FANDOM


Totalna Porażka: Drugi raz w Trasie – odcinek 15


Chris: Ostatnio w Totalnej Porażce. Odwiedziliśmy Paryż. Miasto miłości. Właśnie, miłości. Courtney i Lucas spotkali mężczyznę, który uświadomił ich, że oboje coś do siebie czują. Teraz oboje starają się ukryć przed innymi swoją miłość w obawie przed ponownymi niepowodzeniami w drużynie. Przynajmniej tak mi się wydaje, że to dlatego. W międzyczasie Ashley dowiedziała się, że Orlando kiedyś celowo dla niej przegrał. Na jego nieszczęście tę rozmowę słyszeli też Duncan i Lightning. Okazało się również, że Jennifer jako jedyna nie ma z kim spędzać czasu. Gdyby nie obraziła wcześniej Zoey i Lindsay, to może z nimi by gdzieś poszła. Wielkie Podróżniczki przegrały po raz kolejny z rzędu. Wyleciała osamotniona Jennifer, która obiecała zemstę. A mogła być chociaż trochę milsza dla drużyny. Komu dzisiaj się nie uda i pożegna się z programem? Czy Zoey i Lindsay poradzą sobie same w drużynie? Czy Afrykańskim Lwom smakowała francuska kolacja? Te i na inne pytania poznacie odpowiedź oglądając Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

<intro>

Pierwsza Klasa

<Lightning je resztki z kolacji Afrykańskich Lwów>

Lightning: Nareszcie tutaj wróciliśmy. Fajnie, że Chris zostawił nam te resztki z kolacji.

(pokój zwierzeń)Lightning: Nie zamierzam już opuszczać pierwszej klasy. Będę robić wszystko, żeby tylko wygrywać.

Duncan: Może dzisiaj znowu nam się uda. Jeśli nikt nie będzie nam przeszkadzać…

Lightning: Ktoś nam kiedyś przeszkadzał w zadaniu?

Duncan: No wiesz, o kogo mi chodzi…

Lightning: A, no tak.

(pokój zwierzeń)Orlando: Jestem już prawie pewny, że oni mówią o mnie. Tylko nie wiem, w jaki sposób się o tym dowiedzieli.

Druga Klasa

<Ashley siedzi naprzeciwko Lucasa i Courtney>

(pokój zwierzeń)Ashley: Od ostatniego odcinka coś się między nimi zmieniło. Ale oni twierdzą, że tylko mi się wydaje. Pewnie chcą mnie zmylić. Coś musiało się stać w Paryżu.

<w momencie, gdy Ashley chciała coś powiedzieć, wchodzi Heather, która niesie przekąski>

Heather: Jesteście głodni?

Lucas: Skąd to masz?

Heather: Ukradłam z pierwszej klasy. I tak nawet nie zwrócili uwagi na to, że sobie tam do nich weszłam. Ani na to, że wzięłam sobie ten talerz z przekąskami.

Courtney: Serio na nic nie zwrócili uwagi?

Ashley: Pewnie są zbyt zajęci luksusami w pierwszej klasie.

<nagle do drugiej klasy wchodzi Alejandro>

Alejandro: Ktoś z was przychodził do nas?

<Heather szybko chowa przekąski>

Heather: Nie, a co?

Alejandro: Gdzieś zniknął nasz talerz z przekąskami.

Heather: My nie mamy nic waszego. Więc idź sobie. Nie masz tu wstępu.

Alejandro: Ty do nas też już nie wchodź Heather, ok?

Heather: To już nagle wiesz, że to ja się do was zakradłam?

Alejandro: Nie wiedziałem. Ale teraz sama mi to powiedziałaś.

<Heather zaniemówiła>

(pokój zwierzeń)Heather: Nienawidzę, kiedy on tak ze mną zagrywa… Co z tego, że jesteśmy parą. W takich momentach mam ochotę go udusić.

Alejandro: No dobra. Oddawaj przekąski. Nie są wasze.

Heather: Nic wam nie zabrałam. Wynoś się stąd. Wyczerpałeś już swój limit odwiedzin u nas.

Alejandro: Tak, jasne. I tak mamy jeszcze drugi talerz.

Heather: To po co zaczynasz się kłócić?

Alejandro: Chciałem z kimś pogadać.

Heather: To fajnie. Już pogadałeś. A teraz idź sobie do swojej drużyny.

<Alejandro wychodzi>

(szeptem)Heather: Za to my pojemy sobie ukradzione przekąski.

Trzecia Klasa

Zoey: Lindsay?

Lindsay: Tak?

Zoey: Jak my sobie teraz poradzimy same w drużynie? Ciężko będzie zdobyć chociaż drugie miejsce z takimi przeciwnikami.

Lindsay: A może akurat dzisiaj będziemy miały takie same szanse jak pozostali? Pokażmy im, że nie damy się tak łatwo pokonać!

Zoey: No pewnie! Nie poddamy się!

(pokój zwierzeń)Zoey: Nawet, jeśli po dzisiejszym zadaniu zostanie już tylko jedna z nas w programie. A potem odpadnie kolejna…

Ateny, Grecja

Chris: Witajcie wśród tych starożytnych ruin! Dzisiaj Drużyna Chłopaków i Afrykańskie Lwy będą podzielone na dwie pary. Konieczne jest to do zadania.

Courtney: Jak się domyślam, pewnie będziemy robić coś, co jest związane ze starożytnymi igrzyskami olimpijskimi?

Chris: Tak. Każda para, z wyjątkiem Zoey i Lindsay, wykona jedną z trzech części dzisiejszego zadania.

Heather: Jak to możliwe, skoro będą dwie pary z drużyny i trzy zadania?

Zoey: Ja i Lindsay mamy wszystko robić?

Chris: Dajcie mi dokończyć. Każda drużyna wykona w sumie dwa zadania.

Lightning: To po co są trzy?

Chris: Jak jeszcze raz ktoś mi przerwie, to od razu go wyrzucam z programu. Dotarło?

<uczestnicy potakują głową>

Chris: To dobrze. Żadne zadanie nie będzie wykonywane przez wszystkie drużyny w tym samym czasie. Będą ze sobą walczyć dwie pary. Mam nadzieję, że rozumiecie. Jeśli nie, to zobaczycie za chwilę. Na początek zmierzą się ze sobą Zoey i Lindsay z Courtney i Lucasem. Z Drużyny Chłopaków nikt teraz nic nie robi. Poczekacie do następnego zadania.

Zadanie I

Zoey i Lindsay (Wielcy Podróżnicy) kontra Courtney i Lucas (Afrykańskie Lwy)

Chris: Wy macie w sumie najłatwiej.

(pokój zwierzeń)Zoey: Chyba zapomniał o tym, że ja i Lindsay będziemy musiały jeszcze drugi raz przystąpić do zadania.

Chris: Wśród tych ruin ukryte są dwa medale. Musicie je znaleźć. Ten, kto zdobędzie medal, może nosić go do końca dnia. Ogólnie wygrywa drużyna, która będzie miała ich najwięcej.

Courtney: W każdym zadaniu można zdobyć tyle samo medali?

Chris: Tak. W każdym zadaniu po dwa. Czyli, że drużyna może ich mieć maksymalnie cztery. Możecie zaczynać.

Lucas: Trochę duży obszar do szukania medali.

Courtney: No. Musimy się dokładnie rozglądać. Chociaż nie wiem czym to jest powiązane do igrzysk olimpijskich.

Lucas: Może potem zadania będą podobne.

Courtney: Może. Tak w ogóle to Chris zrobił nam przysługę. Możemy na osobności pogadać o tym, co było w Paryżu. Ashley zaczyna coś podejrzewać.

Lucas: Wiem. Ale w sumie nie stanie się nic złego jak się dowiedzą. Przynajmniej nie w naszym przypadku.

Courtney: Nie wiadomo. Może Ashley tylko udaje, że to nic dla niej nie znaczy?

Lucas: Może tak. W końcu w jej przypadku nie było zbyt dobrze. Orlando za bardzo się na niej skupił i to źle wpłynęło na drużynę. Może teraz boi się, że będzie to samo? Ale z drugiej strony mogłaby nam pomóc.

Courtney: No nie wiem. Zobaczymy. I tak pewnie niedługo wszyscy się już dowiedzą. Nie damy rady długo ukrywać naszego związku.

<podczas, gdy Courtney i Lucas rozmawiali o swoich problemach, Lindsay i Zoey szły niedaleko ich i słyszały co mówią>

Lindsay: Miłość w tajemnicy! Jakie to słodkie.

Zoey: Fajnie, że się w sobie zakochali. No ale tajemnica to już za bardzo nie jest.

Lindsay: Powiemy innym?

Zoey: Na razie lepiej nie. I tak chyba nie będziemy musiały. Pozostali też niedługo się dowiedzą w jakiś sposób, albo coś zauważą.

(pokój zwierzeń)Zoey: Szkoda, że boją się ujawnić innym. Mam nadzieję, że pozostali dowiedzą się w jakiś sposób. Ja nie chcę o tym mówić.

<nagle w okolicy pojawiają się dwa niedźwiedzie>

Courtney: Co to ma być?!

(przez megafon)Chris: Zapomniałem wam wspomnieć o tym, że musicie uważać na niedźwiedzie. Wasze zadanie byłoby zbyt łatwe.

Courtney: Super.

<jeden z niedźwiedzi biegnie do Courtney i Lucasa, Lindsay i Zoey uciekły w tym czasie>

Courtney: Dobra, uciekamy stąd.

<oboje uciekają przed niedźwiedziem>

Lindsay: Zoey, patrz! Tam jest chyba ten medal!

<Lindsay pokazuje nieco dalej na wiszący medal>

Zoey: Rzeczywiście. Będziemy miały chociaż jeden. Spróbujmy go ściągnąć.

<po chwili dziewczyny zabrały medal i wracają do Chrisa>

<Courtney i Lucas chowają się przed niedźwiedziem>

Courtney: Miejmy nadzieję, że nas nie znajdzie.

Lucas: Tam dalej leż medal!

Courtney: Serio?

Lucas: No. Tylko musimy jakoś szybko go zabrać, zanim niedźwiedź nas zobaczy.

Courtney: To ty idź pierwszy, bo wiesz, gdzie ten medal leży.

Lucas: Dobra. Chodź za mną.

<Lucas i Courtney biegną i zabierają medal>

Lucas: Wracajmy do Chrisa.

<do Chrisa najpierw przybiegają Zoey i Lindsay>

Lindsay: Znalazłam medal!

Chris: To dobrze. Możesz go teraz sobie nosić.

(pokój zwierzeń)Zoey: Fajnie, że chociaż jeden mamy. Może jeszcze nie wszystko stracone…

<przybiegają Lucas i Courtney>

Lucas: Mamy jeden!

Chris: A drugi znalazła Lindsay. A od was kto znalazł medal?

Lucas: Ja.

Chris: To teraz należy do ciebie. Czyli na razie mamy remis dla Lwów i Podróżniczek. Teraz Zoey i Lindsay sobie odpoczną, a w kolejnym zadaniu zmierzą się ze sobą Ashley i Heather oraz Alejandro i Orlando.

(pokój zwierzeń)Ashley: Chris chyba starannie dobiera te pary do zadań…

Zadanie II

Ashley i Heather (Afrykańskie Lwy) kontra Orlando i Alejandro (Drużyna Chłopaków)

Chris: Wasze zadanie jest już nieco bardziej związane z igrzyskami olimpijskimi. Będzie to wyścig rydwanów. Oczywiście ścigacie się w parach. Jeden rydwan jest dla Afrykańskich Lwów, a drugi dla Drużyny Chłopaków. Zwycięzcy otrzymują medale.

<uczestnicy wsiadają do rydwanów>

Ashley: Czy to bezpieczne?

Chris: Chyba tak. Musicie zrobić trzy okrążenia. Gotowi?

Heather: Nie.

Chris: Start!

Heather: Powiedziałam, że nie!

Chris: Myślisz, że mnie to obchodzi? To było pytanie retoryczne. Zaczynajcie już. Później nie będziecie mogły dogonić chłopaków.

<chwilę później>

Ashley: Zaraz ich dogonimy. Musimy ich dogonić.

Heather: I prześcignąć.

Orlando: Doganiają nas.

Alejandro: Dla ciebie to dobrze, czy źle?

(pokój zwierzeń)Orlando: O co mu chodziło? Chyba nie o tą głupią pomoc dla Ashley? To było już dawno, nikt wtedy nawet nie odpadł. Już chyba do końca mojego pobytu tutaj będą mi to wypominać. Zwłaszcza, jeśli Lightning i Duncan zostaną przeze mnie osobiście poinformowani o tej „zdradzie”.

<Heather i Ashley są na prowadzeniu>

Heather: Ha! Frajerzy!

Alejandro: Jeszcze zobaczymy, kto tu będzie się śmiał!

Heather: Na pewno nie wy!

<wyścig trwał jeszcze przez jakiś czas, zawodnicy zbliżają się już do mety>

Ashley: Nie możemy tego przegrać!

Heather: A wiesz, jak to się zatrzymuje?

Ashley: Skąd mam wiedzieć? Będziemy się tym martwić, jak wygramy.

<Chris stoi przy mecie>

Chris: A zwycięzcami są…

<Heather i Ashley pierwsze przekroczyły linię mety>

Chris: Afrykańskie Lwy!

Ashley: Tak! Teraz już możemy się martwić jak to zatrzymać. Więc… jak to się zatrzymuje?!

Chris: Stażyści! Pomóżcie im!

<po chwili Ashley i Heather podchodzą do Chrisa>

Chris: Otrzymujecie dwa medale. Po jednym dla każdej z was.

Heather: Wygrywamy!

Chris: Tak. Ale jeszcze nie wygraliście. Lindsay i Zoey mogą doprowadzić do remisu w następnym zadaniu. W którym zmierzą się z Duncanem i Lightningiem.

(pokój zwierzeń)Zoey: I my mamy z nimi wygrać?! Oby chociaż był jeden medal. Wtedy zdobędziemy drugie miejsce.

Zadanie III

Duncan i Lightning (Drużyna Chłopaków) kontra Lindsay i Zoey (Wielcy Podróżnicy)

Chris: Ostatnim dzisiejszym zadaniem są zapasy.

(pokój zwierzeń)Zoey: Zapasy?! Albo mi się wydaje, albo Chris chce, żebyśmy przegrały.

Zoey: Ale jak my mamy walczyć z chłopakami?

Chris: To nie muszą być takie tradycyjne zapasy. To nawet może nie będą zapasy. Po prostu musicie powalić przeciwnika na ziemię. Obojętnie w jaki sposób. Lightning walczy z Zoey, a Duncan z Lindsay. Zaczynajcie!

Lightning: Lightning nie może pozwolić, żeby jego drużyna przegrała! Nawet, jeśli musi walczyć z dziewczyną.

Zoey: Ja też nie mogę na to pozwolić. Muszę wygrać.

<Zoey rzuca się na Lightninga, który prawie się przewrócił>

Lightning: Złaź ze mnie!

Lindsay: Ja tak nie zrobię.

Duncan: A ja tym bardziej. Zdobyłaś już jeden medal. Może pozwolisz mi wygrać?

Lindsay: Sorki, ale nie. No i wybacz, że zaboli.

Duncan: Co zaboli?

<Lindsay kopnęła Duncana w krocze>

Duncan: Au!

<Duncan się przewrócił>

Lindsay: Udało się!

Lightning: Nie!

<Lightning zrzucił Zoey na ziemię>

Chris: Szybko wam poszło. Medale otrzymują Lindsay i Lightning.

Alejandro: To już było ostatnie zadanie?

Chris: Tak. Afrykańskie Lwy zdobyły trzy medale, więc wygrywają.

Ashley, Heather, Lucas: Tak!

(pokój zwierzeń)Courtney: Z mojej drużyny tylko ja nie zdobyłam medalu. Ale i tak cieszę się, że wygraliśmy.

Chris: Lindsay jako jedyna ze wszystkich wygrała dwa medale i dzięki temu razem z Zoey zdobywają drugie miejsce.

Zoey: Super!

Lindsay: Udało się!

Chris: A z Drużyną Chłopaków widzę się na ceremonii. Od was tylko Lightning zdobył medal.

Alejandro: Dobrze, że chociaż jemu się udało.

Ceremonia

Chris: Dawno was tu nie było. Mam nadzieję, że pamiętacie, jak się głosuje.

(pokój zwierzeń)Lightning: Nie mogę w to uwierzyć, że przegraliśmy! Dobra, głosuję na… (stempluje)

(pokój zwierzeń)Duncan: Miałem głosować na Alejandro, ale to Orlando kiedyś celowo przegrał i musi mieć jakąś karę. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Orlando: Pewnie będą głosować na mnie. No cóż. Trochę na to zasłużyłem. (stempluje)

(pokój zwierzeń)Alejandro: Duncan… (stempluje)

Chris: Dzisiaj bezpieczni są Lightning i Alejandro!

<oboje łapią paczki z orzeszkami>

Chris: A ostatnią paczkę orzeszków otrzymuje… Duncan!

Orlando: No tak. Mogłem się domyślić.

Duncan: Głosowałem na ciebie tylko dlatego, że specjalnie zawaliłeś zadanie.

Lightning: Ja też.

Orlando: A jak się o tym dowiedzieliście?

Lightning: Słyszeliśmy waszą rozmowę z dziewczynami w Paryżu.

Orlando: Serio? Ale wiecie też, że to był błąd?

Duncan: Wiemy, ale na naszym miejscu też byś tak głosował.

Orlando: Pewnie tak. To do zobaczenia.

<Orlando skacze z samolotu>

Chris: I tak wyleciała kolejna osoba. Co wydarzy się w kolejnych odcinkach? Kto jako następny będzie musiał opuścić program? Tego dowiecie się oglądając Totalną Porażkę: Drugi raz w Trasie!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki