FANDOM


Totalna Porażka - Przetrwaj lub zgiń - Odcinek 10 


Bobbie : Ostatnio w przetrwaj lub zgiń . Rozpoczęły się walki największych dotąd postaci i tylko najwytrwalsi , choć nienajlepsi przetrwali . Veneida walczy właśnie z Drawnem , a Fabiusz z Lebrikiem. Skończy się pewnie dwoma ofiarami . Na dodatek , zobaczycie jaką niespodziankę dla was przygotowałem .

Opening

Muzyka : Durrara Ending

Pojawia się kilka zdjęć , Wszyscy uczestnicy na arenie , pustynia , dżungla , wnętrze wieżowca oraz system jaskiń w górze. Ekran zaczyna zjeżdżać na dół odkrywając kolejne postacie. . Tło jest szare i nieco splamione krwią. Kamera zaczyna zjeżdżać , widać Tiarę , która stoi i przygląda się księdze. Jej nogę z boku wtrzyma Vayne z kuszą w dłoniach. Tą dwójkę trzyma na sobie Jolie , która przygląda im się z pogardą , na jej ramieniu siedzi orzeł. Następnie jest Fabiusz , odziany w swoją zbroje i mieczem i jedną ręką trzyma Jolie. Za nogę Fabiusza trzyma się Lee Sin i cieszy się , w dłoni trzyma zamazane zdjęcie. Ich obu trzyma Veneida , która nie jest tym wszystkim zachwycona. W ustach trzyma swój mały sztylet. Jej nogę trzyma Joania i przygląda trzymającego się obok Drawna , ale ten ma odwróconą głowę. Z zakłopotaniem tą dwójkę trzyma Oksan z łańcuchami na ramionach. Potem Miriam trzyma go , ale wydaje się być nieobecna. Ją natomiast trzyma na ręce Quan , a druga ręką trzyma Penelope i patrzą na siebie z zauroczeniem. Obok tej pary zakochanych stoją Lebrik i Zebrik i trzymają się za dłonie i spoglądają na siebie z uśmiechem. Pokazana do góry nogami Naomi skacze z radości .Całkiem na dole stoi odwrócony tyłem Marcin , pokryty ogniem. Z boki spada kropla krwi i ekran zostaje zamazany. Pojawia się serce z sztyletem i z napisem Totalna Porażka – Przetrwaj lub zgiń



Dżungla

Z oddali widać zakłopotanego Quana

Quan : Kim ja jestem .. Co się ze mną dzieje .. Dlaczego nic nie pamiętam ..

Nagle chwyta się za szyje i pada na kolana ..

Quan : Ciało drętwieje .. Co się dzieje ..

Zaczyna się drapać po bliźnie , ale czuje coraz większy ból ..

Quan : AAAAA !!!

Tymczasem Naomi śledzi Quana ..

Naomi : Coś mu się stało , muszę podejść bliżej .

Zwinna Naomi wskakuje na drzewa i obserwuje go..

Quan : Nie ! Ten ból !!

Pada na ziemię i leży nieprzytomny .. Nagle coś się dzieje ..

Naomi : Jego oczy , są coraz bielsze .. co się z nim dzieje. Zresztą powinnam iść , to co się stało zadziała na moją niekorzyść.

Naomi zaczęła biec w kierunku jeziora , gdzie aktualnie jest Tiara .

Tiara : Durny idiota , nie wiem ,ze to urządzenie wybuchnie , nie posłuchał mnie . ..

Owija nogę swoją bluzą , którą rozdarła i wciera coś w siebie .

Tiara : No i co ja teraz zrobię , nie mam nic . Do tego wszystko mnie boli ..

Kładzie się na ziemię ..

Tiara : Chyba poleżę i popatrzę w niebo . Może to pozwoli mi coś wymyślić .

Nagle coś biegnie w jej kierunku , nim podnosi głowę , to coś ją potrąca ..

Tiara : Znowu .. Zaraz ..

Naomi : Ty jesteś ta dziewczyną , co uciekła przed Vaynem i z jaskini ..

Tiara : A ty jesteś tą , przez którą zdradziła nas .. Aaa ..

Naomi : Coś ci jest ..

Odpycha ją ..

Tiara ; Zostaw mnie , nie mam już na to siły ..

Naomi : Proszę , pomogę ci !

Tiara ; Czemu , czemu do cholery chcesz mi pomóc !? Litujesz się nade mną !

Naomi : Mogłabym to dokończyć , ale nie warto.

Tiara ; Niby dlaczego !

Naomi : Bo Jolie zginęła , a ja ledwo uciekłam ..

Tiara : Co ?? Ona .. No tym razem dobry żart ..

Tiara spojrzała na jej wyraz twarzy , zrobiło się jej szkoda ..

Tiara : Przepraszam , mam wybuchowy temperament .. podejdź ..

Naomi : Wolę nie ..

Tiara : Oj , co ja ci zrobię .. Nie mam broni ,a moje pole pułapek jest rozbrojone !

Nagle na jej ramię siada orzeł ..

Tiara : Jej orzeł ? Przetrwał ??

Naomi : Tak , dzielnie walczyła , ale i tak poległa. Zabił ją ktoś o imieniu Quan ..

Tiarę zmroziło ze strachu , aż nie mogła nic z siebie wydusić ..

Naomi : Coś się dzieje ?

Tiara : Nie wiem , gdzie on jest , ale musisz uciekać ..

Naomi : Co się stało ..

Tiara : On .. On …

Nagle dochodzi jakiś huk i ktoś się zbliża ..


Sklep

Veneida : Myszka się zmęczył , bo kiciuś ciągle jest w grze ….

Drawn : Jeśli ja mam być Jerrym , to długo nie pożyjesz ..

Veneida : Sarkastyczny , takich lubię najbardziej .

Drawn podniósł swoją gardę i przyjął podstawę obronną …

Veneida : Wiesz , podziwiam cię .. zabić zdradzonego przyjaciela to naprawdę wyczyn ..

Drawn ; O czym wy wszyscy mówicie ..

Veneida : Chcesz to ci wyjaśnię ..

Ujawniła się przed nim , jednak odłożyła sztylet …

Veneida : Mimo wszystko , chce coś sprostować .. Twój ociec cię do tego zmusił ..

Drawn : Gadasz jakieś bzdury , nikt o zdrowych zmysłach tak by nie zrobił !

Veneida : Przypomnij sobie , dzień w którym zainteresowałeś się chirurgią . , kiedy badałeś mroczne sekrety naszych ciał ..

Podchodzi , go niego , ten spuszcza gardę i okłada noże , po czyn znowu się podnosi ..

Drawn ; Chcesz mnie rozkojarzyć , to jest tylko zwykły blef ..

Veneida ; Synu , wiem ,że twój potencjał musi wsiąść się nie z ciebie , tylko ze mnie !

Nagle Drawn , zamarł i jakby zaczął odkrywać kim tak naprawdę jest ..

Drawn : Ojciec …

Nagle wspomina w swojej głowie ,obraz ojca , który posadził go na krześle i majstrował coś .. Po czym on sam zaczął dziczeć .. . Bez powodu rzucił się na biednego psa Oksana i bez litości go zmasakrował ..

Veneida : Lubiłeś zabijać wtedy ..

Drawn : Nie !! Mają rację ..

Veneida : Tak myślałem o nim , o zemście .. A to jedna z największych wad serca .. Przerodziła się wręcz w nienawiść ..

Unosi jego podbródek ..

Veneida : Ta płonąca nienawiść w twych oczach , przekształca się w czystą i godną zniszczenia duszyczkę . Wiesz o tym ..

Drawn coraz gorzej się czuję , jego serce wali niczym szalone i walczy z myślami . nagle wyjmuje nóż i wymierza nim w Veneidę ..

Drawn : Kłamstwa i same kłamstwa .. A chciałem być normalny ..

Veneida : Oh , tylko się nie rozpłacz .. MHAHAHAHA ! Zabawa się zaczyna .

Wyjmuje zza pleców , swoją tajną broń .. Jest to dziwnie rozkładane ostrze , zakładane na piąstki z strasznie długim ostrzem , cienkie , do cięcia ..

Veneida : Więc , stajesz do walki .. Czy będziesz tak leż..

Nim skończyła skończyć , Drawn wyjął nóź z gardła i zaatakował nim Veneidę ..

Veneida ; Co ty jesteś ?? Jak ten wężowy gość z anime .. Mahaha …

Drawn ; A tym masz śmiech niczym Sima Yi ..

Veneida : Co za bieg nieprawdaż …

Zaczyna machać ostrzami , Drawn ich unika , ona nimi tak szybko wywija ,że tnie na kostki lady sklepowe .. Drawn ledwo co unika tych ciosów , otrzymuje on kilka ran …



Wieżowiec , piętro

Lebrik biegnie po schodach , gdy nagle widzi Fabiusza ..

Fabiusz : To nie twoje miejsce !

Wciska w przycisk i pojawiają się kolce ze schodów , Lebrik to ignoruje i biegnie po ścianie ..

Fabiusz ; Imponujące , ale mojemu talentowi nie dorównasz !

Rzuca w nim swoją tarcza , on odskakuje , chwyta się poręczy i kopie Fabiusza w brzuch i odrzuca do tak mocno ,że aż przebija ścianę ..

Fabiusz ; Będzie interesująco .. Widzę ,że masz potencjał ..

Lebrik : To nie sprawka potencjału .. To co dął mi Drawn , mnie wzmocniło i chroniło jednocześnie przed zarazą ..

On głośno się śmieje i chwyta puklerz , który powrotem do niego wrócił .

Fabiusz : Nieprzewidywalny . Wiesz co cię też czeka co nie ??

Lebrik : Nieważne , wyduszę od ciebie , gdzie jest Veneida …

Szybko podjął działanie , biegł po niego , Fabiusz szybko stał i zablokował go tarczą . On odskoczył i rzucił czymś w rodzaju kryształem …

Fabiusz : Porysowałeś mi nowiutka zbroje .. ale to nie wszystko , co ona potrafi .

Fabiusz rzuca tarcze i miecz …

Lebrik : No jestem ciekaw co takiego masz. Ty nadęta puszko !

Fabiusz : Znasz wojownika imieniem Adrias prawda ..

Lebrik : Nie , ale zaraz pewnie mi go przedstawisz ?

Fabiusz ; Zaprezentuję ci jego dziedzictwo . Krok pierwszy ..

Nagle z rak Fabiusza wydostają się niebieskie ostrza , które wydostają się ze zbroi …

Lebrik : Co .. Jak to możliwe ..

Fabiusz : Fan , gwiezdnych wojen i jednocześnie mój wróg . Ale wróg , którego pokonałem i zdobyłem jego wiedze . Długo czekałem , by zdobytą wiedze wykorzystać .

Lebrik : Skąd ją masz ! Jak zorganizowałeś w ogóle czas ..

Fabiusz : Gdy wy uciekliście walczyć , Veneida wiedziała .. Specjalnie wysłała gigantkę z Drawnem na pole bitwy .Nie zasłużyli , by mieć z nią sojusz .

Lebrik : Ona .. nienawidzę jje ..

Fabiusz : Uważaj , nienawiść poprowadzi cię złą ścieżka , ale jedyną słuszną !

Fabiusz zaczął biec w stronę Lebrika , ten nie miał jak się obronić , więc zaczął uciekać schodami . ten go goni i jednocześnie niszczy wszystko co mu stanie na drodze .

Fabiusz : Czas chyba na drugą broń …

Wystrzeliwuje zza pleców siatkę i podchwyca Lebrika ..

Tymczasem , na ścianie wieżowca ..

Lee Sin : Tutaj jest , na nim przetestuje to urządzenie , a potem wykorzystam tego karła do odwalenia roboty z Veneida . Będę miał czas ,żeby wysadzić to cholerne miasto .

Fabiusz : Gotuj się na śmierć !

Lebrik ; Nie ma mowy ..

Wyplątuje się , przechodzi pod jego nogami w buja mu kryształ w hełm , ale nie za głęboko . Coś go odrzuca i uderza o drzwi i wyłamuje je , spadając na piętno niżej ..

Lebrik ; Nie mam .. szans …

Nagle zauważa wachlarz … Lee Sina , ale nie wie jeszcze o tym ..

Lebrik : Przydaj się coś ..

Fabiusz , zeskakuje i jest pewien ,że go zabije , ale nagle zostaje porażony prądem o wysokim napięciu Fabiusz oszołomiony chybia i spada aż do piwnic…

Fabiusz : Nie daruję ci . zaraz .. To wachlarz Sina .. Ale po co on miałby …

Lebrik ; Ha pokona .. Co to pika ..

Wachlarz jest nastawiony na wybuch … w rękach Lebrika wybucha on rozrywając go na strzępy … Siła jest tak wielka ,że cały wieżowiec zapada się , ale Fabiusz nadąża uciekać … Z daleka widać , jak ogromna błyskawica przeszywa arenę , nagle robi się jasno , zamiast nocy ..



Tymczasem w lesie

Naomi : Co to było !

Tiara : Wiedziałam , to …

Nagle słuchać świst włóczni , która przebija jej głowę i ciągnie ciało do buszu …

Naomi : AAA ! Co to ..

Odchodzi coraz dalej ..

Naomi ; Kto to jest ..

Nagle z miejsca , gdzie poleciała Tiara widać krew . Naomi postanawia wskoczyć na drzewo i podejrzeć i nie dowierza w to co widzi ..

Quan : Mój panie , kimkolwiek jesteś , twoja wola jest moją wolą ..

Miażdży martwe zwłoki Tiary i zatapia się w jej krwi , po czym zmieniają się jego włosy na czerwone , a i oczach widać całkowitą uległość ..

Naomi : Proszę , duchu lasów , zaopiekuj się mną ..

Nagle Quan odwraca głowę w jej stronę i szyderczo się śmieje ..

Quan : Nowy , cel , nowa ofiara .. Co ja powinienem zrobić ..

Widok przechodzi do kabiny Bobbiego .

Bobbie : Hahaha , to jest lepsze , niż gra ! Na serio . To naprawdę działa , ten chip kontrolujący umysł serio jest przydatny. I Co Aikko ! Do czegoś się przydał

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki