FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Na Wyspę

Odcinek 5


Pomost. Chris opala się na swoim leżaku, a dwaj podwładni wachlują go.

Chris: Hello! Czyż nie jest to piękny dzień?

Podwładny numer 1: Dla kogo piękny, dla tego...

Chris walnął go z parasola.

Podwładny numer 2: Ał!

Podwładny numer 1: Skąd tu się wziął ten parasol?

Chris wylał na niego kubek z kawą.

Podwładny numer 2: Ał! To nie fair!

Chris: No więc.. Co ja? A tak! Ostatnio w Totalnej Porażce: Powrót na Wyspę! Nasi kochani uczestnicy zostali porwani przez ogromnego potwora!

Niespodziewanie obok Chris'a pojawia się Chef.

Chef: Wszyscy, oprócz Zoey.

Chris: Chefie! Ty żyjesz! I nie zostałeś porwany przez kosmitów!

Przytul.

Chef: Mógłbyś się nie kompromitować?

Chris odsunął się od Chef'a.

Chris: Tak, tak, jasne. Ale i tak cieszę się, że nareszcie się odnalazłeś!

Chef: Jasne.


Chris: No, ale wróćmy do streszczenia poprzedniego odcinka. Zoey chciała odnaleźć przyjaciół na własną rękę, ale powstrzymaliśmy ją. Wkrótce potem wylądowaliśmy na Wyspie Kości, na której...

Chef: Na której okazało się, że tym potworem jest Izzy.

Chris: Mógłbyś mi nie przerywać? Dziękuję! No więc okazało się, że tym potworem jest Izzy...

Podwładny numer 1: Przecież właśnie to przed chwilą powiedział Chef!

Chris walnął go cegłą.

Chris: Przez was nasi kochani widzowie nie dowiedzą się co wydarzyło się w poprzednim odcinku!

Chef: Trudno. Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę!

Chris: To moja kwestia! Jesteś bez serca!

Chef: Ty też w końcu rzuciła Cię Blaineley!

Chris: Musiałeś mi o tym przypominać?

Zaczął płakać.

Podwładny numer 2: Drodzy widzowie! Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na...

Chris rzucił się na niego.

Chef: ...Wyspę!


<INTRO>

Pomost

Larwy (Oprócz Anne Marii i Mike'a) czekają na przybycie Zoey.

Cameron: Gdzie ona jest? No gdzie!

Lightning: Spokojnie, dziewczynko. Lightning już ją widzi!

Pokazał palcem na medytującą Dawn.

Cameron: Emmm... To jest Dawn!

Lightning: Serio? Wygląda zupełnie jak Zoey!

Dawn: O ile mi wiadomo, to nie jestem podobna do Zoey.

Cameron: Tak jak nie wiadomo czy Lightning zaopatrzył się w mózg!

Cameron i Dawn zaczęli się śmiać.

Lightning: Hej! To nie jest śmieszne! I nie fajne!

Cameron: Przepraszamy, Lightning.

Lightning: Przyjmuję przerosiny.

Chciał poklepać Cameron'a po plecach, ale ten odruchowo opadł na ziemię.

Cameron: Nie tak mocno, co?!

Lightning: Przecież ja Cię nawet nie dotknąłem!

Dawn: Hej! Patrzcie!

Na horyzoncie pojawił się wielki, luksusowy statek z którego pewnym krokiem wyszła Zoey.

Zoey: Przyjaciele! Witajcie!

Cameron: Cześć, Zoey!

Dawn: Twoja aura mówi mi, że dobrze się bawiłaś, Zoey.

Zoey: Pewnie, że tak! I to nie macie pojęcia jak bardzo!

Lightning: Sh-Boom! Zoey! W tym SPA była siłownia?

Zoey: Emmm.. Chyba nie.

Cameron: Wydaje mi się, że Zoey była zainteresowana czymś innym.

Zoey: Mhm. A gdzie jest Mike?

Wszyscy popatrzyli na Zoey ze zdziwioną miną.

Zoey: Eeee, no i Anne Marii też... dawno nie widziałam!

Dawn: Mike jeszcze spał, a Anne Maria nie miała ochoty się z tobą spotkać.

Zoey: Dalej jest na mnie zła?

Cameron: I to jeszcze jak!

Zoey: To chodźmy! Może uda mi się z nią pogodzić!

I poszli do ich domku.

Domek Toksycznych Szczurów

Sam siedzi na swoim łóżku i gra na konsoli, Brick ćwiczy, Scott leży na swoim łóżku, a Dakota próbuje wstać ze swojego.

Dakota: Ałłł! Nigdy więcej pracy!

Dakota: <Pokój Zwierzeń> Kiedyś zabiję tego Chris'a! Jak można nas tak traktować!

Scott: Nie martw się. Będzie jeszcze gorzej.

Dakota: Też mi pocieszenie.

Brick: Gdybyście więcej ćwiczyli, na pewno wyszło by to wam na zdrowie!

Scott: Nie, nie. Wolę trochę poleniuchować. O tak!

Sam odkłada konsolę na nocny stolik.

Dakota: O! Jak to możliwe, że skończyłeś w grać?

Sam: Co w tym dziwnego?

Scott: Bo to sie bardzo rzadko zdarza.

Sam: Macie rację.

Dakota: Eeee.. W czym?

Sam nic nie odpowiedział, wzruszył ramionami, złapał konsolę i zaczął dalej grać.

Brick: Cały Sam.

Scott: <Pokój Zwierzeń> Zostało nas już tylko czworo. Milion jest już bliski!

Brick: <Pokój Zwierzeń> Boję się, że już dzisiaj opuszczę tę wyspę. Scott i Dakota mają sojusz, a Sam... W sumie można byłoby się z nim zaprzyjaźnić!

Dakota: <Pokój Zwierzeń> W naszej drużynie została tylko jedna kobieta! Ja! To ja! Moja samoocena cały czas rośnie! Łłłii!

Sam: <Pokój Zwierzeń> Sam gra na swojej konsoli.

Tymczasem Zoey, Dawn, Cameron i Lightning są już przed swoim domkiem.

Zoey: Nareszcie w domu!

Otworzyła drzwi. Cała czwórka stanęła w progu i nie mogła uwierzyć w to co zobaczyła. Mike i Anne Maria leżeli teraz w łóżku Zoey i całowali się. Jako pierwsza ocknęła się Zoey.

Zoey: Co to ma znaczyć?! Co to ma znaczyć?!

Anne Maria i Mike szybko wyskoczyli z łóżka.

Anne Maria: Ale o co ci właściwie chodzi?

Mike: Weź, laska. Wyluzuj.

Zoey: Wyluzuj? Ja jestem wyluzowana!

Dawn: Spokojnie, Zoey. To na pewno da się jakoś...

Zoey: Oczywiście! Oni mi to zaraz wytłumaczą!

Mike założył swoją koszulkę.

Mike: No co tam?

Dostał w twarz od Zoey.

Mike: Hej! Za co?

Zoey: Za to co robiłeś z Anne Marią!

Mike: Ja? Ja coś robiłem?

Zoey: Nie udawaj niewiniątka! A kilka dni wcześniej wyznałeś mi miłość!

Wszyscy oprócz Zoey i Mike'a krzyknęli ze zdziwieniem.

Anne Maria: Że co?! Jak mogłeś!

Uderzyła Mike'a w twarz.

Anne Maria: Ty potworze!

Zoey: <Pokój Zwierzeń> Jak on mógł?! Tak na dwa fronty? Nienawidzę go!

Anne Maria: <Pokój Zwierzeń> To co zrobił Mike było najgorszą rzeczą jaką można było zrobić! Chociaż... Zemsta jest słodka, Zoey!

Szatański śmiech.

Mike: <Pokój Zwierzeń> Ale o co chodzi? Czyżby stała za tym jedna z moich osobowości?

Palnął się w czoło.

Plac przed domkami

Mike, Anne Maria i Zoey kłócą się. Niedaleko nich w grupce na trawie siedzi reszta uczestników.

Mike: Dziewczyny! O co wam chodzi?

Zoey: O wszystko, idioto!

Zaczęła płakać.

Anne Maria: I widzisz co zrobiłeś? A tak właściwie to kiedy wyznaliście sobie miłość?

Mike: Ehh...

<RETROSPEKCJA>

Zoey siedzi na schodach przed domkiem Larw. Przychodzi Mike.

Mike: Hej, Zoey. Eee.. Co robisz?

Zoey: Nic, niestety.

Mike: Tak sobie pomyślałem...

Zoey: Emm.. Tak?

Mike: Bardzo mi się podobasz!

Zoey zarumieniła się.

Zoey: Serio?

Mike: Bardzo serio! Chciałem Ci to powiedzieć wcześnie, ale...

Zoey pocałowała go.

Zoey: Nie kończ. Nie musisz.

Zaczęli się całować.

<KONIEC RETROSPEKCJI>

Anne Maria również zaczęła płakać.

Mike: Przestańcie płakać! Proszę.

Zoey i Anne Maria: NIE!

Mike bezradnie rozłożył ręce.

Scott: Ten Mike to kawał zawodnika. Dwie dziewczyny na raz?

Lightning: Masz rację. Sh-Boom!

Dawn: Doprowadził je również do płaczu...

Scott: <Pokój Zwierzeń> No to bay, bay Mike! Hahaha!

Cameron: To niemożliwe! Coś tu mi nie pasuje...

Dakota: Mi też! Jak on mógł zdecydować się na te dwie! Ja byłabym o wiele lepsza!

Scott: Emm, chcę Ci tylko przypomnieć, że już masz chłopaka.

Dakota: A no tak. Przepraszam.

Na placu pojawił się niespodziewanie Chris.

Chris: Witaaam.... Zoey? Anne Mario? Co tu sie stało?

Mike: To długa historia...

Chris: Rozumiem. To znaczy nie rozumiem.

Dakota: Mogę Ci o tym opowiedzieć!

Chris: Eee, lepiej nie. Pora na wasze kolejne wyzwanie!

Wszyscy głośno jęknęli.

Chris: Cóż za entuzjazm!

Lightning: Lightning myślał, że dasz nam trochę spokoju!

Chris: Ja? Chyba żartujesz!

Dakota: No to wspaniale...

Przed wejściem do groty

Wszyscy stoją przed grotą.

Scott: Tak. Więc co mamy zrobić?

Chris: Zadanie jest proste.

Sam: Hej! A to przypadkiem nie jest ta grota, którą odnalazł B?

Chris: Taaa.. Nie przerywaj mi! To jest moja grota! I to przez was zaginął mi mój posążek!

Brick: To po co chowałeś ten posążek w tej grocie?

Chris: Nie mam już miejsca. Inne groty mam już pełne.

Grupowy facepalm.

Chris: A poza tym zagubiony posążek jest bardzo wyjątkowy!

Cameron: Może jest ze złota?

Chris: Niee... Jest srebrny! I na tym polega wasze zadanie.

Zoey: Czyli na czym?

Chris: Jeszcze się nie domyślacie? Musicie odnaleźć ten posążek! Drużyna, która dostarczy mi go jako pierwsza, wygra nagrodę no i oczywiście uniknie eliminacji! Jakieś pytania?

Zgłosił się Cameron.

Chris: To dobrze. Czas, Start!

Wszyscy wbiegli do groty. Przychodzi Chef.

Chef: Opowiedziałeś im o niebezpieczeństwach czyhających ich w tej grocie?

Chris: Taaak, tak. Nie martw się.

Chef i Chris gdzieś poszli.

Grota, korytarz

Zawodnicy zatrzymali się.

Zoey: Jej, jaka piękna!

Mike: Coś was jednak łączy.

Zoey: Zamknij się!

Kopnęła go.

Mike: Ał! Ile mam Ci powtarzać, że nie wiem o co chodzi!

Zoey: Nie wiesz? A może nie chcesz wiedzieć!

Kopnęła go jeszcze raz.

Mike: Ał! To boli i wcale nie jest przyjemne!

Zoey: Idź do swojej Anne Marii. Na pewno Cię pocieszy!

Anne Maria: Hej! To nie fair! Ja go przecież nienawidzę!

Nikt jednak nie zauważył, że z sufitu zaczęła pękać metalowa blacha, która zaczęła spadać wprost na Mike'a i Zoey.

Sam: Uwaga!

W ostatniej chwili Brick rzucił się na Zoey i Mike'a i uratował ich od niebezpieczeństwa.

Brick: Huuu. Mało brakowało.

Zoey: Brick! Jesteś wspaniały!

Pocałowała go w policzek.

Zoey: Nie to co niektórzy...

Mike warknął.

Sam: Dziwne. Wcześniej ta grota była wo wiele lepszym stanie...

Sufit zaczął pękać.

Mike: Uciekamy!

Wszyscy zaczęli uciekać do drzwi, które szybko otworzył Scott, a potem pobiegli dalej. Nie mieli już szans na drogę powrotną.

Grota, rozwidlenie dróg

Uczestnicy dobiegają do rozwidlenia dróg.

Dakota: O nie! Ślepa uliczka!

Cameron: Wcale nie. Mamy dwa tunele.

Scott: Drużyna Szczurów wybiera lewy tunel!

Anne Maria: Niby czemu?

Scott: Bo jest nas mniej.

Zoey: Też mi powód.

Mike: Dobrze, niech idą.

Anne Maria i Zoey: Zamknij się!

Cameron: Mike ma rację. Niech idą. My pójdziemy prawym tunelem.

Lightning: Lightning również wybiera ten prawy!

Lightning wchodzi do lewego tunelu.

Cameron: Eee.. Lightning? W to drugie prawo!

Lightning odwraca się.

Lightning: Serio?

Wchodzi do prawego tunelu.

Dakota: No to powodzenia!

Szczury wchodzą do swojego tunelu.

Zoey: Jasne, przyda nam się.

Larwy wchodzą do swojego tunelu.

Tunel Szczurów

Scott znajduje pochodnię i zapala ją.

Dakota: Scott? Dlaczego chciałeś żebyśmy szli właśnie tym tunelem?

Scott: To proste.

Dakota: Naprawdę?

Scott: Nie.

Sam: Mam pomysł!

Brick: Mów!

Sam: Może zagramy na mojej konsoli?

Wszyscy: Nie!

Sam: Okej, okej.

Dakota: Lepiej zajmij się czymś innym!

Zabrała mu konsolę i wyrzuciła za siebie.

Sam: Niee! Co zrobiłaś! Moja konsola!

Pobiegł odnaleźć konsolę.

Scott: Dobrze zrobiłaś. Nie będzie nam ciążył.

Brick: Więc co robimy?

Scott: To proste. Posążek jest blisko!

Scott: <Pokój Zwierzeń> A co będziemy robić na naszej dzisiejszej ceremonii? Pożegnamy Brick'a. Hahahaha!

Tunel Larw

Lightning i Mike kopią tunel.

Lightning: Lightning uważa, że to był głupi pomysł!

Mike: Ja też tak uważam!

Cameron: Wiem, wiem. Nawaliłem.

Zoey: Mogło być gorzej.

Anne Maria: Bo gorzej już było.

Zoey i Anne Maria zaczęły płakać.

Cameron: Mike! Uspokój je!

Dawn: Mike, nie próbuj tego robić.

Mike: Czemu?

Dawn: Twoja aura na to nie pozwala.

Mike: I co z tego! Zaraz wszystko się wyjaśni!

Złapał Anne Marię i Zoey za ramię i zawlókł na koniec tunelu.

Zoey: Co robisz? Puszczaj!

Mike: Jesteście złe, bo prawdopodobnie zachowywałem się inaczej niż zwykle. Czy tak?

Zoey: Nie!

Anne Maria: Tak! Dziwnie się zachowywał, kiedy zaproponował mi...

Zoey: Nie kończ.

Mike: W moim ciele jest kilka osobowości. Jedna z nich to właśnie Vito.

Ściągnął koszulkę i zmienił się w Vito.

Vito: Hej, słodziutkie. Jesteście słodsze niż cała czekolada na tym świecie.

Dziewczyny zarumieniły się. Dawn z powrotem założyła na niego koszulę.

Dawn: To nie był dobry pomysł.

Mike: Jest też Swietlana i Chester. Nie potrafię ich kontrolować.

Cameron: To bardzo ciekawe.

Zoey: Czyli, że to co widziałam, było czystym przypadkiem? Winą twoich osobowości?

Mike: Tak, niestety.

Anne Maria: Czyli, że ty mnie nie kochasz? Dzięki Bogu!

Zoey przytuliła się do Mike'a.

Cameron: To nadawałoby się na opublikowanie w jakiejś książce!

Lightning uniósł teatralnie łopatę w górę.

Lightining: Możecie być z Lightning'a dumni! Możemy iść dalej!

Wszyscy: Wspaniale!

I poszli dalej.

Grota, Kuchnia

Szczury siedzą przy stołach i jedzą kurczaka.

Dakota: Chris jest chyba głupi! To było jak pewne, że my albo Larwy znajdziemy tę kuchnię!

Brick: Mhm. Szkoda, że nie ma z nami Sam'a.

Scott: Nim się nie przejmuj. Znajdzie się.

Dakota wstała i podeszła do lodówki.

Dakota: Ciekawe co ma tam jeszcze ciekawego!

Otworzyła lodówkę i wyciągnęła z niej gumowego szczura.

Dakota: Aaaa!

Rzuciła szczurem o ziemię.

Brick i Scott zaczęli się śmiać.

Dakota: Nie ma się z czego śmiać!

Rzuciła w chłopaków gumowym szczurem.

Scott: Dobra. Poszukam czegoś w spiżarni.

Podszedł do spiżarni i wszedł do niej.

Grota, Skarbiec

Larwy nurkują w złotych posążkach Chris'a.

Anne Maria: Po co mu tle tych głupich posążków?

Anne Maria: <Pokój Zwierzeń> Nawet ja nie jestem tak przewrażliwiona na punkcie mojego lakieru!

Przykłada lakier do swoich włosów.

Cameron: Najgorsze jest to, że nie ma tu żadnych srebrnych!

Zoey: Spokojnie. Z tym nie powinno być problemu...

Pokazuje reszcie srebrnego Chris'a.

Mike: Wow...

Cameron: Brawo, Zoey! Teraz tylko musimy się stąd jakoś wydostać.

Lightning: Lightning uważa, że ten koleś za wami może nam pomóc!

Wszyscy odwrócili się za siebie. Stała tam Mumia, która trzymała w ręce konsolę Sam'a.

Mike: Co to jest?

Dawn: To mumia! I ma konsolę Sam'a!

Anne Maria: Zabiła go! On się z nią praktycznie nie rozstaje!

Mike: Uciekajmy!

Anne Maria staranowała mumię, która upadła na ziemię.

Anne Maria: Najlepiej uczesani przodem!

I wybiegła ze skarbca.

Zoey: Za nią! nie może nam uciec!

Reszta pobiegła za Anne Marią.

Grota, Spiżarnia w kuchni

Scott wchodzi do spiżarni.

Scott: Co my tu mamy?

Zaczął grzebać w szafkach.

Scott: Czekolada, czekolada, piłka do kosza, złoty Chris, ciasto... Złoty Chris? Bingo!

Zabrał złotego Chris'a.

Scott: Teraz będę niepokonany! Ha, ha!

Scott: <Pokój Zwierzeń> Marzenia się w końcu spełniają! Ha, ha! Milion jest już w zasięgu mojej ręki!

Wsadził złotego Chris'a do kieszeni.

Scott: Nikt nie może się dowiedzieć, że go znalazłem.

Wyszedł ze spiżarni i zobaczył panikującą Dakotę biegającą po kuchni.

Scott: Co się dzieje?

Brick: Dakota znowu zobaczyła szczura.

Dakota: Nie szczura, tylko Larwy i mumię!

Scott: Mumię?

Do kuchni wbiegają Larwy, a za nimi mumia.

Brick: Chyba jednak miałaś rację!

Dakota: Aaaa!

Szczury pobiegły za mumią.

Grota, wyjście

Larwy, Mumia i Szczury wybiegają z groty i biegają wkoło drzewa. Przyglądają się temu Chris i Chef, którzy są bardzo zszokowani.

Chris: Możecie mi powiedzieć, co wy właściwie robicie?

Zoey: Uciekamy!

Chris: Przed kim!

Dakota: Przed mumią!

Chris: Mumią? Jaką mumią?

Mike: Nie udawaj, Chris! Wiemy, że to tylko twój robot!

Chris: To czemu przed nim uciekacie?

Szczury i Larwy zatrzymały się. W tym czasie o konar drzewa potknęła się Mumia i upadła na ziemię.

Brick: Świetnie! Pokonaliśmy mumię!

Wszyscy: Tak!

Mike: Zobaczymy kim ona jest!

Mike ściągnął bandaże z mumii i okazało się, że to Sam.

Wszyscy: Sam?!

Sam: Tak! To ja!

Chris: Haha! Uciekaliście przed nim?

Lightning: Lightning'owi też to się nie podoba!

Sam: Chciałem wam powiedzieć, że potrzebuję pomocy, ale wy ode mnie uciekaliście!

Mike: Kolo! Byłeś mumią!

Cameron: No, ale mogliśmy pomyśleć logicznie. Przecież mumii nie ma w jaskiniach, a co dopiero w grotach.

Zoey: Teraz nam to mówisz?

Chris: Spokój! Ja tu jestem najważniejszy! Znalazł ktoś mój posążek?

Zoey: Tak!

Podaje posążek Chris'owi.

Chris: Świetnie! Zwyciężają Zmutowane Larwy! Znowu. A w nagrodę możecie urządzić sobie imprezę w stołówce!

Larwy: Super!

Chris: I możecie na nią zaprosić Szczury, których po dzisiejszej ceremonii zostanie już tylko troje!

Sam: Dzięki, że nam przypominasz!

Brick: <Pokój Zwierzeń> No to mogę się już pakować.

Scott: <Pokój Zwierzeń> Sam czy Brick? To będzie wspaniała ceremonia! Hahaha!

Stołówka

Anne Maria, Zoey i Mike szaleją na parkiecie i cieszą się ze swojego zwycięstwa.

Mike: Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia!

Zoey: Dobrze, że o wszystkim nam powiedziałeś!

Anne Maria: Nie gadajcie tyle! Musimy o tym jak najszybciej zapomnieć!

Zoey i Mike: Pewnie!

Tymczasem Szczury siedziały na ławce obok i zastanawiali się kogo wyeliminować.

Sam: Proponuję Dakotę!

Dakota: Mnie? Jak to?

Sam: Przez ciebie moja konsola zaginęła! I już nigdy nie dokończę 36 levelu w...

Dakota: ... Ale kogo co obchodzi, co?

Sam: A powinno!

Scott: Spokojnie. Brick skoro oni się kłócą, to może my się przejdziemy?

Brick: Eee... Dobrze.

Scott: To chodźmy.

Brick: <Pokój Zwierzeń> Czego on ode mnie chce?

Brick i Scott wyszli ze stołówki.

Scott: Słuchaj, Brick. Długo myślałem nad eliminacją Ciebie albo Sam'a... Postanowiliśmy jednak, że ty bardziej przydasz się bardziej naszej drużynie.

Brick: Proponujesz mi sojusz?

Scott: Nazywaj to jak chcesz, ale tak, to coś w rodzaju sojuszu. Więc jak? Wchodzisz w to?

Brick: Jasne. Czemu nie!

Scott: Świetnie! Więc głosujemy na Sam'a.

Brick: Okej.

Scott: Pójdę się przejść przed ceremonią. na razie.

Brick: Do zobaczenia!

Brick: <Pokój Zwierzeń> Tak! Dzisiaj jeszcze nie odpadnę!

Scott: <Pokój Zwierzeń> Co za frajer...

Ceremonia

Chris: Witam was Szczury. Znowu. Jak można być tak badziewną drużyną?

Scott: Ty jesteś jeszcze bardziej badziewny!

Chris: Spoko, ale to nie ja przegrałem 3 zadanie z rzędu.

Sam: Dobra, dawaj już te pianki.

Chris: Okej. Brick, łap!

Rzucił piankę w Brick'a, a ten ją złapał.

Brick: Dziękuję!

Zasalutował.

Chris: Nie ma za co, żołnierzu! Ostatnią bezpieczną osobą jest.... Scott! Łap!

Rzucił piankę w Scott'a, a ten ją złapał.

Scott: Dzięki. Przyda się.

Rzucił ją za siebie.

Chris: Grrr! A ostatnią bezpieczną piankę otrzyma...

...

...

...

...

...

... Dakota! Łap, kochana!

Dakota: Dzięki!

Złapała piankę.

Chris: A dla Sam'a pozostała już tylko radioaktywna pianka.

Chef rzucił nią w Sam'a, ale ten w ostatniej chwili się schylił.

Sam: Ja? Czemu?

Chris: Takie są zasady. Nie przeskoczysz tego.

Scott: Bay, bay.

Sam: Grr!

Port Wstydu

Sam siedzi w katapulcie.

Chris: Mimo, iż odpadasz, to mamy jednak dla ciebie niespodziankę!

Chef przynosi konsolę Sam'a.

Sam: Moja konsola!

Chris: Taaa. Szkoda, że się z nią już więcej nie spotkasz!

Sam wyleciał w powietrze.

Chris: No i zostało już tylko troje Szczurów. Kto odpadnie następny? Czy Sam odzyska swoją konsolę?

Słychać krzyk Sam'a.

Chris: Oglądajcie Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę!

Ekskluzywny Klip

Sam dalej leci wysoko w górze i krzyczy. W jego ręce wpadła konsola.

Sam: Moja konsola!

Przytulił konsolę.

Sam: Już zawsze będziemy razem!

Sam uderzył w drzewo.

Jak bardzo podobał Ci się odcinek w skali 1-5?
 
2
 
1
 
0
 
0
 
0
 

Ankieta stworzona dnia sty 12, 2013, o godzinie 20:49.
Oddanych głosów: 3

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki