FANDOM


Totalna Porażka - Przetrwaj lub zgiń 2 - Odcinek  6 


Opening

Muzyka : Durrara Ending

Pojawia się kilka zdjęć , Sala treningowa , wnętrze niemieckiego bunkra , most na wulkanie, wioska dzikich tubylców oraz kryształowa grota . Ekran zaczyna zjeżdżać na dół odkrywając kolejne postacie. . Tło jest szare i nieco splamione krwią. Kamera zaczyna zjeżdżać , widać Ember , która stoi i przygląda się obrazkowi i płacze. Na plecach ma swoją gitarę elektryczną Jej nogę z boku wtrzyma Asthon z pistoletami w dłoniach. Tą dwójkę trzyma na sobie Egir , który ponuro się śmieje . Następnie jest Lurous , odziany w swoją spódniczkę i mieczem , na jego ramieniu siedzi Aisha , która się nieco ślini na jego widok , ale on na to nie zwraca uwagi. . Za nogę Lurousa trzyma się Hektor i cieszy się Jest nieco włochaty i widać jego pazury . Ich obu trzyma Yukimura, który nie jest tym wszystkim zachwycony. W ręce trzyma swoją włócznię Jego nogę trzyma Bob i przygląda trzymającej się obok Clary , spogląda na nią z przerażeniem , ona ma w dłoni swój nóż . Z zakłopotaniem tą dwójkę trzyma Emily owinięta lianami . Potem Keven trzyma ją , w drugiej ręce trzyma talerz z jedzeniem i mała trutkę na nim Jego natomiast trzyma na ręce Wukong , a drugą ręką trzyma Elvirę i patrzą na siebie z zauroczeniem. Ich ogony się krzyżują tworząc serce . Pokazana do góry nogami Catharina strzela z łuku płonącą strzałę w stronę dynamitu. . Poniżej widać siedzącą Einthe , która wymachuje toporem i aż od niego iskrzy . Na nią trzyma dziwnie patrzący Serensen , z którego kurtki wystają włócznie yari , jego trzyma Lisa , która na skwaszoną minę .Zaraz pod nią widać Kiyoko , która trzyma miecz Lisy i swój i ledwo co trzyma Lisę Pod nimi widać jak Milda walczy z Kiltadeiną na śmierć i życie , obraz przechodzi pokazuje producentów różnych fikcji . Od prawej stoi Johnny369 , który trzyma w ręce dziwne narzędzie , na niego dziwnym spojrzeniem przygląda się Rafix2804 , którego trzyma SpectraVonVon123 Dalej jest Mmichael , który ściska rękę Aikkoxd , na którego ma spaść Wwwojtek17 , który jest potknięty przez Vamelię , która chce się rzucić na ForeverNTM , Dalej stoi LadyDreamy z Esotheryą i śmieją się z wszystkich . Pojawia się czarny ekran i widać jak spada kropla krwi na serca , a potem nóż , który je tnie . Pojawia się napis Totalna Porażka – Przetrwaj lub Zgiń 2

Polana

Kitdelena : Cięcie ostrzy !

Biegnie w stronę rzekomej siostry i atakuje ją , ale nie odnosi to żadnego skutku .

Milda : Słabiutko ..

Kitdelena ( W swoich myślach ) : Skóra Rakatan .. Dawno nie widziałam w akcji ..

Milda : Zobaczysz mój gniew !

Chce ją zadrapnąć pazurem , ale obcina jej tylko końcówki włosów ..

Kitdelena : Wiesz , że to zniewaga !

Milda ; Zniewagą było stworzyć mnie ! Kitdelena : Nie mogłam nic z tym zrobić !

Milda : Trzeba było uciszyć tatuśka. Teraz byśmy ze sobą nie walczyły

Jej źrenice się zmieniły , a skóra nieco zzieleniała ..

Kitdelena : Idziesz na ostro widzę ..

Milda : Siostrzyczko , dla ciebie przemienię się całkiem , byleby wysączyć z ciebie ostatnią kroplę płynu ..

Kitdelena : Pamiętaj tylko jedno !

Wyciąga i zakłada końcówkę na swoje ostrza .

Kitdelena : Tego metalu nie zniszczysz .

Milda : Agrr !

Bez opamiętania rzuca się na nią , ale otrzymuje kopniaka w twarz i w brzuch , po czym uderza w drzewo .

Milda : Znacznie słabiej , już wiem dlaczego twój klan zginął .. tak samo jak tatuś byłaś słaba. ,

Saint – stolica Edenii Wspomnienia dziewczyn

Widać w oddali dziwną wioskę z domami z metalu w kolorze żółtym , pokryte czerwonymi plamami i silnie odbijają ce światło słoneczne.

Baldor : Rozpoczynamy , ci ludzie nie będą bezkarnie atakować mojego dziecka !

Nagle wychodzi mała Kitdelena .

Kitdelena : Tato , dlaczego znowu musimy się z nimi rozprawiać .

Baldor ; Córko , coś ci wyjaśnię . Ci ludzie zaatakowali twoją osobę , a ty jesteś spadkobierczynią . Nie wiesz co się może stać .

Kitdelena : Nic mi nie zabrali .

Zeskakuje na pokład ..

Baldur : Poza twoim Dna .. I Rakatanina .. To źle wróży .

Unosi swój miecz i wystawia go .

Baldur : Rain ..

Nagle wychodzi młody chłopak . odziany jest w mundur wojskowy , ma czarne srebrzane oczy .

Rain : Tak mój panie ?

Baldur : Chroń , ją zrobi pewnie coś głupiego , a my ruszamy na bitwę .

Rain : Co tylko sobie życzysz .

Wcisnął coś na bransolecie po czym zniknął .

Baldur : Ruszamy , załadować działo plazmowe , wybijemy tych pseudo naukowców !

Las Shyen

Kitdelena : Nikt mi nie będzie rozkazywał ..

Biegnie przez dziwne purpurowe zarośla ..

Kitdelena : Co niby takiego jest takie ważne .

Rain : Ty księżniczko ..

Spogląda w górę w drzewo .

Kitdelena : Pięknie , znowu tata mi nie ufa i posyła cię za mną !

Zeskakuje z drzewa , po czym podchodzi do niej .

Rain : jesteś zadziwiająca. Dziewczyna bez ochrony , sama w takim lesie ?

Kitdelena : A to ciebie nie powinno nić obchodzić .

Rain : Dorastaliśmy razem i wiesz ,ze od zawsze darzyłem cię opieką .

Objął ją ..

Kildelena ; Ale wiesz ,że nie zawsze była grzeczną dziewczyną .

Puszcza go , po czym rzuca w niego błotem i zaczyna ją gonić . Po chwili ją łapie i oboje padają na ziemię .

Kitdelena : Brakowało mi takiej zabawy .

Rain : To w tobie lubiłem . Zawsze dumna i szczęśliwa.

Rzucili się na ziemie i zaczęli oglądać dziwnie kolorowe niebo .

Kitdelena : Dlaczego ten świat musi się męczyć z tak nieprzychylną wojną ?

Rain : Niestety , jest dużo nienawiści w tym świecie , a tylko my jesteśmy w stanie temu zapobiec .

Kitdelena : Korupcją ? Chaosem .. Zniszczeniem . Sama nie wiem czy mam w to wierzyć ?

Rain : Staramy się ..

Kitdelena : Nie za dobrze to widzę .

Oboje wstali

Rain : Pamiętaj o jednym , nie wolno mi ciebie stracić ..

Kitdelena : Dziękuje . Całuje go , ale po chwili Rain otrzymuje cios w głowę i wykrwawia się na jej oczach .

Kitdelena : NIE !!!!

Nagle pojawia się kilku żołnierzy.

Jayce : No kogo my tutaj mamy ?

Kitdelena ze wściekłości chciała zaatakować nieznajomego , ale ten ją ogłuszył .

Kitdelena : Nie powstrzymają mnie pioruny ..

Jayce : Zobaczymy !

Wbija jej mocniej i zwiększa napięcie , a ż dziewczyna w końcu nie przytomnieje.

Jayce : Zabieramy ją , zobaczymy co z tego wyniknie .

Podziemna baza , miasto

Widać dziwne pomieszczenie . W okręgu jest związana Kitdelena , a obok niej dziwny dzielony jaszczur w dziwnym pojemniku z mazią . Nagle otwierają idę drzwi i wchodzi Jayce.

Jayce : Co za rozkoszny prezent , lepszy niż kawałek twojej próbki .

Kitdelena : Czego ty chcesz , mój ociec cię za to zabije !

Jayce : Twój ojciec jest głupcem. Nie rozumie prawdziwej potęgi nauki . Dla niego liczy się tylko podbijanie coraz to nowych światów. Niszczy nas jednych po drugich ..

Kitdelena : Ja nie mam z tym nic wspólnego ! Wypuszczaj .

Śmieje się , po czym wbija jej nóż w rękę .

Jayce ; Pamiętaj ,że ty jesteś więźniem .

Kitdelena : Moja dłoń .. Zapłacisz za to … Talk samo za śmierć Rain’a

Jayce : Ah , twój przyjaciel . Chcesz wiedzieć co się z nim stało ?

Kitdelena ; Ty !

Zaczyna się szarpać , ale jest rażona przez prąd.

Jayce : Opór nie ma sensu .Wierć się ile chcesz .

Zaczął pobierać próbkę jej krwi z dłoni i włożył do dziwnego urządzenia.

Jayce : Czas na realizację mojego planu .

Kitdelena : Nie wiem co kombinujesz ..

Jayce : Z tobą się pożegnam . Czas wygnać księżniczkę z tego świata !

Otwiera dziwny portal i wrzuca w niego ranną Kildelenę .

Jayce : Śmieci wyrzucone , więc czas na podmiankę .

Podchodzi do jaszczura w pojemniku .

Jayce : Niedługo , twój mizerny bezmyślny gatunek zyska coś ode mnie . Hahaa !

Nagle do pojemnika wlewa się krew dziewczyny i zaczyna się mieszać z potworem . Zmienia się jego wygląd i przyjmuje postać dziewczyny . Zbliżony , lecz z pewnymi zmianami .

Jayce : Dna Rakatanina nie do końca połączyło się z Dna dziewczyny. No trudno . I tak nie spostrzegą ciebie .

Kontynuacja walki

Kitdelena : Więc tak się znalazłam w tym wymiarze .. Rain nie żyje .. mój ojciec ..

Milda : Twój ojciec był wspaniałą przekąską . Był smakowity . jego królewska krew była przewyborna ..

Kitdelena : Ten Jayce .. Kim on tak właściwie był ?

Milda : Mój twórca i osoba , która ma Outhworld w swojej dłoni ! On jest panem tego wymiaru . Rządzi silną ręką . Całe twoje dziedzictwo zostało zniszczone .

Dziewczyna się podnosi i atakuje Mildę , ale otrzymuje ona cios , ale bija jeden sztylet w jej nogę .

Kitdelena : Ty , będziesz moją ofiarą . Zostanę największą wojowniczką !

Nagle rzuca się na nia , ale chybia.

Milda : Nie rozbawiaj mnie. Twój zakon też nie istnieje. Ojciec jest martwy .. Rain jest martwy . jesteś sama .

Kitdelena : Jeśli mam polec polegnę w blasku chwały i nie pozwolę być ty zaprzepaściła mi to .

Ponawia atak . Próbuje na nią skoczyć i wbić jej sztylet w serce , ale ta ją odrzuca i łamie jej obie ręce , po czym wyrywa jej język.

Milda : Słodka dziewczyna .. Nie może nic zrobić !

Unosi ją i ściska szyję . Z jej rak wypadają miecze Sai . Może tylko pluć krwią ..

Kitdelena : Wybachcie mi .. Wybachcie ..

Kitdelena ( W swoich myślach ) : Wiec przegrałam . byłam zła .. słaba .. Jak mogłam popełnić tyle błędów .. matko , Ojcze .. Rain . Niedługo do was dołączę.

Milda : Dosyć tego !

Rozdziera jej ubrania i wbija swoją paszczę i jej głowę i zaczyna wysysać z niej krew i wnętrzności ..

Milda : Uczta bogów ! HAHAHA !

Wysysa z niej wszystko , zostawiając tylko skórę i mięso , które zaczyna pożerać .

Milda : Jestem najedzona , teraz czas wrócić do moich towarzyszy i rozpocząć rzeź !

Zaczęła biec w stronę , którą biegła na spotkanie z siostrą .

Reklama

Totalna Porażka : Klimat Parku Jurajskiego - 22 zawodników kwalifikuje się na udział na tajemniczej wyspie do udziału..Czy jednak ?


Beth : Lindsay ? Czy my tutaj umrzemy ?

Lindsay : Nie , ale ten piesek ma bardzo szorstką skórę ..

Zaczyna do głaskać , a to wielka jaszczurka , podobna do kangura.

Lindsay : Ona mnie lubi i gryzie mi palusza ..

Nagle zaczyna pożerać cąłą rękę .


Ci niezwykli mieszkańczy sa zwani jako dinozaury !


Duncan ; Ty sama jesteś dinozaurem !

Courtney ; Oberzyj się za siebie !

Duncan : Znam tą sztuczkę !

Nagle połyaka go tyranosaur .

Duncan : Świetnie ...


I to was nie może tam zabraknąć !

Dżungla

Lurous : Nuda ,nuda ,nuda !

Aisha : Aishy nie chcę się drapać ciebie .

Lurous : My nie robić nic od kilku godzin. Ty zedrzeć mi skórę .

Aisha oblizuje z miecza naskórek Lurousa ..

Aisha : Chrupki !

Lurous ; Idziemy szukać zabawek . Ja nie chcę się tobą bawić .

Aisha ; Ale pójdziemy w krzaki ?

Lurous : Biegniemy !

Oboje wbiegają w krzaki , a po chwili słychać dziwne odgłosy .

Lurous : Dajesz pterodaktylu !

Aisha ( W swoich myślach ) ; Jestem jego pterodaktylem .

Po chwili wychodzą i zaczynają się całować . Lurous , przez przypadek gryzie ją w usta .

Lurous : Porzeczka !

Aisha : Gdzie rośnie !

Lurous : Pędzimy rżnąć innych !

Aisha : Dawaj byczku !

Lurous staje na czworaka. Aisha na niego siada . Gdy zaczyna biec wypada z niej bielizna .

Aisha : Czuję wiatr !

Wejście do jaskini

Cała grupa trafiła w oczekiwane miejsce .

Lisa : Udało nam się w końcu .

Kiyoko : Mamy chwilę spokoju .

Wszyscy odetchnęli z ulgą .

Lisa ; Musimy wszystko przemyśleć . Straciliśmy dwóch ważnych członków.

Kiyoko : Powinniśmy wybrać lidera .

Lisa : Bob , chyba do ciebie należy ten tytuł .

Bob : Ja , nie .. Lisa , ty powinnaś być !

Kiyoko : Ja zajmę się ogniskiem .

Poszła do lasu i zaczęła zbierać chrust i gałęzie .

Bob : Poszła . Więc możemy porozmawiać na spokojnie.

Lisa : Tak , w sumie dobrze ,że ona poszła .

Bob : Coś się stało .

Zdjęła plecak i wyciągnęła plany areny

Lisa : Nie wiem czy niesie tą podróż. Z planów wynika ,że jesteśmy blisko wulkanu. A to miejsce to lej po starym kanale .

Zaczynam u wyjaśniać kilka spraw , ale ten się zapomina w myślach .

Bob ( W swoich myślach ) : Coś mi nie pasuje. Coś knuje. Zresztą .. Mam ważniejszą sprawę . Catherine tutaj jest , a to źle wróży.

Lisa ; Więc jak ?

Bob : Ale co ?

Lisa ( W swoich myślach ) : Nie słuchał mnie .. Ignorant .

Lisa : Nieważne. Czas chyba coś zjeść i spać .

Po chwili podbiega Kiyoko i zaczynają rozpalać ogień i szykują się do spania .

Lisa : Jutro się jeszcze nad tym pomyśli .

Bob : Ja będę trzymał wartę .

Kiyoko : Ja się potem zajmę . Ale najpierw .

Wyjmuje mały garnek z zupa i zaczyna ją odgrzewać .

Kiyoyo : Coś do jedzenia .

Zapanowała dziwna cisza , po czym bez słowa zjedli posiłek i dziewczyny poszły spać .

Bob ( W swoich myślach ) : Lisa , nie można ci ufać .

Napiął łuk i siadł na skale przy wejściu do jaskini.

Bob : Liczę ,ze nic złego się nie stanie .

Wioska

Valior ; Czas to zakończyć kosiarzu !

Nagle jego ciało zostaje pokryte warstwą ognia , a jego miecz potraja swoją długość .

Valior : Zakończmy to !

Używa swojego miecza i przecina jego kosę i przecina go na pół .

Kosiarz : Nie ma o tym mowy !

Ostatkiem sił atakuje Valiora i robi mu znamię na ramieniu. Valior nieco oszołomiony zostaje odepchnięty , ale łapie go Ember .

Ember : Udało nam się ..

Nagle znika w ciemnościach i pojawia się zachód słońca.

Valior : Boli ..

Nagle Emily wybiega z chatki ,

Emily : Wchodźcie , musimy go opatrzyć .

Wnętrze domku

Ember wchodzi z rannym Valiorem

Valior : Udało nam się i został pokonamy .

Kładzie go na matę , a Emily dalej wyciąga truciznę z ciała Serensena .

Serensen : Jakimś cudem my żyjemy .

Asthon : Nie musicie mi dziękować .

Ember : Dziękować , ty nic nam nie pomogłeś i jeszcze nam zaszkodziłeś !

Asthon : Skończ z tą fałszywością , ty mierna gitarzystko .

Emily : Nie powinieneś się odzywać . Jesteś bachorem ! nic nam nie pomogłeś !

Asthon rzuca wodę , strzela w kierunku Serensena , ale Ember nadąża ochronić go swoją gitara .

Asthon ( W swoich myślach ) : Kurwa !

Ember : Tego ci nie odpuszczę !

Chce go zaatakować , ale wyskakuje przez okno , Ember zaczyna go ścigać .

Emily ( W swoich myślach ) : Jak on mógł ..

Serensen : Kto by pomyślał ..

Valior : A ty mnie nie wierzyłeś ..

Serensen : Nadal nie wiem czy mogę ci wierzyć .

Emily zaczęła mieszać zioła , a oni leżeli i nie mogli spojrzeć sobie w twarz.

Serensen : Nie chcę już o tym myśleć

Valior : Tak samo .

Rzeka ,za domkiem

Asthon : Nie masz ze mną szans dziewczyno !

Strzela do niej jak potłuczony i ciągle potyka się o konary drzew .

Ember : Naucz się celować .

Asthon : Nie ! jesteś seksowna , ale zbyt zażarta.

Ember : Ha , komplement od świni !

Asthon : Jeszcze zobaczysz !

Zeskakuje w dół skalpy i ląduje przed rzeką .

Asthon ( W swoich myślach ) : Bliżej ..

Nagle za jego plecami pojawię się Ember .

Ember : Sądziłeś ,że będę tak naiwna ?

Asthon : Kiedy , jak ?

Uderza go , ale ten strzela jej prosto w czoło , ale strzał przelatuje przez nią .

Asthon ( W swoich myślach ) : Cholera ..

Asthon : Ty suko , powinnaś zdychać !

Ember : Suka , tylko tyle dla ciebie jestem ?

Asthon : Zachowujesz się jakbyś się we mnie zakochała ,

Wyjmuje naboje i strzela dalej , ale wszystkie przenikają i uderzają w drzewo.

Ember : To ci nic nie da .

Asthon : Nie ! Nie ! , będziesz moja !

Chce się na nią rzucić , ale nie może.

Ember : Jesteś naprawdę głupi . twoje uczucia zostały stłamszone , a ty znalazłeś sobie upojenie w seksie i alkoholu ..

Asthon : Tak , a ty co myślisz ! Lubię patrzeć jak dziewczyna cierpi , jak krzyczy , kwiczy !

Ember : Ale to nie jest odpowiednia droga ..

Ember ( W swoich myślach ) : To ścieżka , która prowadzi do najgorszej kary.

Asthon : Co ty możesz o mnie wiedzieć ! Nic !

Ember : Proszę , pozwól sobie pomóc.

Zaczyna strzelać dalej , nagle wstaje i szybkim ruchem atakuje ją , ale bez skutku.

Ember : Chcesz dać upust swojej agresji , ale to nic ci nie da.

Asthon : Ty , jesteś demonem nie z tego świata

Jego twarz pobladła po czym spłynął po nim pot. Ember krzyknęła i uderzył o drzewo .

Asthon ( W swoich myślach ) : Nie mogę tak skończyć .. Nie mogę się ruszyć ! Cholera ..

Chłopak postanowił dalej uciekać , ale upada i podchodzi do niego Ember.

Ember : Jakieś ostatnie życzenie zdrajco i umęczona duszo ?

Asthon : Przeleć mnie .

Ember : Gnojek do samego końca ..

Wyjmuje swoją gitarę i bez wahania przecina jego głowę , po czym ciągnie jego zwłoki i wrzuca do rzeki .

Ember : Nie zasługiwałeś , na tak przyjemną śmierć .. Nic na to nie poradzę .

Założyła gitarę na plecy i powróciła w stronę w stronę chatki . Ale nie wiedziała , że była obserwowana.

Lurous : Dziewczyna , jaka ładna.

Aisha : Jesteśmy na tropie . Czuję ich .

Lurous : Tropimy ją

Rzucają się i całują , po czym wyrywają krzak z korzeniami i zaczynają podążać w stronę Ember.

Centrum Bobbiego

Nagle otwiera się dach .

Bobbie : co za męcząca podróż. Musiałem deaktywować Kosiarza . łatwo go pokonali , ale to nie koniec.

Wchodzi do swojego pokoju i siada na swoim krześle.

Bobbie : Obejrzymy sobie jak w nocy Elvira pozwiedza świątynie z Wukongiem . a nie , to czeka nas w kolejnym odcinku. Asthon i Kitdelena zginęli.. Nikt konkretny nie zginął . Musze wybić te wspomnienia z tego okropnego pokazu . Fuj , aż niedobrze mi się zrobiło .

Przełącza kamerę i pokazuje się co się działo przed świątynią

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki