FANDOM



Tori : Helloł ! Wszystkim !

Ubrała się jak zbuntowana nastolatka w zieloną bluzkę , fioletowe spodnie i czapkę z uszami kota .

Tori : No z tego co czytałam potrzebujecie no więcej luzu .. No i te sweet ubrana z szopa mi pomogą !

Bucky : Mnie coś innego ciśnie się na język

Tori : Spadaj ty pasee , takie cudeńko tylko w Paris !

Bucky : Bachor z kompleksem Chrisa ..

Tori : Frajer bez dziewczyny ..

Bucky : Ja nie jestem psychopatą !

Tori : Ale to ja jestem sexi , BITCHES !

Bucky : Wal się..

Rzucił kamerą i pokazał jej faka .

Tori : Łee .. Biedaczek  . BUAHAHAA !

Posyła buziaka w kamerę i ją zamyka . 

Opening

Muzyka : I wanna be famous 

Kamera wylatuje z nory szopa , następna wylatuje z dziwnego mrowiska , kolejna wylatuje z paszczy węża . Kamera ląduje w domku Tori  która kąpie się w wannie z pieniędzmi a obok niej stoi Hank który ją pilnuje.   . Za zasłoną stoi Dominica i wykrada pieniądze , ale zostaje wykopana przez Hanka za okno . Kamera leci dalej na plac gdzie Ember odgrywa jakąś scenkę z Hernando . On nagle zaczyna fałszować a ta go kopie . Kamera leci dalej na boisko , gdzie Rocky próbuje okiwać Leilę ,ale to  mu się nie daje i dziewczyna strzela gola .Wściekły cieka w stronę szatni . Kamera leci do szatni , gdzie Cilia próbuje rozweselić Cataline a ta siedzi ze wściekłą miną .  Kamera leci do lasu gdzie Nikita siedzi wokół zwierząt. Przychodzi John i siada obok niej rozweselajac ją. Nagle Znajduje ich pedro i próbuje wystraszyć i zwierzęta rzucają się w pościg . Przy skale siedzi Noel i zbiera dziwne okazy . Nagle Pedro na niego wpada i zlatują w dół wodospadu . Na dole na pieńku siedzi Richard , który ciągle gada przez komórkę i przegląda papiery . Za nim chłopaki wpadają do wody a w neigo uderza Ari skacząca z liany . Kamera przenosi się do stołówki gdzie siedzi związana Georgia i Lorenzo . Próbuja się wydostać , ale nagle wyskakuje Rouse z miotaczem laserowym i Billy ze zdjęciem Margaret i zaczynają całować związanych . Kamera leci na plażę , gdzie Cassie i Joqline urządzają sobie dla zabawy sesję zdjęciową . Nadle przychodzi Marcus i Cassie rzuca się na niego ,zeby go udusić . Kamera leci dalej gdzie Poul znajduje pieniek i siada na niego wyobrażając sobie ,żę jest na rodeo . Kamera leci do domku gdzie Olivier tłumaczy Eleen ,ze nie powinna tak robić , ta jednak uderza go i zmusza do robienia pompek . Na końcu pojawia się Davis , który jedzie skuterem wodnym , ale nagle uderza w skałę i leci uderzajac w wychodek . Kamera zostaje obrócona i pokazuje się Bucky , który macha do widzów . Na chwilę zakrywa kamerę i pojawia się widok wszyskich zawodników na wyspie siedzących przy ognisku . Widać całął wyspę i pojawia się napis Wyspa Totalnej Porażki - Nowi na Wyspie

Domek Ptaków

Zabójcze ptaki.png

W kącie , przy stole siedziało sobie spokojnie dwóch zawodników , ale to były tylko pozory .

Noel : Gotowa ?

Ari : Jak bum cyk cyk !

Puścili robaki , które zaczęły się ścigać .

Ari : Dawaj osiołku ! Wygraj , albo zwiedzisz moje norki !

Noel : Norki ? Eee..

Ari : Nie znasz się ..

Popycha go i zbliża wzrok na robaka .

Ari : Ruszaj !

Dmucha ,żeby go pośpieszyć . Podczas wdechu wciąga do i utyka jej w gardle .

Ari : KSA , KSz !

Noel : Coś mnie ominęło ?

Podniósł się a ona wykaszlnęła na niego robaka .

Noel ( W pokoju zwierzeń ) :

Ari ( W pokoju zwierzeń ) : Ale ten robak chciał do mojej dziury . No normalnie to widzieliście !

Ari : Zaatakował mnie . Pozwę go o próbę pobicia zobaczycie . Muszę iść do prawnika  !

Tymczasem przy oknie Georgia pisała sobie coś na kartkach . Przykuła ona uwagę Leili .

Georgia : Trzy w pamięci , pierwiastek .. hmm ..

Leila : Ugh .. Ty liczysz !

Chciała jej zabrać kartkę , ale ta jej nie dała .

Georgia : To mnie uspokaja ..

Leila : Co to w ogóle jest ?

Georgia : Prawdopodobieństwo . Ale twój mało wykształcony nie pojmie co to są ..

Leila : Kombinacje ?

Dziewczyna się zdziwiła ..

Georgia : Co ?

Leila : Dawaj ..

Zabrała jej kartkę i ołówek z ręki , coś pisała . Położyła na parapecie uśmiechnęła się i poszła .

Georgia : Niemożliwe ..

Wzięła i zaczęła przeglądać ..

Georgia : Troglodyta coś umie ..

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Pójdzie jej w pięty . Laska nie wie ,że uwielbiam rywalizacje jeden na jednego . 

Przed Domkami 

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Richard : Co za piękny dzień !

Stał w wdychał powietrze ..

Richard : Ale brakuje mi spalin samochodów .

Nagle z domku wychodzi wkurzona Ari .

Ari : Prawnik ! Do mnie !

Zdezorientowany rozejrzał się dookoła .

Richard : Ty mówisz do mnie ?

Wskazał na siebie palcem .

Ari : Nieładnie paluchem ! Ale dobra mam pilne zgłoszenie .

Richard : Czekaj bo nie ..

Ari : Nie wycofuj się ! Zobacz !

Pokazała mu obślinionego robaka ..

Richard : Mokry robak .. ? 

Przyjrzał mu się i skrzywił twarz .

Ari : On mnie zranił ..

Przyjrzała się jego włosom ..

Ari : Słodziutkie ..

Richard : No .. Heh ..

Odsunął się od niej o kilka kroków , ta wywaliła robaka i wytarła ręce o koszulę. 

Ari  : Mrr ..

Zaczęła się kręcić .

Richard : Wiesz mogę nieodpłatne usługi zaoferować ..

Ari : No możesz ..

Uciekł jej z pola widzenia .

Ari : Nie uciekaj ciasteczko ! Chcę je schrupać .

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Coś nie czuje się w roli modela , czy jakiegoś adonisa . Ale twarz mam raczej ładną ., co nie ? 

Domek Szopów

Wściekłe szopy.png






Na łóżku leżał Hernando ze słuchawkami w uszach i słuchał muzyki .

Cassie : Może się ruszysz trochę ?

Usiadła obok niego .

Hernando : Coś chcesz ?

Chwycił i przytulił się do poduszki .

Cassie : Pogadać tylko ..

Zdziwiła się jego zachowaniem .

Cassie : Jak chcesz . Nie muszę z tobą gadać .

Nagle wleciał Richard zatrzaskując drzwi  .

Hernando : Co ci jest ?

Cassie : Teraz wyszedłeś !

Zniechęcona chciała wyjść , ale chłopak blokował drzwi

Cassie : Co się z wami dzisiaj dzieje !?

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : Czuję się jak w nieogarniętym przedszkolu . Naprawdę zachowania tych chłopaków są idiotycznie dziecinne .

Hernando  ( W pokoju zwierzeń ) : Po tym jak zostałem potraktowany nie mam zamiaru zaufać żadnej dziewczynie .

Plac główny  

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Na placu spotkali się zawodnicy . John uważnie przyglądał się Davisowi  , Ari śliniła się na widok Richarda  o którą był tak jakby zazdrosny Noel . Cassie znowu kłóciła się o coś z Marcusem , a pozostali zamulali wszystko . W końcu pojawiła się Tori . Była pokryta jakimś pomarańczowym mazidłem .

Tori : Witajcie moi bitches !

Wszyscy wlepili w nią wzrok .

Davis : Lustro dupskiem zasłoniłaś .

Tori : Wiesz no coment normalnie  .

Nikita : Na pewno nie uderzyłaś się głową o próg ?

Zaczęli się szczerzyć .

Tori : Wiesz i tak kumam więcej niż ty laska .

Davis : Żeby kumać to trzeba mieć rozum i wyczucie .

Wszyscy nie byli jakoś zainteresowani ich przedrzeźnieniami .  

Cilia : Ow Catalina ..

Tori : Więc może zanim poleca piórka i wyrzucę z cztery osoby co mnie zdenerwowały przedstawię wam dzisiejszych kaska.. znaczy maneki… znaczy gości !

Z domku producentów wychodzi jakiś chłopak oraz dziewczyna , których nikt nie znał .

Tori : Przedstawiam wam Amelię i Vegetę !

Davis : A po co tu oni ?

Tori : Żeby ubarwić trochę grę .

Amelia : Zostałam zmuszona ale co tam . Najlepiej puścić to w niepamięć !

Wyszła i podeszła do dziewczyn .

Amelia : Nie wiem które z was to Ptaki , ale mam wam pomóc .

Cilia : Więc zapraszamy .

Podeszła do niej przyjaźnie nastawiona i zaczęły gadać jak gdyby nic .

Vegeta : Ty kretynie .

John : Um .. umm .. rhh

John ( W pokoju zwierzeń ) : Zaczżał , zaczął .. nasyłać na mnie swoich ludzi !

Nikita : W porządku strasznie pobladłeś ?

John : Nic mi nie będzie .

Przełknął ślinę i patrzył się na niego przez dłuższą chwilę .

Tori : No skoro nie ma pytań to oni będą wam jakoś pomagać lub przeszkadzać w zadaniu . Tajemniczy sponsorze dziękuję !

Prawie zemdlał z przerażenia .

Tori : No to co . Zadanie pierwsze polega na tym ,że !

Wstrzymała oddech i nagle za nią spadła wielka sterta śmieci .

Tori : Budowanie statku powietrznego dla drużyny !

John zemdlał tak samo jak Cilia .

Nikita : Rany .

Podeszła i starała się go otrząsnąć .

Tori : Dobrze więc grzebanie zacząć !

Noel ( W pokoju zwierzeń ) : Mam latać z Ari .. Torchę jestem przerażony . 

Ari ( W pokoju zwierzeń ) : Samnolocik ! U pamiętam miała taką wielką bazukę z rolek papieru toaletowego którą użyłam kilka razy na nauczycielce . Ale ona wyglądała z plackiem na twarzy . Zaraz .. ona kradła mi go zawsze ! 

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : W porównaniu z moimi wspaniałymi samolotami te nie będą idealne . Cóż chociaz poczuję sie jakbym był w podróży . 

Wszyscy się rozbiegli . Davis wziął Cilię na ramię , to samo zrobiła Nikita .

Poszukiwania na wysypisku

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Szopy stały i patrzyli z daleka na wielką stertę gnijących śmieci .

Marcus : Wezwała nas po to byśmy grzebali w śmieciach .

Powąchał ich zapach i od razu go wykrzywiło .

Cassie : Ale z ciebie idiota .

Marcus : Bez przesady .

Nikita : Przesadziła dosłownie , to pachnie tak odrażająco !

Stali się patrząc i wymieniali się spojrzeniami . Nastała niezręczna cisza .

Richard : Kto więc pójdzie ?

Zaczęli się rozglądać . Uwagę wszystkich przykuł Hernando bawiący się czymś .

Cassie : Więc ..

Podeszła do niego niewinnie , złapała i rzuciła go w stos .

Marcus : No proszę . potrafisz pokazać pazurki .

Cassie : Hah , trzymam to specjalnie dla ciebie .

Marcus : Czuję się wyróżniony .

Puścił do niej oczko , ale ona to zignorowała . Nagle podszedł do nich gość Tori a Cassie zabrała gdzieś Amelia .

Vegeta : Ej wy tam !

Nikita : Masz tupet jeszcze tutaj przychodząc .

Vegeta : Nie to ty masz tupet .

Nikita : Uu ..

Zauważyła fajne śmigło .

Vegeta : Przestań mnie ignorować . 

Wkurzona zakręcił tym i rzucił w stronę natarczywego i wyrównało mu włosy gdy uniknął wirującego ostrza .

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Szkoda .. to nie obcięło jego głowy .

Tymczasem Hernando uderzył w maskę samochodu po tym jak nim rzucono . Zaczął masować głowę po zderzeniu i zauważył mały silnik .

Hernando : Ładny i silny .

Wciągnął go i próbował włączyć .

Richard : Masz silnik . Świetnie zaraz ci pomogę .

Hernando : Nie trzeba . Zaraz dojdziemy jak to ..

Szarpnął za wystający przewód .

Hernando : Puszczaj ..

Uderzył i nagle się włączył . buchnął ogniem .

Richard : Już

Wystrzeliło razem z raperem w ułamku sekundy .

Richard : Starałem się , nie musiałeś uciekać ..

Zabójcze ptaki.png

Ptaki również niechętnie zaczęli szperać w śmieciach .

Leila : To jest upokarzające 

Wywalała jakieś kartony na bok i grzebała .

Georgia ; Coś kombinujesz ?

Podekscytowana podeszła . Dziewczyna jednak nie odebrała tego pozytywnie .

Leila : Zagadałaś do mnie sama . Co za zaszczyt z twojej strony .

Georgia : Nie sądziłam ,że masz olej .

Leila : Sugerujesz ,że jestem głupia ?

Wzrok wszystkich obrócił się na dziewczyny .

Davis : Kolejna bójka ? To się robi nudne ..

Ziewnął i kontynuował grzebanie w śmieciach .

Davis ( W pokoju zwierzeń ) : Albo mi się wydaje albo po prostu nudniej się robi z dnia na dzień .

Ari : Niuuum !

Wzięła starą rurę i machała nią.

Ari : Zaraz moje wielkie szczęki wessą was wy mali poddani !

Noel : Daj już z tym spokój .

Ari : Ty psujesz mi zabawę !

Chciała się rozpłakać .

Noel : Nie chciałem po prostu .

Ari : Chciałeś mnie udławić , a teraz zabrałeś mi rurę!

Noel : Przecież ..

Zanim skończył dostał od niej z liścia i skulił się.  Nagle podszedł Vegeta .

Vegeta : Frajer .

Kopnął go bez powodu i sobie poszedł .

Noel ( W pokoju zwierzeń ) : Ten policzek będzie sporo wart . Fanatycy zapłacą za to czerwone miejsce .

Wściekłe szopy.png

Dziewczyny znalazły sobie dziwny stos gdzie się schowały i postanowiły plotkować .

Amelia : Więc walczycie o taką ilość pieniędzy . Ja bym nie wytrzymałą tych emocji .

Cassie : Nawet nie wiesz z kim się muszę użerać . 

Uniosła filiżankę i zaczęła pić herbatę .

Amelia : Wyborna .

Cassie : Zgadza się , mojego przepisu . Znaczy to co mi zostało z moich zapasów .  

Delikatnie zamieszała i wygodnie się rozsiadła .

Cassie : Całkiem miło się rozmawiało .

Amelia : Nom naprawdę masz serce do walki .

Cassie : Zgadza się , ale czuję się wypalona w pewnym sensie .

Amelia : Ten przystojniak z okiem ci przeszkadza co nie ?

Cassie : Marc.. znaczy skąd !

Amelia : Pewnie , widać jak na niego lecisz dziewczyno .

Zdenerwowana uniosła się gniewem i wywróciła stoik odchodząc nabuzowana .

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : Co za bezczelna idiotka . Ale wymyśliła ! ja niby kocham tego podstępnego węża ! niedoczekanie .

Amelia : Powinna się uspokoić .

Wstała i miała zamiar posprzątać aż się zaczaiła ,że to i tak są śmieci .

Amelia : Za bardzo się zmęczyłam .

Pobiegła za zdenerwowaną Cassie nie chcą się zgubić .

Budowa samolotów

Zabójcze ptaki.png

Znaleźli wiele części które zaczęli składać ze sobą chcąc coś zrobić . 

Noel : Ile skarbów , tyle wartych . Aż kuszą swym blaskiem ..

Wyciągnął rękę i chciał coś zabrać , ale dostał od Leili

Leila : Zostaw ..

Georgia : Weźcie się do roboty ..

Leila : Bo zanim się ruszysz my skończymy .

Georgia : Specjalnie chcesz mnie zirytować !

Zaczęły znowu pożerać się wzrokiem .

Davis : Co za beznadziejna parada bezsensowności ..

Umocnił ostatni element niezbyt stabilnego kadłuba .

Davis : Arcydzieło !

Ari : Potrafię lepszą klatkę zrobić .

Davis : Chętnie zobaczę .

Ari : Gdybym tylko mogła wypatrzyć to z czego ma być zrobiona .

Spojrzała się krzywo na Noela , który wystraszył się jej spojrzenia .

Ari : Nie mam przy sobie niestety .

Noel : Nic ci ..

Ari : Zamilcz ! i tak sąd cię nie ominie .

Odeszła gdzieś .

Davis : Sąd ? A ślub kiedy był .

Noel : Przestań się nabijać ..

Urażony poszedł składać części . Nagle coś frunęło przed nim i zahaczyło o Cilię niosącą płyty do umocnienia .

Cilia : Co za torpeda ..

Cilia ( W pokoju zwierzeń ) : Prawie się po.. No ten .. prawie nie .. hah .. 

Zdezorientowana postanowiła pobiec zobaczyć co tam było .

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Widziała chłopaka który ja minął . Widziała rozbite miejsce przy drzewie i zasmuconego chłopaka .

Cilia : Jesteś tutaj ?

Złapała go gdy zatrzymał się przy drzewie . 

Hernando : Nikt mnie nie zrozumie .. mój ból .

Padł załamany pod drzewem .

Cilia : Biedaku ..

Usiadła i starała się go jakoś pocieszyć . Objęła go .

Hernando : Proszę zostaw .

Cilia : Nie mogę patrzeć na cierpienia innych . Jesteś naprawdę wspaniałą osobą na swój sposób .

Hernando : Oszalałaś . Ta wyspa mnie nienawidzi . Od początku chce się mnie pozbyć , a ostatnie wydarzenia to dokończyły .

Cilia : Zawsze jest jakieś rozwiązanie . Opowiedz o tym .

Hernando : W ostatnim zadaniu gdy była ta dziewczyna . Zostaliśmy porwani przez śnieżnego potwora . Nie wiem co to mogło być i mnie to nie interesuje . To co ona odwalała . W życiu nie spotkałem kogoś takiego okrutnego .

Zasmucił się jeszcze bardziej .

Hernando : Mogę być już traktowany przez tą wyspę  , nawet to lubię . Ale takich zachowania nie zapomnę .

Cilia : Jej już nie ma i możesz w spokoju dalej kontynuować grę .  

Hernando : Nie jestem pewny ..

Cilia : Spokojnie. Będzie wszystko dobrze .

Wściekłe szopy.png

Tymczasem Szopy szykowały zupełnie inną w wyglądzie , która wyglądała na bardziej przyzwoitszą .

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Długo to zajęło , ale wyszło perfekcyjnie .

Inni stali i patrzyli w zachwycie .

John : Woow ..

Nikita : Zrobiłeś to w niesamowitym stylu .

Richard : Wiadomo że przeżyjemy .

Nikita : Ale więcej pochwał nie dostaniesz .

Marcus : Nie liczę na nie .

Podeszli i zaczęli wsiadać do samoloty .

Marcus : Moment a gdzie Hernando i Cassie ?

Przybiegła Cassie , a chwilę potem Hernando .

Cassie : Jestem .. Przepraszam was ale ..

John : Nic nie szkodzi .

Nikita : Jak to nie ! Dupska nie ruszyłaś do i przychodzisz na gotowe jak ten wymoczek !

John : Proszę spokojnie ..

Nikita : Unosi mnie gdy widzę takich nierobów .

Cassie : Zrobiłam dla drużyny więcej niż ty kiedykolwiek .

Dziewczyna zacisnęła pięść , ale wiedziała że nie powinna dać się sprowokować i odpuściła .

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Chce mieć nowego wroga ? Proszę bardzo ! Nie boje się ty niemodna

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Jeszcze chwilę trwała zanim oni skończyli . Na końcu zadania obie maszyny były w miarę gotowe . zrelaksowana Tori przyszła je obejrzeć .

Tori : Te gruchoty są waszymi dziełami ?

Leila : Ja ci pokażę gruchot ..

Georgia : Zachowaj zimną krew .

Tori : I słusznie .

Wzrokiem sprawdziła maszyny .

Tori : Mogą być . Wydaje mi się ,że Ptaki odwaliły lepszą robotę więc łapcie .

Rzuciła im pudełko . Ari szybko je złapała .

Tori : Pomogą wam w kolejnym zadaniu .

Hernando : Mam pytanie ?

Tori : Huh ?

Hernando ; Będziemy walczyć nimi w powietrzu ? 

Wszystkich zamurowało . Prowadząca się na chwile zamyśliła .

Tori : Pewnie ! Mieliście je upchnąć jako nagrodę dla mnie , ale będę wielkoduszna i pozwolę wam stoczyć bitwę powietrzną .. Powiedzmy nad tamtym morzem .. jakkolwiek się nazywa .

John : Czemu !  Trzeba było siedzieć cicho !

Marcus : Niesprawiedliwość .

Tori : A co mnie to . Musicie w jakiś sposób jeśli znajdziecie się tam nad morzem powystrzelać się jak kaczki !  A jesli nie macie nic na pokładzie samolotu to już nie moje zmartwienie . Bitwę wygrywa drużyna , która strąci wszysich członków przeciwnej drużyny do wody . Mam dla was nagrodę , którą będzie lot prawdziwym samolotem z pieciogwiazdową obsługą ! 

Caasie ( W pokoju zwierzeń ) : Marzenia jednak się społaniają . 

Bitwa powietrzna

Zabójcze ptaki.png Wściekłe szopy.png

Obie drużyny wniosły się samolotami w górę i były gotowe do rozpoczęcia drugiego zadania .

Tori : Hahaha , ten plecak od Chrisa jest bombowy !

Leciała szybko i uderzyła w niezbyt ciekawą konstrukcję ptaków .

Georgia : Odwal się od tego .

Tori : Ja teraz mówię .

Maszyna ptaków ruszyła w kierunku tej Szopów .

Ari : Gdzie jest wyrzutnia rakietowa ?

Leila : Nie ma ..

Ari : A chociaż kałasznik ?

Leila : Nie ..

Ari : Mam w nim kartkami rzucać czy co ! Nic nie dbacie o mnie .

Leila ( W pokoju zwierzeń ) : Przykro mi ,że nie ma Rouse  która zapewniłaby jakąś masochistyczną broń .

Marcus : Ruszamy !

Uderzyli w samolot Ptaków  i dokonali powietrzny abordaż .

Cassie : Sieć zarzucona ! Do boju !

Ari : Ja wam dam do boju .

Wściekła rzuciła się na nich i zepchnęła Marcusa do wody .

Nikita : Świrusie zaraz pożałujesz że zadzierasz z naszą drużyną .

Rzuciła się na nią , ale to nic nie dawało .

Ari : Słaba jesteś ! Mhaha !

Leila : Biegnę .

Georgia : Oszalałaś ! To nie udźwignie ..

Leila : Przejmij ster .

Hernando : Niedobrze .. 

Ari : Ale buja .. Hehehe !

Zaczęła się szarpać z Nikitą .

Nikita : Zadzierasz ze mną ..

Ari : Spójrz mi w twarz i powiedz pa .

Nikita : Pa ?

Popchnęła ją a dziewczyna spadła  chwytając się o deski .

Nikita : Niedobrze .

John : Nikiciu ..

Zdenerwowany rzucił się , ale pstryknęła palcami , zrobiła mu taczycho i spadł chwytając się o nogi Nikity .

John ( W pokoju zwierzeń ) : Pierwszy raz chciałem ratować damę .. Co za uczucie . To będzie piękne wspomnienie kiedy będę zlatywał jakieś 2000 metrów w dół !  

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Jako ktoś więcej niż przyjaciel jest uroczy . Ale ratować to on nie umie .

Marcus : Co z nią zrobimy ?

Zaczęli panikować podczas gdy nagle w statku Ptaków cos buchnęło .

Cilia : Noel wywal to !

Noel : Zapalona jest ..

Cilia : Umrzemy ..

Schowała się i zakrywa uszy rękoma . 

Georgia : Co się ..

Zauważyła coś co przypominało bombę z czujnikiem czasu .

Georgia : Skąd to ..

Noel : Pudełko od Tori

Szalona zrobiła abordaż na statku Szopów i zaczęła szarpać się z Marcusem i Richardem .

Ari : Mój prawniczek , jakiś ty kochany .

Richard : Okaż trochę współczucia i nie ciągnie mnie za włosy .

Chciał się wyrwać , ale szarpała coraz mocniej .

Marcus : Zróbże coś ..

Richard : Zaraz ..

Pogilgotał ją z boku a ona zaczęła się śmiać . 

Ari : Oh rozkosznik !

Wyrzuciła Marcusa i chwyciła Richarda .

Richard : Czemu się szczerzysz ?

Objęła go i razem z nim wyskoczyła z samolotu . Było słychać tylko ich krzyk .

Marcus : Dzielnie się poświęcił .

Hernando : Pomogę mu !

Pobiegł specjalnie i wyskoczył z samolotu .

Cassie : I ja tutaj jestem ta zła .

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Pojęcia nie wiem czemu on to zrobił , ale ma za to u mnie plusa .  jeden rywal mniej beż żadnych problemów . To lubię !

Leila : Czas na mnie .

Zaczęła delikatnie iść po przejściu . Zauważyła jak starali się wejść na górę .

Leila : przepraszam was , ale teraz jestem w innej drużynie .

John : Czekaj ..

Szarpnęła za rękę i oboje spadli .

Leila : Ależ jestem ..

Oberwała czymś metalowy w głowę , straciła równowagę i spadła .

Marcus : Rzut za pięć punktów .

Cassie : Marcus ..

Marcus : Co ?

Zobaczył ,że system się przegrzewa i nie było nikogo kto by kręcił korbą . Samolot zaraz miał spaść   .

Georgia : To nasza okazja .

Wzięła jego bombę i rzucił w stronę ich samolotu . Wy buchnęła rozwalając mostek i uszkodziła statek Szopów , który zaczął spadać .

Cassie : AAA !

Samolot wylądował w wodzie . Do ptaków , którzy ledwo co lecieli podleciała Tori .

Tori : Dzięki waszej dwójce udało się zagwarantować zwycięstwo dla Ptaków ! 

Przybili sobie piątkę . A zdenerwowana Cilia wyszła z ukrycia .

Cilia : To koniec ..

Georgia : Wygraliśmy !

Odetchnęła z ulgą u usiadła na sterach niszcząc kontrolerki i samolot runął nurkując do wody .

Tori : Dam im czas by się pozbierali stamtąd .

W wodzie po wyzwaniu

Wściekłe szopy.png

Wszyscy którzy pospadali starali się dopłynąć do brzegu . tymczasem Vegeta podpłynął do Johna .  

John : Błagam zostaw mnie , błagam !

Nie wiedział co zrobić .

Vegeta : Ucisz się . Twój piskliwy głosik rozdziera mi uszy .

John : Ostrzegam moja twarz nie jest ładna po pobiciu .

Vegeta : A kto ci powiedział ,że cię zleję .

Zdziwił się a prawdopodobny przeciwnik zaczął się śmiać .

Vegeta : On już wie .

John : Jak to ..

Vegeta : Pedro jest dumny z tego ,ze mu się sprzeciw stawiłeś .

John : Coś nie wierzę ci .

Vegeta : Miałem ci przekazać jedno . Walcz dalej do samego końca .

Zanurzył rękę i coś wyciągnął . Oczy Johna rozbłysły .

John : Czy to jest to ..

Vegeta : Prosił ci to oddać . od teraz jesteś wolny od niego na razie .

John : Naprawdę dzięki !

Chciał go przytulić , ale on go odepchnął .

Vegeta : Spadaj jesteś mokry .

John : Co nie powiesz .

Wbił w niego wrogie spojrzenie i odpłynął dalej .

John ( W pokoju zwierzeń ) : Dał mi spokój .. Coś w to nie wierzę , chce mnie w coś wkręcić albo uśpić moją czujność . Zobaczę jeszcze co z tego wyniknie .

Spotkanie przy skale

Zabójcze ptaki.pngWściekłe szopy.png

Wąż przyszedł i oparł się o skałę jakby na kogoś czekał . Przy skale po pięciu minutach ktoś przyszedł .

Marcus : Więc rozumiem ,że się zgadzasz ?

Obrócił się i zobaczył go .

Noel : To nie jest w moim stylu .

Marcus : Nikt sienie dowie .

Wyjmuje jakąś kopertę .

Noel : Wiesz ,że to poważny środek ?

Marcus : O to mi chodziło . Dobrze ,że uznajesz tajemnicę handlową .

Chce mu podać kopertę , ale nagle cofa .

Noel : Skąd wiem ,że powiedziałeś mi prawdę .

Marcus : To jest gra , a ja pozbędę się ich w moim stylu .

Wziął , schował pod koszulę i zadowolony odszedł .

Marcus : Powodzenia następnym razem i liczę na kolejny ciekawy towar .

Noel : Póki odpłacasz się nietykalnością to wszystko jest w porządku .

Marcus : W jak najlepszym .

Eliminacje

Wściekłe szopy.png

Wszyscy oburzenie zajęli miejsca na trybunach . Z obrażeniami lub bez nich . 

Tori : Zapraszam .

Dumnie stanęła na swoim miejscu , do niej podsiedli goście specjalni .

Tori : Zapraszam was w pewno miejsce .

Podeszli na podest który wskazała im Tori .

Vegeta : Było niemiło i nareszcie się skończyło .

Amelia : Jesteś uroczo wredny ..

Zachichotała się i poszła za nim .

Vegeta : Debilizm nie ma granic .

Tori : Dobrze .

Wcisnęła guzik i pod nimi wybuchła bomba wystrzelając ich w powietrze .

Tori : Że chociaż przyznał się ,że był kretynem .

Marcus : To sprawiedliwe !

Hernando : Kolo ma rację .

Marcus : Przestań  przytakiwać ! 

Uderza go w ucho .

Tori : Nieważne głosować proszę !

Marcus ( W pokoju zwierzeń ) : Muszę się trzymać planu .

Cassie ( W pokoju zwierzeń ) : Był nawet pomocny ..

Nikita ( W pokoju zwierzeń ) : Ale namotałam ..

John ( W pokoju zwierzeń ) : Ja mogłem na to pozwolić... Jak ? 

Richard ( W pokoju zwierzeń ) : Nie ważne na kogo oddam głos . Nie mam już wrogów tutaj .

Hank przyniósł jej tackę z żołędziami .

Tori : Odprowadź również naszych gości .

Tori : No skoro ich mam z głowy czas na eliminację . Więc bez owijania . Bezpieczni są Richard , John , Cassie i Nikita.  

Rzuca w stronę każdego w nich żołędzia .

John : Hmm ..

Nikita : Proszę nie gniewaj się .

Obrócił zły głowę .

John : Mogłaś wcześniej mówić .

Tori : Załatwicie to po eliminacji . Został mi Hernando i Marcus . W końcu ..

Oboje siedzieli i wpatrywali się w żołędzia . Marcus był dość pewny siebie , a Hernando obgryzał paznokcie .

Tori : A ostatni jest …

Dla

..

..

..

..

..

..

..

Marcusa !

Padł na kolana , uniósł ręce i zawył .

Hernando : NIE !!!

Marcus : Biedny .

Złapał żołędzia i się uśmiechnął . Raper zasmucony podszedł i wszedł do armaty .

Hernando : Żegnajcie przyjaciele .

Tori : Bayu noobku !

Wystrzeliła go z armaty i pojawił się błysk na niebie w kształcie gwiazdki .

Tori : No i beznadziejny odcinek z beznadziejnymi gośćmi i naprawdę powalonymi graczami dobiegł końca . Ta kto jest gdy na scenie znajduje się jedna przyzwoita osoba . Zadanie było dziwne i nie chcę do niego wracać . NIGDY ! Od razu dostaję gęsiej skórki na pewną myśl . Więc zostaje m i was tylko zaprosić na kolejny odcinek nie-genialnego show  z ponad genialną gwiazdą ! 

Klip specjalny

Leci nucąc sobie utwór , niespodziewanie z Amelią i Vegetą .  

Hernando : Każdy ziomal zapodaje tak jak ja !

Vegeta : U dupie te twoją muzykę mam

Amelia : Zapodawaj tak jak ja !

Vegeta : W stodołę trafiamy ! AAA !

Uderzyli w dach stodoły . Hernando wpadł do zagrody świń , Amelia złamała na pół makietę krowy , a Vegeta zaplątał się w liny i nadział na widły .

Hernando : Znowu ..

Rozbeczał się wisząc na linach . Podeszła do niego świnia zachrumkała i kichnęła na niego  .

Odcinki Wyspy Totalnej Porażki - Nowi Na Wyspie
Nowi zawodnicy , nowy prowadzący , coś jeszcze nas zaskoczy ? | A jednak to będzie dla nas szok ! | Śmieciowe żarcie w stylu obozowym | Ty będziesz królem tego zamku ! | Wodny wyścig z niespodzianką | Sportowe wyzwanie czyli potworna gra w piłke | Straszna noc w lesie | Uwaga , statki nadlatują ! Ratuj się kto może ! | Polowanie na wilka | Śnieg w czerwcu ? | Miłosna powieść o biedaku i księżniczce | Dalej , dalej w niebiosa ! | Stara dobra zabawa , czyli skok z klifu z nagorszym wrogiem | Śledczy na tropie , winni uciekają | Gokardowe zderzenie | Grasz w drużynie , czy wolisz jednak solo ? | Zabłyśnij w talent show ! | Odzew dzikich zwierząt | Rozkoszny dzień wśród dzikusów | Potwór z groty na górze Chupakabra | Aj , aj kapitanie ! | Dzień luzu , czyli spotkanie z przegrańcami | Walcz do samego końca | Żegnaj wyspo w odjazdowym stylu

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki