FANDOM


Totalna Porażka: Powrót Na Wyspę

Odcinek 14


Chris stoi na pomoście.

Chris: Poprzednio w Totalnej Porażce: Powrót Na Wyspę! W programie pozostało czterech uczestników: Dakota, Brick, Scott oraz Zoey. Każdy w pełni zdeterminowany i skory do walki. Ich zadaniem było przepłynięcie jeziora i popłynąć na Wyspę Kości! Tam musieli odnaleźć skrzynię, w której ukryliśmy klucz. Jako pierwsi skrzynię zdobyła drużyna Brick'a i Zoey, potem należała do Scott'a i Dakoty, znowu do Brick'a i... Eh. I tak dalej, i tak dalej. Ostatecznie i tak skrzynia nikomu się nie przydała, a do wielkiego finału awansowała Zoey, która jako pierwsza minęła linię mety. Z programu odpadła Dakota, a Scott i Brick zawalczą o ostatnie miejsce w wielkim finale! Któremu z nich się uda? A kto wygra finał? Oglądajcie ostatni odcinek Totalnej Porażki: Powrót na Wyspę!


<INTRO>

Las

Wszyscy wyeliminowani (Prócz Dawn) wcześniej zawodnicy siedzieli właśnie na trybunach i z oczekiwaniem czekali na pojedynek Brick vs. Scott. A co robili nasi chłopcy? Właśnie byli przywiązani do liny i stali na dwóch wielkich trampolinach.

Chris: Jesteście gotowi na małą dogryweczkę?

Scott: Jasne!

Brick: Nie?

Chris: To świetnie! Już wam mówię, co macie zrobić.

Jo: Streszczaj się, McLean. Umieram tu z nudów.

Chris: Spokojnie.

Scott: Możesz już zacząć?

Chris: Okej. Widzicie te chorągiewki nad wami?

Wszyscy spojrzeli w górę. Wisiały tam chorągiewki, które były różnokolorowe i miały różne plamki.

Brick: Widzimy.

Chris: Każdy z was musi złapać 6 takich chorągiewek.

Scott: A po co?

Chris: Na każdej chorągiewce są oznaczone numery. Od 1 do 32. Kiedy już uda wam się je zdobyć, wchodzicie na ściankę spinaczkową i przyczepiacie chorągiewki na podane numery. Wygra osoba, która jako pierwsza dotrze na samą górę i wszystkie chorągiewki będą na dobrych miejscach. Jakieś pytania?

Scott: Tak! Czy naprawdę są nam potrzebne te liny?

Chris: Tak, ale nie musicie ich mieć. Wystarczy, że podpiszecie dokument, w którym nie będę musiał za was płacić, jeżeli coś wam się stanie.

Scott i Brick podpisali dokumenty.

Chris: No i świetnie! START!

Scott i Brick zaczęli skakać na trampolinie. Każdy dodatkowy skok przybliżał ich do chorągiewek.

Łazienka

Tymczasem Zoey w domku dziewczyn przygotowywała się do swojego finałowego zadania. Pomagała jej Anne Maria, która robiła jej mały make-up.

Anne Maria: I pamiętaj! Musisz to wygrać!

Zoey: Jasne, jasne. Widziałaś gdzieś Mike'a?

Anne Maria: Tak. Chciał ze mną rozmawiać, ale go spławiłam.

Zoey: Ale ja chcę go przeprosić!

Anne Maria: Przecież Cię zdradził!

Zoey: Nie zdradził! Dakota mi wszystko wytłumaczyła!

Anne Maria: Dakota? Przestań!

Zoey: No tak. Pokazała mi film, który nagrał Mike.

Anne Maria: Film? I co mówił?

Zoey: Że mnie przeprasza.. No i... Kocha.

Anne Maria: Kocha? Nie wygłupiaj się. To jasne, że kłamał.

Zoey: Ty nic nie rozumiesz.. Muszę go szybko przeprosić!

Anne Maria: Jasne, a potem znowu będzie Cię okłamywał. Idziemy?

Otworzyła drzwi od łazienki, a za nimi stał Mike.

Mike: Yyy.. Hej, Anne Mario. Jest Zoey?

Anne Maria: Jest, ale...

Zoey: Proszę! Wejdź.

Anne Maria wpuściła Mike'a do środka.

Zoey: A ty może się przejdziesz, co?

Anne Maria: Ja?

Zoey: Tak!

Anne Maria: Jasne.. Jestem za drzwiami.

Wyszła.

Mike: Zoey, posłuchaj...

Zoey: Nie. To ty posłuchaj.

Pocałowała go.

Mike: Ale Zoey...

Zoey: Nic nie mów. Wiem wszystko.

I zaczęli się całować.

Las

W tym czasie Scott oraz Brick byli już przy ściance spinaczkowej.

Chris: Który z nich pierwszy włoży chorągiewkę?

Na polu z numerem 3, chorągiewkę założył Scott.

Dakota: Brawo, Scott!

Chwilę potem pole z numerem 6, padło łupem Brick'a.

Jo: Świetnie, Brick! Tak trzymaj!

Scott: Nie masz ze mną szans, lalusiu!

Chciał złożyć chorągiewkę na pole z numerem 7, ale zaczęło nią kołysać i chorągiewka spadła na pole z numerem 4.

Scott: Kurcze!

Brick: Mówiłeś coś o braku moich szans?

Jo: Brawo, Brick! Nie daj się pokonać!

Dakota: Uważaj na siebie, Scott'y!

Scott w końcu złapał chorągiewkę z pola nr. 4 i założył ją na pole 7. W tym czasie Brick założył swoją na pole numer 13.

Chris: Kto z nich zwycięży? Czy obejdzie się bez rolewu krwi? Oglądajcie nas po reklamach!

Reklama

Lektor: Dzień na który wszyscy czekają...

Pokazują się urywki planu filmowego w Edmonton.

Lektor: 17 uczestników...

Pokazują się zdjęcia uczestników.

Lektor: 3 drużyny...

Pokazują się loga drużyn.

Lektor: I jeden milion dolarów...

Pieniądze spadają z nieba.

Lektor: Kto zwycięży? A kto zostanie filmową ofiarą?

Pokazują się urywki programu.

Lektor: Oglądajcie I Like Movies autorstwa MMichael'a!

Chris: Zapraszam, ziomy!

Las

W tym czasie Brick zdążył już założyć chorągiewkę z numerem 15, a Scott z numerem 10.

Chris: Jak na razie prowadzi Brick! Czy Scott zdąży go dogonić?

Brick: Nie masz już szans!

Scott: Jasne, że mam. Spójrz lepiej w górę.

Brick spojrzał w górę i zobaczył orła, który kierował się w jego kierunku.

Brick: Tylko spokojnie...

Orzeł zbliżał się.

Jo: Brick! Musisz odskoczyć!

Brick na polecenie Jo odskoczył na pole z numerem 13, ale orzeł nie dawał za wygraną i zawrócił.

Scott: Jak widać Cię lubi!

Scott właśnie wyprzedzał Brick'a i włożył chorągiewkę na pole z numerem 17.

Brick: Ehh..

Zaczął gonić Scott'a.

Scott: Lepiej uważaj na swojego orła, mięczaku!

Jednak orzeł zamiast atakować Brick'a postanowił zasadzić się na Scott'a, który aż odskoczył od ściany, kiedy orzeł oderzył go dziobem.

Scott: Nie nawidzę tego programu!

Teraz szli właściwie łeb w łeb.

Dakota: Dasz sobie radę, Scott'y!

W tym czasie Brick założył chorągiewkę na pole z numerem 19 i objął prowadzenie.

Chris: Pozostały im już tylko po dwie chorągiewki!

W tym samym momencie założyli chorągiewki na polach 25 i 26. Nadal prowadził Brick. Jednak znowu dał o osbie znać orzeł, który tym razem złapał Brick'a i za koszulę i rzucił nim o szczyt ścianki.

Jo: Brick! Jaką masz chorągiewkę! Który numer?

Brick: Yyy.. 31..

Jo: Masz szansę! Jest tuż pod tobą!

Jednak zanim Brick się ocknął, pojawił się Scott, który padł ze zmęczenia.

Scott: Nigdy więcej... Ścianek spinaczkowych.

Chris: Brick jako pierwszy dotarł na szczyt, ale została mu jedna chorągiewka! A to oznacza, że to Scott zostaje drugim finalistą!

Scott ożył.

Scott: Super!

Chris: A już za chwilę wielki finał Totalnej Porażki: Powrót na Wyspę! Ale wcześniej.. Krótka reklama!

Reklama

Lektor: Stacja MJTV...

Pojawia się logo stacji.

Lektor: 13 zawodników...

Pojawiają się zdjęcia zawodników.

Lektor: Stały prowadzący...

Pojawia się zdjęcie zadowolonego Chris'a.

Lektor: Egipski Amulet Nietykalności...

Pojawia się zdjęcie amuletu.

Lektor: Oraz jeden milion dolarów!

Pojawiają się pieniądze i szczęśliwy ich zwycięzca.

Lektor: Oglądaj teraz! Nowe show Totalna Porażka: Wyzwania w Egipcie! Tylko na kanale MJTV!

Zadanie Finałowe

Chris: Witamy po przerwie! Pozostała już tylko dwójka zawodników! Zoey oraz Scott! To oni zmierzą się w ostatnim wyzwaniu tego sezonu!

Scott: Jestem zbyt zmęczony, żeby Ciebie słuchać...

Chris: To świetnie! Pora na zasady. Każdy z was przebiegnie pół maraton. Jednak to nie będzie zwykły maraton. W niektórych miejscach będziecie musieli odpowiedzieć na pytania związane z Totalną Porażką. Będą je zadawać wasi koledzy, którzy dawno już odpadli.

Zoey: Dakota odpadła w poprzednim odcinku..

Chris: No właśnie. Każda poprawna odpowiedź przybliży was do zwycięstwa! Jakieś pytania? Aha, uważajcie na zwodzonym moście! Start!

Zoey szybko wystartowała. Natomiast Scott leżał na ziemi i spał.

Ktoś podał Chris'owi megafon, a ten przystawił go do ucha Scott'a.

Chris: STRESZCZAJ SIĘ!

Scott aż odskoczył. Wstał i pobiegł.

Scott: Idiota...

Wyścig

Pierwszą przeszkodą była rwąca rzeka, którą trzeba było szybko przejść. Na szczęscie na ratunek Zoey przyszła Anne Maria, która miała dla niej pytanie.

Anne Maria: Hej, kochana!

Zoey: Anne Maria! Masz dla mnie pytanie? Oby łatwe!

Anne Maria: Nie wiem, ale trochę dziwne jest... Kto powrócił w pierwszym sezonie Totalnej Porażki?

Zoey: Takie banalne? Izzy i Eva.

Anne Maria: Brawo!

Podała jej linę, która była przywiązane do słupa, który był nad nią.

Zoey: Skąd to się tu wzięło?

Anne Maria: Mnie nie pytaj!

Zniknęła.

Zoey: Dzięki?

Złapała linę i przedostała się na drugą stronę. Pobiegła dalej. Po chwili pojawił się Scott, który najwyraźniej nie był zadowolony z biegu.

Scott: <Pokój Zwierzeń> Nigdy nie lubiłem wyścigów..

Scott: Jest tu ktoś?

Pojawiła się Anne Maria z pytaniem w ręku.

Anne Maria: Hej, Scott'y.

Scott: Daruj sobie, nie jesteśmy już razem.

Anne Maria: Przecież się tylko przywitałam.

Scott: Nie chcę się kłócić!

Anne Maria: A ja chcę?

Scott: Tak!

Anne Maria: Mi to obojętne. Wtedy to Zoey wygra, a ty będziesz się cieszył ze swojego luzerstwa.

Scott: Grr! Dawaj już to pytanie!

Anne Maria: Okej, okej. Podaj finałową trójkę Wyspy Totalnej Porażki.

Scott: Yyy.. Może podpowiedź?

Anne Maria: Źle!

Scott: Hej! To nie jest moja odpowiedź!

Anne Maria: Sory. Życie.

Zniknęła.

Scott: No i świetnie! Poradzę sobie bez tych głupich pomocy!

Po chwili pojawiła się przed nim lina.

Scott: No, no, no. Los się do mnie uśmiechnął!

Złapał linę i przedostał się na drugą stronę. Pobiegł dalej. Tymczasem Zoey dobiegła do drugiej przeszkody, czyli zjazdu z Góry Śmierci.

Zoey: Halo? Jest tu ktoś?

Pojawiła się Staci.

Staci: Witam Cię!

Zoey: O, Staci! Chyba...

Staci: Jasne, nikt mnie nie pamięta! Też coś.

Zoey: jest szansa, że przeczytasz mi pytanie?

Staci: Nie? Łap te sanki i wygraj!

Rzuciła jej sanki. Zoey usiadła na sanki i pojechała na nich z krzykiem. Po chwili pojawił się obolały Scott, który po drodze potknął się o kamień.

Scott: Jeżeli to przeżyję, pozwę każdego, kto stanął mi na drodze w tym sezonie!

Staci: Ja też?

Scott odskoczył.

Scott: Świetnie. Chcesz mnie zabić?

Staci: Nie? Poza tym nie za to mi płacą.

Scott: Płacą Ci? No brawo, sprzedałaś się.

Staci: Pieniądze wymyśliła moja prapraprapraprapra...

Scott: Przystopuj. Pytanie?

Staci: Kto zadebiutował w 3 sezonie Totalnej Porażki?

Scott: Sierra i Alejandro?

Staci: Gratulujemy błędnej odpowiedzi! A teraz...

Wstała, klepnęła go z całej siły w plecy, a ten zjechał z górki szybko, ale boleśnie. Tymczasem na dole, Zoey wstała właśnie ze swoich sanek.

Zoey: To gdzie teraz?

Dotarła do rozwidlenia dróg.

Zoey: Która droga? Hmm...

Pojawił się Cameron w stroju magika.

Cameron: Witam Cię! Powróżyć Ci z ręki?

Zoey: Cześć, Cam! Nie, dzięki. Może jakieś pytanie?

Po chwili za Zoey stanął Scott.

Scott: Wreszcie... Ją... Dogoniłem!

Padł na ziemię.

Cameron: Muszę go obudzić. A ty... Biegnij w lewo!

Zoey: Dzięki, Cam!

Pobiegła w lewo. Natomiast Cameron zajął się obolałym Scott'em.

Cameron: Scott!

Ten natychmiast się ocknął i wstał.

Scott: Gdzie mam biec! Szybko!

Cameron: Najpierw py...

Scott: Żadnych pytań! Mów!

Cameron: W lewo?

Pobiegł w lewo.

Cameron: Ale to prawo... Ehh, nie ważne.

Tymczasem Zoey dobiegła już do następnej osoby, tym razem był to Lightning.

Lightning: Lightning da wskazówkę, jeżeli wygrasz z Lightning'iem w "Kamień, papier, nożyce"!

Zoey: Chyba: "Papier, kamień, nożyce"!

Lightning: Nie ważne to dla Lightning'a! Gramy?

Zoey: Trzy...

Lightning: Po...

Zoey: Trzy!

Zoey wystawiła kamień, a Lightning nożyce.

Zoey: Wygrałam! ^^

Lightning: Lightning jest smutny..

Zoey: Och, nie przejmuj się. Może zagramy jeszcze raz?

Zagrali tak jeszcze z 8 razy (Zoey wszystkie pojedynki wygrała), aż w końcu pojawił się Scott.

Scott: Yyy.. Co wy robicie?

Zoey: Scott! Dawaj tę wskazówkę!

Lightning podał jej kartkę, a ta pobiegła.

Lightning: Teraz ty!

Scott: Co ja?

Lightning: Gramy w "Kamień, papier i nożyce"!

Scott: A nie w...

Lightning: Gramy! Sh-Boom!

Ostatecznie Lightning znowu przegrał.

Scott: Tak mi przykro.. Frajer.

Lightning podał mu wskazówkę.

Scott: "To co jest w dole może być na wodzie". Co za idiota to układał?

Lightning: Ja.

Scott: Wszystko jasne. Więc gdzie mam się udać?

Lightning: Na plażę.

Scott: Tak po prostu? Plaża?

Lightning: Tak!

Scott: Dzięki!

Pobiegł na plażę.

Lightning: Haha! Lightning świetnie go oszukał! Miał biec na plażę, a pobiegł na...

Lightning zamarł.

Lightning: Plażę. Oj.

Tymczasem na plażę właśnie dotarła Zoey.

Zoey: Jest tu kto?

Spojrzała na dwa niewielkie zamki z piasku. Budowanie ich kończył Brick.

Brick: Witam, finalistkę!

Zoey: Brick? Cieszę się, że jesteś!

Brick: Ja też! Szkoda, że nie rywalizujemy ze sobą.

Zoey: Może innym razem? Co mam robić?

Brick: W tym zamkach ukryłem dwa klucze. Po jednym dla Ciebie i Scott'a. Musisz go znaleźć, a potem pobiec na plac, gdzie czeka na Ciebie kolejna osoba.

Zoey: Łatwizna.

Chciała zniszczyć zamek nogą, ale Brick ją powstrzymał.

Brick: Jeżeli to zrobisz, przegrasz.

Zoey: To jak mam go znaleźć?

Brick: Jest gdzieś w środku. Powodzenia.

Zoey zaczęła szukać, a na plażę przybiegł Scott.

Scott: Żyję?

Widział teraz podwójnie.

Scott: Który Brick jest prawdziwy?

Brick: Dobrze się czujesz?

Scott: Jasne! Co mam robić, Bricki?

Brick: Znaleźć klucz w tym zamku. Ale nie możesz zamku zniszczyć. Kiedy już będziesz miał klucz, biegniesz na plac. Jasne?

Scott: Jasne.. Ale nie wiem któremu Brick'owi mam podziękować...

Brick: Może nie dziękuj?

Scott dołączył do Zoey i również zaczął szukać. Po chwili...

Zoey i Scott: Mam!

Scott: Ojeju, ale my jesteśmy wspaniali! Przytul!

Potknął się, upadł, ale wyprowadził z równowagi także Zoey, która wpadła prosto na zamki.

Zoey: Yyy...

Brick: Nie martwcie się. Posprzątam. Jak zawsze.

Zoey oraz Scott szybko wstali i pobiegli. Zoey pewna siebie, a Scott trochę pokracznie i wyglądał jakby był po narkotykach. Chwilę później byli już przy następnym zawodnikiem, czyli Sam'em.

Sam: Siemacie, ludzie! Jak tam wyścig?

Zoey: Wspaniale, dzięki.

Scott: Masz może trochę lakieru do paznokci?

Sam: Yyy.. Nie?

Scott: No nie! Cały się rozmazałem!

Sam: On jest normalny?

Zoey: Nie.

Scott: Juhu! Jestem nienormalny! Wreszcie!

Zoey: To co mamy zrobić, Sam?

Scott: O nie! Zapomniałem ogolić nogi! Buuu!

Sam: Naprawcie mi grę! Zepsuła się.

Scott: Pomogę, koledze w potrzebie!

Scott wsadził baterie do jego gry.

Zoey: Działa?

Sam: Nieee..

Zoey: Ehh!

Scott: Zepsułem? Jestem do niczego!

Zaczął płakać.

Zoey wsadziła baterie drugi raz.

Zoey: Lepiej?

Sam: Tak! Dzięki!

Scott: Ruda kicia pomogła grubaskowi! To jest takie słłiit!

Zoey: Idziemy!

Złapała go za rękę i razem pobiegli do następnej osoby. Tym razem była to Jo.

Jo: Hej, Zoey.. Hej...

Spojrzała na dziwnie uśmiechającego się Scott'a.

Jo: A ten czego się nawąchał?

Zoey: Nie pytaj.

Scott: Nawąchałem się różowego błyszczyku! Łłiii!

Zoey: <Pokój Zwierzeń> <Facepalm>

Jo: No dobrze, mam parę pytań. Dlaczego odpadłam z programu! Pytanie numer 1.

Zoey: Yyyy... Bo na Ciebie głosowali?

Jo: Serio? Ty też głosowałaś!

Scott: Scott'y wie! Głosowaliśmy na Ciebie, bo byłaś najlepsza i nikt by Cię nie pokonał!

Jo: See-erio?

Zoey: Tak, serio. No i przepraszamy, że na Ciebie głosowaliśmy. Więc może powiesz, gdzie mamy biec dalej?

Jo: W prawo. Dziękuję!

Ich jednak już nie było. Scott zaczął dochodzić do siebie, bo na horyzoncie zobaczył Dakotę, do której się szybko przytulił. Był tam również i Mike.

Scott: Dakocia...

Mike: Zoey!

Zoey: Mike!

Przytul.

Dakota: Najpierw kasa, później przytulanki!

Scott: Słucham? Co ja robię!

Odsunął się od Dakoty.

Scott: Muszę wygrać! Muszę wygrać!

Scott'owi najwyraźniej wróciły nowe siły. Pobiegl dalej.

Mike: Zoey! Proszę, biegnij!

Zoey: Jasne!

Pobiegła za nim. Następną, a zarazem ostatnią osobą, która mogła im przeszkodzić był B. Jako pierwszy przybiegł do niego Scott.

Scott: Dawaj pytanie!

B wyciągnął kciuk w górę i wskazał mu drogę w lewo. Z daleko było już widać metę.

Scott: Wspaniale!

Pobiegł. Kilka razy spojrzał się jeszcze za siebie, ale nikogo nie było.

Scott: Panna frajerka się poddała! Ha!

Przekroczył linię mety. Jednak nikogo tu nie było.

Scott: Wygrałem! Halo, jest tu kto?

Tymczasem kilka metrów dalej ktoś zaczął głośno piszczeć oraz krzyczeć: "ZOEY!, ZOEY!".

Scott: Co jest?

Pobiegł za głosami szczęścia. Zobaczył tan wszystkich zawodników, Chris'a oraz Zoey z milionem dolarów.

Scott: CO?!

Chris: Zoey, jesteś zwyciężczynią Totalnej Porażki: Powrót na Wyspę!

Scott: Przecież ja byłem pierwszy!

Chris: Nie? Zoey była pierwsza.

Dakota: Czemu to zrobiłeś, Scott? Miałeś taką szansę!

Scott: Ale B, przecież... B!

B uśmiechał się tylko i wzruszył ramionami.

Scott: Ehh.. Nie ważne.

Zoey: Nie martw się, Scott! Podzielę się z tobą kasą!

Scott: See-erio?

Zoey: Serio! Podzielę się ze wszystkimi uczestnikami!

Scott: Taa, jasne. Dzięki.

Po chwili ziemia zaczęła się trząść, a roślinki usychały. Na wyspie zrobiło się szaro, a Chris zamarł.

Jo: Co to znowu ma być, McLean?

Chris: N-nie wiem...

Nagle na horyzoncie pojawiła się Dawn ze zmutowanymi zwierzętami i wielkim tornadem, który był kilka metrów za nią.

Dawn: To koniec, McLean!

Tornado zaczęło niszczyć wszystko wokół.

Zoey: Dawn! Co ty robisz?!

Dawn: Naprawiam to, co zniszczył ten zarozumiały laluś!

Lightning: Ja?

Chris: Uciekamy! Chef ma dla nas helikopter!

Wszyscy pobiegli na plażę.

Plaża

Wszyscy przybiegli na plażę. Dawn była coraz bliżej.

Jo: Szybciej!

Pojawił się Chef i Chris wskoczył do helikoptera i odleciał na bezpieczną odległość.

Zoey: Hej! A my?!

Chris: Poradzicie sobie!

W tym czasie B udało się zrobić 12 wspaniałych tratw.

Mike: Jesteś super, kolo!

Dakota: Szybko! Nie chcę umierać!

Po chwili wszyscy oglądali umierającą wyspę Wawanakwa.

Chris: W tych oto dramatycznych okolicznościach żegnamy się z naszymi widzami! Oglądajcie... To znaczy... Oglądaliście... Totalną Porażkę: Powrót na Wyspę!

Na wyspie coś wybuchło i zaczęło ją zalewać.


Podobał Ci się odcinek?
 
2
 
0
 
0
 
1
 

Ankieta stworzona dnia sty 12, 2013, o godzinie 21:07.
Oddanych głosów: 3

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki