Fandom

TotalDramaPolishFanFick Wiki

17. Walka z potworem

3497stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze0 Udostępnij

Powrót Wyspy Totalnej Porażki

W poprzednim odcinku: Wysłaliśmy naszą dziesiątkę obozowiczów na Wyspę Kości. Gwen od razu dostała ataku klaustrofobii. Sierra szukała Codyego, który ciągle przed nią uciekał, a Heather i Courtney zaczęły się kłócić. Trent myśląc, że Gwen odpada z programu zrezygnował za nią i nie było po raz kolejny ceremonii. Nagrodę wygrała LeShawna, bo reszta prędzej czy później odpadła z zadania. Teraz jest razem z Chefem na wycieczce. Kto odpadnie następny ? Kto zbliży się do wygrania miliona ? Oglądajcie Powrót Wyspy Totalnej Porażki !

Intro


Dom Chłopaków

Cody śpi, a Duncan idzie w jego stronę z wiadrem wody i go oblewa

Cody: Co ty robisz ?!

Duncan: Szkoda, że nie widziałeś swojej miny !

Duncan (pokój zwierzeń): Od kiedy zostałem sam wraz z Codym w domku to postanowiłem wycinać mu różne żarty, tak jak robiłem to za karę Haroldowi !

Cody (pokój zwierzeń): Duncan strasznie mnie wkurza ! Zachowuje się jak małe dziecko. Z chęcią się go pozbędę !

Cody: Muszę sie przebrać...

Nagle wbiega Sierra do pokoju i rzuca się na Codyego

Sierra: Cody !!! Tęskniłeś za mną ? Bo ja nie mogłam oka zmrużyć, bo cały czas myślałam, że stanie się tobie coś niedobrego, na przykład uśniesz i wpadniesz do muszli klozetowej...

Duncan nie może się powstrzymać od śmiechu

Cody: Mówiłem ci, żebyś o tym więcej nie wspominała !

Sierra: Ale ja bym ciebie na pewno wtedy uratowała.

Cody (pokój zwierzeń): Mała poprawka, to Sierra musi odpaść pierwsza, a potem Duncan !

Sierra: Mogę zrobić ci usta - usta, jeśli chcesz, bo ja bardzo chcę !!!

Cody: Ja raczej nie je...

Sierra całuje Codyego

Cody (pokój zwierzeń): Nie mogę uwierzyć, ze ona znowu to mi zrobiła, ale jak mogłem do tego dopuścić !

Cody: Dlaczego to zrobiłaś ?

Sierra: Nie mów, że ci się nie podobało.

Duncan: Gratuluję wam !

Cody: Nie ma czego.

Sierra: Właśnie, nie ma jeszcze czego dziękować !

Sierra po raz kolejny całuje Codyego, tym razem dłużej

Cody: Przestań ! Zaraz puszczę pawia !

Duncan: Chętnie to zobaczę !

Duncan (pokój zwierzeń): Takie coś musi się zdarzać o wiele częściej !

Cody (pokój zwierzeń): Niedobrze mi. Wyobrażę sobie, ze całowała mnie Gwen... Ale to niestety była Sierra !

Puszcza pawia

Dom Dziewczyn

Gwen: Co to za krzyki ?

Courtney: To chyba był Cody.

Heather: Co ? A gdzie Sierra ?

Bridgette: Chyba poszła do Codyego. A o co wam chodzi ?

Heather: O nic, tylko...

Gwen: Ja muszę iść do... Łazienki !

Gwen wybiega z pokoju, a wszystkie patrzą się po sobie

Łazienka

Sierra chce pocałować po raz kolejny Codeygo, a on stara się przed nią uciec

Sierra: Cody ! Nie uciekaj przede mną !

Cody biegł dopóki nie spotkał Gwen

Gwen: Co ci się stało ?

Cody: Sierra chce mnie znowu pocałować ! Ratuj !

Sierra zbliża się do nich

Sierra: Już nie uciekniesz przed moimi ustami !

Nagle ktoś wyskakuje przez okno i wpada prosto na Sierrę ratując Codyego, a była to...

Gwen i Cody: Heather ?

Heather: No co, przecież nadal się przyjaźnimy !

Cody: Dzięki.

Gwen (pokój zwierzeń): Heather ma przyjaciela ?! I do tego jest nim Cody ?!

Heather (pokój zwierzeń): Wiem, że zrobiłam coś dobrego i czuję się z tym okropnie, ale musiałam coś z tym zrobić !

Heather: Sierra, czekaj ! Nie możesz tego zrobić !

Sierra: Niby czemu ?

Heather: No bo... jakieś pomysły ?

Potwór z Wyspy Kości pokazał się przed nimi, lecz tylko Gwen i Cody go zauważyli

Cody: Heather ?

Heather: Okej nie wiem co wy...

Heather zauważyła bestię

Sierra: No to czas na usta - usta !

Gwen: Sierra ?

Sierra: Co ? Jeżeli macie jakiś sensowny powód, dla którego to jest niewłaściwa chwila na całowanie mojego Codyego, no to mówcie !

Heather: Może się obrócisz ?

Sierra: A co tam jest takiego ? O nie...

Sierra obróciła się i zauważyła bestię stojąca przed nią

Heather: Uciekajmy !!!

Wszyscy: AAA !!!

Wszyscy starają się ominąć bestię, ale nie do końca im się udaję. Sierra wzięła Codyego za rękę i wyskoczyła przez małe okienko. W tym czasie potwór dopadł Gwen i Heather, ale ich nie zjadł, tylko dotknął je swoim językiem co je sparaliżowało

Cody: Nie !!!

Potwór zauważył ich, ale oni uciekli do domku dziewczyn

Dom Dziewczyn

Do domku nagle wbiegają Cody i Sierra, ale niestety zastają tylko Lindsay i Bridgette

Lindsay: Co się stało ?

Sierra: Widzieliśmy tam potwora !

Bridgette: Serio ? Gdzie ?

Cody: W łazience, ale jego już na pewno tam nie ma, bo poszedł za nami i chciał z nami zrobić to co zrobił z Gwen i Heather... Kogoś mi tu brakuje.

Bridgette: Courtney poszła do Duncana.

Sierra: To niedobrze !

Nagle rozległ się pisk

Cody: O nie ! Chodźmy tam. Szybko !

Cała czwórka pobiegła do domku Chłopaków

Dom Chłopaków

Cody, Sierra, Bridgette i Lindsay wbiegają do domku

Cody: Co tu się stało ?

Zastają tylko leżącego Duncana

Sierra: I dlatego trzeba na niego uważać !

Cody: Bo możecie skończyć tak jak on !

Duncan zaczyna się ruszać

Lindsay: Emmm... Sierra ?

Sierra: Tak ?

Bridgette: Co się z nim dzieje ?

Cody: On się powinien nie ruszać i tyle.

Cody popatrzył na niego, a Bridgette i Lindsay uciekły z piskiem

Duncan: Ale ja tylko udawałem.

Cody: Zauważyliśmy.

Sierra: Gdzie jest Courtney ?

Duncan: Uciekła gdzieś.

Cody: Teraz powinniśmy trzymać się razem, a Courtney może już została napadnięta przez potwora, Bridgette i Lindsay też gdzieś uciekły.

Sierra: Więc możemy przyjąć, że zostało nas sześciu, a teraz chodźmy, zanim coś się stanie dziewczynom.

Duncan: Racja.

Wyszli z domku, aby poszukać reszty

Przed domkami

Duncan: Dobra, musimy się rozdzielić ! Ty pójdziesz ...

Cody: Nie !

Duncan: Dobra, możesz iść ze Sierrą, ale...

Cody: Nie o to mi chodzi. Musimy sie trzymać razem, inaczej skończymy jak reszta.

Duncan: Ale przecież ja sam sobie dam radę.

Sierra patrzy na niego ze złością

Duncan: Dobra... Ale szukamy gdzie ja wam powiem !

Cody: No to chodźmy ! Zanim się coś im stanie.

Cody (pokój zwierzeń): Nie wiem jak wytrzymam z Sierrą i Duncanem ! Oni doprowadzają mnie do szału ! Sierra jest świrnięta i może mnie pocałować, a Duncan tylko czeka kiedy mnie może upokorzyć !

Sierra (pokój zwierzeń): Cody jest taki słodki, kiedy stara się być stanowczy. Jak taki mały bohater !

Duncan: Najpierw przeszukajmy domki.

Cody: U nas ich nie ma, więc zostaje domek dziewczyn.

Duncan: No to na co jeszcze czekamy ?

Dom dziewczyn

Cody, Sierra i Duncan wpadają do domku jak agenci z filmu

Duncan: Tu nikogo nie ma !

Cody: O nie. A jak jest już za późno ?

Sierra: Najważniejsze, że ty tu jesteś, a reszta mnie nie obchodzi !

Cody: Tak, wiem.

Sierra: Ale ty jesteś zabawny !

Sierra zaczyna się ślinić na widok Codyego

Duncan: O fuj !

Sierra: Co ?

Duncan: Nic. Szukajmy dalej !

Nagle wpada wystraszona Lindsay

Cody: Lindsay ! Widziałaś potwora ?

Lindsay pokiwała głową

Duncan: A widziałaś może Courtney ?

Lindsay: Nie.

Cody: A gdzie Bridgette ?

Lindsay: Uciekła do lasu, a on za nią.

Duncan: Musimy ją znaleźć !

Lindsay: Ja tam nie wrócę.

Sierra: Lindsay musisz iść z nami !

Duncan: Nie możesz tutaj sama zostać.

Cody: Dobra, idźcie. Ja tu z nią zostanę.

Duncan: A co, boisz się potwora ?

Sierra: Ja chcę iść z Codym !

Cody: Ale wy sobie dacie z nim radę, a ja będę wam tylko przeszkadzał. Idźcie !

Duncan: No dobra.

Sierra: Nie !

Cody: Proszę, zrób to dla mnie !

Sierra: Ale...ale...no dobra !

Sierra (pokój zwierzeń): Jak ja go kocham !

Cody (pokój zwierzeń): Oby ten potwór ją trafił, bo ja dłużej z nią nie wytrzymam !

Sierra i Duncan wychodzą z domku

Lindsay: Nie boisz się tego potwora ?

Cody: Oczywiście, że się boję i wolę zostać tu z tobą niż iść walczyć z tym czymś i jeszcze do tego ze Sierrą !

Lindsay: Ona ciebie uwielbia.

Cody: Wiem. A ja mam jej czasem dosyć !

Lindsay: Ona nie jest taka zła. Ja ją nawet lubię.

Cody: Ja też ją lubię, ale ona mówi cały czas do mnie jak do dziecka. Jak matka, tylko że ona jeszcze do tego wącha i liże wszystko czego dotknę !

Lindsay: Aha.

Cody: A to wszystko dlatego, że jesteśmy na tej wyspie. Bo w domu jest nawet normalna.

Lindsay: Więc chcesz się jej pozbyć ?

Cody: A zagłosujesz na nią jeśli przegra ?

Lindsay: No dobrze.

Cody: Jesteś ekstra.

Lindsay: Dzięki. Przecież wiem.

Las

Tymczasem u Duncana i Sierry

Sierra: Szkoda, że nie ma tu Codyego !

Duncan: Dlaczego ty go kochasz ? Przecież to ciamajda !

Sierra: Ale właśnie takich ja uwielbiam ! I on nie jest ciamajdą, tylko jest bardzo słoooodki !

Duncan: Aha. No dobra, skupmy się. Musimy ich znaleźć.

Sierra: No tak, ale teraz cały czas myślę o Codym !

Duncan: A ja nigdy nie myślę o nikim w ten sposób.

Sierra: A Gwen i Courtney ?

Duncan: Gwen to przeszłość, a Courtney jest już moja, ale nigdy o niej nie myślę, ani nie myślałem, tak jak ty myślisz o Codym !

Sierra: No może...

Sierra zauważyła coś co wyglądało jak noga

Sierra: Duncan, zobacz !

Sierra wyciąga coś z krzaków, a okazuje się, ze jest to Bridgette

Duncan: Czyli się spóźniliśmy. Wracajmy do reszty.

Sierra: Tak ! Wracamy do Codyego !

Duncan: No tak...

Duncan (pokój zwierzeń): Gdyby Cody nie był taka ciamajdą, to bym mu współczuł z powodu Sierry. Ale on jest ciamajdą, więc tego nie zrobię !

Duncan i Sierra wracają do domku

Przed domkami

Duncan i Sierra stoją przed domkiem i widzą jak potwór stamtąd wychodzi

Sierra: O nie ! Cody !!!

Duncan: Zostaliśmy we dwójkę. Bez paniki !

Sierra: Mój Cody został przez ciebie obezwładniony !

Duncan: Nie będziesz się z nim bić !

Sierra: Właśnie, że będę ! Czas na zemstę !

Sierra kopie potwora w nogę

Cody: Sierra, nic mi nie jest !

Lindsay: Mnie też nie !

Duncan: Jak to ? Jesteście cali ?

Cody: Udawaliśmy, że jesteśmy obezwładnieni i on wyszedł, a teraz musimy to powtórzyć !

Sierra: Dobrze, tylko uważaj następnym razem.

Cody: Wiem, co mam robić !

Sierra: Cody !!! Nie !!!

Potwór trafia swoim językiem w Codyego, a potem w Lindsay

Duncan: No to teraz zostaliśmy sami.

Sierra: Grrr !

Duncan: Nie wiem jak ty, ale ja wolę udawać zdechlaka. O nie. Aaaa !

Potwór trafia go językiem i obezwładnia go

Sierra: Cody jest nieprzytomny !!! I to z twojego powodu !

Sierra rzuca się na potwora, po czym przylatuje Chris helikopterem

Chris: Sierra, zostaw go ! Inaczej on nigdy nie opuści tej wyspy !

Sierra: Ale on trafił Codyego językiem.

Chris schodzi z helikoptera

Chris: To właśnie go uspokaja ! Musisz zostać przez niego trafiona, a on wtedy opuści wyspę. Auu !

Potwór trafia Chrisa, po czym wskakuje do wody i odpływa

Sierra: No chyba raczej o ciebie mu tylko chodziło.

Chwilę później przybiegają Gwen i Heather

Gwen: Nic ci nie jest ?

Heather: Gdzie jest ten potwór ?

Sierra: Wy już się obudziłyście ?

Gwen: No tak. Minęła równie godzina.

Sierra: Zostawmy ich, żeby się obudzili.

Gwen: Dobra.

Około godziny później

Wszyscy się już obudzili i nawet Courtney powróciła. Wszyscy byli jeszcze troche roztrzęsieni. Przylecieli LeShawna i Chef, który otrzymał bilet na wycieczkę jako premia. Jako ostatni obudził się Chris.

Chris: Prawie wszyscy daliście się złapać, więc wszyscy dostajecie immunitet. Wszyscy, z wyjątkiem Courtney i Sierry !

Courtney: Co ?

Chris: Przecież wiem, że nie zostałaś złapana przez potwora, tylko ukryłaś się i przez ciebie i Sierrę zostałem ukąszony !

Sierra: Chyba raczej liźnięty.

Chris: Mniejsza z tym. Jedna z was wyleci na dzisiejszej ceremonii !

Przed ceremonią

Cody, Heather, Gwen, LeShawna i Lindsay stoją przed domkiem

Gwen: Sierra już z pewnością odpadnie. Ma pięć pewnych głosów.

Heather: Szczerze, to Duncan na pewno nie zagłosuje na Courtney ! Bridgette też pewnie na nią nie zagłosuje.

Cody: Trochę mi mimo wszystko głupio. Ona w końcu mnie kocha, a ja ją wyrzucam.

Gwen: Znam ten ból.

Heather: Robisz to przecież dla jej dobra. Sam tak mówiłeś, że dobrze jej to zrobi

Cody: No tak, ale nadal nie jestem co do tego przekonany.

Gwen: Jeśli nie chcesz na nią głosować to nie głosuj. Bez ciebie sobie poradzimy.

Cody: Nie, dam radę.

Ceremonia

Wszyscy spokojnie siedzą na pieńkach, oprócz Sierry i Courtney, gdy przychodzi Chris i Chef z piankami.

Chris: LeShawna, Duncan, Cody, Bridgette, Gwen, Lindsay i Heather. Oto wasze pianki !

Wszyscy łapią swoje pianki

Cody: Ehhh...

Gwen: Nie przejmuj się.

Sierra: No właśnie, nie przejmuj się, przecież nie odpadnę ! A nawet jeśli, to ty na pewno na mnie nie zagłosowałeś !

Gwen: No pewnie !

Powiedziała to bez przekonania

Chris: I została nam jedna pianka, pianka która powędruje do...

...

...

Obie siedzą trochę zdenerwowane, ale nie chcą tego po sobie poznać.

...

...

...

...

Chris: To było wiadome, że otrzymuję ją Courtney ! Sierra czas na ciebie.

Sierra: O nie.

Courtney: Tak !

Cody: Sierra !

Sierra: Będę tesknić.

Cody: Nie martw się o mnie.

Sierra: Ile miałam głosów ?

Chris: Mogę ujawnić te dane, dostałaś... 7 na 9 głosów ! To dużo.

Gwen: Czyli naprawdę na nią nie głosowałeś !

Sierra stoi na łódce

Sierra: Kocham cię Codyyyyyy !!!

Chris: I osoba, która nie bała się walczyć z potworem odpłynęła. Zostało 8 uczetników. Kto odpadnie następny ? Oglądajcie następny odcinek Powrotu Wyspy Totalnej Porażki !

Specjalny Klip

Sierra: Mój Cody ! Zawsze był taki słodki. Chyba trochę przesadziłam, no i ... wyleciałam. Cody na pewno wygra dla nas milion, przecież oni nie mają z nim szans ! Teraz jestem w stu procentach pewna, chciaż tak na prawdę to zawsze tego byłam pewna, że Cody mnie kocha ! Już widzę siebie na jego ślubie... iiii !!!

Sierra zaczyna piszczeć

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki