Fandom

TotalDramaPolishFanFick Wiki

Świąteczny czas w Mikołajowie

3500stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarz1 Udostępnij

Totalna Porażka: Podróż po Historii - Odcinek 6 "Świąteczny czas w Mikołajowie"

(W samolocie ozdobiony w lampki świątecznie, a dokładnie kabinie pilota, siedzi Chef wraz z Mamą Dj'a)

Chef: Zapraszamy na odcinek specjalny, a zarazem 6 całego sezonu. Nadeszły święta czas odpoczynku, dla wielu osób. Nam też się należy.

Mama Dj'a: Racja

Chef: Dziś dla zawodników, mamy specjalną misję

Mama Dj'a: Lecimy na biegun północny do Mikołaja!

Chef: Formuła dzisiejszego odcinka ulegnie zmianie

Mama Dj'a: Będzie tylko jedno wyzwanie i potem aspekt świąteczny

Chef: Jeśli zdąrzą to czeka ich wyjątkowa Wigilia w Mikołajowie

Mama Dj'a: Dla zawodnikó zorganizowaliśmy również troche luzu!

Chef: To byłoby na tyle! Oglądajcie Totalną Porażkę: Podróż Po Historii!

<intro>

Samolot; Ładownia

(Do ładowni są przyciągani śpiący zawodnicy..)

Chef: Dobra, to już wszyscy

Mama Dj'a: Czy aby to napewno dobry pomysł ?!

Chef: Ciszej..

Mama Dj'a: Odpowiedz na pytanie..

Chef: Tak..

(Obudziła się Alice)

Alice: Matko Boska, kosmici nas uprowadzili!

(Krzyk Alice obudził wszystkich)

Chef: No to jazda!

(Otworzyła się klapa i wszyscy wylecieli)

Śnieg i Lód

(Wszyscy wylądowali na kupie śniegu)

Christina: Chciałeś nas zabić?

(Wysyczała wściekła dziewczyna na Chefa)

Chef: Nie

Fernando: Zimno i nie modnie tu!

(Oburzył się Hiszpan)

Fernando: OD kiedy śnieg to historia?

Chef: Spokojnie, dzisiaj czeka was istnie świątecznie wyzwanie

Olimpia: Ale dlaczego mamy marznąć?

(Chef wzruszył ramionami)

Chef: Tam za górą jest dom Mikołaja

(Wskazał...)

Chef: Możecie tam iść, jest jeden warunek dzisiaj nie ma drużyń i współpracujecie w dwójkach

Olimpia: Extra!

Chef: Pozwólcie, że wybiorę

(Wszyscy westchneli)

Chef: Alex z Alvaro, Jennifer z Alice, Lukaninho z Lukasem, James z Olimpią oraz Fernando z Christiną. Współpracujecie, najlepsza para nie weźmie udziału w loterii

James: I to ma być nagroda?

Chef: W loterii do odpadnięcia!

James: Aaa

<James> Aj..Jeśli wygram, to wygra ta co jest ze mną..Musze to przemyśleć..

Chef: Wasze zadanie to dotrzeć do domu Mikołaja a następnie odnaleźć małą statuetkę

Christina: Jaką statuetkę?

Chef: Z moją podobizną. A jaką

ALvaro: Extra

(Przewrócił oczami)

Poszukiwania - Podróż

Alex i Alvaro

(Ruszyli w strone domku)

Alex: Ale fajnie, że jesteśmy w drużynie

Alvaro: Tak, chodź szybciej musimy wygrać

Alex: Dlaczego? Móisz jak Jeni!?

(Rzuciła śnieżką w Alvaro)

Alvaro: Chodź!

(Alex zobaczyła małe miasteczko pod Mikołajowem)

Alex: Masz miedziaki?

(Alvaro szuka w kieszeni)

Alvaro: Coś mam...

(Alex wzięła go na barana)

Alex: Kupisz mi cukry, troche *-*

Alvaro: A, zadanie?

Jennifer i Alice

(Szły pod górke)

Alice: Może zahaczymy o przydrożny kościółek?

Jennifer: Po co?

Alice: Żeby się wyspowiadać

Jennifer: Nie mam nic na sumienu

(Alice zerknęła kątem oka na Jennifer obeszła ją do okoła)

Alice: Akurat

Jennifer: Ta..Nie masz dowodów

Alice: Twoja twarz wyraża dezaprobate, chęc powiedzenia mi czegoś złego!

<Jennifer> Czego oni ich uczą w tym kościele?

(Zaczęły się szarpać i spadły na sam dół)

Lukaninho i Lukas

(Piłkarz i detektyw wspinali się na górę bardzo szybko)

Lukas: Sława Ci służy nie?

(Lukaninho podrapał się za głową)

Lukaninho: No tak jakby..

Lukas: Ukrywasz, coś

Lukaninho: Nie! Patrz już jesteśmy na górze..

Lukas: NO to świetnie. Co dalej

(Zobaczył Luka stare sanki)

Lukaninho: Zjeżdżałeś kiedyś na sankach?

Lukas: Jasne!

James i Olimpia

(Dwójka nowych zaczęła podróż)

James: Ciesze się, że jestem w mojej drużynie

Olimpia: Czemu?

James: No wiesz..Trafiłaś na samych psycholi

Olimpia: Powaznie?

(James się zatrzymał)

Olimpia: Daj mi jakieś argumenty

(James zaczął nawijać na ucho)

Olimpia: Nie do wiary!

James: Przykro mi, że Ci to powiedziałem

(James udaje zakłopotanie)

Olimpia: Nie szkodzi, na prawde. Pomogłeś mi

(Olimpia przytuliła Jamesa)

<James> haha! Oj..Chyba czuje milion

(Olimpia się ucieszyła)

Olimpia: Patrz jesteśmy na szczycie!

James: Mhm, to dobrze

Fernando i Christina

(Tak jak wszyscy na początku to i oni sie wspinali)

Christina: Cieszysz się, że jesteśmy razem?

Fernando: Mogło być lepiej..

(Christina się zdenerwowała)

Christina: Jak lepiej?

Fernando: No po prostu

Christina: A tam pewnie sobie, żartowałeś

(Zrobiła groźną minę)

Fernando: Yyy

Christina: Mam racje?

Fernando: Tak, tak

(Hiszpan ustąpił Christinie)

Christina: To może gdzieś wyskoczymy?

Fernando: Teraz mamy wyzwanie

Christina: CO tam wyzwanie

(Fernando wydawał sie przerażony)

Alex i Alvaro - SKLEP

(Do ostatniego otwartego sklepu wpadła Alex i Alvaro)

Alvaro: Po co tu mnie przywlokłaś?

Alex: Kup mi cukier

Alvaro: Nie!

Alex: Bo cię zagryzę

<Alex> Tylko żartowałam ^^

Alvaro: Ok

Kasjer: Co podać?

Alex: Cukier w kostkach

Alvaro: Tańszy jest ,sypki

Alex: Ekhem, poproszę cukier w kostkach

Kasjer: Będzie to 3$

Alvaro: Ile?

Kasjer: 3 dolary, jest kryzys

(Alvaro westchnął i zapłacił)

Jennifer i Alice; Początek

(PO ostatniej kłótni Alice się obraziła i siadła na pniu)

Jennifer: Chodź..

Alice: Nie!

(Odpowiedziała stanowczo)

Jennifer: Dlaczego?

Alice: Bo jesteś grzesznicą

Jennifer: A jak pójdziemu do kościoła?

(Alice wstała i od razu pociągła ją w strone kościoła)

Lukaninho i Lukas; Zjazd

(Lukaninho i Lukas zjeżdżali na sankach)

Lukas: Extra pomysł!

Lukaninho: Ty lepiej steruj

Lukas: Jasna sprawa

Lukaninho: Uważaj!

Lukas: Co?

Lukaninho: Góra!

(Z obydwóch gardeł wydał się krzyk)

(Rozbili sie o drzwi domku)

Lukas: Żyjemy!

Lukaninho: Właź lepiej

James i Olimpia; Góra

(James i Olimpia stali u góry i zastanawiali się nad zjazdem)

Olimpia: To co robimy?

James: Musimy zejść

(Olimpia uśmiechnęła się do Jamesa)

Olimpia: Wierze, że ty coś wymyślisz

James: jasne, widzisz ten znak?

Olimpia: No pewnie

James: To na nim zjedziemy, jak na desce

(Jak wymyślili tak zrobili)

<Olimpia> Ale James jest niesamowity!

Fernando i Christina; Wejście na góre

(Christinie było widać, że jest zimno)

Fernando: ZImno ci, co?

Christina: Tak..

(Powiedziała z nadzieją)

Fernando: To chodź szybciej

Christina: Mogę się przytulić, hiszpańskie ciacho mnie rozgrzeje

Fernando: No sam nie wiem

<Fernando> Nie jest w moim typie..

(Christina się do niego przytuliła a że byli na krawędzi przewrócili się w doł  lecieli jako kula)

Alex i Alvaro; Góra

(Alvaro był wściekły a Alex jadła sobie cukier)

Alex: Chcesz troche?

Alvaro: Nie!

Alex: phi, i tak bym Ci nie dałą, haha!

Alvaro: To po co pytasz?

(Zapytał nie kryjąc nerwów)

Alex: Żeby się podzielić

(Alvaro się wściekł na maksa i kopnął śnieg i siadł na ziemi)

Jennifer i Alice

(Alice i Jennifer wylądowały w kościele..)

Jennifer: To idź się wyspowiadaj

Alice: Ja się wczoraj spowiadałam. Chodziło mi o Ciebie

Jennifer: Aha..Świetnie..

Alice: To idź to zrób

Jennifer: Jestem niewierząca!

Alice: Co!?

Jennifer: Nooo

<jennifer> Oczywiście żartuje

(Alice wyjęła wodę świeconą i Biblię)

ALice: To wykonam swoją powinność!

Lukaninho i Lukas; DOm-Pokój nr 3

(Dwóch panów na "L" weszło do pokoju nr 3, zauważyli tam w łóżku czytającego Jarosława)

Jarosław: Jakiś, kurwa problem?

Lukas: Nie...Co tu robisz?

Jarosław: Opalam się kurwa. Spierdalaj

Lukaninho: Zostawmy idiotę samego

(Jarosław gdy to usłyszał wyjął swojego bejsbola a nim się obejrzał ani jednego Lukasa nie było)

James i Olimpia; Tuż po wejściu

(I w domu zjawili się oni)

James: No jesteśmy

Olimpia: Dzięki, Tobie

James: Gdyby nie Ty nie wpadłbym na te pomysły

Olimpia: A tam, nie zartuj

James: Bez Ciebie jestem nikim

Olimpia: Nie kpij...

James: Nawet nieśmiałbym, ale skoro mi nie wierzysz..

(Udawał przygnębionego)

Olimpia: Ok, miło..Gdzie idziemy?

James: Chodź do kuchnii...

Fernando i Christina; Tylne wejście

(Fernando i Christina weszli tylnymi drzwiami, byli cali w śniegu. Otrzepali się)

Fernando: To co robimy?

Christina: Idziemy

Fernando: Masz racje, gzie?

Christina: Przed siebie

Fernando: Dobra, przepraszam

Christina: Za co?

Fernando: Za to na górze

Christina: Nie gniewam się

Alex i Alvaro; Góra

(Nadal stali u góry, Alvaro zobaczył jakiś cień)

Alvaro: To..! To..!

(Nie mógl z siebie tego wydusić)

Alex: Co?

Alvaro: To..To..Yeti!

Alex: Dobre, próbuj dalej!

Alvaro: Se..rio!

<Alvaro> Nigdy szybko nie biegam..Ale są wyjątki

(Złapał szybko Alex za biorda i pobiegł z nią)

(Yeti się wynurzył i posmutniał)

Alex: To było extra!

(Byli już w domu)

Fernando i Christina: Łazienka

(Obok łazienki przechodzili Christina i Fernando. Dziewczyna chytrze się uśmiechnęła)

Christina: Fernando, zajrzyj do łazienki

Fernando: Si

(Wchylił głowe do łazienki)

Fernando: Nic nie ma..Aaa!

(Christina wepchnęła go do łazienki i zatrzasła drzwi)

Christina; Hihi

(Przez drzwi było wszystko słychać)

Christina: Rozbieraj się, albo ja to zrobie! 

<Christina> W klasie zaliczyłam wszystkie 30 osób w 20 dni.

(Na ekranie pojawił się napis +18)

James i Olimpia; Kuchnia

(Spokojnie weszli sobie do kuchni)

Olimpia: Po co mnie tu przyprowadziłeś?

(James się uśmiechnął i poszedł do lodówki i wziął jakieś ciasto)

James: Ccesz po prostu podziękować

(Olimpia się zarumieniła)

Olimpia: Przecież nie musiałeś

James: Dla mnie ważniejsza od wygranej jesteś Ty

<James> Będzie z niej dobra kukiełka

Olimpia: Słodki jesteś

(Pocałowała go)

Lukaninho i Lukas; Pokój nr 10

(Kilka pokoi już odwiedzili, teraz była kolej na pokój nr 10)

Lukas: Wchodzę..

Lukaninho: Ok

(Lukas wszedł do środka)

Lukas: Czysto

Lukaninho Idę

(Lukas zauważył statuetkę Chefa)

Lukas: Mamy zwycięstwo

Lukaninho: To super...

Lukas: To co robimy?

Lukaninho: To co zawsze, przed siebie idziemy

Alice i Jennifer; DOM

(Jennifer uciekała przed Alice)

Jennifer: Daj mi spokój

Alice: To uwierz w Boga!

(Jennifer wpadła na pomysł stanęła przed nią)

Jennifer: Wiesz co? Wierze w szatana i jeśli się nie uspokoisz każe mu Cię wziąść do piekła!

(Alice chciała odpowiedzieć, lecz w tym momencie przez głośniki rozległ się w całym domu komunikat Chefa..)

CHef: Wszyscy mają zjawić się w salonie! Statuetkę znaleźli panowie na "L"!

Salon

(W salonie po środku stała choinka a pod nią prezenty, z lewej strony stał wielki szwedzki stół, a obok Chefa stał Jarosław..Wszyscy się zeszli)

Chef: W grze na pewno zostaną Lukaninho, Lukas i Jarosław

Wszyscy: Jarosław!?

Chef: Tak i dołączy do swojej byłej ekipy

James: Extra

Chef: Więc kto chce losować elimiacje?

(Wszyscy siedzieli cicho)

Chef: Skoro nikt nie chce, to ja to zrobię

(Gospodarz programu włożył ręke do urny)

Chef: A z grą się żęgna...

(Wyciąga karteczkę i mówi)

CHef: Alvaro! Sory ziom!

Alvaro: Trudno

CHef: Tam jest wyjście..

(Wskazał ręką drogę do wyjścia, którą się udał)

CHef: Jakieś pytania?

(Olimpia podniosła nieśmiało rękę, Chef nakazał zadać pytanie)

Olimpia: Ten Szwedzki stół dla kogo?

Chef: Dla osób bez których ten program by nie istniał

(Zawodnicy się wręcz wzruszyli)

Chef: Wchodźcie chłopaki!

(Weszli kamerzyści, reżyserzy itp.)

Chef: Lukas i Lukaniho jako nagrodę zjedzą z nami

Christina: A my?

(Chef wskazał ręką na rozlatujący się stół na koncu salonu, gdzie leżała breja)

Chef: Nie, dziękujecie

(Wszyscy pomrukiwali niezadowoleni)

Przy stole

(Byli wszyscy oprócz dwóch zwycięzców)

James: No to..Wesołych Świąt

Christina: Będzie wesoło...

Jennifer: Dobrze że odpadła ktoś od was

(Powiedziała wesoła)

Fernando: Yhy..A ja wam gratuluje zawodnika

(Jarosław to usłyszał)

Jarosław: Masz jakis problem?

Fernando: Zmień styl..

(Jarosław się zdenerwował i rozwalił stół)

<James> Nerwowy!

(Chef do pojawił się na ekranie)

CHef: To byłoby na tylę w imieniu producenta (LukaTv1), scenarzystów, moi  i zawodników życzę Wesołych Świąt!

Życzę wszystkich zdrowych i Wesołych Świąt!

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki