

Alice: Niewierni?

DJ: Siemka..Tu czeka was wyzwanie rodem z poprzedniego sezonu

(Wszyscy bez problemu przytaknęli)

Dj: Musicie ustawić finałową 10 w kolejności odpadania! Która drużyna zrobi to pierwsza po prostu wygra tą część

Carlos: Oglądałem poprzedni sezon!

Jennifer: To dobrze!

DJ: A od Kartageńczyków prosze te3 która nie brała udziału w poprzednim wyzwaniu

Lukas: To ja..

Fernando: Gotowy...

Alice: Wiara czyni cuda!

Dj: Start..

(Carlos do swojej ekipy)

Carlos: Eva,Jo i Alejandro finałowa trójka

Alex: Izzy!

Jennifer: Nie, Izzy odpadła szybko

(Fernando z ekipą się naradzali)

Fernando: Lukaninho 4, Brick 5 i Greg 6?

Alice: A nie Greg 4, Brick 5 i Lukaninho 6?

Lukas: Nie pamiętam

Carlos: 7 była Courtney i 8 Lightning

Alex: Tak!

Fernando: 4 Lukaninho czy Greg?

Alice: Niech CIę diabli

<Alice> (Odmawia kilka zdrowasiek)

Carlos: 10- Chelsea!

Alex: Koniec!

Dj: Brawo, więc macie wygraną i powodzenia dalej...

Jennifer: A nagroda?

DJ: Jaka nagroda?

Jennifer: Za wyzwanie?

Dj: Nie było nagrody..Biegnijcie dalej..

(Obydwie drużyny ruszyły zniesmaczone)

Masz jakiś problem?

(Szli cały czas, a Jennifer była wściekła)

Jennifer: To nie dorzeczne

Carlos: A tam..

Jennifer: NIe a tam, tylko nie fair!

Alex: Nawet cukru nie dali..

(Jennifer wyjęła mała torebeczke cukru)

Jennifer: Masz..

Alex: Dzięki!

(Rozpięczotowała i zaczęła wąchać)

Carlos: Spoko

(Alex wzięła do ręki piasku i zaczęła rzucać na głowe Carlosa)

Alex: Pada śnieg, pada śnieg

Carlos: Daj mi spokój

Alex: Coraz bliżej święta, coraz bliżej świeta!

Jennifer: Ta..Wszystkim ujawnia się świateczny nastrój

(Zauważyli ostatni punkt postojowy)

Carlos: Idziemy!

Alex: Orient!

(Rzuciła w niego "śnieżką" z piasku)

Carlos: Nienawidze ich..

(pobiegli)

Bezwględni Kartageńczycy

(Fernando z Lukasem szli na przedzie)

Fernando: Mówisz, że chcesz być detektywem?

Lukas: Tak amigo, lubie to

Fernandi: Nie lepiej było CI iść na wydział zabójstw?

Lukas: Nawet o tym nie myślałem

(Reszta szła sobie by poprostu iść)

<Alvaro> Oni chyba starają się zmówić! Nie wierze w przyjaźń

Alice: Chrześcijanie nigdy nie przegrywają

Christina: W takim razie jesteśmy protestantami

Joanna: Dokładnie

Alice: To nie możliwe

(Fernando się odwrócił)

Fernando: Prawda bywa okrutna

(Alice się ucieszyła)

Alice: Meta! Biegniemy!

Lukas: Ma zapał...

Fernando: No, cóz..

Wyzwanie 3

(W ostatnim punkcie kontrolnym czekała Mama Dj'a)

Mama DJ'a: To już ostatni punkt kontrolny..I będzie czekać was podróż po piramidach

Carlos: Tak jak w Trasie?

Mama DJ'a: Dokładnie..Jak wejdziecie to macie 3 drogi, dwie prowadząca do wzmocnienia ekip...

Fernando; Czyli?

Mama Dj'a: Jedna droga prowadzi do 2 zawodników, druga do jednego i trzecia do żadnego

Alvaro: I o co chodzi>

Mama Dj'a: Ta drużyna która "wygra" więcej uczestników ta wygra zwycięstwo dzisiaj! No to do dzieła

(Obydwie ekipy weszły)

Alex: Wooho Ciemności!

(Fernando się uśmiechnął w ciemności i zapalił latarkę)

Fernando: Zawsze noszą ją przysobie

Chistina: Zachowaj to dla siebie w ciemnościach mogę polować *-*

Carlos: Na co?

(Christina się uśmiechnęła tajemniczo)

Christina: Nie ważne

<Carlos> Ona jest wampirem!? 

(Doszli do trzech przejsć)

Jennifer: Chodźcie na lewo..

Alex: Dlaczego nie środkiem?

Jennifer: Bo na lewo!

(Wśiekła się Jennifer)

Carlos: Dobra spoko masz racje

(Druga ekipa się namyślała)

Joanna: Środek

Alice: Po środku stał Jezus.

Christina: Na prawo..

Fernando: Proponuję środek

(Christina zerkła n Fernando)

Christina: A chciałbyś ten, tego?

(Fernando się przeraził)

Fernando: Prawo lepsze..

Prawe wyjście

(Drużyna zmierzała ku wyjściu)

Alvaro: Światło

Alice: Każdy takie coś widzi przed śmiercią! (modli się)

Fernando: O boże..

Alice: A nie mówiłam

Joanna: NIe słyszysz tego?

Alice: To Bieber *_*

(Wybiegła szybko, a tam stała już Mama DJ'a z Olimpią)

Lukas: Czyli..

Mama Dj'a: To jest wasza nagroda

(Wepchała Olimpie do jej drużyny)

Joanna: Zasrani celebryci

Alice: Super

Fernando: Jesteśmy w kropce..

Olimpia: Czemu?

Fernando: Nie wiemy czy wygraliśmy czy przegraliśmy

Lewe wyjście

(Zjawili się na wyjściu)

Carlos: Co widzicie

Jennifer: Tylko "Mezo" na scenie..

Alex: Ale dupsko..

Carlos: Kolejna przegrana..

(Z mikrofonu rozbrzmiał Mezo)

Mezo: Zapraszamy na scene MezoTeam!

(Na scenie pojawia się jakiś przystojny ziomek i Lukaninho)

Mezo: Drużyna "Masz jakiś problem" osiaga swoje pierwsze zwycięstwo!

Alex: Wooho!

(Na scene wkracza Chef)

Chef: Gratulacje! Dołącza do was Lukaninho i James.

Jennifer: Eh..

<Jennifer> Najważniejsze zwycięstwo

<Lukaninho> Znów w tym cholernym programie?

CHef: Za 30 minut ceremonia

Ceremonia

(Na ceremoni po raz pierwszy zjawili się zawodnicy Bezwględnych Kartageńczyków)

Chef: Z nową zawodniczką jesteście..Olimpia, Lukas i Fernando zostajecie w grze..

(Rzucił im po skamielinie)

Chef: Alvaro i ALice też zostajecie

(Rzucił po spamielinię)

Chef: Po tyle samo głosów ma Christina i Joanna

(Westchnęły)

CHef: A że czas antenowy się kończy, niech Olimpia wybierze osobe, która ma wylecieć...

(Olimpia spojrzała na nie przerażona)

Olimpia: yyy

Chef: Szybciej

Olimpia: yyy..Joanna!

Joanna: C-co?

Chef: Wylatujesz!

Joanna: Jeszcze pożałujesz

Chef: I tak o to dobiegł końca 4 odcinek 6 sezonu! Co czeka nas dalej? Nie długo się dowiecie!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki